
Czy miłość może narodzić się między słowami?
Frederick Hobson, dziedzic rodzinnej fortuny, zostaje wezwany przed oblicze swojego dziadka Emmeta. Nestor rodu oznajmia wnukowi, że za skandaliczne prowadzenie się wyrzuci go z firmy – chyba że Frederick udowodni mu, że jest godzien nazwiska, które nosi.
Mężczyzna zostaje zmuszony do wyjazdu do Clinton, małej górskiej miejscowości w stanie
Montana. Mieści się tam Hobson Publishing House – wydawnictwo, od którego dziadek Fredericka rozpoczął budowę swojego medialnego imperium. Rick dostaje rok na podniesienie z ruiny interesu i przywrócenie mu dawnej świetności. Ma pracować pod zmienionym nazwiskiem, by nie korzystać ze statusu swojej rodziny. Dodatkowo musi nauczyć się żyć bez luksusów, do których przywykł.
Asystentka redakcji Melody Ariston w tajemnicy oddaje się swojej pasji – pod pseudonimem M.C. Angel publikuje na Wattpadzie popularne opowiadania. Niestety musi dzielić gabinet z irytującym nowym pracownikiem i jako jedyna w biurze pozostaje odporna na jego urok. Pewnego dnia Rick podczytuje fragment opowiadania na ekranie Melody. Dostrzega w twórczości anonimowej autorki duży potencjał i postanawia zaproponować jej wydanie książki. W tym celu nawiązuje z Melody kontakt przez jej konto na Wattpadzie. Czy dzięki temu Melody spojrzy na niego w innym świetle?
Ta historia jest naprawdę SPICY. Sugerowany wiek: 18+
Redaktor: Magdalena Kawka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO KOBIECE Agnieszka Stankiewicz-Kierus Sp. Komandytowa, al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Monika Magoska-Suchar |
| Wydawnictwo | Papierowe Serca |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 344 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8371-351-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383713519 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.10.14 |
| Data pojawienia się | 2024.09.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 3 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jest to moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Tym razem również się nie zawiodłam. Jest to świetna, uczuciowa i romantyczna historia dwójki osób z dwóch różnych światów. Historia idealna na ponury wieczór. Wciąga od pierwszych stron.
Tu wszystko jest dopracowane, na swoim miejscu i idealnie współgra ze sobą tworząc bardzo dobrą całość. Relacja między bohaterami rozwija się w swoim tempie. Nie ma tu przeskoków, wszystko jest po kolei. Widać, że autorka starała się jak najlepiej pokazać uczucia bohaterów, co jak uważam udało się idealnie. Są momenty wzlotów i upadków. Jest romantycznie, momentami zabawnie, wzruszająco ale i też smutno. Aby nie było za słodko, autorka rzuca kłody pod nogi bohaterów. Wszystko to stanowi połączenie idealne.
Bohaterowie są bardzo różni, ale razem pasują do siebie idealnie.
Frederick na początku jest totalnym dupkiem, rozpieszczonym dziedzicem, dla którego liczy się tylko zabawa i kobiety. Jednak po zesłaniu go przez dziadka na banicję, mężczyzna zaczyna dostrzegać, że nie wszyscy są bogaci, a życie to nie jedna wielka impreza. Coś, a raczej ktoś powoduje że Rick zaczyna dostrzegać więcej. Tylko czy to wystarczy, aby rozpuszczony dziedzic się ogarnął?
Melody za to jest przeciwieństwem mężczyzny. To niepoprawna romantyczka, która tworzy miłosne historie na Wattpadzie. Jest skromną, dobrą i uczuciową dziewczyną. Dodatkowo nie ma poczucia własnej wartości, uważa że jest szarą myszką, a życie rzuca jej kłody pod nogi. Sprawy nie ułatwia choroba jej ukochanej babci. Czy Rick dostrzeże w niej kogoś więcej i sprawi, że dziewczyna uwierzy w siebie?Przekonajcie się sami.
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, bardzo lubię historie spod jej pióra, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok jednek z ostatnich premier Moniki, a mowa o książce "Pseudonim miłość". Jest to romans biurowy z motywem hate love, w którym mamy małomiasteczkowy klimat. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona oraz dobrze poprowadzona i chociaż momentami była dość przewidywalna nie odebrało mi to radości z czytania. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny sposób wykreowani, to postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem emocji, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Melody od pierwszych chwil zaskarbiła sobie moją sympatię, podobała mi się z jaką pasją oddawała się swojej pracy oraz to jak opiekowała się babcią. Rick natomiast początkowo wywoływał we mnie bardzo mieszane odczucia, dopiero z czasem, kiedy mogłam go lepiej poznać, kiedy zaczęłam dostrzegać zmiany jakie zaczęły w nim zachodzić w trakcie pobytu w Clinton zaczynałam go darzyć coraz większą sympatią. Relacja bohaterów została w rewelacyjny sposób zaprezentowana. Są zupełnie inny, pochodzą z zupełnie innych światów, kierują się innymi priorytetami w życiu co doprowadzało do wielu emocjonujących, a czasami nawet zabawnych sytuacji. Od początku dało się także wyczuć wyraźne napięcie pomiędzy bohaterami, które z każdą kolejną czytaną stroną przybierało na sile. Niemniej jednak wszystko między Melody i Rickiem toczy się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom, co bardzo mi się podobało. Autorka w ciekawy sposób zaprezentowała małomiasteczkowy klimat Clinton, gdzie wszyscy się znają, a układy to chleb powszedni. Czytając tą książkę nie raz śmiałam się w głos, zdarzały się też momenty, które bardzo mnie wzruszyły. "Pseudonim miłość" to historia o powrocie do korzeni, relacjach rodzinnych, przewartościowaniu swojego życia oraz miłości, która pojawia się bardzo niespodziewanie. Miło spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Frederick to młody, przystojny milioner. Na pstryknięciem palcem ma co chce, od rzeczy materialnych po kobiety. Niestety zaczyna się gubić przez co jego dziadek odcina go od pieniędzy i wyznacza mu cel do wykonania. Jeśli się sprawdzi, odzyska to co mu zabrano, ale nie będzie to łatwe zadanie…
“- W takim razie wiesz, ile ryzykujesz. Pytanie, czy warto”.
Mam wrażenie, że to zupełnie nowa odsłona autorki. Ten, kto czytał poprzednie dzieła ten wie, że Monika potrafi w erotyki. Dla mnie to była historia wręcz urocza, subtelna i otulająca. Romans biurowy, przewijający się milioner i dziewczyna o złotym sercu. Seks nie wylewa się tutaj z każdej strony, wszystko fajnie opisane i ze smakiem. Zdziwiło mnie oznaczenie na tyłach książki, bo wiem, że autorka potrafi pisać o wiele spicy historie, więc ja bym się tym nie sugerowała.
Bardzo fajna lektura, idealna na jesienne wieczory. Miło spędziłam z nią czas i będę polecać dalej.
Na plus pisanie z perspektywy dwóch osób, no i krótkie rozdziały. Zawsze zwracam na to uwagę w książkach bo lubię takie zabiegi. Wtedy książkę czyta się błyskawicznie, można poznać punkt widzenia z dwóch stron, jak najbardziej wszystko na plus. Nie mam zbytnio do czego się przyczepić, może tylko do tego, że chcę więcej.
Oczywiście nikogo nie dziwi, że przyciągnęła mnie przepiękna okładka, ale i opis mnie mocno zaintrygował. Gratuluje kolejnej świetnej książki!
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
Frederick nie jest grzeczny, a to nie przystoi mężczyźnie, który niedługo ma przejąć potężny rodzinny biznes. Ma szansę na rehabilitację w małym miasteczku, gdzie ma postawić na nogi pierwszy biznes dziadka.
Zaraz po przyjeździe zjednuje sobie wrogów , a jednym z nich jest Melody, z którą ma pracować biurko w biurko.
Melody jest rozgoryczona swoją pracą, brakiem awansu. Niestety nie może zmienić pracy, bo w tym miasteczku nic innego nie ma, a utrzymanie ośrodka dla chorej babci jest coraz droższe. Musi więc znosić towarzystwo Fredericka, który z czasem okazuje się całkiem intrygujący.
Nikt nie wie, że Melody poza pracą jest poczytną autorką romansów publikowanych na Wattpadzie. Do czasu.
To świetna książka, która pozwoliła mi skutecznie oderwać się od codzienności i jeszcze skuteczniej otuliła swoim ciepłem i klimatem, nie pozwalając się odłożyć. Z jednej strony lekka, z drugiej porusza trudne tematy. Nie brakuje w niej tajemnic, dramatów i zwrotów akcji. Małomiasteczkowy klimat kontrastuje z wielkim światem, a bohaterowie walczą nie tylko o marzenia, ale po prostu o byt.
"Frederick trzymał mnie w swoich szerokich ramionach, a ja nie byłam w stanie się z nich ruszyć. Jakbym skamieniała, płonąc przy tym żywym ogniem, który rozprzestrzeniał się od moich stóp aż po czubek głowy."
Jeeej jak ja kocham takie książki
Słodkie.
Romantyczne.
Z nutką pikanterii.
I ogromem emocji.
Uwierzcie, że w "Pseudonim miłość" znajdziecie to wszystko
Bo oto ONA i ON
Melody i Frederick.
Początkująca pisarka i biznesmen.
Szanująca każdy gorsz i nieszanujący pieniędzy.
Zatem dwa przeciwieństwa, których drogi, pewnego dnia połączył los...
"Pseudonim miłość" wybrzmiewa wieloma emocjami.
Ukazuje, że nawet największego bawidamka, można okiełznać.
Ukazuje, że pieniądze nie dają szczęścia, jeśli się nimi odpowiednio nie obraca.
Ukazuje, że nawet w małej i skromnej miejscowości, można znaleźć swoją miłość i szczęście.
Ukazuje, że czasami potrzebny jest przysłowiowy kubeł zimnej wody, by pewne rzeczy zrozumieć i zacząć je szanować.
Frederick ma wszystko.
Bogactwo, sławę i życie, którego niejeden może mu pozazdrościć.
Jednak nie docenia tego.
Dla niego liczy się dobra zabawa.
Dlatego, gdy przekracza kolejną granicę, jego dziadek - właściciel Hobson Publishing House postanawia dać wnukowi nauczkę, a właściwie życiową lekcję.
Wysyła go do Clinton - małego miasteczka, które jest całkowitym przeciwieństwem Nowego Jorku.
Jeśli Sean chce zasiadać w zarządzie firmy dziadka, musi pokazać, że jest tego stanowiska wart.
A żeby to zrobić musi przywróć do czasów świetności upadające wydawnictwo. Nie byle jakie wydawnictwo, bowiem założone dawno temu przez jego dziadka.
W Clinton Sean czyje się jak w innej rzeczywistości.
Jest odarty w wszelkiej godności.
Odcięty od pieniędzy.
Pozbawiony luksusu.
I nazwiska.
Tutaj poznaje uroczą Melody.
Nawet nie spodziewa się, że w tej dziewczynie odnajdzie nie tylko swoją bratnią duszę, ale poczuje coś, czego nigdy by się po sobie nie spodziewał.
Ta dziewczyna działa na niego niczym najlepszy afrodyzjak.
Pragnie spędzać z nią każdą wolną chwilę.
Lecz zarówno on jak i ona mają przed sobą tajemnice.
Sekrety, których wyjawienie może zachwiać rodzącą się między nimi relacją..
"Pseudonim miłość" to niezwykle romantyczna, a przy tym szalenie tajemnicza powieść, która wciąga od pierwszych stron.
Motyw hate-love podsyca jej wydźwięk, a kontrast codzienności bohaterów dodaje jej niesamowitego uroku.
Dacie się jej oczarować
Polecam
Dwa przeciwieństwa z dwóch różnych światów spotykają się w najmniej oczekiwanym momencie.Czy możliwe jest szczęśliwe zakończenie?
„Pseudonim miłość” to cudowna historia,która zabiera czytelnika do górskiej miejscowości w której nie ma bankomatu,szybkiego internetu a jest bliskość z naturą i osobami,którzy w niej mieszkają.
Powieść ukazuje konsekwencje swoich czynów,które doprowadzają do tego,że z milionera staje się osobą bez grosza.Taka sytuacja pokazuje,że nic nie jest na zawsze.
Rick to mężczyzna,który kocha kobiety,czerpiąc z życia pełnymi garściami.Nowe miejsce,brak pieniędzy,wyzwanie przez dziadka i spotkanie wartościowej dziewczyny powoduje,że inaczej zaczyna patrzeć na świat.Chce być lepszy i być lepszą osobą.
Melody to prosta dziewczyna z wielkim talentem pisarskim.Nie idzie na skróty,by osiągnąć sukces.Bywa łatwowierna i nie wywyższa się-za to bardzo się ją lubi i kibicuje.
Poznawanie kolejnych elementów fabuły i dziejących się w niej intryg,tajemnic daje nutę niebezpieczeństwa i zaciekawienia.A pomiędzy tym jest rozwój pięknego i szczerego uczucia w którym skrywane tajemnice mogą zburzyć wszystko co zostało stworzone.Emocji nie brakuje i dzięki nim czyta się książkę w zawrotnym tempie.
Będziecie zachwyceni-czytajcie
Z całego serca polecam