
Ponad 100 000 sprzedanych egzemplarzy!
Finalista Premio Planeta 2021!
Miłość i nadzieja są potężniejsze niż nienawiść i gniew.
Gdy Jurij Santacruz przyglądał się paradzie z okazji mianowania Adolfa Hitlera na kanclerza Niemiec, nie mógł przypuszczać, jak bardzo ten dzień odmieni jego życie. Do Berlina przyjechał kilka miesięcy wcześniej, po tym, jak z częścią rodziny uciekł z Sankt Petersburga przed skutkami bolszewickiej rewolucji, która pozbawiła ich wszystkiego. Jurija pozbawiła także matki i młodszego brata – rosyjskie władze nie zezwoliły im na opuszczenie kraju.
Pewnego dnia poczucie sprawiedliwości każe mu stanąć w obronie młodego komunisty napadniętego przez hitlerowskie oddziały szturmowe. Wtedy też pozna swoją wielką miłość, Claudię, żonę dowódcy SS.
Jego życie nieoczekiwanie się zmieni, a pierwszoplanowy dotychczas cel – odnalezienie matki i brata – zastąpi inny, ważniejszy w tych koszmarnych czasach: walka o przetrwanie.
„Wciągająca, wielowymiarowa powieść, w której groza narodzin faszyzmu i stalinizmu przeplata się z wielką miłością i walką o przetrwanie” – „La Razón”
„Pełna zwrotów akcji, wartka i pasjonująca podróż przez najokrutniejszy okres w historii” – „ABC”
„Piękna opowieść o miłości i wojnie, o walce i przetrwaniu” – „La Vanguardia”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Paloma Sanchez-Garnica |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 576 |
| Format | 13.5x20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8280-052-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382800524 |
| Data premiery | 2022.06.10 |
| Data pojawienia się | 2022.05.27 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Tym razem chciałabym Wam przestawić książkę fenomenalną, wzruszającą, pełną bólu, cierpienia ale i miłości. 700 stron opowieści o gorącym uczuciu z wojną w tle, o relacjach międzyludzkich, codziennej walce o lepsze jutro. Niesamowita fikcyjna historia, która dzieje się w czasie II wojny światowej.
Książka, która pozostaje w pamięci jeszcze na długo po jej odłożeniu. Tytuł nijak ma się do rzeczywistości, nie są to ostatnie dni w Berlinie, tu się toczy młodość głównych bohaterów, która zostaje brutalnie przerwana przez wojnę. Ciężko być ze sobą gdy się stoi po dwóch przeciwnych stronach barykady. Jednak miłość nie jedno ma imię i tylko czy można zapomnieć o tej pierwszej, tym bardziej jak ona nie daje o sobie zapomnieć.
Ta powieść wywołuje szereg różnych emocji. Ja nie raz się przy niej wzruszyłam i uroniłam łzę, tak jak nie raz byłam wściekła na naiwność ludzi i bestialskie traktowanie drugiego człowieka.
Niech Was nie przestraszy objętość i większy format książki, jest to historia którą warto przeczytać, mimo takich powieści było już wiele. Z całego serca polecam.
Jurij Santacruz, jako nastolatek przybył do Niemiec z częścią swojej rodziny. Niestety matka nie mogła opuścić Rosji, a młodszy brat zagubił się na dworcu. Będąc młodym mężczyzną obiecuje sobie, że nie zaprzestanie poszukiwań matki i brata, w przeciwieństwie do ojca, który nie wiedzieć, czemu się poddał.
Główny bohater, jako dorosły mężczyzna pracuje w Berlinie w ambasadzie hiszpańskiej. Jednak pewnego dnia, gdy wszyscy hucznie świętowali mianowanie Adolfa Hitlera na kanclerza Niemiec, Jurij staną w obronie młodszego chłopaka, nad którym znęcali się członkowie oddziałów szturmowych. Tylko dzięki pięknej dziewczynie udaje im się uciec. Jednak od tej chwili wszystko będzie musiało ulec zmianie.
Czy Jurij odnajdzie matkę i brata? Czy przetrwa II Wojnę Światową? Czy podczas walki o przetrwanie można się zakochać?
Jeśli myślicie, że to kolejna, zwykła książka o II Wojnie Światowej, to jesteście w błędzie. Tu poznajemy perspektywę tamtych czasów z różnych stron. Jedni wychwalają Hitlera, inni uwielbiają Stalina, ale są też ci, którzy nie stają po żadnej ze stron, jak nasz główny bohater.
Jurij przeżył nie mało. Już jako dziecko zmuszony był do ucieczki z Rosji przed komunizmem. Następnie musiał stawić czoło nazistowskim ideologiom. Jednak jakby tego było mało zakochał się w dwóch kobietach. Obie to Niemki, jedna z nich to żona dowódcy SS, druga to wolna kobieta, lekarka ginekologii. Jednak coś stale staje im na drodze.
Jest to przepiękna historia, która opowiada o walce o przetrwanie, podczas II Wojny Światowej, nie opowiadając się po żadnej ze stron, będąc gdzieś pośrodku tego wszystkiego. Mimo iż książka ma niecałe sześćset stron, to dosłownie ją pochłonęłam. W całości zagłębiłam się w tamte czasy. Nie raz wstrzymywałam oddech z przerażenia razem z bohaterami, ale też nie raz w oku zakręciła mi się łza.
Brawa dla autorki tej książki, za tak wyśmienitą historię i za zakończenie, które do końca trzymało w napięciu. Jeśli lubicie powieści o trudnych czasach II Wojny Światowej, to koniecznie musicie przeczytać tę książkę.
Jurij przyglądając się paradzie z okazji mianowania Adolfa Hitlera na kanclerza Niemiec nie mógł przewidzieć jak ten dzień odmieni życie jego i milionów ludzi. Przyjechał do Berlina z Sankt Petersburga, z którego uciekał przed skutkami bolszewickiej rewolucji, zostawiając w kraju matkę i młodszego brata. Pewnego dnia staje w obronie młodego komunisty, który został napadnięty przez oddziały szturmowe Hitlera, poznaje też wtedy Claudię - żonę dowódcy SS. Jak potoczy się życie Jurija? Czy uda się mu odnaleźć matkę i brata?
Książka "Ostatnie dni w Berlinie" dostałam od @wydawnictwofilia jako niespodziankę i naprawdę bardzo dziękuję, bo okazało się, że to niezwykle wielowymiarowa i wartościowa książka! Przyznajcie, że sama okładka przyciąga oko i zachęca do zagłębienia się w treść. Napisana jest przyjemnym i bardzo przystępnym językiem, książka liczy około pięciuset stron, a mimo to czyta się ją bardzo szybko i z ogromnym zainteresowaniem. Na kartach powieści poznajemy najpierw historię Miguela Santacruza i jego rodziny, którzy mieszkają w Sankt Petersburgu, by później zagłębić się w losy jego syna Jurija, który znalazł się w Berlinie uciekając przed bolszewicką rewolucją, tracąc przy tym matkę i brata, których za wszelką cenę chce odnaleźć. Autorka w bardzo intrygujący sposób oddała realia tamtych czasów, niektóre opisy naprawdę wstrząsają i wywołują pewną nostalgię. To bardzo rozbudowana historia, bo akcja dzieje się na przestrzeni kilku lat, co pozwala nam mieć dużo lepszy wgląd na tamte wydarzenia. Bohaterowie tej powieści zostali w świetny sposób wykreowani, to niezwykle realne postaci zmuszone do mierzenia się z trudną codziennością, przeciwnościami losu, które nie jednego by złamały i walką o przetrwanie. W tą ciężką, bolesną, wojenną tematykę autorka wplotła również wątek miłosny, z tym, że to miłość zakazana, która w tamtych czasach nie powinna mieć miejsca. To niezwykle poruszająca i emocjonująca książka, która z pewnością nie należy do łatwych, mi jej przeczytanie zajęło trzy wieczory, musiałam dawkować emocje. Jednak było warto! Polecam! Moja ocena 8/10.
Historia ukryta na kartkach powieści Palomy Sanchez-Garnica ?Ostatnie dni w Berlinie? wciągnęła mnie od samego początku. Znalazłam tutaj faszyzm i stalinizm, a wszystko to poprzeplatane pragnieniem miłości i walką o przetrwanie. Przepiękna książka, którą każdy z was powinien przeczytać. Oczywiście przy tej historii nie obeszło się bez łez, dlatego przed czytaniem radzę zaopatrzyć się w chusteczki. Tutaj możecie zobaczyć kto był gorszy Hitler i jego zwolennicy czy raczej Stalin i jego miłośnicy.
Czas akcji to lata 1906-1945. Różne miejsca akcji ? Piotrogród, Kołyma, Berlin, Warszawa i Szwajcaria. Także jak widzicie nasi bohaterowie przemieszczają się również po kilku krajach. Ojciec naszego głównego bohatera w 1906 r. przyjechał do carskiej Rosji w celu objęcia stanowiska attaché handlowego w ambasadzie Hiszpanii. Tam poznał swoją przyszłą żonę, z którą doczekali się czterech pociech (trzech synów i jednej córki). Najstarszy z nich to Jurij(nasz główny bohater), potem urodził się Kolia, następna w kolejce była Jekaterina zwana przez wszystkich Katią i na samym końcu urodził się Sasza. Po jego narodzinach wszystko zaczęło się psuć. Obaj starsi bracia biegle władali językami: rosyjskim, hiszpańskim, francuskim i niemieckim. Bolszewicka rewolucja wywołała piekło na ziemi. Jak z nią poradziła sobie nasza rodzinka Santacruz? Jak to się stanie, że nasz bohater Jurij znajdzie się w Berlinie? Czy dla niego to nowe miejsce okaże się szczęśliwe, czy raczej będzie gwoździem do trumny? Czy po dojściu Hitlera do władzy w Berlinie będzie bezpiecznie dla obcokrajowców?
Poznacie również Kolię, który można powiedzieć pracuje dla Stalina. Czy jest dobrym człowiekiem czy raczej maltretuje i zabija niewinnych obywateli? Jaki sekret skrywają bracia? Czy los ich na zawsze rozdzieli?
Bardzo dobra historia umiejscowiona w okrutnych czasach i miejscach. Jeżeli chcecie poznać prawdziwe piekło to zapraszam do przeczytania tej powieści.
Największym kopem do pragnienia życia dla człowieka żyjącego w tamtych czasach była miłość.
Jestem zadowolona z pióra tej autorki. Tematy, które w swojej powieści porusza Paloma Sánchez-Garnica nie są łatwe i proste, mimo wszystko zachęcam do czytania.
Książka ?Ostatnie dni w Berlinie? ma cudowną okładkę, która przyciąga wzrok. Jest małym grubaskiem (ponad 500 stron), jednak nie macie się czego bać ? szybko się ją czyta. Nie miałam czasu na nudę. Historia braci Santacruz wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo poruszająca powieść.
Czy chcielibyście żyć w czasach Hitlera i Stalina?
Z całego serca polecam ?Ostatnie dni w Berlinie?
Kolejna książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim tym, którzy w literaturze poszukują zarówno poruszającej historii, ogromnych emocji, momentów wzruszenia i postaci o których rozmyśla się długo po odłożeniu książki na półkę. Czytając niejednokrotnie miałam łzy w oczach, a przytoczone koleje losu bohaterów wydawały mi się nieziszczalne. Strata najbliższych, rozczarowanie życiem, aż po niebezpieczną miłość do żony dowódcy SS? Wszystko to ma miejsce na kanwie wydarzeń historycznym dobrze nam wszystkim już znanym. Wydarzeń, o których ludzkość zdaje się zapomniała, a które w sercach wielu jeszcze się tlą?
Powieść Palomy Sanchez-Garnicy jest tak niesamowicie dopracowanym dziełem, utkanym z pięknych słów i przepełnionym emocjami, które otaczają serce czytelnika. I chociaż więcej w niej smutku niż radości autorka, gdzieś między słowami stoi na stanowisku, że miłość jest wyznacznikiem i kierunkowskazem w życiu. A każdy człowiek powinien żyć tak, aby za żadną cenę nie zatracić swojego człowieczeństwa?
Zachęcam całym sercem do lektury, zarówno tym, którzy kochają powieści z historią w tle, jak również tym którzy cenią sobie dobrą literaturę pozostawiającą ślad w sercu?
Bardzo trudna i ciężka lektura, przez którą lecą łzy litrami, ale warta uwagi i napisana tak, że nie czuje się dużej ilości treści. Jest nieco większa jeśli chodzi o format i tym samym tekstu jest sporo, ale czyta się jednym tchem, dosłownie.
Polecam, choć uważam, że zapas chusteczek i herbaty jest obowiązkowy.
Każda osoba, która lubi powieści historyczne będzie usatysfakcjonowana po przeczytaniu tej konkretnej!
Jeśli kochacie powieści, które na swych kartach skrywają poruszające historie, to koniecznie sięgnijcie po książkę Palomy Sanchez-Garnicy. „Ostatnie dni w Berlinie” wyciskają łzy, skłaniają do refleksji, zadają wiele pytań, na które odpowiedzi szukać będziemy jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Autorka stworzyła historię, która porusza najczulsze struny naszych emocji i mocno trafia do naszej empatycznej natury. Podczas lektury tej książki Wasze oczy nieraz się zaszklą, a serce wyrywać będzie się w nadmiarze wzruszeń i porywach emocji. Szczególnie polecam te książkę czytelnikom, którzy szukają w literaturze nietuzinkowych historii.
Paloma Sanchez-Garnica zaprasza nas do poznania poruszającej historii Jurija Santacruz. Jego ojciec Miguel przybył do Sankt Petersburga wiosną 1906 roku. Miał tu objąć posadę attache handlowego w ambasadzie Hiszpanii w carskiej Rosji. Niestety rodzinie Santacruz życie nie szczędziło dramatycznych chwil. Jurij stracił matkę i młodszego brata.
Po latach mężczyzna dąży do ich odnalezienia. Jednak jak to w życiu bywa, priorytet ten schodzi na drugi plan. Dla Jurija najważniejsza jest teraz miłość do Claudii – żony dowódcy SS.
Nie ukrywam, że historia rosyjsko-hiszpańskiej rodziny porusza do łez. Wyciska je aż do ostatniej kropli! Ta historia jest wręcz niewyobrażalna. Jej wielowątkowość oraz emocjonalny ładunek sprawiają, że podczas lektury nic innego się nie liczy.
Paloma Sanchez-Garnica dokonała rzeczy wyjątkowej. Nie tylko stworzyła piękną historię. Ukazała również kawał historii tej prawdziwej – historii hitlerowskiego zła, które na kartach dziejów naszej cywilizacji zapisało się czarnymi zgłoskami.
Czytając tę książkę, czujemy, że autorka włożyła ogrom pracy w ukazanie faktów. Pisząc tę powieść, dała jeszcze coś więcej - swoje serce, tworząc tak poruszającą historię i ubierając ją pięknymi słowami. Sztuką jest tak mocno trafić do serc czytelników, do ich emocjonalności, i wyrwać to wzruszenie, które przeszywa całe ciało, każdego kto, sięgnie po „Ostatnie dni w Berlinie”.
Dodam więcej historia zapisana na kartach tej powieści, to gotowy materiał na adaptację filmową, która może być nie tylko kinowym hitem, lecz filmem, o którym będą mówiły następne pokolenia. Bo to, że powieść Palomy Sanchez-Garnicy przetrwa pokolenia, potwierdzi każdy, kto poznał historię Jurija Santacruz.