
Każda rodzina ma swoje sekrety i swoje robactwo ukryte w ścianach – wystarczy tylko poruszyć pierwszą deseczkę...
Szara Bydgoszcz lat 90. W lesie na obrzeżach miasta młoda dziewczyna odnajduje okaleczone zwłoki mężczyzny. Sprawca ewidentnie nie wstydzi się swojego dzieła – podpisuje ofiarę i sam naprowadza śledczych na pierwsze tropy. Misterne cięcia i napis wyryty na klatce piersiowej prowadzą doświadczonego komisarza Bondysa jak po sznurku… do kolejnej ofiary.
Bydgoski morderca nie syci się jednym zabójstwem – wręcz przeciwnie. Jest łakomy, spragniony krwi i nieuchwytny. Czy Bondys zdąży go zatrzymać, zanim miasto ogarnie zbiorowa panika? Co wspólnego ze sprawą ma pacjentka szpitala psychiatrycznego? I czy istnieją okoliczności, w których można usprawiedliwić seryjnego zabójcę?
Robaki w ścianie to pierwszy tom serii kryminałów z komisarzem Bondysem, charyzmatycznym śledczym, który nie tylko stara się rozplątać sieć zawiłych zależności, jakie kryją się za serią morderstw, lecz także walczy z własnymi „robakami”…
Hanna Szczukowska-Białys to autorka, której potencjał wysoko oceniają m.in. Robert Małecki i Maciej Siembieda. Laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne, uczestniczka licznych warsztatów z pisarzami gatunku i absolwentka dwóch kursów Maszyny do pisania.
Robaki w ścianie to jej debiut.
***
Mroczna Bydgoszcz lat 90., a w niej mroczny komisarz Bondys. Świetna kryminalna robota! Polecam!
Robert Małecki
"Kiedy zrozumiała, że obraz przed nią jest prawdziwy, najpierw ucieszyła się i odetchnęła z ulgą, ale po krótkiej chwili dotarła do niej nowa fala przerażenia. Mogła już wcześniej rozpoznać, że to rzeczywistość. Straszliwa, makabryczna, ale rzeczywistość.
Nigdy bowiem jeszcze w swoich wizjach nie widziała martwej osoby.
A mężczyzna przed nią z pewnością nie żył."
"Nie miał beztroskiego dzieciństwa, ale to były takie czasy. Ciężkie, szare, przytłaczające, którym towarzyszyli czterej jeźdźcy powojennej polskiej Apokalipsy – bieda, choroba, alkoholizm i strach."
BIOGRAM
HANNA S. BIAŁYS
Urodzona w 1986 roku, doktor nauk rolniczych w specjalności zootechnika, absolwentka Politechniki Bydgoskiej oraz UE Erasmus w Erciyes University w Kayseri (Turcja).
Zawodowo: od 2015 roku szef projektu w przemyśle ciężkim branży motoryzacyjnej, od 2022 roku lider projektu w korporacji IT.
Laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu (2019 rok), absolwentka dwóch kursów Maszyny do pisania, z Robertem Małeckim (2019) oraz z Maciejem Siembiedą w ramach Poznańskiego Festiwalu Kryminału Granda (2023).
Prywatnie: niepoprawnie zakochana w swoim mieście bydgoszczanka, żona pilanina, mama pilsko-bydgoskiej córki. Fanka zespołu Rammstein i Lindemann, amatorsko malarka/rysowniczka.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO SQN ROMAŃSKI, KUŚNIERZ, RĘDZIAK SPÓŁKA KOMANDYTOWA, Huculska 17, 30-413 Kraków (PL), numer telefonu: 668120773, adres e-mail: biuro@wsqn.pl
| Autor | Hanna Szczukowska-Białys |
| Wydawnictwo | Sine Qua Non |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 544 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8330-160-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383301600 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.03.08 |
| Data pojawienia się | 2024.03.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 185 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Każda rodzina ma swoje sekrety i swoje robactwo ukryte w ścianach – wystarczy tylko poruszyć pierwszą deseczkę...”
"Robaki w ścianie" to nie tylko zwykły kryminał, ale również fascynująca podróż w przeszłość. Autorka stworzyła fabułę, która przenosi nas do mrocznej Bydgoszczy lat 90 z autentycznymi opisami. Czytelnik zostaje wciągnięty w intrygującą historię, której zaskakująca fabuła trzyma w napięciu do ostatnich stron. Ten debiut z pewnością zasługuje na uwagę miłośników kryminałów.
Główny bohater stoi przed trudnym zadaniem schwytania seryjnego mordercy, który nie tylko czerpie sadystyczną przyjemność z zabijania, ale również bawi się z śledczymi w kotka i myszkę. Morderca jest nieuchwytny i bezwzględny, a jego działania budzą coraz większy strach wśród mieszkańców miasta. Nie jest to tylko klasyczny kryminał z intrygującą zagadką, ale także głęboka analiza ludzkiej psychiki i relacji międzyludzkich. Autorka z mistrzowską precyzją buduje napięcie, a jej szczegółowe opisy i wyraziste postacie wciągają czytelnika od pierwszych stron. Jej styl pisania sprawia, że przez tę książkę się płynie.
Powieść jest dowodem na to, że polski kryminał ma się dobrze i ma wiele do zaoferowania. To lektura obowiązkowa dla miłośników gatunku, którzy szukają zarówno emocjonującej akcji, jak i głębokiej refleksji nad naturą zła. To nie tylko zagadka, ale także podróż w przeszłość, pełna tajemnic i niebezpieczeństw.
Na koniec zapraszam także do zapoznania się z drugą częścią serii pt. "Męczennicy na płótnie”, której premiera odbędzie się 19 czerwca 2024 roku. Recenzja tego tomu także pojawi się wkrótce na moim profilu.
Ostatnio naprawdę zaczęłam doceniać kryminały i cieszę się z każdego nowego tytułu, z którym mogę się zapoznać. Na przykład po „Pokusie diabła” Adriana Bednarka sięgnęłam po książkę „Robaki w ścianie” Hanny S. Białys.
Jest to pierwszy tom serii kryminałów, gdzie główny bohaterem jest komisarz Bondys. W tej części autorka przenosi czytelnika do Bydgoszczy z lat 90, gdzie pewna dziewczyna znajduje w lesie zwłoki mężczyzny. Kiedy Bondys przyjeżdża na miejsce, okazuje się, że morderca podpisał ofiarę, a na jego klatce piersiowej wyrył napis „HOMO”. Zaczyna się śledztwo oraz wyścig z czasem.
W takich książkach nigdy nie próbuję zgadnąć, kto jest potencjalnym zabójcą. Mam też wrażenie, że tutaj nawet nie za bardzo wiedziałabym kogo typować. W szczególności, że nic nie jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Mam pewien niedosyt, chciałabym lepiej poznać historię pewnej pacjentki szpitala psychiatrycznego oraz przeszłość komisarza i mam nadzieję, że autorka poruszy te wątki w kolejnych częściach serii. Powiem Wam, że przy końcówce zrobiłam naprawdę wielkie oczy. Nie spodziewałam się, że akcja skręci w taką stronę.
Mimo pewnych niedociągnięć książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Warto wspomnieć, iż Hanna opisuje, jak wyglądało zagadnienie homofobii w tamtych czasach. „Robaki w ścianie” to debiut, więc tym bardziej czekam na kolejne tomy, aby sprawdzić, jak rozwija się pióro autorki.
"Robaki w ścianie" to debiut Hanny Szczukowskiej - Białys i dzięki wydawnictwo SQN miałam okazję się z nim zapoznać.
Akcja jest umiejscowiona w Bydgoszczy w latach 90. Na obrzeżu miasta młoda dziewczyna znajduje powieszone zwłoki. Od razu można wykluczyć samobójstwo, gdyż ofiara ma poderżnięte gardło i jest również... podpisana. Do sprawy zostaje przydzielony komisarz Bondys. Wkrótce okazuje się, że ginie w taki sam sposób kolejna osoba. Ciężko posklejać tropy, a śledztwo pędzi w różnych kierunkach. Czasami to co się wydaje, okazuje się czymś zupełnie innym. Czy seryjny morderca zostanie złapany?
Do przeczytania książki zachęciło mnie kilka rzeczy. Miejsce i czas w którym toczy się fabuła, gdyż zamieszkuje rzut beretem od Bydgoszczy. Polecajka Roberta Małeckiego na okładce, gdyż jestem fanką jego pióra oraz tytułowe robaki. Może na żywo nie lubię takich obrzydliwości, ale poczytać o nich już owszem. Może najpierw wspomnę o plusach. Podobał mi się główny bohater. Został świetnie wykreowany. Przystojny mruk z tym swoim natręctwem liczenia oraz innymi dziwactwami da się lubić. Nawiązywanie metaforycznie do tytułu książki. Pomysł umieszczenia grafik robaków na stronicach powieści. Niestety książka ma również kilka wad. Czuć mocno, że to debiut. Chwilami nudziłam się czytając. Wydaje mi się, że ta historia była zbyt rozwlekła. W ogóle nie czułam tutaj klimatu lat 90. Myślę, że można było to zaznaczyć mocniej pewnymi czynnościami lub przedmiotami, które wyszły już z użytku. Nie wystarczył do tego opis Bydgoszczy z tamtych czasów. No i zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Liczyłam na zaskoczenie, a tutaj takowego nie było. Faktem jest, że wolę kryminały które bardziej pędzą z fabułą, a nie są takie stateczne jak w tym przypadku. Napięcie było stopniowane bardzo powoli i czasami opadało, a ja zaczynałam się nudzić. Jednak mimo wszystko myślę, że warto sięgnąć po tę powieść, bo autorka dobrze się zapowiada i myślę, że kolejna jej powieść będzie już o poziom lepsza. Czego autorce serdecznie życzę.
Hanna Szczukowska-Białys – „Robaki w ścianie” to naprawdę świetna powieść kryminalna!
Mroczna, szara Bydgoszcz lat 90-tych skrywająca swoje tajemnice, które powoli wypełzają na wierzch jak robaki… Historia, która trzyma w napięciu, a z każdą kolejną stroną wciągamy się bardziej i bardziej…
W bydgoskim lesie zostaje odnalezione okaleczone ciało mężczyzny. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Bondys z parą młodych policjantów. Jednak czy uda im się na czas rozwiązać zagadkę brutalnej śmierci i złapać sprawcę zanim dokona kolejnego morderstwa?
Styl i słowo Hanny Szczukowskiej-Białys mogą zaskoczyć, jednak wciągną w powieść z zaciekawieniem i nutką tajemnicy. Razem z komisarzem będziemy śledzić i analizować dowody aby odnaleźć sprawcę. Dodatkowo realistycznie opisana Bydgoszcz lat 90-tych rewelacyjnie oddaje tamtejsze realia i funkcjonowanie miasta, Zachemu i naszej lokalnej społeczności. Ogromny szacunek dla autorki za realne i prawdziwe opisy różnych sytuacji miejskich (wybuch w Zachemie, temat puzzli, itd.), które stanowiły tło dla dochodzenia. Autorka zauroczyła mnie swoją kryminalną powieścią.
Hanna Szczukowska-Białys – „Robaki w ścianie” zdecydowanie musicie ją przeczytać. Zwłaszcza, że niebawem ukażą się kolejne tomy o przygodach komisarza Bondysa.
M.B.
Szkolny Klub Recenzenta
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tytuł powieści Hanny S. Białys, w moim umyśle od razu coś kliknęło. Z miejsca zapragnęłam poznać tę historię, nawet jeśli miałaby okazać się prawdziwie... odrzucająca (ze względu na tytułowe insekty oczywiście). Już pierwsze strony okazały się jednak na tyle wciągające, że nie było już innej opcji – ja musiałam doczytać tę powieść do samego końca jak najszybciej, by poznać rozwiązanie przedstawionej sprawy.
Bydgoszcz, lata 90. Pewnego dnia na obrzeżach miasta młoda kobieta znajduje zwłoki brutalnie okaleczonego mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że sprawca nie wstydzi się swojego czynu — swoją ofiarę podpisuje i sam naprowadza śledczych na pierwsze tropy. Misternie wyryte napisy na ciele denata prowadzą komisarza Bondysa do kolejnej ofiary. Morderca jednak nie spoczywa na laurach i postanawia ciągnąć swoją brutalną grę dalej. Czy komisarzowi uda się ustalić jego tożsamość, zanim będzie za późno i zanim w mieście wybuchnie prawdziwa panika? Co wspólnego z całą sprawą może mieć pacjentka szpitala psychiatrycznego?
Sam opis brzmiał dla mnie bardzo ciekawie, więc moje nadzieje co do tej powieści były całkiem wysokie. Szczerze liczyłam na to, że powieść ta wciągnie mnie bez reszty i sprawi, że będę w stanie myśleć tylko o niej. Szybko okazało się, że faktycznie się tak wydarzyło, a ja z niecierpliwością oczekiwałam końca pracy, by wrócić do domu i czytać.
Głównym bohaterem powieści jest komisarz Bondys, jednak nie powiedziałabym, że on tak w stu procentach wiedzie tutaj prym. Swój czas antenowy otrzymują również inni bohaterowie, którzy mniej lub bardziej powiązani są z całą sprawą oraz samym komisarzem. Wracając jednak do Bondysa — uważam go za bohatera dobrze wykreowanego, ciekawego i takiego, który rzeczywiście potrafi wzbudzać sympatię w czytelniku. Sama przyłapałam się na tym, że w pewnym momencie zaczęłam myśleć o tej postaci, jak o dobrym i godnym zaufania policjancie.
Docenić muszę to, jak autorka poprowadziła tutaj akcję oraz to, jak skutecznie wodziła mnie za nos, aż do ostatniej strony. Niektóre fragmenty nie było może tak angażujące, jakbym sobie tego życzyła, ale oceniając tę powieść jako całość, muszę napisać, że to kurczę naprawdę świetna książka jest! Okrutnie mocno spodobało mi się też to, jak sprytnie autorka nawiązała tytułowymi robakami do kolejnych tajemnic, które powolutku wypełzały na powierzchnię i zmieniały wiele dotychczasowych przekonań, które rządziły wśród bohaterów książki.
Hanna S. Białys ma bardzo dobre pióro, które zdecydowanie sprawia, że przez tę książkę się płynie — nie przesadzam, 300 stron pochłonęłam praktycznie na raz, a to już chyba coś znaczy. Nie chciałabym, by moja opinia była za słodka, ale nic nie poradzę na to, że ten tytuł jest po prostu bardzo dobry. Myślę, że nawet klimat lat 90. Został oddany świetnie, a wszystkie elementy zostały zgrabnie połączone ze sobą, dzięki czemu powstał właśnie ten tytuł.
Jeżeli poszukujecie wciągającego kryminału, w którym nie brakuje tajemnic, zagadek i ofiar, to zdecydowanie skuście się na tę pozycję. Ja czekam już z niecierpliwością na kolejne tomy cyklu z komisarzem Bondysem w roli głównej.
Jeśli często sięgacie po debiuty i tak jak ja lubicie kryminały, to mam coś dla was coś wyjątkowego!
"Każda rodzina ma swoje sekrety i swoje robactwo ukryte w ścianach - wystarczy tylko poruszyć pierwszą deseczką...".
~Lata 90 - Szara, brudna Bydgoszcz.
W lesie na obrzeżach miasta, podczas spaceru z psem, młoda dziewczyna przypadkiem znajduje okaleczone zwłoki powieszonego mężczyzny z wyrytym na piersi napisem.
Sprawę przejmuje doświadczony komisarz Marek Bondys, który dzięki pozostawionym przez oprawcę śladom, dochodzi do następnej ofiary.
Czy zdoła rozwiązać zagadkę zanim zaczną umierać kolejni mieszkańcy miasta?
Kim jest morderca?
I najważniejsze co wspólnego z zagmatwaną sprawą zabójstwa ma pacjentka szpitala psychiatrycznego?
~"Robaki w ścianie" autorstwa Hanny Szczyrkowskiej - Białys to bardzo wciągający, pierwszy tom serii kryminalnej z komisarzem Bondysem, który zabiera nas w podróż do polskiej rzeczywistości, panującej w latach 90-tych. Temat często powielany przez autorów, przez co na własnej skórze możemy poczuć realia tamtych czasów: zewsząd panujący brud, brak zrozumienia wraz z nietolerancją czy wręcz nienawiścią osób o innej orientacji seksualnej.
~ Autorka z wielką precyzją oddała w nasze ręce ducha tamtych czasów, co wraz ze świetnie wykreowaną postacią komisarza Bondysa, dusznym klimatem, zawiłą, a zarazem ciekawą zagadką kryminalną stworzyło historię od której nie sposób się oderwać.
~ Podsumowując - "Robaki w ścianie" - to doskonały debiut kryminalny z wielowątkową i wielopłaszczyznową fabułą, która zaskakuje i wciąga przez co całą historię czyta się wprost jednym tchem.
~Jako miłośniczka kryminałów - polecam każdemu!
Wasza J.K.
Recenzja powstała w ramach akcjo recenzenckiej Wydawnictwa SQN
Debiuty literackie, niezależnie od gatunku, są zarówno interesujące, jak też trudne w ocenie. Nie znamy pióra autora/autorki, jego/jej stylu. Nie wiemy, czy jest to postać sarkastyczna, odważna, a może tajemnicza i mało ekspresyjna. Nie mamy także pojęcia, czy będzie tworzyć tylko w jednym gatunku, a może zaskoczy nas bardzo rozwiniętym talentem. Może stać się też tak, że po debiucie nie napisze już nic więcej. Wszystko jest jedną wielką zagadką, dlatego też czytelnicy dużo bardziej skupiają się na czytanej opowieści. Właśnie tak potraktowałam autorkę serii kryminalnej z komisarzem Markiem Bondysem w roli głównej. Podobał mi się już sam zarys fabuły, a zatem zakładałam, że prowadzone śledztwo policyjne okaże się wciągające. Czy takie właśnie było. Tak, nawet bardzo.
Zauważyłam, że autorzy treści kryminalnych w ostatnim czasie wręcz uwielbiają powracać do lat 90. XX wieku. Sama byłam wówczas beztroską nastolatką bez komórki, dostępu do internetu.. Dla mnie formą kontaktu było zwyczajne wyjście na świeże powietrze i zabawa przy słynnym trzepaku. Mimo to uważałam świat za piękny, ale najwyraźniej nie umiałam dostrzec drugiego, mrocznego dna. Nie zastanawiałam się też nad zamiataniem problemów pod dywan, co autorka przeobraziła w, także ukryte, aczkolwiek wyłażące robaki spod ściany, modnej niegdyś boazerii.
Hanna S. Białys udowadnia, że nie zawsze idealnie żyło się w Bydgoszczy- mieście z dzielnicami brudnymi, biednymi, bez perspektyw na lepszy byt. Właśnie w tym miejscu autorka osadziła całą kryminalną akcję. Wszystko zaczyna nabierać niebezpiecznych barw, gdy Agata, nastoletnia i bardzo specyficzna dziewczyna, podczas spaceru z psem zauważa zamordowanego mężczyznę. Stan zwłok jest katastrofalny i wszystko wskazuje na to, że komuś bardzo zależało na śmierci denata. Ślady nacięć wykonano bardzo precyzyjnie, a dodatkowo… podpisano zwłoki. Czy to żart? Zabawa z policją? Chyba tak, bo od tego czasu cała akcja dopiero się rozkręca. Zaczynają bowiem ginąć kolejne osoby, a widmo seryjnego mordercy staje się przerażające. Kto zabił pierwszą z osób? Po co? Kim są wybrane przez mordercę osoby? Tego oczywiście nie zdradzę- autorka całe śledztwo opisała w taki sposób, by każdy z odbiorców czytał książkę z pełnym zaangażowaniem.
Cała sprawa kryminalna zostaje przypisana komisarzowi Markowi Bondysowi. Jest to człowiek z bardzo kiepską przeszłością, nałogowy palacz, mizofon, ale też fan pływania czy układania puzzli. Nie można mu też odmówić miłości do zwierząt- jego pies Kodeks nie może narzekać na formę opieki. Na szczęście, obecnego dochodzenia Bondys nie prowadzi w pojedynkę- pomagają mu młodzi policjanci, Beata Pachniewicz i Radek Miller. Czy ich przypuszczenia pomogą w rozwiązaniu coraz bardziej zawiłej sprawy? Warto to sprawdzić i podkreślić, że praca w policji, szczególnie w wydziale kryminalnym, to nie bułka z masłem. Wręcz przeciwnie- dzięki fabule możemy zrozumieć, że praca policjanta NIGDY nie wygląda tak, jak w znanych serialach czy filmach sensacyjnych. Policjant nie zajmuje się tylko jedną sprawą, a ludzie wymagają ich rozwiązania w kilka sekund. To nierealne nawet teraz, a co dopiero kilka dekad temu…? Przyglądanie się konkretnej sprawie przez gapiów na ulicy nie minie chyba nigdy. Proponuję więc czytelnikom dogłębną literaturę, a także intensywne przemyślenia nad skomplikowaną pracą techników kryminalnych. Sama nigdy nie chciałabym pracować przy zmasakrowanych zwłokach… Nie chcę być też kojarzona mitologiczną wielogłową hydrą, która wściubia głowę w miejsce mordu.
„Robaki w ścianie” to naprawdę bardzo udany debiut, a fabuła to nie tylko rozszerzona opowieść kryminalna. Ciekawa jest tu historia Bydgoszczy lat dziewięćdziesiątych, młodzieńcze życie komisarza Bondysa, a także zupełnie inne rozpatrywanie spraw pasujących do współczesnej grupy LGBTQ. Dziś osoby z odmienną orientacją seksualną mogą coraz śmielej mówić o swoich przekonaniach, ale kiedyś porównywano ich racje do podszeptów szatana. To dowód na to, jak na przestrzeni lat zmienia się mentalność Polaków.
Nie mam nic do zarzucenia tej książce. Podobał mi się idealnie dopasowany język- dialogi nie są przerysowane ani zbyt wulgarne, a wiele z postaci to taki tytułowy robak- ukryty, ale mający swoją mroczną historię.
Polecam.
Hanna S. Białys to nowe nazwisko, na które warto zwrócić uwagę w gatunku kryminałów utrzymanych w spokojnym rytmie, w których mocno dopracowana jest kreacja świata przedstawionego. Właśnie tak jest w jej debiucie “Robaki w ścianie”, który równocześnie jest pierwszym tomem serii z komisarzem Markiem Bondysem. Akcja powieści toczy się w Bydgoszczy w 1996 roku. Zaczyna się mocnym akcentem, który wprowadza element niepokoju - jest kobieta z chorobą psychiczną, która odnajduje porzuconą ofiarę morderstwa. Później jednak skupiamy się na codzienności, na kolejnych, z wysiłkiem odkrywanych elementach śledztwa i postaciach, które w nim uczestniczą. Akcja rozpisana jest na kilka miesięcy, w czasie których mamy czas, by przyjrzeć się również śledczym prywatnie - i dobrze, bo to całkiem niezłe kreacje, do których miło będzie powrócić w kolejnych tomach. Atmosfera historii jest kleista, brudna, pełna tych tytułowych robaków, które lęgną się w każdej rodzinie - to dobra metafora brudnych sekretów, choć momentami dosyć mocno eksploatowana. Sama intryga utrzymana jest w stałym tempie, czuć, że autorka spędziła na jej tworzeniu naprawdę wiele czasu. No i Bydgoszcz! Oddany bardzo dokładnie, z dużym wyczuciem i uczuciem do samego miasta. Ogólnie, mimo iż nie jest to debiut pozbawiony wad, to dużo nam obiecuje - myślę, że Hanna S. Białys w rodzaju spokojnego, skupionego kryminału może nam w przyszłości naprawdę dużo pokazać. I na pewno zamierzam jej postępy obserwować!