
Oćma to ciemność.
Zamknij oczy, wytęż zmysły.
Wiem, że się boisz, lecz to minie.
Czasy współczesne, Żnin. Były dziennikarz przypadkiem jest świadkiem zbrodni, której nie potrafi nikomu udowodnić – nie ma ciała, nie ma dowodów. Młoda matka cierpi ze zmęczenia i bezgranicznego smutku. Nastoletnia dziewczyna podejmuje trudną decyzję, która nieodwracalnie odmieni jej życie.
W Oćmie poznasz różnych ludzi i różne historie, a kiedy odkryjesz, jak elementy tej układanki zaczynają do siebie pasować, poczujesz ciarki na plecach…
To nie tylko trzymający w napięciu thriller, ale też ekstremalnie poruszająca opowieść o samotności, ludzkich słabościach i walce o przetrwanie.
***
Gdy jedni chcą uciec od przeszłości, a drudzy ją wskrzesić, śmierć zbiera żniwo. Angażujący thriller naszpikowany zwrotami akcji i lokalnym kolorytem!
Weronika Mathia
BIOGRAM
Hanna S. Białys
Bydgoszczanka, urodzona w 1986 roku. Laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu (2019 rok), absolwentka dwóch kursów Maszyny do pisania z Robertem Małeckim (2019) oraz z Maciejem Siembiedą w ramach Poznańskiego Festiwalu Kryminału Granda (2023). Autorka kryminalnej serii z komisarzem Bondysem (Robaki w ścianie, Męczennicy na płótnie, Węże na ziemi, węże na niebie). Prywatnie: niepoprawnie zakochana w swoim mieście bydgoszczanka, żona pilanina, mama pilsko-bydgoskiej córki. Fanka zespołu Rammstein i Lindemann, amatorsko malarka/rysowniczka.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO SQN ROMAŃSKI, KUŚNIERZ, RĘDZIAK SPÓŁKA KOMANDYTOWA, Huculska 17, 30-413 Kraków (PL), numer telefonu: 668120773, adres e-mail: biuro@wsqn.pl
| Autor | Hanna Szczukowska-Białys |
| Wydawnictwo | Sine Qua Non |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8330-697-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383306971 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.02.18 |
| Data pojawienia się | 2025.02.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 66 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja 2026.08.23) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dzisiaj chciałabym zrecenzować książkę pt. „Oćma”, której autorką jest Hanna S. Białys. Akcja książki toczy się w czasach współczesnych, głównie w 2023, chociaż pojawiły się też rozdziały osadzone w latach 2017, 2022 i 2024. Jeśli chodzi o miejsce, w którym rozgrywają się wydarzenia, to jest nim Żnin. Nigdy wcześniej nie czytałam książki o tematyce kryminalnej, lecz mimo to sprostała ona moim oczekiwaniom.
Na początku czytania poznajemy trzech bohaterów: Zmęczoną młodą mamę - Różę, nastolatkę z dysfunkcyjnej rodziny - Alinę i dziennikarza, który przypadkowo stał się świadkiem morderstwa - Bolesława Sautera. Czytając „Oćmę”, krok po kroku zapoznajemy się z prywatnym śledztwem prowadzonym przez Sautera, a nowe informacje na temat zbrodni potrafią szokować. Każda z tych historii stanowi ważny element układanki, odkrywanie tej „prawdy” jest świetną przygodą dla czytelnika.
Książka jest pełna zwrotów akcji, mrocznych opisów i potrafi zapewnić prawdziwy dreszczyk emocji. Historie bohaterów są bardzo emocjonalne i potrafiły wielokrotnie wzbudzić we mnie współczucie.
Bardzo podobała mi się wielowątkowość powieści i skomplikowana, ale bardzo interesująca fabuła. Każdy element fabuły miał jakieś znaczenie dla dalszej części historii, co osobiście bardzo cenię w literaturze. Przez większość mojego czasu spędzonego z książką analizowałam możliwe scenariusze tego, jak może zakończyć się historia lub kto za nią stoi.
Zdecydowanie polecam „Oćmę” osobom, które lubią mroczną, intrygującą lekturę. Jest to naprawdę świetny thriller zapewniający emocjonalny rollercoaster.
W.Ł.
Szkolny Klub Recenzenta
Hanna S. Białys oficjalnie pojawiła się na rynku wydawniczym w 2024 roku. Wielu odbiorców, w tym i ja, pokochało ją za arcyciekawą trylogię o szarej rzeczywistości Bydgoszczy z lat 90. XX wieku. Czołową i tym samym niezapomnianą postacią jest tu komisarz Marek Bondys. Z całą pewnością ma on łatkę nałogowego palacza, mizofona, ale też fana pływania czy układania puzzli. Mimo wielu wad, nie można mu też odmówić miłości do zwierząt- jego pies Kodeks nie może narzekać na formę opieki. Czy jednak nowa opowieść pisarki z historią umiejscowioną głównie w Żninie jest zastanawiająca, wciągająca i mroczna jednocześnie? Jestem świeżo po lekturze i mogę powiedzieć: jak najbardziej tak. Powiedzieć, że jest to opowieść niecodzienna, to jakby nic nie powiedzieć.
„Oćma” to najnowsza książka pisarki, a poza bardzo dopasowaną okładką zaprojektowaną przez Pawła Szczepanika na uwagę zasługuje sam tytuł książki. Czym więc jest wspomniana wyżej oćma? Po zapoznaniu się z definicją słownikową wiem, że wyraz ten to przestarzałe określenie mroku, ciemności. Wszystko zatem wskazuje na to, że Hanna S. Białys chce nas poczęstować historią, o której nie można zapomnieć, a bardziej należy nagłaśniać.
Możemy, a raczej będziemy zmuszeni początkowo sądzić, że autorka napisała kilka odrębnych historii. No bo co mogą mieć ze sobą: Bolesław Sauter, były dziennikarz i świadek zbrodni, której w żaden sposób nie da się udowodnić, Róża Woskal- młoda matka, która nie otrzymuje pomocy i miłości od męża oraz Alina Kosiek- dziewczyna doskonale znająca meandry patologii, zaś tylko decyzja bohaterki zmienia dosłownie wszystko w jej mało poukładanym świecie. Ich historii, choć tak odmiennych i na dodatek ujętych w różnych ramach czasowych, nie można pozostawić bez głębszych przemyśleń. Jestem pewna, że rozwiązanie zagadki podsyci umysły czytelników.
Hanna S. Białys idealnie zadbała o to, abyśmy nie odczuwali nudy czy chaosu. Wręcz przeciwnie- wciąż rozwijający się talent pisarki jest tylko dowodem na to, że wszystkie element „Oćmy” świetnie ze sobą współgrają. Co więcej, poczucie dołującej dla człowieka samotności, bólu istnienia i niezrozumienia społecznego to nie fanaberia psychologów, tylko coraz bardziej szerzący się problem społeczny, o którym autorka mówi tu w sposób smutny, lecz dosadny. Jest to ogromny dramat, który tak naprawdę może dotyczyć każdego z nas- kobiety, mężczyzny, nastolatki, matki. Wiek czy status społeczny nie ma tu znaczenia, bo, jak sama autorka podkreśla, ciemność ma imię… Mnogość szczegółów pozostawiam jednak fanom słowa pisanego, gdyż opinia czy recenzja nigdy nie powinna być synonimem streszczenia. Celowo zatem nie podaję wszystkich wątków, a także imion bohaterów drugoplanowych- choć są oni zwykle z boku, mają ogromny wpływ na całą opowieść wykreowaną przez autorkę. Warto się o tym przekonać i wnikliwie czytać każdy z 70. krótkich rozdziałów.
Jestem pod ogromnym wrażeniem stylu pisarskiego Hanny S. Białys. „Oćmę” śmiało mogę potraktować jak powieść ze współczesnym elementem mimesis, czyli naśladownictwem. Sceny ujęte w książce są mocno realistyczne- tam, gdzie mamy odczuwać strach, nasze serca biją szybko, a na naszej skórze pojawia się gęsia skórka. W chwilach smutnych nie będzie wstydem, jeśli nasze oczy wypełnią się łzami, a serca zaczną mięknąć. Dzięki temu rewelacyjnemu zabiegowi literackiemu czytelnicy dużo intensywniej przeżywają rozterki bohaterów. Z ogromną mocą dociera też do nas, że życie nie jest niczym reklama- bajkowe, bez wad i decyzji, które w kilka sekund burzą starannie ułożone kostki domina. Naszego istnienia nie możemy także porównywać do delikatnych ruchów baletnicy, a odniesienie to w żadnym razie nie jest przypadkowe. Czyżby więc treść „Oćmy” nadawała się na film lub serial? Może, może…
W sieci natrafiłam na komentarze, z których wynika, że autorka nie planuje kontynuacji tej historii. Trochę smutno mi z tego powodu, jednak rozumem też, że pisarka nie chce przeciągać strony i w przyszłości serwować nam odgrzewanego kotleta. Z całą pewnością jeszcze udowodni nam, na czym polega talent do tworzenia mrocznych historii z nutą obyczaju. Szczerze jej tego życzę, bo, jak do tej pory, czytanie powieści Hanny S. Białys nie było straconym czasem. Zapewne wielu odbiorców podziela ten pozytywny pogląd.
Zastanawiający początek, coraz bardziej fascynujące rozwinięcie oraz szokujący koniec. Myślę, że tak należy nazywać trzy główne filary „Oćmy”. Wysokie noty od innych czytelników w ogóle mnie nie dziwią- są w pełni zasłużone.
Polecam.
“Oćma” to pierwszy thriller Hanny Szczukowskiej-Białys znanej do tej pory z bydgoskich kryminałów osadzonych w końcówce XX wieku. Ta książka za to mocno skupia się na psychologicznych aspektach historii, zmusza do refleksji, jak i toczy się w czasach mocno współczesnych. Jest to opowieść podzielona na kilka perspektyw i kilka zdawałoby się luźnych nitek fabularnych: jest wątek kryminalny w postaci dziennikarskiego śledztwa, jest wątek świetnie wpisujący się w thriller psychologiczny nurtu domestic noir o kobiecie, której codzienność coraz bardziej przybliża ją do granic psychicznej wytrzymałości… Są i wyraźniej dramatyczne historie: jakaś kobieta zostaje uwięziona, nastolatka ucieka w toksycznego domu. Jak te wszystkie wątki się łączą? Autorka snuje wątki w tempie spokojnym, nie spieszy się, stawia na dokładność, ale i doskonale buduje uczucie tajemnicy, niepewności. Czytelnik nie wie czego może się po historii spodziewać, a nawet jeśli w którymś momencie wydaje mu się, że wie, to ostatecznie okazuje się, że nie do końca… Zakończenie dość wyraźnie skręca w kryminalną stronę, akcja przyspiesza, więc i poszukiwacze typowo kryminalnych wrażeń zawiedzeni z lektury nie będą. Mnie jednak najbardziej w książce urzekły bogate, różnorodne kreacje postaci oraz ważne tematy, jakie porusza - na przykład zmusza do konfrontacji z tym, na co na co dzień udajemy, że jesteśmy ślepi, mocno podburza też porządek ról społecznych, które są nam od dzieciństwa wtłaczane. Podoba mi się taka thrillerowa odsłona tej autorki, czekam na więcej!
Strach zabija, skryty w mroku odbiera wszelką nadzieję.
Bolesław, były dziennikarz, jest przypadkowym świadkiem morderstwa. Nie ma jednak ciała, nie mam dowodów, więc policja nie podejmuje śledztwa.
Róża młoda mama, całkowicie odosobniona w macierzyństwie, osamotniona, niewspierana i niezauważana przez męża gaśnie i popada w depresję.
Nastoletnia Alina ucieka z patologicznej rodziny nie wiedząc, że może czekać ją coś gorszego.
Co połączy te historie?
Czytelnik od pierwszych stron brodzi w kłamstwach, tajemnicach i podejrzanych układach. Autorka wsadza go na rozpędzoną karuzelę i rzuca w niego szybko przewijającymi się niepokojącymi scenami, wyrwanymi jakby z różnych historii. Z kolejnymi rozdziałami przychodzi strach, przerażenie, uwikłanie w sytuacje bez wyjścia. Ktoś pragnie śmierci, która da mu wolność, ktoś inny rzuca się w paniczną ucieczkę przed przeszłością.
Zdarzenia z przeszłości przeplatają się z teraźniejszością tworząc coraz bardziej skomplikowane obrazy, powoli wyłaniając szokującą prawdę.
„Oćma” to dobrze skonstruowany kryminał z elementami thrillera dla mnie jednak na plan pierwszy wysuwają się EMOCJE. Paraliżujący strach ofiar, niemoc, zaszczucie, osamotnienie, świadomość bliskości śmierci, brak nadziei dominują i obezwładniają emocjonalnie. Bezlitosne tortury mają tutaj głównie postać psychiczną. Niewiele trzeba aby sprawić komuś nieludzkie cierpnie, aby całkowicie go złamać, aby sprawić, żeby pragnął śmierci.
Autorka doskonale skonstruowała swoich bohaterów. Powoli poznajemy ich druga naturę i nie wierzymy w to co widzimy. Morderca jest bezduszny, traktuje ofiary jak lalki, porcelanowe wydmuszki bez uczuć. Róża to postać, która rozdziera czytelnika od pierwszych stron. Alicja ściska serce. Jedyną wydawałoby się pozytywna postacią jest poczciwy Bolek.
„Oćma” mnie oczarowała, zaprosiła do niebezpiecznej gry i zabawiła się mną niczym kot przysłowiową myszką. Finał przyniósł zaskoczenie i ugodził mnie zimny szpikulcem prosto w serce.
Doświadczony dziennikarz, który zbliża się do końca zawodowej kariery, zostaje świadkiem morderstwa. Jest o tym przekonany. Niestety, poza nim nikt inny mu nie wierzy. Brak dowodów, brak świadków (poza nim), brak ciała.
On jest przekonany, że wie co widział i dlatego rozpoczyna prywatne dziennikarskie śledztwo.
Róża, matka malutkiej Neli i „nieszczęśliwa” żona Jacka – urzędnika ze żnińskiego starostwa, próbuje jakoś przetrwać, otoczona prozą czarnobiałego życia. Czuje się zaniedbywana, niekochana i niewspierana. Gdyby nie miłość do kochanej córeczki dawno podjęła by decyzję o zerwaniu z aktualnym życiem.
Kiedy wydaje się, że wreszcie pojawi się na to szansa, wpada w ogromne problemy. Będzie musiała wybrać. Niestety wybór będzie potwornie trudny.
Gdzieś w innej linii czasowej młoda dziewczyna, której przyszło wychowywać się w patologicznym domu podejmuje trudną decyzję o ucieczce i rozpoczęciu nowego życia. Nie domyśla się, że jej nowe życie właśnie będzie polegało na ciągłej ucieczce.
Tutaj się zatrzymam.
„Oćma” to powieść, w której poznacie kilku wyjątkowych bohaterów i ich historie. Ostrzegam nie będzie miło i cukierkowo. Hanna S. Białys opisała te historie bez zbędnego upiększania. Przecież każdy z Was wie, że życie nie zawsze jest cudowne i piękne. Ci, o których tu przeczytacie, zdawać się może nadal czekają na pierwsze w życiu oznaki przychylności losu.
Thriller „Oćma” to powieść o samotności i jej wielu odmianach. Trzyma w napięciu i ogromnie porusza. Wątki, które początkowo zupełnie do siebie nie pasujące na końcu niczym puzzle zaczynają wpadać w odpowiednie luki. Pytanie tylko czy mrok zwany „ongiś Oćmą” nie przysłoni obrazu który powstał?
Polecam gorąco
Jakie jest Wasze ulubione polskie słowo?
Czasy współczesne, Żnin. Były dziennikarz przypadkiem jest świadkiem zbrodni, której nie potrafi nikomu udowodnić – nie ma ciała, nie ma dowodów. Młoda matka cierpi ze zmęczenia i bezgranicznego smutku. Nastoletnia dziewczyna podejmuje trudną decyzję, która nieodwracalnie odmieni jej życie.
Ciemność to świat pełen szeptów, których oczy nigdy nie dostrzegą. Gdy wzrok gaśnie, rzeczywistość przestaje być oczywista. Świat dźwięków nabiera kształtów. Oddechy zdradzają obecność. Pulsowanie powietrza opowiada historię. Dla jednych błogosławieństwo, dla innych przekleństwo. Dryfowanie w nicości, gdzie ciemność to tylko brak światła a może coś więcej.
Wybierzmy się do małej miejscowości, w której dochodzi o morderstwa. Aura mroku sprzyja sprawcy, który niczego się nie spodziewa. Jedno wydarzenie pociąga kolejne. Morderca, którym może być każdy. Ofiara, której nikt nie widział poza dziennikarzem. Szaleństwo, które oblepia niczym błoto. Oćma, piękne słowo oznaczające mrok. Ciemność, która otacza miasteczko z każdej strony. Bohaterowie, którzy widzą, ale są zaślepieni. A może wolą udawać, że nie widzą, bo ignorancja jest lżejsza niż mierzenie się z prawdą.
Historia, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Bohaterowie, którzy są wyraziści i nie boją się podejmować wyzwań. Miasteczko, które pozornie wygląda jak każde inne. Wszystko, co pozornie wydaje się nie być związane ze sobą, splata się w całość. Autorka dawkuje informacje, aby podsycać zainteresowanie. Prowadzi nas przez labirynt ludzkich zachowań. Pozwala wyrobić sobie własną opinie. Zakończenie, które pozostawia czytelnika z pytaniami. Moralna niemoralność warta przeczytania.
Białys to autorka, która za sprawą swoich powieści mnie hipnotyzuje i nie inaczej było tym razem. Uwielbiam to jak autorka operuje ciemnymi barwami, za sprawą których w jej historiach granice są zatartej wręcz umowne, a rozgraniczenia dobra ze złem to spore wyzwanie.
Historia splata losy byłego dziennikarza, zmagającego się z konsekwencjami zobaczenia czegoś, co nie było przeznaczone dla jego oczu z młodą matką oraz nastoletnią dziewczyną, której decyzja wywraca wszystko do góry nogami. Każda z postaci nosi własne brzemię, a co za tym idzie ciężar emocjonalny, a ich dramaty komponują się w wielowymiarową układankę, której rozwiązanie przynosi zarówno ulgę, jak i generuje kolejne pytania.
Ma w swoim stylu coś Białys, że jej opisy czy to miejsc, czy emocji mnie absolutnie nie nużą, a działają na moje zmysły i receptory literackiego niepokoju. Jest w tym wszystkim coś, co mnie niemal wciąga do historii i sprawia, że zwyczajnie ją współodczuwam. Fabuła jest bardzo rozbudowana jednak, za sprawą właśnie tego angażującego stylu wchodząc w opowieść, cieszę się jej wielowarstwowością.
Jestem fanką tego jak za sprawą narracji pisarka buduje napięcie, bardzo cenię też, że Białys nie ogranicza się do klasycznych zwrotów akcji, a bardzo pieczołowicie rozbudowuje warstwę psychologiczną swojej powieści. Miałam tutaj okazje wejść niemal w umysł bohaterów i poznać ich lęki, czy rozterki. Właśnie ten zabieg nadał lekturze, mocno emocjonalny wydźwięk czego nie sposób nie docenić.
„Oćma” jest dla mnie typową powieścią autorki, która jest głęboka, intensywna i niesamowicie angażująca. Wbrew literackiej kategoryzacji nie jest to tylko thriller, to historia trzymająca w napięciu, opowiadająca o samotności i walce w świecie skrywanych ciemności.
Gorąco polecam.