
Ta historia udowadnia, że miłość to najlepszy plan na życie. Minęło osiemnaście lat, odkąd Paulina i Igor powiedzieli sobie „tak”. Zawsze wierzyli, że razem mogą wszystko. Ale ostatnio życie rzuca im wyzwania, którym sprostanie wymaga odwagi, determinacji i… planu. Dziś są rodzicami dwojga nastolatków. Michalina i Mikołaj testują granice, a rodzicielskie zasady przegrywają z cyfrową rzeczywistością i młodzieńczym buntem. Do tego trzeba pomóc przyjaciółce Pauliny, Malwinie, i jej toksycznemu małżeństwu. Zmartwieniem jest również postępująca demencja matki Igora, odbierająca jej wspomnienia i siły. Na dodatek ich ukochane pismo dla kobiet walczy o przetrwanie w świecie, gdzie papier przegrywa z ekranem. Kiedy codzienność zaczyna ich przerastać, Paulina i Igor wpadają na pomysł, który może zmienić wszystko. Wysyłają dzieci do pensjonatu w Karpaczu, by tam pod czujnym okiem Adama nauczyły się pracy, obowiązków i tego, że w życiu nie ma nic za darmo. Czy ten plan zadziała, czy wywoła lawinę kolejnych problemów? Damy radę, kochanie to trzeci tom uwielbianej serii o Paulinie i Igorze, pełen wzruszeń, humoru i życiowej prawdy. Opowieść wciągająca, jak rozmowa z najlepszą przyjaciółką, i emocjonalna, jak chwila, gdy zrozumiemy, co jest w życiu naprawdę ważne.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Magdalena Krauze |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 9788368371123 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368371123 |
| Data premiery | 2025.03.11 |
| Data pojawienia się | 2025.02.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 19 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dacie wiarę, że to już trzeci tom o przygodach Pauliny i Igora. Ta dwójka jest już osiemnaście lat po ślubie. Mają dwoje nastoletnich dzieci, które testują ich granice cierpliwości.W dzisiejszych czasach ich rodzicielskie zasady przegrywają z internetem i oczywiście z buntem nastolatka.
Dodatkowo jakby tego było mało los zsyła im też inne problemy. Przyjaciółka Pauliny Malwina na problemy w małżeństwie. Mama Igora coraz częściej zapomina i podejrzewają, że zmaga się z demencją. I na koniec ich ukochana pismo powoli przegrywa walkę z internetem, już mało kto kupuje gazety w wersji papierowej.
To wszystko zaczyna ich już powoli przerastać, wpadają na genialny pomysł żeby wysłać dzieci do Karpacza, do Adama. Mają nadzieję, że tam nauczy a się tego, że nie ma nic za darmo, to że naczynia same nie znikają w zlewie, to że pranie samo się nie robi, to że kurze same się nie po wycierają i śmieci same się nie wyniosą. To wszystko, to jest praca i nikt za to wynagrodzenia nie otrzymuje, a miło by było gdyby do tej pracy poczuwali się wszyscy.
Czy ta lekcja życia zadziała na jej dzieci, a może sprawi jeszcze więcej problemów? Czy Paulina będzie miała jakąś złotą radę dla swojej przyjaciółki, co do jej małżeństwa? I jak poradzą sobie z demencją mamy Igora? No i oczywiście na koniec co dalej z pismem?
Przyznam, że bardzo polubiłam tę serię i byłam zaskoczona, że jest trzeci tom myślałam, że to już koniec, a tu bardzo miła niespodzianka.
Sama mam dwoje dzieci, aczkolwiek jeszcze nie nastolatków całe szczęście, bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę. Jest taka bardzo życiowa, rzeczywista, każdy rodzic pewnie zmagał się z takimi problemami, że dzieci mają w obecnych czasach nosy w telefonach i nie obchodzi ich zazwyczaj nic, co się dzieje w otoczeniu. Rodzice nieraz mówią jak do ściany, a do ich pociech po prostu, zwyczajnie nic nie dociera, można ich prosić i prosić, a oni jednym uchem wpuszczają, a drugim wypuszczają. I powiem wam, że fajnie by było mieć w takim zanadrzu opcję wywozu dzieci na taką lekcję przetrwania.
Główni bohaterowie, tak jak każdy w życiu codziennym zmagają się z problemami, to swoimi, to przyjaciół, to rodziny, to ktoś choruje, to ktoś się rozwodzi, i w tym wszystkim jesteśmy też my i nie możemy pozwolić samym sobie zapomnieć o sobie. W dzisiejszych czasach niestety, ale zazwyczaj na pierwszym miejscu w naszych życiach są inne osoby czy to dzieci, przyjaciele rodziny, rodzice, a my jesteśmy zazwyczaj gdzieś na szarym końcu. Oczywiście problemy innych też są ważne, jednak nie możemy zapominać też o sobie.
Przyznam, że tę książkę przeczytałam w mgnieniu oka, naprawdę nawet nie wiem kiedy ona mi się zwyczajnie skończyła. Ta historia była świetna i miałam wrażenie jakbym czytała o losach mojej koleżanki, czy też siostry. Polubiłam i głównych bohaterów jak i tych drugoplanowych, więc trochę ciężko mi było się z nimi rozstawać.
Jeśli jesteście ciekawi całej tej serii, która jest naprawdę bardzo rzeczywista i gwarantuję, że wciągnięcie się w każdą część.
Ostatni tom o Paulinie i Igorze, którego akcja toczy się wiele lat później niż zakończył się drugi tom.
Paula i jej mąż zmagają się z problemami dnia codziennego, chociaż ich miłość kwitnie to z ich dziećmi trzeba trochę zrobić porządek.
Do tego podupadająca na zdrowiu teściowa i problemy przyjaciółki oraz w pracy.
Muszę przyznać, że w tej części już nie znajdziemy tyle humoru co w poprzednich.
Jest bardziej refleksyjna, stonowana.
Dramat i romans oraz proza życia sprawiają, że ta część przygód naszych bohaterów jest inna ale co nie oznacza, że gorsza.
Dużo się dzieje, akcja jest dynamiczna i także skupia się już bardziej na innych postaciach niż nasza dobrze nam znana dwójka, chociaż nadal stanowią trzon tej historii.
Czuć, że to koniec ich przygód, że to dopełnienie trylogii i wszystko zostało już opowiedziane, co można wnioskować nie tylko po upływie czasu ale także tym, że więcej działo się wokół bliskich naszej pary niżeli u nich samych.
Ciepła, otulająca niczym kocyk historia o miłości, przyjaźni, rodzinie, wytrwałości.
O współpracy, empatii i życzliwości.
Wisienka na torcie przygód Pauliny i Igora, gdzie każdy ma swój własny happy end.
Cieszę się, że także Adam znalazł swoją miłość a nawet więcej, jego przyjaźń z Pauliną zaowocowała także miłością wśród następnego pokolenia.
Podobało mi się to, że niezmiennie nasi bohaterowie zmagali się z takimi problemami, jakie mogą spotkać każdego z nas a przede wszystkim nie było cudownego niemożliwego rozwiązania tylko takie, które są bardzo realne i mają rzeczywisty wpływ na życie ludzkie a nie stanowią niemożliwe do wykonania zadania.
Wszystko opiera się na relacjach międzyludzkich, zaufaniu, współpracy.
Refleksje pozostają z nami jakiś czas po lekturze i każdy z nas może z niej wynieść coś dla siebie, spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy i zauważyć pewne błędy, które tak naprawdę każdy z nas w pewnym momencie popełnia tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.
Cieszę się, że autorka dopisała ten tom i możemy zamknąć rozdział dotyczący przygód Igora i Pauliny, którzy zyskali swoje własne małe szczęście, otoczeni miłością.
Jak to mówią : małe dzieci mały kłopot, duże dzieci, duży kłopot...i właśnie o tym przekonują się Paulina i Igor. Ich dorastające pociechy potrzebują szkoły życia..tylko jak to zorganizować i sprawić by młodzi całkiem się nie obrazili, a czegoś nauczyli. Paulina wraz z przyjaciółką postanawiają zrobić coś tylko dla siebie i wyjechać nad morze. Tam Malwina opowiada smutną prawdę o swoim małżeństwie i macierzyństwie. Czy jest jeszcze szansa na uratowanie jej związku ? Jakie lekcje wyniosą z pobytu w Karpaczu młodzi gniewni?
Ach te dzieci....autorka w prawdziwy i bez owijania w bawełnę sposób pokazuje trudy rodzicielstwa. To "nic" , oczywiście w cudzysłowiu, urodzić dziecko, potem trzeba już je "tylko" wychować. Tylko jak w tym zagonionym, skomputeryzowanym i nastawionym na konsumpcję świecie znaleźć złoty środek? Jak przekazać tym chłonącym jak gąbka istotom co jest w życiu ważne, czego unikać, gdzie uważać, jak zawalczyć o siebie, zwłaszcza jeśli do czegoś upragnionego jest kolejka chętnych. Jak ważny jest przykład życia rodzica, jego zachowania.
Nasi bohaterowie, obudzili się jakby ze snu...kilka lat po czasie, ale może jednak nie będzie za późno na wpojenie młodzieży wartości według których trzeba żyć. To nie tylko powieść o rodzicielstwie, jego trudach ale i powieść o przyjaźni, miłości i poczuciu wielkiej krzywdy.
Cała trylogia jest warta uwagi i bardzo Wam ją polecam, zwłaszcza, że czyta się szybciutko, a na ich kartach znajdziecie wiele prawd życiowych.
Są książki, które czyta się miesiącami, ale też takie, które połyka się w ciągu kilku godzin i od razu poprawia się humor. Tak dokładnie jest z trylogią Magdaleny Krauze z Pauliną i Igorem w rolach głównych.
Trzecia „Damy radę, kochanie” część dzieje się 18 lat później. Małżeństwo Pauliny i Igora doczekało się dwójki dzieci. Michalina i Mikołaj to świetne, tylko bardzo rozpieszczone dzieciaki. Rodzice postanawiają zmienić ich podejście do życia, dlatego wysyłają tę dwójkę na ferie do pracy do pensjonatu Adama w Karpaczu. Czy rzeczywiście podstęp się uda, a dzieciaki przestaną być leniwe i samolubne? Czy nauczą się pracować i dzielić obowiązki?
Pierwszych kilka stron trochę mnie rozczarowało. Gdzie podział się ten lekki styl autorki z poprzednich części? Bardzo dużo moralizatorskich treści. Całe szczęście książka powoli się rozkręca i wraca lekkość pisania i czytania.
Dobra historia o miłości rodzinnej. Dzieci nie sprzątają pokojów, nie robią posiłków, nie piorą, nie mają obowiązków, ale bardzo kochają rodziców i dziadków. Różne oblicza miłości to najważniejsza część tej książki, ale też przecież poprzednich dwóch powieści. Jakoś tak słodko i ciepło wokoło serca się robi.
Choć sama książka nie tylko o słodkościach. Paulina i Igor przeżywają mnóstwo codziennych problemów rodzinnych, ale też w pracy, bo to akurat okres, kiedy załamuje się rynek prasy w Polsce. Ich gazeta ma kłopoty.
Jest jeszcze opowieść o znanej ze wcześniejszych części przyjaciółce Pauliny, Malwinie i jej mężu i Łukaszu. Po latach ich uczucie się gubi, Łukasz zaczyna upokarzać Malwinę, wciągając w tę grę swoich synów. Dopiero propozycja rozwodu uświadamia mu, że nie wyobraża sobie bez niej życia i że muszą ratować małżeństwo i rodzinę.
Kolejnym bardzo ważnym wątkiem, który dotyka wiele osób, jest postępująca demencja matki Igora. Dla całej rodziny choroba stanowi ogromne wyzwanie. Czy ich połączy, a może do reszty podzieli?
Myślę, że to świetna lektura dla tych, którzy cenią sobie życie rodzinne, mimo że walczą z różnymi problemami. Podnosi nastrój i sprawia przyjemność.
"- Wiesz, kochanie, życie to nie jest spacer po parku. Często przypomina wędrówkę po górach. Czasami jest stromo, czasami chmury zasłaniają widok, ale im wyżej się wdrapujesz, tym piękniejsze widoki na ciebie czekają."
Och!
No pięknie prezentuje się tą seria.
"Czekałam na ciebie"
"Zaufaj mi jeszcze raz"
skradły moje romantyczne serduszko.
I trochę szkoda, że to koniec losów Pauliny i Igora.
A może teraz, droga autorko, nadszedł czas Malwiny i Łukasza?
Nie tak łatwo być rodzicem.
O tym na własnej skórze przekonali się bohaterowie książki "Damy radę, kochanie".
Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka jak najlepiej.
Rozpieszcza je.
Chroni pod płaszczem bezpieczeństwa.
Wyręcza, wierząc, że wszystko to robi dla jego dobra.
Tymczasem nie zdaje sobie sprawy, jak wielką robi sobie i dla niego krzywdę.
Bowiem dziecko należy wszystkiego nauczyć, aby potrafiło poradzić sobie w dorosłym życiu.
Kiedy Paulina i Igor zdają sobie sprawę, że ich nastoletnie dzieci, absolutnie stronią od obowiązków domowych, olewają naukę i otaczają się nastoletnim buntem, postanawiają coś z tym zrobić.
Jak na zgrane małżeństwo przystało - wspólnie knują plan, wierząc w jego powodzenie.
Pragną, by ich dzieci doceniły to, co mają, bo mają naprawdę wiele.
Pragną, by zrozumieli, że nic nie jest za darmo, że aby coś osiągnąć, trzeba na to ciężko zapracować.
Pragną, by zmienili swoje nastawienie i oprócz obowiązków związanych ze szkołą i nauką, zajęli się także tymi związanymi z domem.
Czy jednak ich plan wypali?
Czy zbuntowani nastolatkowie faktycznie docenią ich starania?
"Damy sobie radę, kochanie" to książka, która pięknie wieńczy i scala serię o losach Pauliny i Igora.
Magdalena Krauze przedstawia w niej nie tylko problemy wychowawcze, czy błędy rodziców.
W tych trudach dnia codziennego ukazuje wzajemną miłość, szacunek i nieustanne wsparcie. Relacja głównych bohaterów jest tą godną naśladownia. Małżonkowie w każdym aspekcie mogą na siebie liczyć. Ich związek oparty jest na zaufaniu i przyjaźni.
Są ludźmi otwartymi, wyciągającymi pomocą dłoń do osób, które tej pomocy potrzebują. Są wyrozumiali.
Są ciepli.
Po prostu są dobrymi ludźmi i takimi ludźmi powinniśmy otaczać się na codzień.
To jest niezwykle cenne
Z całego serca polecam Wam tę trylogię
Czy macie tak czasami, że czytacie kolejny tom serii i nie opuszcza was wrażenie, że powstał on na siłę i można by się bez niego obyć? Zatem jeśli sięgnięcie po ostatnią część cyklu Magdaleny Krauze "Czekałam na ciebie" noszącą tytuł "Damy radę kochanie", to absolutnie nie pomyślicie w ten sposób. Teraz widzę jak bardzo ten trzeci tom był potrzebny, aby historia Pauliny i Igora była kompletna. Być może taki efekt osiągnęła autorka dzięki dużemu przeskokowi w czasie, bo wracamy do naszych bohaterów po osiemnastu latach i obserwujemy ich jako dojrzałych ludzi, którzy nadal pielęgnują swoje uczucie, ale także jak to w życiu bywa zmagają się z "dorosłymi" problemami, jakich nie brakuje nikomu.
Paula i Igor są już rodzicami dwójki krnąbrnych nastolatków, regularnie testujących granice cierpliwości matki i ojca. Zapanowanie nad fanaberiami małoletnich nie jest proste, ale opiekunowie wpadają na pomysł wysłania dzieci do przyjaciela, pod okiem którego mają nauczyć się życia i obowiązkowości. Ale czy nie będzie to aby zepchnięcie odpowiedzialności na Adama? Czy takie zesłanie to dobre rozwiązanie?
Niestety dzieci nie są jedynym zmartwieniem bohaterów, bo okazuje się, że pomocy potrzebuje również przyjaciółka Pauli jak również mam Igora.
Burze hormonów, pożary w życiu małżeńskim, zmagania z podeszłym wiekiem i chorobami jemu towarzyszącymi- jak to wszytko przetrwać i nie oszaleć? Igor powiedział: damy radę kochanie, więc pozostaje mieć nadzieję, że faktycznie dadzą.
Bardzo mi się podobała kolejna część serii od której zaczęła się twórczość pisarska Magdy Krauze. I tym razem autorka pokazała, że w jej powieściach nie ma czasu ani miejsca na owijanie rzeczywistości w kolorowy papierek, podczas gdy zmagania z codziennością nikogo nie oszczędzają.
Magda nie ubarwia, mówi o ludziach z krwi i kości i o ich bolączkach. Posługuje się językiem, jaki słyszymy i używamy na co dzień komunikując się z bliskimi. Dzieki temu niejeden czytelnik, choć pewnie częściej czytelniczka pomyśli: ej, ja też tak mam, to tak jak u mnie. Z bohaterami książek Magdy można się zaprzyjaźnić i utożsamić, bo to ludzie tacy jak my.
Jak zwykle gorąco polecam!