
NIC NIE JEST TYM, CZYM SIĘ WYDAJE. NAWET ZŁO.
Grupa dzieci dokonuje szokującego odkrycia. Przybyła na miejsce policja trafia na udręczoną kobietę uciekającą przed oszalałym mężczyzną. Czy to seryjny morderca, który grasuje w Kotlinie Kłodzkiej? Jego przesłuchanie odmieni wszystko. Szybko okazuje się, że nic nie jest takim, jak się wydawało. Czy wy również padniecie ofiarą niezwykłej manipulacji? A może prawda jest na wyciągnięcie ręki, tylko boicie się spojrzeć jej w oczy?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Max Czornyj |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8441-211-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384412114 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.30 |
| Data pojawienia się | 2026.04.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1077 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 50 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Nie uwierzysz, kto zabił" to książka, przy której przeżywałam różne "fazy czytania". Od ekscytacji, po znudzenie, przez napięcie, kończące się rozczarowaniem. Nie wiem co ostatnio się dzieje, ale książki Maxa Czornyja nie są już takimi pewniakami, jakimi były dla mnie kiedyś. Ostatnia książka, która mi się od tego autora podobała, to "Skrzywdzona", od tego czasu niestety mam coraz więcej zastrzeżeń, co do jego twórczości. Pytanie, czy ja po prostu robię się wybredna? Czy może jednak te książki są zbytnio przekombinowane? Możliwe, że ta dość długa przerwa w czytaniu, zmieniła moje smaki czytelnicze? Powodów może być bez liku i mogą być naprawdę różne, jednakże w tej recenzji nie będę się nad tym rozwodzić. Napisze po prostu jak ja, odebrałam całą tę historię.
Sam początek książki, wydał mi się dość intrygujący. Grupa dzieci podczas zabawy w ganianego, trafia na szokujące odkrycie. Wezwana zostaje policja, która przyjeżdżając na miejsce wezwania, trafia na uciekającą i krzyczącą kobietę, za która biegnie mężczyzna. Nikt nie wie o co chodzi, ale ta scena, wygląda dość dramatycznie...I tu autor postanawia przerwać rozdział i zaczyna retrospekcje, cofając się o trzy lata wstecz...Poznajemy historię Wiktora Abla, policjanta, który w ten czas zajmował się sprawą morderstw trzech nastolatków - powiem Wam, że tu było dość grubo, bo wyobraźnia i dosadne opisy zbrodni, wychodzą autorowi jak zawsze zacnie! I tak szczerze musiałabym Wam tu opisać więcej niż pół książki, żeby sklecić jakiś konkret, bo autor podzielił historię na cztery odcinki i w sumie każdy jest o czymś innym, co finalnie jest połączone, jednakże sama nie wiem jak to opisać, żeby było dobrze đ Jak toczyło się śledztwo i do jakich wniosków doszedł Wiktor Abel? Co się wydarzy w momencie, gdy odkryje on prawdę i złapie seryjnego mordercę, siejącego postrach wśród nastolatków? Jak przebiegnie przesłuchanie złapanego gagatka?
Początek książki mocno mnie zaintrygował, brutalne opisy zwłok, dziwne morderstwa i zagadka, w której brakuje jakichkolwiek powiązań i dowodów. Wszystko to sprawiło, że byłam bardzo ciekawa, jak autor rozkręci dalej całą historię... I w momencie gdy już tak bardzo czekałam na moment kulminacyjny, rozpoczynał się odcinek drugi i w sumie ten zamiast mnie wciągnąć, po prostu mnie znudził. Autor tak zamieszał, że ja w sumie nie wiedziałam o czym i o kim czytam, i co tak naprawdę ta postać wnosi do całych wydarzeń. Miałam wrażenie, że autor po jednym rozdziale, na następny dzień miał zupełnie inny pomysł niż początkowy i postanowił sobie trochę poeksperymentować. Ale wierząc jednak, że w kolejnym odcinku wyjaśni się więcej, przerzucałam dalej strony książki, robiąc sobie niekontrolowane drzemki ( nie wiem czy byłam zmęczona, czy po prostu tak bardzo nudna mi się wydawała ta część powieści, że oczy po prostu same się zamykały). Jednakże po czasie wszystko ładnie zaczęło się składać w całość, co napełniło mnie nowa nadzieją, na jakieś większe wrażenia! Odcinek trzeci już bardziej wpadł w moje gusta czytelnicze, coraz więcej rzeczy zaczynało się wyjaśniać, przez co faza "napięcia" była dość przyjemnym uczuciem. Podobało mi się to, jak autor dopasowywał puzzle, bo obraz całości klarował mi się coraz bardziej. I gdy przyszło do rozwiązania zagadki i połączenia wszystkiego w całość, ręce mi opadły... W życiu nie wpadłabym na takie "przedzakończenie" - inaczej tego nazwać nie umiem, zważywszy na to, że autor postanowił dopisać jeszcze jeden odcinek, który dla mnie powinien naprawdę nie istnieć. To on finalnie spowodował, że książka, mając jakikolwiek smak, naraz go straciła.. Ale wracając jeszcze do "przedzakończenia" - tutaj rzeczywiście sprawdziły się słowa tytułowe - "Nie uwierzysz, kto zabił" - owszem, byłam zaskoczona, pomimo tego, że wyjaśnienie było dla mnie bezsensowne - ale dobra, tak autor sobie wymyślił, ok. Przyjęłam, przetrawiłam i powiedziałam po prostu - "aha.." patrząc w ścianę. I gdyby tak właśnie zakończyła się ta historia, może dałabym jedną gwiazdkę więcej, albo ze dwie. Ale to ostateczne zakończenie, to już było dla mnie za dużo. Według mnie był to całkowicie zbędny zabieg... Max Czornyj przekombinował po całości, przez co jedyne co odczułam po przeczytaniu tej książki to radość, że mam to za sobą i zaczęłam się zastanawiać, czy ja rzeczywiście przeczytałam właśnie książkę Maxa Czornyja đ czy ktoś mu to dopisał "dla beki". Jednakże czytając posłowie wyjaśniło się co autor miał na myśli i dlaczego tak zrobił, co mnie osobiście w ogóle nie przekonało... dalej jestem zdania, że tym zakończenie sfanzolił sobie książkę - w moim odczuciu. Jeśli Wam się podobała to rozumiem, każdy ma swój gust. No ja czuje się rozczarowana książką "Nie uwierzysz, kto zabił". Spodziewałam się zdecydowanie czegoś lepszego i może bardziej z sensem. I choć styl pisania autora jest bezmienie ciekawy, bo są i mroczne momenty i te trzymające w napięciu, tak tutaj coś poszło trochę nie tak...
Patrząc na tytuł tej książki ciśnie mi się tylko jeden komentarz- „a jednak uwierzę”.
Zacznę od plusów.
To nie jest moje pierwsze spotkanie z autorem, lubię jego książki. Fabuła zawsze jest tajemnicza, mroczna, owiana jakimś sekretem. Uwielbiam to. Natomiast tutaj… czegoś mi zabrakło.
Krótkie rozdziały, które sprawiają, że nie da się skończyć na jednym rozdziale, jest on pisany tak, że książka właściwie czyta się sama- super! Do pewnego momentu nie mogłam się od niej oderwać, tym bardziej, że bohaterowie byli tak wykreowani, że każdy wyglądał jakby miał jakiś mocno skrywany sekret, który nie do końca powinien wyjść na światło dzienne… A później nastała ciemność. Sama nie wiem czego tutaj zabrakło. Nie polubiłam głównego bohatera, nużyły mnie jego przemyślenia o żonie, chciałam się skupić na strasznych opisach zbrodni, których dla mnie było za mało, a za dużo jego gadania. Więc już przy końcowych rozdziałach łapałam się na tym, że skoro na początku rozszyfrowałam kto za tym stoi, to chcę zobaczyć jak autor na końcu to wszystko zepnie. Czy będzie to logiczne i spójne. Zakończenie zaskakujące, tak je podsumuje.
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
Nie od zawsze byłam przekonana do twórczości Maxa Czornyja, ale ostatnie tytuły, które czytałam, „Uwierz jej” i „Kres zła”, sprawiły, że dołączyłam do fanek autora. Musiałam więc sięgnąć po najnowszą jego powieść, tym bardziej że jej brawurowy opis przyciąga i aż się prosi, żeby powiedzieć „sprawdzam!”. „Najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki przeczytacie”? Oczywiście uznałam to bardziej za chwyt reklamowy, bo w końcu co jest w stanie zaskoczyć taką starą wyjadaczkę thrillerów jak ja?
I co? I chylę czoła! Bo ta powieść okazała się totalnie nieprzewidywalna! Ale co ważne, mimo że tych zaskoczeń jest sporo, to wszystko jest ze sobą zgrabnie powiązane i zatacza pełne koło, domykając spójnie historię. Opowieść zaczynającą się jak klasyczny kryminał poznajemy z kilku perspektyw, a każda z nich ukazuje ją w zupełnie innym świetle, przewracając do góry nogami nasze wnioski i hipotezy. Czy zatem powinniśmy unikać zakładania czegokolwiek? Ależ nie, można się przy tym świetnie bawić, ale zdziwiłabym się, gdybyście odgadli rozwiązanie tej sprawy.
Bo trudno o cieńszą, bardziej rozmytą granicę pomiędzy sprawcą i ofiarą. Trudno też o bardziej wciągającą historię, z której pozostaje konkluzja, że jedną drobną i z pozoru nieistotną decyzją możemy zapoczątkować lawinę zdarzeń, której ruchów nawet nie jesteśmy świadomi. Bo w życiu nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi.
Podobało mi się, jak trafnie autor odsłonił naturę człowieka. Jej złożoność, ale paradoksalnie i prostotę, bo znając kogoś wystarczająco dobrze, można nim zręcznie manipulować i przewidywać reakcje. A w tej historii nie ma podziału na dobrych i złych bohaterów, tu każdy ostatecznie odsłania swą prawdziwą twarz i jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele.
Tu od początku nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a to, co pozornie tworzy pełny i niebudzący wątpliwości obraz, okazuje się jedynie elementem większej i zupełnie odmiennej rzeczywistości. Autor wplata w fabułę wątki budzące emocje - ciężką chorobę, wypadek, zagubienie pomiędzy rzeczywistością a urojeniami, żałobę - które jeszcze skuteczniej trzymały mnie przy lekturze niż same zwroty akcji.
Po przeczytaniu ostatniego zdania musiałam odtworzyć sobie w głowie raz jeszcze tę historię i wtedy wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce, tworząc kompletny i szokujący obraz. Bo tu nawet pozornie nieistotne zdarzenie jest jednym z kamyków lawiny, która się toczy… Na końcu zostałam z poczuciem głębokiej satysfakcji i refleksją, do czego zdolny jest człowiek z rozpaczy, miłości lub zemsty.
Grupa dzieci natrafia na makabryczne znalezisko - odnajduje brutalnie okaleczone zwłoki. Wezwana na miejsce policja podczas interwencji spotyka przerażoną kobietę, uciekającą przed agresywnym, niezrównoważonym mężczyzną. Kim jest tajemnicza kobieta i jaki ma związek z morderstwem? Śledczy rozpoczynają trudne dochodzenie, jednak z każdą chwilą atmosfera staje się coraz bardziej napięta, a prowadzące donikąd tropy tylko utrudniają schwytanie zabójcy.
„Nie uwierzysz, kto zabił”, to naprawdę dobry thriller, o czym przekonałam się na końcu. Max Czornyj wykonał piękny plot twist, który wprawił mnie w zdumienie. Do samego końca autor wodził mnie za nos, dając złudzenie, że wiem wszystko, by ostatecznie pokazać mi, że tak naprawdę nie wiem nic.
Czytając, miałam wrażenie, że mam przed sobą zwykłą książkę, która nie ma w sobie nic nadzwyczajnego. Ot thriller z kartami wyłożonymi na stół, jednak zakończenia nie mógłby przewidzieć chyba nikt. W zasadzie w tytule zadane zostało dobre pytanie, ponieważ tak naprawdę zabić mogło wiele osób, ale kto zrobił to naprawdę, dowiedzie się, jeśli przeczytacie tę pozycję.
Opis z tyłu okładki zdradza nam niewiele, więc sięgając po książkę mamy do czynienia z owianą tajemnicą fabułą. Mamy tu grupę młodych ludzi, którzy lubią się zabawić, zrozpaczoną matkę, która nie może się pogodzić ze śmiercią jedynej córki, policjanta, który chce pomóc chorej żonie i dochodzenie, w które wplątani są wszyscy z nich. W zasadzie ciężko coś więcej napisać, by nie zdradzić istotnych szczegółów.
Nie powiedziałabym, że tempo tej powieści ma zawrotną prędkość, raczej rozgrywa się powoli. Podzielona została ona na trzy części, z której każda przedstawia nam inną perspektywę. Warto poświecić również chwilę czasu na posłowie, gdyż autor wyjaśnia nam, w jaki sposób tworzył tę książkę i dlaczego właśnie tak, co również może mieć wpływ na jej odbiór.
„Nie uwierzysz, kto zabił” to thriller, który najlepiej smakuje wtedy, gdy da się mu poprowadzić i nie próbuje się zbyt szybko odkryć wszystkich kart. To książka dla czytelników lubiących zagadki, niedopowiedzenia i takie zakończenia, po których jeszcze długo układa się wszystko na nowo w głowie. Zdecydowanie warto dać się zaskoczyć.
„Nie uwierzysz kto zabił” to najnowszy thriller autora, oparty głównie na manipulacji, tajemnicach i nieustannej grze z czytelnikiem. Książka mocno stawia na atmosferę niepewności - praktycznie każda postać może coś ukrywać, a autor prowadzi fabułę tak, by stale podsuwać nowe tropy i podważać wcześniejsze przypuszczenia.
To jedna z tych powieści, które bardzo mocno bazują na efekcie zaskoczenia. Autor celowo prowadzi czytelnika w różnych kierunkach, przez co podejrzenia zmieniają się praktycznie co kilka rozdziałów. To również jedna z tych książek, które najlepiej czytać bez poznawania zbyt wielu szczegółów fabuły wcześniej ?
Przez całą historię towarzyszy nam duszna atmosfera gęsta od podejrzeń, poczucie ciągłego niepokoju, emocjonalny chaos bohaterów, narastająca paranoja i brak pewności, komu można ufać. To thriller pełen manipulacji i fałszywych tropów, w którym do samego końca trudno zaufać komukolwiek. Bardzo lubię pióro autora - jest lekkie i dynamiczne, dzięki czemu książkę czyta się niezwykle szybko. Sprzyjają temu również krótkie rozdziały oraz liczne cliffhangery, którymi autor skutecznie podkręca napięcie i gra emocjami czytelnika. Jednocześnie jest to bardziej thriller rozrywkowy niż ciężki, mroczny kryminał nastawiony na realizm śledczy. Kłamstwa, sekrety, manipulacja, pozory, zemsta, trauma, nieufność oraz relacje międzyludzkie pełne napięcia tworzą historię, która potrafi wciągnąć od pierwszych stron.
Pierwsze wrażenie? Mroczne, szybkie i ostro cięte. Okładka zapowiada krew i adrenalinę, a pierwsze strony… wbijają w fotel. To thriller, który nie daje oddechu?
„Nie uwierzysz, kto zabił” to książka mistrza mrocznych intryg, Maxa Czornyja, która wciąga bez reszty już od pierwszych stron. Akcja rozgrywa się w malowniczej, ale skrywającej mroczne sekrety Kotlinie Kłodzkiej.
Wszystko zaczyna się od szokującego odkrycia, jakiego dokonuje grupa dzieci podczas beztroskiej zabawy. Na miejscu pojawia się policja, która zastaje udręczoną kobietę uciekającą przed oszalałym mężczyzną.
Czy to seryjny morderca terroryzujący okolicę? Jego przesłuchanie wszystko zmieni, bo tu nic nie jest oczywiste, a każda prawda ma wiele warstw. Jest to opowieść o wyrafinowanej manipulacji, w której czytelnik sam pada ofiarą iluzji, a do samego końca nie ma pewności, co jest prawdą.
Dawna tajemnica wraca jak bumerang, a podejrzani się mnożą. Max Czornyj bawi się czytelnikiem, rzucając fałszywe tropy i ja kilka razy dałam się nabrać. Momentami podejrzewałam WSZYSTKICH, łącznie z bohaterem drugoplanowym, który tylko robi kawę ?????
Bohaterowie – nie ma tu aniołów. Każdy ma coś na sumieniu, każdy coś ukrywa. Główna postać (nie powiem kto!) działa na nerwach, ale właśnie to sprawia, że chce się czytać dalej. W tej historii nie znajdziesz wyraźnego podziału na dobrych i złych. Jej siłą jest to, że każda postać istnieje w szarej strefie, a ich intencje są podszyte niepokojącą dwuznacznością. Najwięcej emocji budzi para głównych podejrzanych – "oszalały mężczyzna" i "udręczona kobieta" – uciekająca przed nim w chwili przyjazdu policji. Max Czornyj genialnie bawi się ich motywacjami, zmuszając czytelnika do nieustannego weryfikowania, kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto drapieżnikiem. Atmosferę gęstego napięcia budują też funkcjonariusze prowadzący śledztwo. Ich śledztwo jest nieustannie atakowane fałszywymi tropami, a oni sami muszą mierzyć się z własnymi słabościami i traumami, co jest znakiem rozpoznawczym autora. W tę historię wpleciony jest też wątek grupy dzieci, których przypadkowe odkrycie uruchamia lawinę dramatycznych wydarzeń. Ta perspektywa dodaje całej historii warstwy niepokoju i brutalnie konfrontuje dziecięcą niewinność z dorosłym okrucieństwem.
Cała ta galeria wielowymiarowych postaci sprawia, że powieść aż kipi od skrajnych i autentycznych emocji, a Ty, jako czytelnik, od samego początku stajesz się aktywnym uczestnikiem śledztwa. Będziecie czuć paranoję, frustrację i to uczucie „zaraz coś wyskoczy zza rogu”.
Tempo akcji – dramatycznie szybkie. Krótkie rozdziały, dialogi ostre jak żyletka. Max Czornyj nie marnuje czasu na opisy łąki o zachodzie słońca. Jest mrocznie, dynamicznie, czasem brutalnie. Styl? Surowy, mocny, telewizyjny – widzę to jako serial na platformie streamingowej ?
Dla kogo?
Spodoba się fanom szybkich, wciągających thrillerów psychologicznych. Jeśli lubicie historie, w których nic nie jest takie, jak się wydaje, będzie to dla Was idealna lektura. Dla fanów Mroku czy Zaginionej… ale też dla tych, którzy myślą, że zawsze wiedzą, kto zabił. TU naprawdę nie zgadniesz. Jeśli lubicie, kiedy wściekli bohaterowie sami wymierzają sprawiedliwość – to Wasza książka. Uwaga tylko: nie dla wrażliwych na przemoc.
Moja ocena: 10/10
BRUNETTE BOOKS