
Twierdzi, że nie zabiła. Ale przeciez już raz popełniła zbrodnię.
Trzydziestoczteroletnia Sabina Gancarek nie mała łatwego dzieciństwo, a teraz przeżywa równie trudną dorosłość. Kiepsko odnajduje się wśród ludzi, nie ma rodziny i pracy, a zaburzenia depresyjno-lękowe próbuje opanować za pomocą leku, który dopiero niedawno wszedł do użycia. Z uwagi na możliwe efekty uboczne zażywający go pacjenci pozostają pod obserwacją.
Gdy w wyniku brutalnego morderstwa ginie kobieta odpowiedzialna za zwolnienie Sabiny z pracy, bohaterka trafia na celownik policji. Czy terapia, której się poddała, mogła obudzić mroczną część jej natury? Gdzie Sabina była w noc morderstwa i gdzie będzie, gdy… dojdzie do następnego?
Klaudia Muniak opowiada o lęku wobec nowinek medycznych i o tym, jak wychowanie w przemocowej rodzinie wpływa na dalsze życie. To thriller, którego czytanie wywołuje jeden skutek uboczny – sprawia że wszystko inne schodzi na drugi plan.
„Zagadka, misterna aura, sączące się napięcie. Nie zabiłam to thriller kompletny, całkowicie wciągający w swój skomplikowany świat. Czy pamięcią można manipulować? Co jest prawdą, a co iluzją? Nie zmrużycie oka, nim nie zbierzecie w całość tej mistrzowsko porozrzucanej układanki”. – Małgorzata Oliwia Sobczak
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Klaudia Muniak |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Numer ISBN | 978-83-67551-27-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367551274 |
| Data premiery | 2023.02.22 |
| Data pojawienia się | 2023.02.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Znałam nazwisko autorki, jednak nie czytałam jej poprzednich książek. Jako nowa zapowiedź wydawnictwa postanowiłam spróbować. Czy było warto?
'Przekonałam się na własnej skórze, że wymuszona życzliwość wyrządza więcej szkód, niż mogłoby się wydawać. Zderzyłam się z nią dziesiątki razy.'
Sabina nie miała łatwego dzieciństwa, a w dorosłym życiu jest jej równie ciężko. Ma problem ze znalezieniem się wśród ludzi, szczególnie w nowym towarzystwie. Na dodatek straciła pracę przez kobietę, która właśnie została zamordowana. Wszystkie podejrzenia padają na Sabinę. Czy to właśnie kobieta zabiła swoją byłą szefową w akcie zemsty? A może za morderstwem kryje się coś więcej?
Historia opowiadana jest głównie z perspektywy Sabiny. Dzięki temu od samego początku wchodzimy w klimat, który jest swego rodzaju oderwaniem od rzeczywistości. Wraz z główną bohaterką próbujemy zorientować się co jest rzeczywistością, a co fikcją. Zabieg był o tyle trafiony, że podczas lektury miałam wrażenie, że w mojej głowie też wszystko się ze sobą miesza. Czy można popełnić zbrodnię nie pamiętając tego wydarzenia? Czy nasz mózg faktycznie broni się przed sytuacjami, które mogą sprawić nam kłopoty?
'Lepiej się za dużo nad sobą nie użalać, nawet kiedy ma się ku temu dobry powód. Ja mam tych powodów co najmniej kilka.'
Pierwszy, ale z pewnością nie ostatni thriller autorki. Bardzo dobra historia. Klimat niesamowicie mroczny i psychodeliczny. Do końca nie wiemy tak jak i sama bohaterka co jest prawdą, a co zostało wytworzone wyłącznie w jej głowie. I również do ostatnich stron nie udało mi się rozwiązać zagadki, a było ono bardzo zaskakujące. Polecam, nie zawiedziecie się!
'Jestem przecież silna. Jestem. Udowodniłam to już kiedyś, mogę zrobić to po raz drugi.'
Życie Sabiny nie było usłane różami. Trudne dzieciństwo i zbrodnia odbiły piętno na jej zdrowiu psychicznym, pozostawiajac po sobie ślad w postaci zaburzeń depresyjno-lękowych. Samotna, nie posiadająca niczego, co sprawiłoby, że z chęcią rozpoczynalaby kolejny dzień, poddaję się nowatorskiej terapii.
Podawany jej lek jest jeszcze w fazie testów, dlatego osoby, które go przyjmują, zostają pod ścisła obserwacją.
W międzyczasie dochodzi do zbrodni - ginie kobieta, która przyczyniła sie do zwolnienia Sabiny z pracy.
Policja obiera cel, którym jest Gancarek. Czy to Sabina popełniła tę brutalną zbrodnie?
Gdzie była w czasie morderstwa? Czy przyjmowany lek mog obudzić w kobiecie jej mroczną stronę?
Muszę przyznać, że to jeden z lepszych thrillerow, jakie ostatnio czytałam. Fabuła wręcz pochłania czytelnika, zatrzymując czas w miejscu.
Zostajesz tylko Ty i książka.
Autorka dawkuje informacje jak i emocje, dzięki czemu podsyca apetyt na więcej. Robi to bardzo umiejętnie, uzależniając czytelnika od swojego pióra.
Z ogromną przyjemnością nadrobię wszystkie jej książki, ponieważ ta pozycja posiadała wszystko to, czego potrzebowałam. Choć od początku przypuszczałam, jak może się skończyć, to wcale jie przeszkodziło to w tym, że na koniec i tak zbierałam szczękę z podłogi.
Pod przykrywką trudnego dzieciństwa autorka zwraca uwagę na to, co do dziś dzieje się za zamkniętymi drzwiami niektórych domów. Przemoc, odrzucenie i brak miłości - to tylko jedne z nich. Mało kto zastanawia się nad tym, jakie mogą przynieść skutki.
Thrillery medyczne są moimi ulubionymi. Ciało człowieka jest niesamowite, ale wciaz skrywa masę tajemnic, które nie zawsze są do przewidzenia.
Nie jestem w stanie opisać jak bardzo ta książka mi się spodobała! Jestem pod ogromnym wrażeniem poprowadzonej fabuły, która niemal do samego końca niczego nam nie zdradza, ale buduje ogromne napięcie. Nie jesteśmy pewni co tu tak naprawdę się dzieje. Głównej bohaterce bardzo współczujemy, choć nie wiemy czy powodem jest choroba, czy leki, czy też coś innego. Widzimy tylko, że poddaje się terapii, dostaje szczepionkę po której nie czuje się dobrze. Nie zawsze szczerze opowiada wszystko doktorowi, choć on bardzo ją o to prosił. W momencie, kiedy zjawia się policja zaczynamy podejrzewać ją o jakiś niecny czyn. Ona tylko wspomina nam, że kiedyś miała już z nimi do czynienia i została nawet sądzona za niewinność, jak podkreśla. Tutaj czujemy jej nerwy, jakby niepokój, że jednak nie do końca jest szczera, choć to, co czuje opisuje jakby sama chciała nawet siebie do tego przekonać. W momencie, kiedy czytamy o śmierci pewnej kobiety za którą nasza bohaterka nie przepadała, zaczynamy ją obwiniać, lecz nie bardzo jeszcze wiemy o co. Tutaj nadchodzi czas jej załamania, jakby rozdwojenia jaźni. To, co wcześniej udało jej się poskładać, teraz ponownie się sypie. Jest nam jej żal, ale jej zachowanie zaczyna nas niepokoić. Kiedy już wiemy o co wcześniej była sądzona, nasze zdanie o niej się zmienia. Im bardziej nas przekonuje o swojej niewinności, tym bardziej jej nie wierzymy. Tutaj autorka tak pomieszała z jej osobowością, że z łatwością przychodzi nam osądzanie jej. Jednak czy faktycznie podejrzana o tak podłe zabójstwo poprzez gniew i niesprawiedliwość mogłaby dopuścić się kolejnego morderstwa?
Niesamowita zagrywka psychologiczna. Czytający bardzo często zmienia swoje osądy, jest to zależne od szczegółów, które są nam podawane. Bardzo realistycznie opisane uczucia głównej bohaterki na której miejscu nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Wspaniały styl pisarski, który jakby bardziej został rozwinięty niż poprzednia książka autorki. Wielka niepewność do samego końca z zaskoczeniem na mecie. Łatwo jest oceniać innych, lecz należy dwa razy się zastanowić przed wydaniem opinii kogoś, kogo w ogóle nie znamy. Polecam!
"Nie zabiłam" jest powieścią, która miesza w głowie i przeraża czytelnika. Klaudia Muniak stworzyła intrygującą fabułę z mistrzowską intrygą, która nie pozwoli odbiorcy zasnąć, póki nie pozna zakończenia historii (a nawet wtedy jest to wątpliwe z uwagi na skumulowane emocje). Lektura w realistyczny sposób przedstawia realia dorastania w patologicznej rodzinie. Jak dziecięca trauma wpływa na człowieka? Czy możliwe jest funkcjonowanie jak "normalny człowiek" mimo krzywd doznanych w młodym wieku?
"Nie zabiłam" mnie niezwykle wciągnęło. Wykreowane postacie są wielopłaszczyznowe, skrupulatnie wykreowane, realistyczne. Bohaterowie wywołują ciarki na ciele czytelnika, przez to, że istnieje możliwość spotkania podobnych osób w realnym życiu. Książka ujawnia braki w działaniach policji i służby zdrowia. Samotność przedzierająca się przez strony powieści jest przerażająca. Zakończenie zaskakuje, jest piorunujące. Zwrot akcji jest mistrzowsko zaplanowany i usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagających czytelników.
Polecam "Nie zabiłam" dla osób poszukujących świetnych thrillerów psychologicznych. Wykreowane postacie, fabuła i rozwiązanie akcji są wybitne, a książkę pochłania się w zastraszającym tempie.
Z intensywnością wikłająca zmysły w sieć enigmatycznych zbrodni. Obrazująca nieprzeniknioną czeluść nowoczesnej medycyny. Zmyślnie mącąca w odczuciach czytelnika, w obliczu zatarcia widocznej granicy między rzeczywistością a iluzją.
„Nie zabiłam” to przemyślany w najdrobniejszych detalach thriller psychologiczny, śmiało wkraczający w realia tajemnic farmakoterapii. Podszyta niepewnością i zawsze niepewnymi efektami, których nigdy nie można szczelnie określić, staje się doskonałą przestrzenią do kreacji fabuły pełnej nieoczywistych zdarzeń i nieobliczalnych zachowań. Złożona osnowa bezsprzecznie uzależnia piętrzącymi się niewiadomymi. Zauważalnie intryguje niespiesznie obnażanymi sekretami z przeszłości. I wreszcie machinalnie kusi, by odważnie snuć własny schemat dokonywanych morderstw. Tworzy mroczą aurę, lepiącą się do fabularnie przemierzonych ścieżek, precyzyjnie potęgowane ze strony na stronę napięcie i ewidentną świadomość, tkwiącego niezwykle blisko zła – mieszanina paranoicznych emocji zdecydowanie nie pomaga jawnie wskazać jego źródła.
Klaudia Muniak buduje na kartach swojej książki widowiskowe zjawisko – pozwala meandrować po przypuszczeniach bohaterki, zgłębiać jej dojmujące obawy, że bolesna historia z dzieciństwa znów zatoczyła koło. Komponuje wizje napawające usilnym pragnieniem ich interpretacji, tym samym konstruuje wielowarstwowy portret psychologiczny, którego wiwisekcja ukazuje wciąż nie do końca zbadane możliwości ludzkiego umysłu. Nieprzewidywalnego, zawsze osnutego mgłą hipotez.
Z empatią i sugestią refleksyjnych tonów, autorka wizualizuje bolesny ślad na psychice dorosłego, odciśnięty traumami z okresu dziecięcego. Uwypukla uformowaną na fundamencie nieustannej przemocy osobowość, zarazem brutalnie otwierając oczy na skoncentrowane w otaczającej nas scenerii tendencje fizykalnej i słownej agresji. Paralelnie oswaja choroby duszy, zdejmuje całun piętna, który otula ich leczenie. Zdziera z potrzeby pomocy wstyd – to tytuł, który zapewnia mocne doznania, silnie trzyma w uścisku zafrapowania, ale podnosi też problematykę społeczną chorób psychicznych, nadal zakleszczoną w ramach zażenowania i dyskomfortu.
Niesiona na dwa głosy treść, inscenizowana z perspektywy młodej kobiety z zaburzeniami depresyjno-lękowymi i próbującego dotrzeć do prawdy śledczego, który mimowolnie nadaje fabule kryminalnego posmaku, zmierza do zatrważającego finału. Z pewnością oczekiwanego w innym kształcie, nie tak raniącego. W ostatecznym ujęciu doskonale jednak odzwierciedlającego przysłowie, że „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Tytuł wybrzmiewający echem dramatycznej młodości i teraźniejszości, gdzie nie można ufać nawet sobie. Aluzyjny, mętny, dwuznacznie oddający rzeczywistość – niezaprzeczalnie warty uwagi.
"Ukształtowała mnie nienawiść. To nią od zawsze byłam karmiona. Od tego nie ma ucieczki".
~ Sabina Gancarek to 34 - latka, borykająca się z traumami z dzieciństwa, które rzutują na jej życie dorosłe.
Depresja i lęk to codzienność, która zaburza jej codziennie życie...
Sabina, postanawia zawalczyć o samą siebie i za namową lekarza poddaje się nowemu innowacyjnemu leczeniu.
Z pomocą nowego leku, który od niedawna wszedł do użytku ma doświadczyć "normalności". Ale czy to pomoże ujarzmić demony przeszłości?
Niestety już po przyjęciu pierwszej dawki leku występują skutki uboczne. Kobieta ma silne zawroty głowy i olbrzymie luki w pamięci, które powodują zerowy kontakt ze światem zewnętrznym.
W tym samym czasie w wyniku brutalnego morderstwa ginie przełożona Sabiny, która była odpowiedzialna za zwolnienie.
Sabina staje się główna podejrzaną w sprawie.
Czy jest winna? Gdzie przebywała w noc morderstwa? Czy śmierć matki Sabiny ma jakiś związek w sprawie?
Jaka przeszłość skrywa nasza bohaterka?
~"NIE ZABIŁAM" Klaudii Muniak to moje pierwsze spotkanie z autorką dlatego nie wiedziałam tak naprawdę czego mogę się spodziewać. A będą już jakiś czas po lekturze muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrego thrillera psychologicznego z rozbudowanym wątkiem medycznym.
~ Jak dla mnie jest to doskonały przykład prawdziwego rasowego thrillera, który już od początku swej historii trzyma nas w niewyobrażalnym napięciu, co wraz z kreacją głównych bohaterów stworzyło prawdziwą jazdę bez trzymanki ociekającą strachem, bólem, cierpieniem i ciągłym niepokojem.
~ Całą opowieść poznajemy z perspektywy dwóch osób. Sabiny naszej głównej bohaterki, która po traumach z dzieciństwa próbuje znaleźć ukojenie w innowacyjnej metodzie leczenia, to pozwala wniknąć nam w jej skrzętnie skrywane wspomnienia, doświadczenia, myśli, lęk, obawy i ciche pragnienia oraz komisarza Witolda Miłka, który ma za zadanie dowieść prawdy czy oskarżona jest winna popełnionej zbrodni.
Dzięki temu jako bierny widz mamy szerszy obraz sytuacji przez co bliżej możemy przyjrzeć się nieoczywistej i wciągającej historii.
Tutaj każdy jest podejrzany i każdy ma coś na sumieniu!
~ Klaudia Muniak w swej książęce porusza bardzo ważny temat przemocy domowej jak i jej skutków które mają ogromny wpływ na nasze życie dorosłe.
To właśnie ten wątek oraz obawa wobec nowinek medycznych staje się punktem kulminacyjnym całość.
~ Jak dla mnie bomba! Dlatego jeśli tak ja uwielbiasz thrillery to nie mogłaś/es trafić lepiej!
ŚWIETNY kryminał psychologiczny. Coś co najbardziej lubię - wciągająca od pierwszej strony.
O czym jest książka? Sabina to trzydziestoczteroletnia kobieta, której dzieciństwo nie rozpieszczało. Trudne przeżycia niesie ze sobą jak bagaż, którego nie może nigdzie zostawić. Ma problemy z relacjami, odnajdywaniem się w środowisku, leczy swoje zaburzenia depresyjno lękowe - używając leku, który dosłownie chwile temu wszedł na rynek farmakologiczny. Jest to nowość, więc używający go pacjenci są pod obserwacją - w tym również Sabina. Kiedy pewnego dnia zostaje brutalnie zamordowana była szefowa głównej bohaterki ta staje się podejrzaną. Czy terapia miała wpływ na jej mroczne zachowania? Czy mogła dopuścić się morderstwa? Co skrywa?
Moja opinia: Bardzo polecam tę książkę wszystkim miłośnikom thrillerów. Bardzo rozbudowana historia, która pozostawia dreszczyk na ciele. Książka jest zdecydowanie nieoczywista, pozwala myśleć dwutorowo. Tak bardzo doświadczona przez życie kobieta staje naprzeciw zbrodni, której rzekomo się dopuściła, tyle czy na pewno? Całą historie widzimy z dwóch perspektyw Sabiny oraz komisarza, który prowadzi śledztwo. Uwielbiam takie połączenia, bo dzięki temu widzimy bieg zdarzeń z zupełnie dwóch stron. Nie ukrywam, że miałam wiele razy mętlik i czułam się zapędzona w kozi róg - 320 stron wydało mi się za krótkie żeby kończyć tak ciekawą opowieść! Wkreciłam się tak mocno, czytałam tak szybko, że musiałam wracać do kartki wcześniej, bo już zapomniałam co czytam. Tak bardzo chciałam już poznać zakończenie. To mówi samo za siebie. Gwarantuje, że spodoba się miłośnikom kryminalnych historii. instagram: zaczytana.na.zaboj
Wiele zagadek, tylko jedna odpowiedź!
Życie Sabiny nie było łatwe, nadal sprawia ono trudność. Wszystko nie układa się tak jak trzeba, a do około wirują zaburzenia depresyjno-lękowe. Teraz poddaje się innowacyjnej terapii. Gdy ginie kobieta, która była odpowiedzialna za jej zwolnienie - Sabina zostaje wplątana w śledztwo.
Podobała mi się ta książka. Taka oczywista nieoczywistość. Z jednej strony biedna kobieta poturbowana przez życie, a z drugiej zagadkowe morderstwo i ona w nie wplątana. Ale czy aby na pewno wszystko jest takie oczywiste? Czy jedno zwolnienie doprowadziło do morderstwa? Jaki byłby motyw?
Całą historię widzimy z dwóch perspektyw: oczywiście Sabiny i... Komisarza Witolda Miłka. Jego część jest taka typowo śledcza - przesłuchania, rozmowy z kolegami z pracy. Sabina prowadzi nas przez swoje życie i lekkie nawiązanie do przeszłości. Obie części się ze sobą łączą i dają poczucie bycia w obu miejscach. Nie mamy tylko perspektywy detektywów, a jednak i oskarżonej. Ten zabieg bardzo mi się podoba. Widzimy obie strony i szukamy sami odpowiedzi na wiele pytań.
Autorka potrafiła mnie ciągnąć w ślepe zaułki. Moje domniemania co do zakończenia całej historii były różne. Lekko muskające owe zakończenie.
To było coś mega super, a zarazem całkiem inny temat na kryminał. Taki innowacyjny! Właśnie ten temat tak bardzo do siebie ciągnął - chciała wiedzieć co się stało z tą kobietą i co z tym wspólnego ma biedna Sabina. Było mi jej szkoda - jak ta kobieta mogła coś takiego brutalnego uczynić? W tym stanie? Sami zobaczcie jak się to kończy!
Sabina Gancarek przeszła przez koszmar dzieciństwa. Teraz jako 34letnia kobieta zmaga się z zaburzeniami depresyjno-lękowymi. Za namową lekarza poddaje się terapii z użyciem nowego leku. Pewnego dnia przed jej domem zjawia się policja. Sabina dowiaduje się o zabójstwie kobiety, przez którą straciła pracę. Ta sytuacja jak i kolejne, które zaczynają się dziać wokół niej, zaczynają wzbudzać podejrzenia w prowadzącym śledztwo... Gdy dochodzi do kolejnego morderstwa pętla przerażenia coraz bardziej zaciska się w psychice Sabiny..
Autorka zaaplikowała czytelnikowi solidną dawkę mocnych wrażeń. Jestem pełna podziwu za to w jak mistrzowskim stylu została skonstruowana cała akcja tej książki. To co przeżywała główna bohaterka doprowadzało i moją psychikę na skraj obłędu. Nie mogłam z nerwów wysiedzieć w miejscu. Czytałam zachłannie, bo już chciałam wiedzieć o co tutaj chodzi. Co jest prawdą. Kto za tym wszystkim stoi. Jakież było moje zaskoczenie ,gdy wszystkie karty zostały odkryte..
Świetna uczta czytelnicza !!!!!
Dajcie się na nią zaprosić ,a nie pożałujecie!!
"Nie zabiłam" to pochłaniający thriller. Autorka zwraca uwagę, przede wszystkim, na problem przemocy domowej. Piętnuje ludzi, którzy mając dzieci powinni obdarzać je bezwarunkową miłością i zapewniać im bezpieczeństwo, tymczasem zatracają instynkty, które ich uczłowieczają. Otwiera oczy na znamienny wpływ rodziców na psychikę i rozwój dziecka. Na konkretnym przykładzie wytyka luki systemu. Portret psychologiczny Sabiny jest pełen rys, zadr, blizn, otwartych ran. Bardzo aktualny wątek medyczny składnia do refleksji. Ta klimatyczna, mroczna historia absorbuje uwagę, budzi emocje i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.
Polecam.
Nie zapałałam miłością do twórczości Klaudii Muniak od pierwszej ani nawet od drugiej książki, ale w końcu zaczęłam zaliczać ją do ścisłej czołówki polskiego thrillera i kolejne czytane przeze mnie pozycje tylko mnie w tym utwierdzają. Ta najnowsza nie jest wyjątkiem, to prawdziwa petarda.
"Nie zabiłam" przykuwa wzrok już samą niebanalną okładką, ale warto go od niej oderwać i skupić się na treści. Jest to thriller z rodzaju tych nieodkładalnych, tym bardziej, że połączony jest niejako z klasycznym kryminałem. Atmosfera w tej powieści jest niezwykle gęsta, mimo to akcja toczy się w naprawdę szybkim tempie, Klaudii Muniak udało się pod tym względem zachować wręcz idealną równowagę, głównie dzięki konstrukcji.
Fabuła biegnie dwutorowo, mamy wyraźny podział na dwie narracje, zaakcentowany dodatkowo czcionką. Pierwsza i główna to perspektywa Sabiny utrzymana w nurcie domestic noir w połączeniu ze znakiem charakterystycznym autorki, czyli wątkami związanymi z szeroko pojętą medycyną. W drugiej towarzyszymy komisarzowi Witoldowi Miłkowi i możemy podejrzeć prowadzone przez niego skomplikowane śledztwo, w którym niektóre tropy nieustannie prowadzą do Sabiny.
Książkę czytało się świetnie, moje zainteresowanie rozwiązaniem rosło z każdą stroną, a część wątków skutecznie mąciła mi w głowie. Jednak po zakończeniu cała historia zaczyna się jakby na nowo. Jest ono na tyle nietypowe i szokujące, że dopiero po nim można w pełni zrozumieć tę fabułę, a to skłania do refleksji i analiz nie tylko ściśle związanych z tą powieścią. Myślę, że to właśnie najlepszy dowód na to, jak dobra jest to lektura, w końcu w czytaniu chodzi przede wszystkim o emocje i materiał do przemyśleń.
Muszę jednak podkreślić też walory części kryminalnej, zwłaszcza że dotychczas nie natknęłam się na rozwinięcie takich wątków u Klaudii Muniak, a zdecydowanie i do nich ma talent. Fragmenty z perspektywy policjanta na pewno były bardziej suche, konkretne, mniej emocjonalne, choć i jego męczyły wewnętrzne rozterki, to jednak wygrywał profesjonalizm, dlatego, jak już wspominałam, równoważyły natłok poplątanych i rozchwianych przeżyć Sabiny. Podobało mi się to, że autorka postawiła na żmudne dochodzenie, które stawało wielokrotnie w miejscu, a o ostatecznym rozwiązaniu sprawy zadecydował nie geniusz śledczego, lecz częściowo przypadkowy splot sprzyjających okoliczności. Dzięki temu jest jakoś bardziej realnie.
"Nie zabiłam" to doskonały, pełen napięcia thriller z mocno rozwiniętymi wątkami kryminalnymi. Historia Sabiny pokazuje nam jak niezwykła jest ludzka psychika, jak wiele pułapek się w niej skrywa i jak bardzo podatna jest na manipulacje. Polecam i nie mogę się już doczekać kolejnej książki Klaudii Muniak.
Moje 10/10.
"Tymczasem wstydzić powinni się Ci, którzy zadbali o to, aby nasza dusza się rozleciała. Czasem jedynym sposobem, aby ją posklejać, jest właśnie pomoc psychiatryczna".
Z powyższym fragmentem najnowszej książki Klaudii Muniak trudno się nie zgodzić. Leczenie psychiatryczne, trauma z dzieciństwa.
Tematy wciąż wstydliwe. Omijane szerokim łukiem. A tak bardzo ważne. Potrzebne. A cały czas zapominane. Tak bardzo istotne. A tak mało się jeszcze o nich mówi. Tym bardziej cieszę się, że Autorka tak ważne zagadnienia w tej książce poruszyła.
Dziecięca dusza pragnie ukojenia, ciepła rodzicielskiej dłoni pragnie. Dotyku czułego. Uczucia. Bliskości. Tej dobrej. Jakiej powinno każde dziecko doznać. W zamian otrzymuje zimno i ból. Cierpienie i łzy. Tęsknotę za dzieciństwa namiastką. Zmartwieniem tej dziecięcej duszy jest to, ile jeszcze ciosów wymierzonych w swoje wnętrze wytrzyma. Pragnie żyć, być dzieckiem. Pragnie pomocy, ale nikt jej cierpienia zdaje się nie zauważać.
"To, co dzieje się w naszych duszach, należy tylko do nas".
Dorosłość duszy nie zaznała ukojenia. Trauma nie odeszła. Okaleczona dusza boli. Wspomnienia pozostają. A wraz z nimi zaburzenia depresyjno - lękowe. Mimo tego, Sandra walczy. Walczy o siebie, o każdy kolejny dzień. Choć dorosłość nie jest jej przychylna. Poddaje się nowoczesnej terapii. Jednak to, co zaczyna się dziać w jej otoczeniu sprawia, że gubi się w tym, co jest prawdą, a co ułudą. Gdy dochodzi do morderstwa, już sama nie wie czy...zabiła.
Ta książka krzyczy. Boli.
Napięciem ocieka. Wybrzmiewa aurą dusznej atmosfery.
Ta książka to emocje. Trudne. Mocne. Smutne. Poruszające.
Ta książka to niepokojąca wędrówka meandrami ludzkiego umysłu obarczonego głęboko tkwiącą w duszy zadrą.
Ale ta książka to też nadzieja. A na co, sprawdźcie sami.