












Uciekający przed demonami przeszłości psycholog kryminalny Andrij Hajster trafia do zapomnianego przez Boga i ludzi miasteczka Busłowy Sad. Pewnej zimowej nocy zaginęła tam mała dziewczynka. Na domiar złego w okolicy grasuje Bestia – seryjny morderca, którego zbrodnie miejscowi wolą ignorować…
W tym przeklętym miejscu, gdzie czas się zapętlił, a ludzie wiodą życie, którego nienawidzą, śledztwo nieustannie trafia w ślepy zaułek. Mimo to Hajster wierzy, że zaginiona dziewczynka wciąż żyje i że już niedługo uda mu się ją odnaleźć. Tyle tylko, że nikomu poza nim zupełnie na tym nie zależy.
Widzę, że interesuje cię ciemność to opowieść o nieprzeniknionej ludzkiej obojętności i ciemności, którą w swoim wnętrzu nosi każdy z nas. O szczerości wobec samego siebie i o cenie, jaką jesteśmy gotowi zapłacić za zapomnienie. O grzechach, które przybierają realny kształt, i odkupieniu cenniejszym niż spokój.
Daj się porwać filmowej narracji Illariona Pawliuka, w której dziwaczne wydarzenia przeplatają się z motywami żałoby, poczucia winy i odkupienia, a wszystko to spowija chłodny realizm wschodnioeuropejskiego noir i namacalna obecność mistyki.
„Mroczny, hipnotyczny thriller, który zaczyna się od kryminalnej zagadki, a kończy zejściem w najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury”.
– Marcel Moss
„Ukraińskie Twin Peaks. Mroczna kryminalna opowieść przepełniona niepokojącą symboliką, przejmującymi ludzkimi opowieściami i strachem. Jedna z tych książek, które zostawiają głęboki ślad w sercu”.
– Wojciech Chmielarz
„Illarionowi Pawliukowi udało się stworzyć niepokojący, pełen niedopowiedzeń świat, gdzie zbrodnia jest tylko tłem do rozważań o ludzkiej obojętności i naturze zła. Oniryzm i wszechobecna symbolika dodają opowieści szczypty magii. Od tego, kto zabił, ważniejsze staje się, czy z mrocznego miasteczka w ogóle można się wydostać! Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią historie zręcznie wymykające się sztywnym regułom gatunku”.
– Katarzyna Puzyńska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: INSIGNIS MEDIA S.C. PAWEŁ BRZOZOWSKI, TOMASZ BRZOZOWSKI, Lubicz 17D/21-22, Kraków (PL), adres e-mail: kontakt@insignis.pl
| Autor | Illarion Pawliuk |
| Wydawnictwo | Insignis |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 559 |
| Format | 14.0 x 20.9 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68639-54-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368639544 |
| Data premiery | 2026.07.29 |
| Data pojawienia się | 2026.07.03 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 205 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 14 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Mam poważny problem z „Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka. Polega on na tym, że nie sposób opowiedzieć o książce tak, by oddać jej esencję w zaledwie kilku zdaniach! Ilość warstw, metafor, symboli, motywów, wątków, nawiązań, jakie w tej jednej powieści autor zawarł, jest tak ogromna, że po przeczytaniu książki miałam (i nadal mam) chęć zacząć lekturę od początku - i to nie dlatego, że czegoś nie zrozumiałam, bo historia układa się zaskakująco jasno, gdy już pozna się jej finał, a dlatego, że czuję, że tak wiele detali przy pierwszym czytaniu przegapiłam! A każdy jeden to prawdziwa perełka, która dopełnia ten skomplikowany, pozornie bardzo abstrakcyjny świat, który powstał w głowie autora. Bo choć historia zaczyna się jak dość typowy kryminał, to bardzo szybko typowości się pozbywa. Już na pierwszych stronach dostrzec można pierwsze sygnały, że będziemy kierować się raczej w stronę tego, co dla zwyczajnego człowieka niepojęte - wydarzenia, postacie i ich zachowania będą dziwne, będą odbiegać od normalności, będą bardzo alegoryczne. Będzie w nich słychać echa takich dzieł jak „Twin Peaks”, „Lśnienie”, „Alicja w Krainie Czarów”, „Mistrz i Małgorzata”, będzie miks znaczeń religijnych i mitologicznych. Kryminał bardzo szybko staje się po prostu bańką, w której zamyka się ten duszny, czarno-biały, pełen dźwięków, smaków i emocji świat. Świat, w którym każda z postaci ma coś złego na sumieniu, ale gorsze jest to, jak mocno stara się swój grzech ukryć. Autor pod lupę bierze ciemną stronę ludzkości, którą z taką uwagą maskuje każdy z nas i ubiera ją w powieść, która przypomina baśń. Baśń mroczną, duszną, baśń dla dorosłych, ale baśń. Bo w tym mroku jest też miejsce na przebłysk nadziei, który pozwala nie tracić wiary w szczęśliwe zakończenie.
Kryminały i thrillery to moje ulubione gatunki i przeczytałam ich naprawdę sporo, ale powieść „Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka po prostu zwaliła mnie z nóg i pozostawiła z poczuciem przylegającego do skóry lepkiego mroku, którego nie potrafię z siebie strząsnąć.
Według Nietzschego „gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań również spogląda w ciebie”, a ja przez kilka ostatnich wieczorów zanurzałam się coraz głębiej w mroczny, ciężki i hipnotyzujący klimat Busłowego Sadu. Bo to nie jest lekka powieść na jeden wieczór i choć krótkie rozdziały kuszą, by czytać dalej i dalej, to książka wymaga skupienia, by wyłuskać z niej całą mroczną kwintesencję.
Główny bohater, Andrij Hajster, jest psychologiem policyjnym, który trafia do odciętej od świata, zasypanej śniegiem mieściny. Mężczyzna przywozi ze sobą bagaż świeżych i tych dawnych traum, ogromne poczucie straty i jeszcze większe — winy. Ma pomóc jako konsultant w śledztwie dotyczącym seryjnego mordercy, Bestii, oraz odnaleźć zaginioną Nadię, niezwykłą sześcioletnią dziewczynkę.
I na tym dość standardowym dla każdego kryminału wstępie kończy się przewidywalność, bo historia szybko skręca w stronę niepokojącej, wymykającej się prawom fizyki i logiki opowieści. Miałam wrażenie, że autor puścił wodze fantazji, nie przejmując się jakimikolwiek ograniczeniami, i fascynowało mnie to z każdą kolejną stroną coraz bardziej. Tu rzeczywistość zaczyna się zacierać, załamuje się czas, znikają wspomnienia, zdarzenia zapętlają się w niewytłumaczalny sposób, a obraz sytuacji staje się coraz bardziej mętny.
Na jaw wychodzą za to brudne sekrety i klaustrofobiczne tajemnice ukryte w katakumbach pod starą cukrownią. Mamy tu niewidomego barmana, hotel o wymownej nazwie „Lśnienie” i Bestię, która na zasadzie mimikry wtopiła się w lokalną społeczność. Co jest prawdą, a co iluzją? Gdzie kończy się śledztwo, a zaczyna metaforyczny sąd nad moralnością mieszkańców?
Busłowy Sad to miejsce przesiąknięte beznadzieją, niewytłumaczalnym złem i przerażającą obojętnością. Nikt tu nie szuka dziecka, nikt nie przejmuje się morderstwami. A Andrij, niczym Don Kichot, samotnie walczy z wiatrakami, próbując przekonać kogokolwiek do swoich racji. Z wszechobecnej bieli śniegu ostro odcina się gęsta ciemność. Nie znajdziecie tu sielskiego, brueglowskiego krajobrazu, zewsząd wypływa mrok.
To powieść utkana z kłamstw i przemilczeń, pełna fascynującej symboliki — od ptaków wyrywających się z ciała niczym dusze, po monety kładzione pod język, by przejść na „drugą stronę”. Zakończenie spina tę pozorną zawieruchę w wywołującą uśmiech, satysfakcjonującą całość. A tego uśmiechu, promyka nadziei przenikającego zdawać by się mogło nieprzeniknioną ciemność, nie spodziewałam się zupełnie!
Ta historia totalnie przeorała mi głowę, w najlepszym tego słowa znaczeniu! Dawno nic mnie tak nie oszołomiło i nie wciągnęło do swojej literackiej czarnej dziury. Wchodząc do Busłowego Sadu i Wy poczujecie się jak Alicja w krainie bardzo mrocznych czarów… Jeśli szukacie czegoś, co łamie wszelkie schematy i wymyka się logice, to bierzcie i czytajcie, nawet się nie zastanawiajcie.