
Zaskakująca odsłona twórczości Agnieszki Pietrzyk!
W lesie przy granicy polsko-rosyjskiej, podczas ćwiczeń żołnierzy Wojskowej Obrony Terytorialnej, dochodzi do tragedii. Kapral Derkacz, przekonany, że ma przed sobą uzbrojonego, niebezpiecznego mężczyznę, oddaje śmiertelny strzał w stronę cywila.
Na miejscu pojawia się policja. Jednak terytorialsi nie zamierzają z nią współpracować. Za wszelką cenę chcą chronić swojego człowieka. Kobieta, która wraz z zamordowanym przebywała w samochodzie w chwili strzału, staje się cenna zarówno dla policji, jak i żołnierzy. Ona sama ma jednak swój cel do zrealizowania. I nie jest to pomoc którejkolwiek ze stron.
Napięcie między formacjami mundurowymi rośnie. W końcu sytuacja wymyka się spod kontroli. Wtedy dochodzi do kolejnej tragedii.
Terytorium to thriller, w którym ścierają się interesy różnych grup, nienawiść i uprzedzenia biorą górę, i nikt nie przestrzega zasad, gdy na horyzoncie pojawia się możliwość osiągnięcia osobistych korzyści. Agnieszka Pietrzyk opowiada przerażającą historię o tym, co może się wydarzyć, gdy nieodpowiedni ludzie chwycą za broń.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o, Fredry 8, 61-701 Poznań (PL), numer telefonu: 61 853 99 10, adres e-mail: sekretariat@wydawnictwopoznanskie.pl
| Autor | Agnieszka Pietrzyk |
| Wydawnictwo | Czwarta Strona |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 448 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788367551212 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367551212 |
| Waga | 460 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 32 mm |
| Data premiery | 2023.01.23 |
| Data pojawienia się | 2023.01.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 6 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
W opuszczonym gospodarstwie, dwadzieścia kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim podczas ćwiczeń z rozpoznawania terenu, żołnierz wojsk terytorialnych z bliskiej odległości strzałem w głowę zabija cywilnego kierowcę. Pasażerka groźbami i przemocą jest zastraszana i zmuszona przez przełożonych żołnierza do składania fałszywych zeznań.
Kim jest ofiara? W co zamieszana jest pasażerka? Co tak naprawdę wydarzyło się w opuszczonym gospodarstwie?
Na te pytania - pomimo niechęci a nawet wrogości i agresji ze strony wojska - musi odpowiedzieć inspektor Sum oraz komisarz Jamróz . A nie będzie to łatwe ponieważ terytorialsi mają własny interes w odnalezieniu odpowiedzi na te same pytania.
„Terytorium” pani Agnieszki Pietrzyk to pomysłowy i ciekawy kryminał z wciągającą fabuła oraz bardzo czytelna antyreklama wojsk terytorialnych, ich zakompleksionego dowództwa i skorumpowania służb mundurowych.
"Lepiej wychodziła mu obsługa karabinu maszynowego niż ratowanie ludziom życia, a teraz się okazało, że ma jeszcze jeden talent, umie poruszać się cicho jak kot."
Podczas ćwiczeń żołnierzy Wojskowej Ochrony Terytorialnej dochodzi do tragedii. Jeden z żołnierzy kapral Derkacz w wyniku pomyłki zabija cywila. Gdy na miejscu zjawia się policja to WOT nie ma zamiaru współpracować. Dodatkowo, na miejscu znajduje się świadek, kobieta, która wydaje się że nie wszystko chce zdradzić i przede wszystkim chce walczyć o siebie. Napięcia oraz spory między policją a żołnierzami powodują, że dochodzi do kolejnych tragedii. Nic nie jest takie czarno-białe. Jak ta historia się zakończy?
Pierwszy raz od dawna musiałam przetrawić lekturę książki. Agnieszka Pietrzyk wprowadza nas w świat mundurowych. Osób które mają władze i które mogą sprytnie wytłumaczyć swoje błędy, a przede wszystkim uniknąć odpowiedzialności. Od początku książka ma dość mocne tempo. Dostajemy informacje to co się dzieje w obozie żołnierzy i o czym myśli obóz policjantów. Wszystkie zdarzenia wpływają na kolejne działania stron. W pewnym momencie jest tego tak dużo, że już nie wiemy jak to może się rozwiązać. Następne kroki, następne strony powodują że mamy naprawdę kumulację zdarzeń, niekiedy dla mnie za mocnych, często moja głowa nie mogła tego pojąć. Naprawdę ciężko mi się tę końcówkę czytało.
Zakończenie... nietypowe. A może właśnie typowe? Może właśnie takiego powinnam oczekiwać? Szczerze, mam cichą nadzieję na kontynuację i zobaczenia co wydarzyło się dalej.
Jednak broń w rękach nieodpowiednich ludzi to niebezpieczne kombo.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszych powieściach, jednak nie miałam okazji czytać, postanowiłam to zmienić właśnie przy okazji książki "Terytorium". Do sięgnięcia po tej tytuł zachęcił mnie niesamowicie intrygujący opis i ciekawa, klimatyczna okładka. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko, ja pochłonęłam ją w jeden wieczór. Fabuła została w bardzo interesujący sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie świetnie wykreowani, jestem pewna, że śmiało moglibyśmy spotkać takie osoby w rzeczywistości! Z dużym zainteresowaniem i zaangażowaniem śledziłam tą historię i byłam bardzo ciekawa jak autorka poprowadzi sprawę tragedii, do której doszło w trakcie ćwiczeń. Ciekawym zabiegiem jest fakt, że od początku wiemy kto jest winny śmierci cywila, ale nie znamy tożsamości zamordowanego. W celu rozwikłania tej sprawy przyłączają się mundurowi z policji. Wtedy zaczyna się konflikt interesów pomiędzy Wojskiem Obrony Terytorialnej a policjantami, który został w świetny, intrygujący i zaskakujący sposób zaprezentowany, w niektórych momentach emocje naprawdę sięgają zenitu, następuje wiele niespodziewanych zwrotów akcji, a opisy niektórych wydarzeń niesamowicie pobudzają wyobraźnię i tylko potęgują chęć dalszego czytania! Autorka w umiejętny sposób buduje napięcie, świetnie rysuje portrety psychologiczne postaci, nie bojąc się poruszać trudnych, ważnych i ponadczasowych tematów. Znajdziemy tutaj manipulacje, kłamstwa, intrygi, chęć chronienia własnego interesu kosztem innych ludzi, a nawet ich życia. Tutaj nic nie jest takim jakim wydawało się na początku! Z pewnością ta powieść skłania do głębszych przemyśleń nad pewnymi kwestiami! Świetnie spędziłam czas z tą książką i chętnie w przyszłości sięgnę po kolejne powieści autorki! Polecam!
Agnieszka Pietrzyk jest w czołówce polskich autorek kryminałów i thrillerów, po których książki sięgam bez zastanowienia. Nie inaczej było w tym przypadku. Czy najnowsza powieść okazała się być warta uwagi?
'Mieli problem i obaj zdawali sobie z tego sprawę. Sytuacja wyglądała nieciekawie i należało ją jak najszybciej rozwiązać dla dobra armii i dla dobra ich samych.'
Podczas ćwiczeń terenowych Wojsk Obrony Terytorialnej dochodzi do postrzelenia mężczyzny. Na miejscu pojawia się policja, jednak od samego początku terytorialsi nie chcą współpracować. Służby mundurowe dzielą się na dwa obozy. Czy uda się dowieść prawdy? Co tak naprawdę wydarzyło się podczas ćwiczeń?
Człowiek zostaje zastrzelony dlatego, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. Kto mógł przewidzieć, że siedząc w samochodzie można pożegnać się z życiem w ciągu kilku sekund?
Historia w głównej mierze opiera się na fakcie, że terytorialsi bez praktycznie żadnego przeszkolenia otrzymują broń i ruszają w teren. Czy tak powinno być? Czy zwykły człowiek poradzi sobie z takim ciężarem? Druga strona medalu jest taka, że jak ktoś chce sobie po prostu postrzelać to zgłasza się do takiej służby. Gdyby nie to, do całej opisanej tragedii by nie doszło. Oczywiście sama policja też nie jest bez winy, ale to na tych pierwszych denerwowałam się najbardziej podczas całej lektury.
'Obrona terytorialna dała broń na ostrą amunicję kilkudziesięciu tysiącom ludzi. Czy oni wszyscy przeszli rzetelne testy psychologiczne? Czy ktokolwiek ich badał?'
Przez książkę mknie się szybko, jednak nie ma wielu momentów, które trzymają w napięciu. Pewne wydarzenia zaskakują, ale całość raczej krąży wokół niechęci do terytorialsów i naiwności policji. Jeśli miałabym wyrobić sobie opinię na temat polskich służb mundurowych to nie byłaby ona szczególnie pochlebna. Sama historia w moim odczuciu słabsza od poprzednich, jednak w dalszym ciągu na stosunkowo wysokim poziomie. Polecam!
'Wyglądało na to, że wojskowi mają genetycznie wpisany konflikt z ludźmi w innych mundurach. Zwykle są to mundury obcej armii, ale skoro takich nie ma pod ręką, to zawsze może być mundur polski, ale noszony przez inną służbę.'
Książka w brutalny sposób obrazuje działanie zasady "każdy broni siebie". Obie formacje, które powinny współpracować w chwili tragedii, postanawiają skupić się na swoich interesach, a nie misji. Każda strona jest w stanie przekroczyć granice moralności, a to może skończyć się w tylko jeden sposób?
Książka niezmiennie pozostaje mi w głowie. W powieści nie ma dobrych i złych, nie istnieje jedna słuszna strona, każdy z bohaterów kieruje się egoizmem i własnym dobrem. Fabuła mnie niesamowicie wciągnęła - akcja szybko wymyka się spod kontroli, a kult munduru przeraża czytelnika. Napięcie było utrzymane na wysokim poziomie. Czytając lekturę, byłam w szoku jakie wynaturzenia dzieją się w jednostkach. Najbardziej wpłynął na mnie fakt, że książki nie można nazwać w pełni fikcją literacką
"Terytorium" jest thrillerem, który na długo pozostaje z czytelnikiem. Lektura obrazuje jak uprzedzenia i duma potrafią doprowadzić do tragedii. Jeśli interesuje cię odpowiedź na pytanie "Ile potrzeba do utraty człowieczeństwa?", to powieść przypadnie ci do gustu.
Ta książka to idealny przykład tego, jak nawet najbardziej ciekawie wymyślona fabułę potrafi zniszczyć brak obiektywizmu autora. Ale po kolei..
W trakcie ćwiczeń terytorialsów dochodzi do zabójstwa cywila. Wojskowi zawiadamiaja policję lecz dopiero po czasie gdy sami ustalą fakty, dla nich wygodne, by przedstawić swoją wersję wydarzeń. Gdy w końcu na miejsce przyjeżdża ekipa dochodzeniowa od tego momentu zaczyna się ostre starcie wojskowych z policją. Kończy się to wszystko niewyobrażalną tragedią. Po drodze pojawia się przemyt diamentów, próba zaspokajania chorych ambicji, zatajanie prawdy, przez tych którzy prawdę powinni reprezentować, a do tego dochodzi możliwość zgarnięcia grubej kasy (nielegalnie). I zaczyna się poplątanie z pomieszaniem. Momentami człowiek się gubi w ilości nazwisk, stopni mundurowych, kto tu jest dobrym charakterem a kto złym.
Jak już wspomniałam zero obiektywizmu autorki sprowadził sens treści tej książki na drugi plan.. no chyba, że celem pani Pietrzyk było pokazanie czytelnikowi swoich sympatii politycznych i tego jakie ma zdanie na temat Wojska Polskiego. W tej kwestii może sobie spokojnie podać rękę z Szatanową. Nawet podkradła jej kwestię "bandyci w mundurach". Od samego początku terytorialsi są przedstawieni jako banda półgłówków. Co jakiś czas przypomina się czytelonikowi, że to formacja partii rządzącej. Jak czytam w niektórych opiniach, że autorka miała odwagę podjąć trudny temat i pokazała prawdę o naszych mundurowych to zastanawiam się skąd oni tę prawdę wytrzasnęli(chyba kraje się tutaj komuś pomyliły).
Sięgając po kryminał nie obchodzą mnie sympatie polityczne autora. No chyba, że książka staje się tylko pretekstem do przedstawienia w krzywym zwierciadle tych których się nie lubi (delikatnie mówiąc).
Podczas ćwiczeń WOT w pobliżu obwodu kaliningradzkiego dochodzi do tragicznego w skutkach zdarzenia. Jeden z żołnierzy Obrony Terytorialnej zabija człowieka siedzącego w samochodzie zaparkowanym koło opuszczonego gospodarstwa. Twierdzi, że zrobił to w samoobronie. Wojskowi lekceważąco traktują sprawę jako drobny incydent, bo przy granicy w środku nocy człowiek musiał być po prostu przemytnikiem. Ponadto mundurowi będą bronić swojego towarzysza do upadłego. Wezwana na miejsce policja jednak nie daje za wygraną i nie chce zamieść zdarzenia pod dywan. Za wszelką cenę dążą do rozwiązania sprawy. Między służbami dochodzi do coraz większych spięć, niezdrowej rywalizacji, aktów agresji. Gniew i frustracja rosną z każdą chwilą...
Oj cóż to była za lektura! Nie tylko wciągająca od pierwszych zdań, ale również kontrowersyjna i wzbudzająca mnóstwo emocji. Zwroty akcji powodowały szybsze bicie serca i zawroty głowy. Ci, którzy mają chronić, mataczą, ci, którzy mają bronić, ranią, a mundur to tylko otoczka, która ma sprawić, że wszystko ujdzie płazem. Czy ktoś, kto zakłada mundur, staje się innym człowiekiem? Będąc w grupie, czuje się raźniej, odnajduje swoją zagubioną tożsamość, czy po prostu ukrywał do tej pory swoją drugą twarz?
Kontrowersyjny jest również poruszany temat WOT. Lektura bardzo na czasie i bardzo odważna. Brawa dla Autorki, że nie bała się podjąć trudnego i kontrowersyjnego tematu w kraju, w którym mundur traktuje się z pietyzmem bez względu na to, kto go zakłada.
Na części pierwsze zostały rozłożone układy i zależności. Autorka bez litości oceniła współczesne bolączki świata ludzi w mundurach: orientacja na osiąganie własnych korzyści, nadużycia władzy, uprzedzenia, niezdrowa rywalizacja, broń znajdująca się w dłoni ludzi, którzy nawet nie powinni na nią patrzeć. Autorka tnie słowami niczym nożem.
Lektura od początku do samego końca była mroczna, duszna, stopniująca napięcie i poczucie zagrożenia. Wisienką na torcie było zakończenie. Wbiło mnie w fotel. Jestem pod wrażeniem.
Styl, którym posługuje się Agnieszka Pietrzyk, na tyle przypadł mi do gustu, że z pewnością poszukam i zapoznam się z jej poprzednimi książkami.
Oryginalność to coś, co w literaturze cenię coraz bardziej. W końcu gdyby nie odwaga twórców do przełamywania konwencji nie byłoby takiej różnorodności i wielu wyjątkowych dzieł. Warto próbować, szukać, testować, nawet jeśli ta inność jest kontrowersyjna, w końcu to najlepsza prowokacja do dyskusji i rozwoju.
Są tacy autorzy, których szanuję ogromnie za ich dorobek i darzę też czytelniczym zaufaniem. Do tego grona zalicza się z całą pewnością Agnieszka Pietrzyk, mimo tego do jej najnowszej powieści podeszłam z pewnymi obawami i choć starałam się mieć otwartą głowę, to już od pierwszych stron czułam, że to nie wypali.
"Terytorium" to historia o ludziach ubranych w różne mundury, ale najistotniejsze jest to, ile w nich człowieczeństwa. Zacznę od tego, że doceniam to, że autorka nie stygmatyzuje żadnej z grup zawodowych, w obu skupia się nie tylko na ogóle, ale też na jednostkach, mamy tu zarówno stereotypy, jak i chlubne wyjątki. Znamy obraz sytuacji, lecz jest on do bólu obiektywny, to czytelnik musi zdecydować, jak go oceni.
Mój stosunek do służb mundurowych najlepiej odda to, że o tym, że istnieją jednostki WOT dowiedziałam się z tej książki, może dlatego że zostały utworzone już po moim wyjeździe z Polski. Gdybym miała jednak określić, której formacji bardziej ufam, policji czy wojsku, to zdecydowanie postawiłabym na "niebieskich". Duży wpływ ma na to to, co autorka dość dobitnie opisała w powieści, czyli kolesiostwo i bezmyślne wykonywanie rozkazów przez wojskowych. To w moich oczach zamknięta grupa działająca nie tyle według własnych zasad, co stawiająca się ponad prawem.
Takie rozważania mogę snuć długo, lecz chyba nie o to chodzi. Problem w tym, że o samej książce niewiele mogę powiedzieć. Może jej nie zrozumiałam, może to nie są klimaty, w jakich się odnajduję, ale po świetnych thrillerach psychologicznych Agnieszki Pietrzyk wierzyłam, że i w tym wydaniu mnie porwie, a tak się niestety nie stało. Zabrakło mi tu emocji bohaterów, pochylenia się nad tragediami ludzi, za dużo w tym było sensacji, rzeczowych opisów, czegoś na kształt porachunków.
"Terytorium" to z pewnością szokująca powieść, przedstawiająca smutny obraz społeczeństwa, skłaniająca przez to do wielu refleksji. Nie była to lektura łatwa i raczej nie chciałabym czytać czegoś podobnego. Mam więc nadzieję, że Agnieszka Pietrzyk wróci jednak do thrillera w bardziej klasycznym wydaniu.
Moje 5/10.
Dziś o książce dość nietypowej, która wniosła w moją czytelniczą przygodę nieco odświeżenia, powiew czegoś nowego, czegoś, czego jeszcze nie czytałam. To było mocne. Dobre. Szokujące. Momentami niewiarygodne, ale czy nie takie jest właśnie życie?
Wojska Obrony Terytorialnej stają naprzeciw policji. Formacje, które za najważniejszą zasadę powinny obrać honor i służbę ludziom, jawią się tutaj jak żądne zasług, blichtru i bogactwa sępy. Nie cofną się przed niczym. Ta rozgrywka nie ma prawa skończyć się bez ofiar.
„ Terytorium ” to historia o walce o splendor, gdzie dochodzi do głosu fanatyzm żołnierskiej ideologii. To walka bez skrupułów, bez jakiejkolwiek krzty honoru. W ludziach, którzy powinni bronić ojczyzny i stać na straży jej prawa, nie ma żadnych patriotycznych uczuć. Nie ma granic, jakich nie zdołają przekroczyć, by osiągnąć swój cel. Są mściwi, bezwzględni i gotowi do naciśnięcia na spust. Czasami mnie to przerażało.
Mimo, że książka klasyfikowana jest jako thriller, bliżej jej według mojego mniemania do sensacji. Ale za to jakiej. Pełnej zwrotów akcji, chwilami dość niewiarygodnej, ale dosadnej. Każda strona tej książki emanuje pełnym napięcia klimatem. Ciemny las przy granicy z Rosją sprzyja atmosferze tajemniczości i niepokoju. Tu nie ma dobra. To nie jest obraz oddanego ojczyźnie mundurowego. To obraz zła i nienawiści. Chęci dominacji i poczucia, że broń w ręku to jak władza nad wszystkim. I to one kierują ludźmi, którzy zamiast wzbudzać zaufanie, wzbudzają strach. Ja to kupuję.