
Nie wszystkie ofiary da się uratować
Zaginione dziecko. Udręczony detektyw. Tykający zegar.
Jack Logan myślał, że najgorsze już za nim. Dziesięć lat temu powstrzymał seryjnego zabójcę dzieci, zwanego Szeptaczem. Zgarnął awans, gratulacje… oraz całkiem pokaźny pakiet demonów i traum. Teraz, kiedy w północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan obejmuje dowodzenie nad zespołem dochodzeniowym, który ma sprowadzić chłopca do domu.
Problem? Wszystko wygląda podejrzanie znajomo. Zbyt znajomo.
Czyżby przed laty złapał niewłaściwego człowieka? A jeśli nie, to kto naprawdę szeptał w ciemnościach? I co jeśli prawdziwy Szeptacz dopiero się rozkręca?
Sarkastyczny detektyw, mroczna Szkocja i historia, po której z pewnością sięgniesz po kolejne tomy.
J.D. Kirk – to szkocki autor kryminałów, który skrywa wielką tajemnicę: tak naprawdę nie istnieje. Pod swoim prawdziwym nazwiskiem – Barry Hutchison – opublikował wiele nagradzanych książek dla dzieci i dorosłych, scenariuszy i komiksów. Liczne morderstwa popełnia zaś jako J.D. Kirk (nikt nie wie, co oznacza J.D., ale też nikomu to specjalnie nie przeszkadza). Odkąd w 2019 roku napisał pierwszą powieść o Jacku Loganie, sprzedał ponad trzy miliony książek, wielokrotnie trafiał na listy bestsellerów, a w 2024 roku Amazon zaliczył go do sześciu najbardziej poczytnych autorów formatu kindle. Fani kochają go za dynamiczne zwroty akcji, mrożące krew w żyłach morderstwa i poczucie humoru.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | J.D. Kirk |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.0 x 20.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8391-404-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383914046 |
| Wymiary | 130 x 200 mm |
| Data premiery | 2026.03.10 |
| Data pojawienia się | 2026.01.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 500 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Stosy kości zaczyna się od sprawy, która od razu ściska za gardło znika dziecko, a każda godzina działa na niekorzyść śledczych. Inspektor Jack Logan zostaje wciągnięty w dochodzenie, które szybko okazuje się bardziej skomplikowane i mroczne, niż mogłoby się wydawać na początku. Tropów nie brakuje, ale każdy z nich prowadzi w inną stronę, a napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. I właśnie tutaj wchodzi Logan bohater, którego naprawdę polubiłam, bo jest prawdziwy, momentami szorstki, ale jednocześnie cholernie skuteczny. Ma w sobie coś, co sprawia, że chce się mu kibicować, nawet gdy sprawy zaczynają się sypać. Autor świetnie buduje klimat szkockiej prowincji, dodając historii surowości i poczucia izolacji. To kryminał, który wciąga nie tylko zagadką, ale też postaciami, które zostają w głowie na dłużej...
„Stosy kości” to mroczny kryminał z mocno wyczuwalnym szkockim klimatem - surowe krajobrazy, małe społeczności i tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Jack Logan dziesięć lat temu schwytał seryjnego mordercę dzieci zwanego Szeptaczem. Teraz, gdy w Szkocji znika Connor, Logan ponownie staje na czele śledztwa. Problem w tym, że wszystkie tropy prowadzą do sprawcy, który od lat siedzi za kratami. Czy to możliwe, że skazano niewłaściwego człowieka?
Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron. Uwielbiam taki surowy klimat i humor, którym autor obdarzył głównego bohatera. Autor świetnie oddaje atmosferę szkockich Highlands, co mocno wpływa na odbiór całej historii. Śledztwo prowadzone jest skrupulatnie i konsekwentnie - z dużym naciskiem na analizę poszlak, dowodów oraz przesłuchania świadków. Wszystko rozwija się stopniowo, opierając się przede wszystkim na odkrywaniu prawdy. Logan to bohater po przejściach, z własnymi demonami, ale jednocześnie silny i bardzo ludzki. Popełnia błędy, potrafi się do nich przyznać, a przede wszystkim całkowicie angażuje się w śledztwo i dba o swój zespół. Od początku czuć mroczną atmosferę, a autor bardzo precyzyjnie buduje napięcie i skutecznie wodzi czytelnika za nos, choć jeden z plot twistów udało mi się przewidzieć. Duży nacisk położono również na psychologię postaci, ale w odpowiednich momentach nie brakuje też akcji. Mamy tu sekrety małej społeczności, traumy, przeszłość wpływającą na teraźniejszość, moralne dylematy oraz rodzinne tajemnice. Autor pisze bardzo filmowo i potrafi budować napięcie bez nadmiaru nagłych zwrotów akcji. Ogromną rolę odgrywają dialogi i relacje między bohaterami, szczególnie w zespole śledczych, dzięki czemu postacie wypadają naturalnie i mają własny charakter. Dodatkowo pojawia się czarny humor, który dobrze przełamuje cięższą atmosferę i brutalniejsze momenty.
To mroczny kryminał z gęstą atmosferą, tajemnicami sprzed lat i świetnie oddanym szkockim klimatem. Powolne, ale niezwykle wciągające śledztwo, wyraziste postacie i niepokój, który narasta z każdą stroną
„Niektóre sprawy nigdy się nie kończą. One tylko czekają, aż ktoś znowu otworzy drzwi.”
„Najgorsze potwory nie ukrywają się w ciemności. One potrafią żyć między ludźmi.”
„Przeszłość nie odpuszcza. Zwłaszcza wtedy, gdy została pogrzebana zbyt płytko.”
„W tej historii strach nie krzyczy — on szepcze.”
Starszy inspektor Jack Logan ma na swoim koncie wiele sukcesów i jeszcze więcej demonów, których wolałby nigdy więcej nie budzić.
Zatrzymanie Szeptacza - mężczyzny odpowiedzialnego za śmierć trzech małych chłopców- sprawiło, że doświadczony policjant został przydzielony do kolejnej sprawy - uprowadzenia siedmioletniego Connora Reida.
Chłopczyk zniknął po tym jak wraz z tatą wybrał się wraz z tatą na spacer do pobliskiego lasu.
Policja nie dysponuje jednak zbyt wieloma tropami, lecz każdy z nich wydaje się niepokojąco znajomy.
Czy ktoś naśladuje zabójcę sprzed lat? A może zamknięty w szpitalu psychiatrycznym Owen Petrie nie jest tym właściwym winnym zbrodni?
Kto jeszcze mógł znać szczegóły śledztwa sprzed lat?
I dlaczego uderzył akurat teraz?
Bardzo szybko polubiłam Jacka - bo choć jest on człowiekiem sarkastycznym , momentami działającym pod wpływem emocji, nieco szorstkim naprawdę zależy mu na tym by rozwikłać zagadkę i sprowadzić małego Connora do domu.
Również jego podwładni- Caitlyn, Tyler, Hama i Sinead budzą sympatię i trudno im nie kibicować.
Autorowi udało się zbudować duszny , deszczowy klimat ,a każdy strzęp informacji niesie ze sobą więcej pytań niż odpowiedzi.
Tej książki po prostu nie da się odłożyć.
A przeszłość Logana? Koniecznie chcę wiedzieć więcej.
Stosy kości to thriller, który nie próbuje szokować na siłę — zamiast tego powoli zaciska pętlę niepokoju wokół czytelnika. Im dalej w historię, tym bardziej czuć, że tutaj nic nie jest przypadkowe, a prawda może okazać się znacznie bardziej przerażająca niż samo zniknięcie chłopca.
Bardzo podobało mi się również to, że autor nie stworzył nieomylnego bohatera. Jack Logan jest zmęczony, poobijany przez życie i własne decyzje, a mimo to uparcie brnie naprzód. Dzięki temu wypada autentycznie — nie jak typowy „superglina”, lecz człowiek, który każdego dnia walczy zarówno z przestępcami, jak i własną głową.
Śledztwo prowadzone jest dynamicznie, ale jednocześnie J. D. Kirk zostawia czytelnikowi miejsce na własne podejrzenia i analizowanie kolejnych tropów. Gdy wydaje się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość, autor bardzo szybko wyciąga grunt spod nóg. I właśnie za to tak polubiłam tę historię — za atmosferę ciągnej niepewności i napięcie, które nie opuszcza nawet na chwilę.
Ogromnym atutem powieści są też relacje między bohaterami — pełne uszczypliwości, sarkazmu i policyjnego humoru, który świetnie równoważy ciężki klimat całej historii. Dzięki temu nawet w najmroczniejszych momentach pojawia się przestrzeń na oddech, choć tylko na chwilę.
Emocje wręcz kipią pod powierzchnią.
I to jest najlepsze.
Zakończenie? Szokujące pozostawiające niedosyt.
Polecam gorąco
Dziesięć lat temu Jack Logan zatrzymał seryjnego mordercę dzieci znanego jako „Szeptacz”. Sprawca trafia do zakładu psychiatrycznego. Sprawa wydaje się zamknięta, a koszmar miał już nie powrócić. W północnej Szkocji znika siedmioletni Connor, Logan obejmuje dowodzenie nad dochodzeniem. Zebrane dowody i tropy zaczynają układać się w znajomy wzór. Coraz bardziej zaczynają przypominać koszmar sprzed lat. Każdy zadaje sobie pytanie czy 10 lat temu schwytano właściwego człowieka.
Książka jest porywającym kryminałem ze szkockim klimatem. Fabuła wciąga w świat śledztwa pełnego tajemnic. Dzięki odsłanianym kolejnym elementom układanki napięcie cały czas rośnie.
Tempo akcji jest dobrze wyważone. Momenty dynamiczne przeplatają się z tymi spokojniejszymi.
Zdarzenia rozkręcają się w szybkim tempie, wciągając czytelnika bez reszty.
Historia wydaje się prawdziwa i wciągająca. Świetnie pokazane emocje bohaterów, ich zmęczenie i presje społeczeństwa. Dużo tu psychologii, poczucia że kryje się tu coś mrocznego.
To historia która zostaje długo w pamięci. Opowieść o poczuciu winy, o powracających demonach i o tym, że przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę.
Książka spodoba się fanom mrocznych thrillerów i kryminałów z dusznym klimatem i dobrze prowadzonym śledztwem.
Jestem świeżo po lekturze "Stosy kości" autorstwa J.D. Kirka i muszę wam powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Jeszcze moje emocje nie opadły. "Stosy kości", to świetnie napisany Szkocki kryminał. Akcja tutaj nie zwalnia tempa, a na końcu nawet przyspiesza. Fabuła powala swoją dokładnością w każdy szczególik. Myślałam, że szybciej odkryję, kim jest prawdziwy sprawca porwania małego chłopca. Tropów było kilka. Podejrzanych jeszcze więcej. Na początku postawiłam na niewłaściwe konie. Cieszę się, że autor mnie zaskoczył. Plus dla niego.
Poznałam wyjątkowego starszego inspektora Jacka Logana. Imponowało mi jego podejście do sprawy i do ludzi, z którymi się stykał. Sprawa porwania małego Connora nim wstrząśnie, ponieważ jest bliźniaczo podobna do sprawy sprzed lat, którą prowadził. Wtedy straciło życie trzech małych chłopców, a ich oprawca został schwytany i osadzony we właściwym miejscu, czyli szpitalu dla psychicznie chorych. Siedzi tam po dziś dzień. Tego potwora nazwano Szeptaczem. Czy Logan zamknął właściwego człowieka, czy raczej popełnił poważny błąd? Jack jest przerażony. Wie, że teraz rozpoczęła się prawdziwa walka z czasem. Wraz z grupą dochodzeniową musi odnaleźć Connora nim będzie za późno. Czy im się to uda? Czy prawdziwy Szeptacz powrócił?
Logan jest dość sarkastyczny. Nie boi się nowych wyzwań. Wchodzi z butami do nowej grupy śledczej i ustawia wszystkich po kątach. Przy nim nie da się owijać w bawełnę. Nie da się również nudzić. Ten bohater przyciąga do siebie czytelnika. Nie da się o nim zapomnieć.
Warto przeczytać ten mrożący krew w żyłach kryminał. Emocje towarzyszyły mi od pierwszej do ostatniej strony. Mam ochotę na więcej, dlatego z przyjemnością przeczytam kolejne tomy przygód z inspektorem Jackiem Loganem w głównej roli.
Jeżeli tak jak ja, lubicie mroczne kryminały ze znakomitymi zwrotami akcji, to śmiało sięgnijcie po "Stosy kości" autorstwa J.D. Kirka.
Tytuł "Stosy kości" dużo mówi o tym, co tutaj zastaniecie.
Czy wygracie nierówną walkę z czasem, ocalicie Connora i odgadniecie, kim jest Szeptacz?
To kryminał rozgrywający się w szkockich Highlandach. Już brzmi dobrze, prawda?
Tata, syn, pies, spacer, las... W piątkowe popołudnie na odludnym szlaku ginie chłopiec. Czy to wina ojca, który zostawił go na leśnym dukcie i poszedł szukać spuszczonego ze smyczy golden retrievera. Może chłopiec tylko się oddalił, by na własną rękę odnaleźć pupilkę rodziny? A może do gry wrócił psychopata, który w podobny sposób zachowywał się przed laty. Porywacz i dręczyciel małych chłopców. Przecież to niemożliwe. Tamten człowiek został pojmany i odsiaduje wyrok. A może ktoś naśladuje dawnego zbrodniarza? Tylko kto i dlaczego?
Tę zagadkę stara się rozwiązać detektyw Jack Logan, który specjalnie w tym celu zostaje sprowadzony do Fort William by razem z lokalnymi funkcjonariuszami dokonać niemożliwego i odnaleźć Connora nim upłynie 48h.
Zegar tyka, a okoliczności szybko się zmieniają.
Intrygujące wątki w tej historii sprawiają, że faktycznie trudno odłożyć tę książkę. Napisy na okładce nie kłamią.
Czuć wilgotny klimat Szkocji, inteligentny humor policjantów, przerażenie przy kolejno odkrywanych kartach.
Bardzo dobry kryminał, po który warto sięgnąć jeśli lubicie rozwiązywać zagadki kryminalne i nie boicie się trudnych scen i tematów.
Polecam!
Dziesięć lat temu dokonał czegoś, za co otrzymał wiele gratulacji i awans. Złapał Szeptacza, mężczyznę który porywał i za#ijał dzieci. Odsiaduje on swój wyrok w więzieniu więc niemożliwym jest by chłopiec, którego porwanie teraz zgłoszono stał się jego nową ofiarą. Inspektor Jack Logan ma swojego rodzaju deja vu bo wszystko wygląda identycznie jak poprzednio. Kim tak naprawdę jest Szeptacz, czy osoba odsiadująca wyrok na pewno jest winna? Trwa wyścig z czasem, a stawką jest życie dziecka.
Cóż to był za wciągający kryminał. Tak bardzo chciałam wytypować sprawcę, że uparłam się przy jednym i byłam ślepa na resztę tropów. Wiadomo jak to się skończyło. Kiedy już sprawca został odkryty, przyznałam rację,że przecież to było już wcześniej widoczne...dla nas czytelników, bo Jack miał nieco trudniej, nie wiedział tego co my. Co do pana inspektora, lubię takich bohaterów, mających swoje własne metody śledcze, niekoniecznie zgodne z prawem, ale za to skuteczne. Twardy na zewnątrz, zimny, cyniczny i obojętny. Natomiast wewnątrz, skrywający zranienia, demony i uczucia, których albo nie umie albo nie chce okazać. Bardzo dobry szkocki kryminał, z krótkimi rozdziałami, które wiadomo, czyta się dużo szybciej. Chętnie dowiem się czy faktycznie Logan tańczy w balecie. Polecam.
Wyobraźcie sobie raj na ziemi - Leanachan - cisza, pustka, leśne dukty ciągnące się kilometrami, świergot ptaków. To tutaj przyjeżdża Duncan Reid z synkiem, by ich suczka Meg mogła się wybiegać. W czasie jednej z takich wypraw retrieverka ucieka między drzewa, a gdy ojciec wyrusza na jej poszukiwania – znika Connor. Wkrótce ktoś na progu domu zostawia misia i zdjęcie…
Jack Logan jest starszym inspektorem, pracuje w wydziale specjalnym, angażując się z całą mocą w śledztwa dotyczące gwałtów, zabójstw, uprowadzeń. Kilka lat wcześniej udało mu się zamknąć sprawę Szeptacza – człowieka, który porywał i mordował chłopców.
Teraz temat powraca, zostaje porwane kolejne dziecko, a okoliczności wyraźnie wskazują na tego samego sprawcę. Logan jest jednak pewien, że Owen Petrie (Szeptacz) nie mógł tego zrobić, ponieważ przebywa odosobniony w szpitalu.
Czy to naśladowca? Tylko skąd znałby wszystkie szczegóły śledztwa?
Wszyscy są świadomi, że liczy się każda chwila. Ale nie mają wiele - odcisk buta i prawdopodobny warkot motocykla, słyszany przez staruszka.
Grupa dochodzeniowa robi, co może. Przeszkadzają im natarczywi reporterzy, nie pozwalając skupić się na pracy. Szczególnie uciążliwy jest Ken Henderson, znany Loganowi od dawna…
W tym kryminale obok brutalności i mroku pojawia się spora dawka ironii oraz świetnie zarysowane postacie. Moją ulubioną jest oczywiście Jack - trochę surowy, ale sprawiedliwy, zaangażowany, z ironicznym poczuciem humoru. Taki przykład brutala o złotym sercu…
Sama historia poprowadzona jest świetnie - dynamicznie, autentycznie, z dużą dawką napięcia… i poczucia humoru. Powieść czyta się po prostu świetnie, zgadzam się ze sformułowaniem na okładce - jest nie do odłożenia!
Jeden spacer po lesie może doprowadzić do tragedii. Podczas takiej leśnej wyprawy ginie bez śladu siedmioletni Connor Reid, a jego zaginięcie przypomina o zbrodniach sprzed lat, o które oskarżono niejakiego Szeptacza. Czy i tym razem ów seryjny morderca dopuścił się czynów zabronionych, dowiecie się z najnowszej powieści J.D. Kirka pt. „Stosy kości” z oferty Wydawnictwa Prószyński i S-ka, w przekładzie Łukasza Praskiego.
Zaginięcie dziecka zawsze budzi ogromne emocje, ale w tej powieści potęgują je zbrodnie na dzieciach, które mimo upływu lat, nie ulegają przedawnieniu. Demony przeszłości znów upominają się o swoje a jedynym ich pogromcą może być inspektor Jack Logan. Zna modus operandi sprzed lat, ale czy to wystarczy, aby wskazać sprawcę porwania małego Reida? Sprawdźcie sami, jak wiele sekretów może mieć stosunkowo niewielka społeczność.
Zwykle z dużą ostrożnością podchodzę do tego, co zapowiada blurb z okładki książki, ale w tym przypadku muszę się z nim zgodzić. „Stosy kości” to powieść, której nie odłożycie na półkę zanim nie dowiecie się, kto jest sprawcą tego całego zamieszania, a trzeba przyznać, że wytypować go wcale nie jest tak łatwo.
Szkocka pogoda i lokalny koloryt dodają uroku tej opowieści. Leśne ostępy, domki w sercu lasu czy pojawiające w najmniej oczekiwanym momencie owce stanowią detale budują klimat tej opowieści. Szkoda tylko, że niektóre z tych lokalizacji stały się miejscami zbrodni.
Jeśli lubicie thrillery kryminalne a jeszcze nie czytaliście żadnej książki tego szkockiego autora, to gorąco polecam Wam „Stosy kości”, bo inspektor Jack Logan tylko czeka na to, by pochwalić się przed Wami swoim tymczasowym zespołem dochodzeniowym i jego zaskakującymi wynikami.
„Stosy kości” to kryminał, w którym nic nie jest oczywiste i Autor cały czas wodzi za nos i do końca nie wiadomo kto jest Szeptaczem.
Książka posiada niesamowity, niespokojny klimat. Akcja rozpoczyna się w lesie, w którym to nagle znika 7 letni Connor. Szybko okazuje się, że jego zniknięcie jest podobne z tym przed laty, kiedy to Szeptacz porywał małych chłopców. Mężczyzna jednak został złapany. Kto więc dzisiaj porwał Connora? Mamy naśladowcę? Czy może Owen Petrice nie jest Szeptaczem? Tego próbuje dowiedzieć się Jack Logan, który prowadził sprawę Szeptacza przed laty.
Książkę czyta się błyskawicznie. Cały czas w niej coś się dzieje. Co chwilkę mamy nowych podejrzanych i nie ma mowy by książka dała się odłożyć nawet na chwilkę. Rozdziały są krótkie i tak zakończone, że od razu chce się przeczytać kolejny i kolejny.
W trakcie lektury nie opuści Was napięcie. Las, w którym doszło do zbrodni, stary dom, w którym wszystko skrzypi, kości… To wszystko sprawia, że czuć strach i niepokój.
Autor za wiele nie opisuje życia prywatnego bohaterów. I bardzo dobrze. Dzięki temu kryminał ten nie jest przegadany, a pełen akcji.
Jeśli chcecie dowiedzieć się czy Loganowi uda się uratować chłopca, to koniecznie sięgnijcie po „Stosy kości”.
Deszczowa Szkocja jest areną bestialskich zdarzeń. Ktoś szepcze miękko i ochryple wabiąc swe ofiary.
Ducan Reid zostawił syna na parę minut i pobiegł w las za psem. Gdy wrócił chłopca nie było. Wszystko wskazuje na to, że za porwaniem Connora stoi bezlitosny Szeptacz. Jak to jest jednak możliwe skoro morderca okrzyknięty tym mianem od lat zamknięty jest w szpitalu dla obłąkanych? Czy inspektor Jack Logan pomylił się i zatrzymał niewłaściwą osobę?
„Stosy kości” budują mrowiące napięcie już na pierwszej stronie. Niepokój rozpala się w nas gwałtownie. Zimny poduch tragedii osadza się na naszych skroniach. Zdarzenia rozkręcają się w szybkim tempie wciągając nas w ich hipnotyczny taniec.
Krótkie, konkretne, ale intensywne i gęste od podejrzeń rozdziały bombardują nas informacjami. Większość z nich to domysły, to szybko budowane teorie, to też niebezpieczne zaułki, które oddalają śledczych od rozwiązania. Tymczasem czas pędzi nieubłaganie odbierając Connorowi szansę na przeżycie. Każdy zły krok policji przybliża dziecko do śmierci.
Im więcej teorii, im więcej śladów, im bliżej rozwiązania tym robi się mroczniej i okrutniej. Pojawiają się brutalne obrazy, które napełniają nas strachem i obrzydzeniem. Wynaturzona ludzka natura nabiera powoli kształtów i otwiera coraz więcej drzwi, za którymi czają się zaskakujące fakty.
Dominującą postacią tej powieści jest inspektor Jack Logan. Urodzony lider, inteligentny śledczy, brutalny przesłuchujący. Ten człowiek ma tylko jedną zasadę: dopaść mordercę nie bacząc na środki i ignorując stające mu na drodze zasady. Jest pewny siebie, twardy, niezłomny, przenikliwy i sarkastyczny. Takiego człowiek trudno złamać, trudno go zatrzymać, ale łatwo mu zaufać.
„Stosy kości” mają w sobie iskrę, która przyciąga, intryguje, uzależnia. Mocny pierwszy tom robi apetyt na fantastyczną serię. Ja będę ją śledzić, a Wy?
Dekadę temu inspektor Logan ujął Szeptacza - seryjnego zabójcę dzieci. Choć nadal poszukiwano szczątków jednego z dzieci, sprawa była już w zasadzie zamknięta. Gdy w Fort William na północy Szkocji ośmioletni Connor niemal pod nosem ojca rozpłynął się w szkockiej mgle, Logan doznał déjà vu. Czyżby ujął niewłaściwego sprawcę? A może to naśladowca? Jack Logan staje na czele zespołu dochodzeniowego, z nadzieją, że uda się w porę odnaleźć chłopca.
Do „Stosów kości” podeszłam jak do jeża, bo mam nieciekawe doświadczenia z brytyjską literaturą. Nie bardzo rozumiem specyficzną mentalność i normy społeczne wyspiarzy i przez to niezbyt odnajduję się w narracjach angielskich autorów. J.D. Kirk skutecznie odczarował tę moją literacką brytofobię. Stosy kości okazały się nie tylko porywającym kryminałem z niebanalną fabułą i zaskakującym zakończeniem, ale również otoczyły mnie niesamowitym szkockim klimatem. Surowość miejscowych terenów i lasów, gęsta mgła i niemal non stop padający deszcz idealnie stopiły się z mroczną zagadką Szeptacza. Małomiasteczkowa atmosfera Fort William, opieszałość lokalnej policji oraz wybuchowy temperament i posępne oblicze Logana dopełniają dzieła. Ciężka, przygnębiająca, przesycona niepokojem aura i walka z czasem zapewniają dynamikę akcji i prowokują do zagłębiania się w tajemnice mieszkańców Highlands.
Dużym plusem jest zbudowanie napięcia i kryminalnego klimatu za pomocą słów. Środki stylistyczne, wrażenia zmysłowe, opisy emocji i dialogi oddziałują na czytelniczą wyobraźnię bez niepotrzebnego szokowania i epatowania przemocą. Doceniam również delikatny, ale wyczuwalny sarkazm w dialogach bohaterów.
Cytując zdanie z okładki, J.D. Kirk to „mocny głos szkockiego kryminału”. Taki naprawdę mocny, z samego serca Szkocji. Brawurowy, inteligentny i wciągający. Świetne otwarcie serii. Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie z neurotycznym inspektorem.
To jedna z tych książek, które od pierwszych stron budują mroczny, gęsty klimat i sprawiają, że czujesz lekki niepokój gdzieś z tyłu głowy. Już na początku wiedziałam, że czeka mnie historia, od której trudno będzie się oderwać.
Fabuła wciąga w świat śledztwa pełnego tajemnic i niedopowiedzeń. Autor stopniowo odsłania kolejne elementy układanki, dzięki czemu napięcie cały czas rośnie. To thriller, który nie opiera się wyłącznie na szokujących momentach – dużo tu atmosfery, psychologii i poczucia, że pod powierzchnią kryje się coś naprawdę mrocznego.
Bohaterowie w tej historii zdecydowanie przyciągają uwagę i sprawiają, że śledztwo czyta się jeszcze ciekawiej. Na pierwszym planie stoi inspektor Jack Logan – postać z charakterem, która ma w sobie sporo determinacji, ale też ludzkich słabości. To bohater, który nie jest idealny, czasem działa impulsywnie, jednak jego upór w dążeniu do prawdy naprawdę robi wrażenie.Bardzo podobało mi się też to, jak autor pokazuje relacje między postaciami z zespołu. Każdy z nich ma swoją osobowość i wnosi coś innego do śledztwa – dzięki temu dialogi są naturalne, często pojawia się też lekki, momentami sarkastyczny humor, który przełamuje mroczny klimat historii. Co ważne, bohaterowie nie są tylko tłem dla zagadki kryminalnej. Widać ich emocje, zmęczenie, presję i to, jak trudne sprawy wpływają na ich życie. Dzięki temu łatwo się z nimi zżyć i naprawdę kibicuje się im podczas całego śledztwa. To właśnie przez takie postacie historia wydaje się bardziej autentyczna i wciąga jeszcze mocniej. Mają swoje wady, przeszłość i emocje, które wpływają na podejmowane decyzje. Dzięki temu łatwo się w tę historię zaangażować. Podczas czytania towarzyszyło mi napięcie, ciekawość i to charakterystyczne uczucie: „jeszcze tylko jeden rozdział”.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – momenty dynamiczne przeplatają się z tymi spokojniejszymi, które pozwalają lepiej poznać bohaterów i klimat sprawy. Styl autora jest przystępny, ale jednocześnie potrafi budować atmosferę grozy i niepewności.
Myślę, że ta książka szczególnie spodoba się fanom mrocznych thrillerów i kryminałów z dusznym klimatem oraz dobrze poprowadzonym śledztwem. Jeśli lubicie historie, które stopniowo wciągają coraz głębiej i nie pozwalają przestać myśleć o rozwiązaniu zagadki – zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Moja ocena: 8/10
BRUNETTE BOOKS
Stosy kości, czyli historia intensywna i totalnie bezkompromisowa, gdzie gama emocji jest równie barwna co liczba obelg przygotowanych dla teściowej w moim słowniku.
Początek powieści jest niby standardowy, bo zaczątkiem historii jest zniknięcie chłopca, rozpoczyna się gorączkowe śledztwo, a na scenę wchodzi główny bohater Jack Logan, policjant z barwną przeszłością, mający na koncie złapanie seryjnego mordercy dzieci, sprawa została zamknięta i wtedy zaczynaja się dopiero jazda.
Zaginiecie chłopca jest zaskakująco podobne do dawnych zbrodni, co automatycznie sprawia, że pojawiają się pytania, czy „Szeptacz” złapany przez Logana był właściwym człowiekiem. To właśnie ten motyw jest najmocniejszym punktem powieści, ponieważ mnożące się wątpliwości wywołują sporo emocji.?Postać głównego bohatera jest trochę zlepkiem kryminalnych klisz, bo otrzymałam postać nieco cyniczną, zmęczoną, naznaczoną przeszłością i często jako oręż używająca sarkazmu, a mimo to Logana polubiłam i wzbudził moje zainteresowanie. Kirk bardzo umiejętnie pokazał, jak funkcjonuje człowiek w morzu niepewności, gdy jego największy sukces może okazać się największą pomyłką.
Klimat Szkocji totalnie mnie kupił w swojej surowości, gdzie mała społeczność powoduje poczucie izolacji, które jest idealnym tłem dla tajemniczego zniknięcia. To wszystko przekłada się też na ciężar samej historii, gdzie z każdym kolejnym rozdziałem historia uwiera coraz mocniej, gdy kolejne poszlaki pogłębiają zapadający mrok.
Jeśli otwierać nową serię kryminalna to należy to robić właśnie w taki sposób jak w „Stosach kości”, gdzie psychologiczne aspekty są równie ważne jak sama zagadka kryminalna. Tutaj nie ma epatowania brutalnością, a mimo to książka zdecydowanie działa na zmysły.