
Świat milknie pod śniegiem, mróz ścina krew w żyłach, a pod nieskazitelną warstwą bieli kryją się najmroczniejsze sekrety. Kiedy w zimowym lesie zostaje odnalezione ciało młodej kobiety, Anita Bauer – ambitna technik kryminalistyki, dla której to jedna z pierwszych poważnych spraw – szybko zaczyna wątpić w oficjalną wersję wydarzeń. W tym samym czasie Maciej Wajda – doświadczony psychotraumatolog – angażuje się w niepokojącą historię mężczyzny cierpiącego na poważną lukę w pamięci. Gdy tajemniczy pacjent zaczyna podejrzewać, że w czasie, którego nie potrafi sobie przypomnieć, mógł dopuścić się zbrodni, Wajda musi zmierzyć się nie tylko z cudzymi wspomnieniami, ale również z własną przeszłością. Dwie historie. Jedna tajemnica. I lód, w którym zamknięta jest prawda. Mroczny, nasycony skandynawskim klimatem kryminał o winie, odpowiedzialności i granicach ludzkiego umysłu. Bo czasem najgorszy nie jest ten, kto zabił. Lecz ten, kto pamięta.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Izabela Janiszewska |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68800-20-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368800203 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.05.06 |
| Data pojawienia się | 2026.04.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 708 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 14 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 3 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Izabela Janiszewska posiada rzadką i niezwykle cenną dla autora kryminałów umiejętność: potrafi bezbłędnie wodzić czytelnika za nos. Kiedy wydaje nam się, że ułożyliśmy już wszystkie elementy fabularnej układanki, autorka jednym zręcznym ruchem burzy nasz porządek, zostawiając nas z poczuciem całkowitego zaskoczenia. „Zamknięte w lodzie” to książka, która w genialny sposób bawi się naszymi domysłami, a jej finał to prawdziwy emocjonalny nokaut.
Powieść otwiera tajemnicza, urwana historia sprzed lat. Na początku jawi się ona jako oderwany od rzeczywistości fragment, jednak Janiszewska snuje swoją opowieść tak precyzyjnie, że kluczowe znaczenie tego prologu i jego bolesny ciężar zrozumiemy dopiero na samym końcu. Ten zabieg od razu narzuca czytelnikowi stan permanentnej czujności.
Główna oś fabuły rzuca nas w sam środek mroźnej, surowej zimy, która przywodzi na myśl najlepsze skandynawskie thrillery. Pod nieskazitelnym śniegiem kryją się brudne sekrety. Gdy w lesie zostaje znalezione ciało młodej dziewczyny, do akcji wkracza Anita Bauer – młoda, ambitna technik kryminalistyki. Choć to jej początki w branży, brak rutyny staje się jej największą zaletą: Anita szybko zauważa, że oficjalna wersja śledczych jest zbyt gładka, by była prawdziwa.
W tym samym czasie poznajemy Macieja Wajdę, doświadczonego psychotraumatologa, który mierzy się z nietypowym przypadkiem. Trafia do niego pacjent z głęboką luką w pamięci, który żyje w panicznym strachu, że w czasie, którego nie pamięta, dokonał makabrycznej zbrodni. Wajda, grzebiąc w cudzym umyśle, nieoczekiwanie musi otworzyć również własne, dawno zamknięte szuflady z przeszłością. Co łączy te dwa wątki? Odpowiedź tkwi głęboko pod lodem.
Największą siłą tej książki, poza genialną intrygą, jest jej styl. Izabela Janiszewska, z racji swojego dziennikarskiego doświadczenia, pisze w sposób niezwykle oszczędny, chłodny i chirurgicznie precyzyjny. Nie znajdziecie tu zbędnych opisów czy literackich ozdobników. Autorka dawkuje informacje o bohaterach z ogromną powściągliwością. Zamiast podawać nam wszystko na tacy, zostawia w życiorysach postaci białe plamy. Efekt? Jako czytelnicy natychmiast próbujemy te luki zapełnić. Snujemy własne domysły, analizujemy każde słowo i zanim się obejrzymy – jesteśmy już całkowicie pochłonięci przez tę gęstą, duszną atmosferę.
Bohaterowie są boleśnie autentyczni, pełni skaz i ludzkich słabości. Dla Janiszewskiej sama zbrodnia to zaledwie pretekst do zajrzenia w najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, zbadania natury traumy oraz mechanizmów wypierania winy. „Zamknięte w lodzie” to porywający, głęboki kryminał psychologiczny, który udowadnia, że czasem najgorsze wcale nie jest to, co człowiek zrobił, ale to, co zdołał zapamiętać. Ponad trzysta stron czytelniczej przyjemności dla każdego fana gatunku.
Anita Bauer – młoda, ambitna technik kryminalistyki zabiera nas w emocjonującą podróż do swojego świata, gdzie nauka spotyka się z tajemnicą, a każdy najmniejszy ślad może stać się kluczem do rozwiązania ogromnej zagadki.. Do rzeczywistości dalekiej od telewizyjnych mitów, ale pełnej niebagatelnych odkryć, choć wymaga to cierpliwości, precyzji i uważnej obserwacji. Tu chłodny umysł w obliczu ludzkiej tragedii to podstawa, bo główne zadanie to pomóc przemówić prawdzie.. A ta bywa brutalna, nieobliczalna i bolesna..
Kobieta będzie miała jednak towarzystwo. Maciej Wajda, doświadczony psychotraumatolog, wprawiony w podróżach przez krajobrazy ludzkich doświadczeń, od najgłębszego cierpienia po niezwykłą siłę przetrwania, człowiek, który na co dzień spotyka ludzi noszących niewidzialne rany – osobiście zaangażuje się w policyjne śledztwo i będzie towarzyszył Anicie w drodze przez chaos do prawdy.
„Zamknięte w lodzie” to klimatyczny thriller w autorskim stylu Autorki. Jest kryminalnie, mrocznie, intrygująco. Ta historia ma nie jedno dno i z całą pewnością jest w stanie oczarować nie tylko wielbicieli gatunku.
Z nadzieją na kontynuację – polecam.
To, co wyparte, nie znika. Jest tylko schowane pod bardzo grubym dywanem i prędzej czy później ktoś musi się o to potknąć."
Przez lata czytania kryminałów rzadko kiedy zdarza mi się trafić na książkę, która potrafi autentycznie zmrozić krew w żyłach i sprawić, że podczas lektury sprawdzam, czy drzwi do pokoju są na pewno zamknięte. Kiedy za oknem robi się chłodniej, a ja sięgam po kolejną powieść z dreszczykiem, szukam czegoś więcej niż tylko prostej zagadki i rozwikłania tożsamości mordercy. Ostatnio w moje ręce wpadła najnowsza propozycja od autorki, której styl cenię za bezwzględną precyzję w portretowaniu ludzkich słabości, i muszę przyznać, że to była niesamowita, literacka podróż. Powieść "Zamknięte w lodzie" wciągnęła mnie od pierwszej strony i trzymała w swoim lodowatym uścisku aż do samego, absolutnie niespodziewanego finału.
Autorka mistrzowsko buduje tutaj gęsty, wręcz duszny klimat, który od razu skojarzył mi się z najlepszymi tradycjami skandynawskich thrillerów. Zima w tej opowieści nie jest jedynie tłem dla rozgrywających się wydarzeń, ale pełnoprawnym, mrocznym bohaterem, który paraliżuje strachem i skutecznie zaciera ślady ludzkich niegodziwości. Kiedy w zimowym lesie, pod grubą warstwą nieskazitelnego śniegu, zostaje odnalezione ciało młodej kobiety, w powietrzu od razu zaczyna unosić się zapach niewyjaśnionej tajemnicy. Ten lodowaty krajobraz staje się sceną dla dramatu, w którym natura i ludzkie sumienie toczą bezwzględną walkę o przetrwanie.
W samym środku tego lodowatego piekła poznajemy Anitę Bauer, ambitną technik kryminalistyki, która stawia swoje pierwsze kroki przy tak poważnym i skomplikowanym śledztwie. Bardzo polubiłam tę bohaterkę za jej determinację, intuicję i nieustępliwość, które nie pozwalają jej bezkrytycznie przyjąć oficjalnej wersji wydarzeń serwowanej przez przełożonych. Anita czuje pod skórą, że ta sprawa ma drugie, znacznie mroczniejsze dno, a nieskazitelna biel śniegu kryje sekrety, o których wielu wolałoby na zawsze zapomnieć. Śledzenie jej pracy, drobiazgowego zbierania dowodów i walki z własnymi słabościami było dla mnie ogromną przyjemnością i trzymało mnie w ciągłym napięciu.
Równolegle autorka wprowadza nas w świat Macieja Wajdy, doświadczonego psychotraumatologa, który w tym samym czasie mierzy się z niezwykle niepokojącym przypadkiem medycznym. Trafia do niego pacjent dotknięty głęboką amnezją, człowiek zagubiony we własnym umyśle, który zaczyna przeraźliwie bać się samego siebie. Najgorsze przychodzi w momencie, gdy ten zagadkowy mężczyzna zaczyna podejrzewać, że w czasie odciętym z jego pamięci mógł dokonać potwornej zbrodni. Postać Macieja i jego zmagania z ludzką psychiką to absolutny majstersztyk, który zmusza do refleksji nad tym, jak skomplikowanym narzędziem jest nasz mózg.
Obie te historie, choć początkowo wydają się biec zupełnie niezależnymi torami, z każdym kolejnym rozdziałem zaczynają subtelnie się przenikać, tworząc fascynującą sieć powiązań. Autorka genialnie dawkuje emocje i manipuluje faktami, sprawiając, że jako czytelniczka czułam się momentami tak samo zagubiona jak pacjent cierpiący na lukę w pamięci. Przeszłość Macieja również zaczyna dawać o sobie znać, co tylko potęguje poczucie osaczenia i wszechobecnego niebezpieczeństwa. Ta wielowarstwowość fabuły sprawiła, że nie potrafiłam odłożyć książki choćby na moment, całkowicie zatracając się w czytaniu.
To, co najbardziej uderzyło mnie podczas lektury "Zamknięte w lodzie", to niesamowita atmosfera pełna niedopowiedzeń i psychologicznej głębi. Książka nie opiera się na tanich efektach czy bezmyślnej brutalności, lecz na subtelnym, powolnym obnażaniu prawdy o ludzkiej winie i odpowiedzialności za własne czyny. Autorka stawia przed nami niezwykle trudne pytania o granice ludzkiego umysłu oraz o to, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by chronić własne sekrety. Zaczynamy rozumieć, że czasem to wcale nie sam akt odebrania komuś życia jest najgorszy, ale właśnie brzemię pamięci, które trzeba dźwigać przez resztę dni.
Muszę wspomnieć o samym zakończeniu, które po prostu zwaliło mnie z nóg i sprawiło, że po przeczytaniu ostatniego zdania jeszcze długo siedziałam w ciszy. Choć w trakcie czytania snułam własne teorie i próbowałam dopasować do siebie poszczególne elementy tej lodowej układanki, finał okazał się całkowicie niespodziewany i zaskakujący. Wszystkie luźne wątki połączyły się w jedną, spójną i porażającą całość, która zostawia czytelnika z poczuciem głębokiego niepokoju. To rzadka umiejętność, by tak sprytnie wyprowadzić w pole doświadczonego miłośnika gatunku, i za to należą się autorce ogromne brawa.
Gorąco polecam tę pozycję każdemu, kto w literaturze szuka czegoś więcej niż tylko szybkiej rozrywki na jeden wieczór. "Zamknięte w lodzie" to porywający, niesamowicie wciągający i momentami wręcz duszny thriller psychologiczny, który na długo zapada w pamięć i nie pozwala o sobie zapomnieć. Jeśli lubicie mroczny klimat, skomplikowanych bohaterów i zagadki, które rozwiązuje się z zapartym tchem do samego końca, to ta książka po prostu musi znaleźć się na Waszych półkach. Dla mnie to jedna z najlepszych i najbardziej klimatycznych powieści tego roku, do której z pewnością jeszcze kiedyś wrócę.
Anita Bauer zaczyna pracę w zespole techniki kryminalistycznej. Dostaje przydział do wezwania dotyczącego samobójstwa kobiety w lesie pod Kierszkiem. Aspirantka dokładnie zbiera ślady, analizuje dane, ale intuicja podpowiada jej, że coś nie do końca jest w porządku. Nie chce się wychylać i bezpodstawnie drążyć sprawy, narażając się na drwiny kolegów, jednak odpuścić również nie potrafi. Jest ambitna, rzetelna i bardzo pracowita.
Tymczasem do Macieja Wajdy, psychologa, zgłasza się mężczyzna z prośbą o pomoc w odzyskaniu wspomnień. Twierdzi, że dręczy go przeczucie, że zrobił coś złego i nie może poradzić sobie z luką w pamięci. Zjawisko fugi dysocjacyjnej jest bliskie Wajdzie i podejmuje się próby wsparcia, jednak nie opuszcza go dziwny niepokój…
Gdy drogi Anity i Macieja się przecinają, śledztwo rusza z miejsca. Na jaw wychodzą kolejne fakty, powiązania, okoliczności…
Autorka świetnie splata wątki, oferując czytelnikowi sporą dawkę rzetelnej wiedzy. Zamiast powierzchownego traktowania tematu, dostajemy fascynujące, pełne detali wejrzenie w pracę kryminologa oraz w tajniki psychiatrii i ludzkiego umysłu. To właśnie granice ludzkiej psychiki są tu kluczowym elementem thrillera - niepewność co do tego, co jest prawdą, a co wytworem obronnym mózgu.
Izabela Janiszewska po raz kolejny udowadnia, że doskonale czuje reguły gatunku. Jej powieść to mroczny thriller psychologiczny, w którym chłód i lód to nie tylko elementy zimowej scenerii, ale przede wszystkim precyzyjna metafora ludzkiej psychiki po przeżytej traumie.
„Zamknięte w lodzie” to znakomicie napisany kryminał o winie, odpowiedzialności i cenie, jaką płacimy za wyparcie traumy. Wyraziści bohaterowie, mroczna atmosfera i świetne tempo sprawiają, że od tej książki po prostu trudno się oderwać.
W lesie zostają odnalezione zwł0ki kobiety. Wszystko wskazuje na to, że popełniła samob.ójstwo, jednak według technik kryminalistycznej, Anity Bauer, jeden malutki szczegół tutaj się nie zgadza… Tymczasem do znanego psychotraumatologa zgłasza się mężczyzna, który nie pamięta, co robił przez 2 tygodnie swojego życia, ale jest przekonany, że dopuścił się czegoś strasznego. Tutaj jednak też pojawiają się pewne wątpliwości…
Zaczęłam czytać tę powieść późnym wieczorem. I to był błąd, bo potem jeszcze długo nie mogłam zasnąć, mając przed oczami sceny opisane w książce… Od samego początku czuć tajemnicę, a atmosfera jest wręcz nieprzyzwoicie niepokojąca. Mamy tutaj wszystko, co lubię w tym gatunku, począwszy od ciekawie skonstruowanej zagadki, aż po wciągający styl pisania Autorki, który nie pozwala odłożyć książki bez poczucia winy. Jest tajemnica sprzed lat, pojawia się motyw traumy, a mrok osacza czytelnika wręcz klaustrofobicznie. Chcę jeszcze wspomnieć, że to druga książka, w której bohaterka zajmująca się śledztwem jest technikiem kryminalistyki. Myślę, że to ciekawa alternatywa dla posępnych, uzależnionych od alk0holu komisarzy. Ich też oczywiście lubię, ale dobrze czasem poznać historię z perspektywy kogoś innego ? I dobrze było dowiedzieć się czegoś na temat pracy techników.
Książki pani Izabeli to zawsze wyśmienita, przepełniona emocjami rozrywka. Ten tytuł ląduje w czołówce moich ulubionych książek Autorki. Na długo zostawi po sobie ślad w moim sercu i w głowie. Polecam najmocniej
Thriller, który od pierwszych stron otula chłodem nie tylko zimowej scenerii, ale także ludzkiej psychiki. Autorka buduje napięcie z niezwykłą subtelnością, bez tanich chwytów i przesadnej brutalności. Zamiast tego dostajemy historię pełną ciszy, niedopowiedzeń i rosnącego poczucia, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie mroczniejszego niż początkowo się wydaje.
Najmocniejszym elementem jest psychologiczna warstwa związana z pamięcią i mechanizmami obronnymi ludzkiego umysłu. Motyw luki we wspomnieniach nie służy tutaj wyłącznie budowaniu zagadki kryminalnej. Staje się ona osią całej historii. Autorka pokazuje, jak nasz umysł potrafi chronić człowieka przed tym, czego nie jest gotowy udźwignąć. Czasem te najgroźniejsze rzeczy nie zawsze chowają się w śladach na ciele.
Zimowy krajobraz nie jest jedynie tłem dla śledztwa. Staje się częścią opowieści, potęgując uczucie izolacji i chłodu. Autorka świetnie wykorzystuje kontrast między sterylną precyzją pracy kryminalistycznej a chaosem ludzkich emocji. Śledztwo prowadzone jest wielotorowo, ale ani przez moment nie traci spójności. Każdy trop wydaje się prowadzić w innym kierunku, a atmosfera narastającej paranoi sprawia, że z czasem zaczyna się podejrzewać niemal wszystkich.
„Zamknięte w lodzie” to kryminał, który działa bardziej na psychikę niż na potrzebę sensacji. To historia o tym, jak łatwo można zagubić granicę między prawdą a tym, co umysł pozwala pamiętać. Autorka stworzyła opowieść chłodną, inteligentną i niezwykle angażującą emocjonalnie. Taką, która zostawia po sobie nie tylko satysfakcję z rozwiązanej zagadki, ale też niepokój, który długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Od razu powiem, że zachwyciła mnie wielowątkowa fabuła, ale przede wszystkim dokładnie odwzorowane techniki kryminalne, przedstawione wnikliwie, obrazowo, prawdziwie. Czułam, że naprawdę uczestniczę w tym śledztwie. Ślady, po których pozwoliła mi stąpać autorka, dały przestrzeń na własną interpretację zdarzeń. Analizowałam podane fakty, próbowałam przechytrzyć policjantkę i być o krok przed nią. Tak sobie wyobrażam dobry kryminał, w który się wsiąka, a nie stoi z boku.
Genialna bohaterka Anita oraz Maciej z intrygującą przeszłością – to podobno początek serii, więc w ciemno sięgnę po kolejną. Wszystko się tu zgadza, tajemnica, sprytne tropy, nieoczywiste rozwiązania i niebanalne postacie. Moją uwagę zwróciły również opisy aury, liryczne, jak z literatury pięknej. Przez książkę sunie się bez wysiłku, jak po zmrożonej trafili, nieskalanej jeszcze ostrą łyżwą.
„Zamknięte w lodzie” to bardzo dobry kryminał z wielowątkowym śledztwem, którego elementy łączą się w bardzo wytrawną całość z lodem, by ochłodzić głowę czytelnika. Otoczenie i dokładne ukazanie pracy techników kryminalnych dodaje smaczku, a intrygujący temat fugi dysocjacyjnej podwaja satysfakcję ze zgłębiania wiedzy. Widać ogromną pracę autorki przy przygotowaniu potrzebnych materiałów, a przedstawiona amnezja pod wpływem silnych emocji jest mocnym punktem powieści. Zdanie, które pozostanie we mnie na długo: „...jeśli psychika tak skutecznie broni dostępu do wspomnień, to najczęściej robi to, żeby nas przed nimi chronić...” Czytajcie, bo warto.