
Czy to możliwe, że w zaułkach pomiędzy krakowskimi kamienicami poczujemy się jak w Kraju Kwitnącej Wiśni? Ta powieść smakuje słodko-gorzko, niczym najlepsze mochi z dodatkiem owoców goya, a nad Plantami i Wawelem unoszą się echa azjatyckich historii, które rozpalają polskie serca
Hanna i Majka w swoim domu na Podgórzu stworzyły świat wypełniony książkami, muzyką i dobrą herbatą. Matka i córka różnią się jak ogień i woda, ale łączą je miłość do Japonii oraz silna więź oparta na niezmiennych rytuałach i przeświadczeniu, że po życiu nie wolno się spodziewać zbyt wiele. Wszystko się zmienia, gdy podczas rutynowej wizyty u lekarza Hanna dowiaduje się, że jest poważnie chora. Przerażona kobieta trzyma w tajemnicy straszną diagnozę, pragnąc poradzić sobie z sytuacją na własnych zasadach, a nie w szpitalnej sali. Zmagając się z bólem, zaczyna dostrzegać cierpienie innych bezdomnego mężczyzny przesiadującego na pobliskim placu oraz matki niepełnosprawnego dziecka.
W tym samym czasie Majka, zmylona perfekcyjną grą matki, w spokoju cieszy się nadchodzącą wiosną. Podczas jednego ze spacerów trafia do księgarni, w której znajduje nie tylko dobre lektury i wyśmienitą kawę, ale również człowieka, który jest wielbicielem wschodnich powieści. Młoda kobieta zaczyna coraz więcej czasu spędzać w niezwykłym miejscu, a czytane książki pozwalają jej lepiej zrozumieć siebie oraz relację łączącą ją z matką. Obie zdają się nie dostrzegać, że los jest jak bezlitosny wiatr, a ludzie jak płatki przekwitającego wiśniowego drzewa 
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO DOBRE STRONY Sp. z o.o., ul. Uniwersytecka 13, 40-007 Katowice (PL), adres e-mail: biuro@wydawnictwodobrestrony.pl
| Autor | Natalia Przeździk |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Dobre Strony |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68689-02-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368689020 |
| Waga | 343 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 24 mm |
| Data premiery | 2026.01.12 |
| Data pojawienia się | 2026.01.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 100 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Historia Majki i jej matki Hanny od początku wydaje się chłodna, uporządkowana, wręcz ascetyczna. Dwie kobiety żyjące obok siebie, połączone rytuałami, herbatą, książkami i fascynacją Japonią, ale jakby oddzielone niewidzialną szybą. Hanna jest twarda, zasadnicza, zamknięta. Majka cicha, uważna, nauczona nie oczekiwać zbyt wiele. Ten emocjonalny minimalizm początkowo drażni, ale z czasem zaczyna się rozumieć, że to nie brak uczuć, lecz mechanizm obronny.
Moment diagnozy choroby Hanny zmienia wszystko, choć paradoksalnie długo tylko dla czytelnika. To właśnie ta cisza, to ukrywanie prawdy, boli najmocniej. Hanna nie chce współczucia ani szpitalnych ścian. Woli obserwować świat, ludzi dotąd przez siebie ignorowanych, i uczyć się empatii wtedy, gdy czasu jest już tak niewiele. Ta przemiana nie jest spektakularna, nie ma wielkich gestów ale jest za to bardzo ludzka.
Równolegle Majka zaczyna wychodzić poza znany schemat. Księgarnia, kawa, rozmowy, delikatna obecność drugiego człowieka - niby to drobiazgi, a jednak wystarczające, by zachwiać fundamentami życia budowanego na przekonaniu, że „lepiej nic nie czuć”. Bardzo poruszyło mnie to, jak subtelnie pokazano jej wewnętrzne przebudzenie. Bez fajerwerków, bez patosu. Po prostu ciche odkrywanie, że inaczej nie znaczy gorzej.
Ogromnym atutem powieści jest tło, gdzie Kraków i Japonia są splecione w sposób naturalny, nienachalny. Kwitnące wiśnie stają się tu nie tylko estetycznym motywem, ale przede wszystkim metaforą przemijania. Piękna, które trwa krótko. Życia, które nie pyta o gotowość.
To książka o miłości trudnej, nieoczywistej, oszczędnej w słowach, czasem raniącej. O relacjach, które nie są idealne, ale prawdziwe. O chorobie, która nie uszlachetnia automatycznie, lecz zmusza do spojrzenia na siebie i innych bez złudzeń. I wreszcie o tym, że nawet jeśli coś przekwita, to nie znaczy, że było nieważne...
„Zanim przekwitną wiśnie” to jedna z najpiękniejszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku. To historia, która poruszyła mnie bardzo mocno, choć w sposób cichy i nienachalny. To książka, przy której trudno było mi powstrzymać łzy, a jednocześnie dała mi poczucie ukojenia i nadziei. Natalia Przeździk opowiada o chorobie, samotności i trudzie mierzenia się z własną słabością, ale też o dojrzewaniu do zmian i otwieraniu się na drugiego człowieka. W tej opowieści wszystko jest ulotne jak płatki wiśni na wietrze, a każda chwila potrafi zmienić więcej, niż mogłoby się wydawać. To smutna, a zarazem piękna książka o życiu, które nie zawsze jest sprawiedliwe, ale potrafi przynieść coś dobrego nawet wtedy, gdy wszystko zdaje się kończyć.
To książka, która poruszyła mnie jak żadna inna, wycisnęła łzy, by na końcu na mojej twarzy mógł pojawić się uśmiech. To niezwykle smutna historia, a jednocześnie pełna światła. Niosąca w sobie ból i nadzieję, jakby oba te uczucia splatały się w jedno. Czytając, czułam, że to opowieść o pokorze wobec życia i jego kruchości. Zestawienie ciężaru choroby z subtelnym pięknem kwitnących wiśni budziło we mnie pragnienie, by mieć odwagę cieszyć się każdą chwilą, jakby była ostatnia. Pani Natalio, kłaniam się nisko przed Pani talentem pisarskim i dziękuję za tę niesamowicie wzruszającą historię.