
Ciało kobiety, doskonałość, piękno, świątynia narodzin, obiekt pożądania. Tak często jednak bezczeszczone, uprzedmiotowiane, traktowane jako trofeum i składane na ołtarzu wojen, które rzekomo rządzą się własnymi prawami.
Czarny Trójkąt to opowieść o kobietach, które muszą ponieść największą ofiarę, bo z siebie samych. Współczesna historia z retrospekcją do czasów nazizmu i holokaustu z elementami mistycyzmu, tajemnicą i miłością w wielu odsłonach. Porusza kwestię piętna jakie noszą kolejne pokolenia na skutek nieprzepracowanych traum wojennych naszych matek i babć, ale też walki o prawdę i prawo do własnej tożsamości.
Jak daleko sięga ludzka tolerancja wobec szeroko rozumianej inności? Do czego może się posunąć niekochany człowiek, a ile ktoś inny jest w stanie poświęcić dla miłości…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Bianka Kunicka |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-219-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384302194 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.04.03 |
| Data pojawienia się | 2026.03.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 203 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 17 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Może nie wciągnęła mnie aż tak bardzo jak Szeptucha, jednak to kolejna świetna powieść autorki.
„[…] Marta nie wiedziała, kim jest, a człowiek bez tożsamości istnieje tylko częściowo. Jedyne, co jej ofiarowały, to wieczne napięcie, jakąś niewypowiedzianą tajemnicę i strach przed wypowiadaniem własnego zdania, bo czego by nie powiedziała, to którejś by się naraziła.” Znacie dokładnie historię Waszych rodzin? Nie tylko rodziców, ale dziadków, pradziadków, ich wojenne losy, a może i te przed?… Bohaterka powieści „Czarny trójkąt” autorstwa Bianki Kunickiej nic nie wiedziała o losach swoich bliskich. Nie miała pojęcia o życiu matki, a tym bardziej babki. Dzięki serii przypadkowych (albo i nie…) zdarzeń, okraszonej odrobiną mistycyzmu, odkrywa rodzinne sekrety. Dzięki opowieści dawnego przyjaciela babki, przenosi się do czasów nazizmu i Holokaustu. Odkrywa różne oblicza miłości, poznaje długo skrywane tragedie i dramaty, ale też i własne pochodzenie… W międzyczasie i w jej życiu osobistym pojawiają się zawirowania, których nie jest w stanie zrozumieć ani zatrzymać. A gdy machina rusza, pochłonie wszystko, co znajdzie na swojej drodze… „Czarny trójkąt” to historia kobiet. Kobiet, które uprzedmiotowiane, postawione pod przysłowiową „ścianą”, zrobią niemal wszystko, by ocalić życie… To też historia walki o prawdę, o przekraczanie własnych granic - by uporać się z traumą wojenną przeniesioną z własnych przodkiń, ale też zdobyć tę utraconą własną tożsamość. To też opowieść o odmienności, tolerancji, o wielkiej miłości i poświęceniu. Fabuła wciąga, oscyluje na pograniczu mistycyzmu i rzeczywistości. Te dwa światy się tutaj mocno przenikają i w pewnym momencie sprawiają, że nie wiadomo, gdzie jest prawda, a gdzie magia i to ta najczarniejsza…
Czy potraficie sobie wyobrazić taką scenę? Duży koszyk pełen starannie zwiniętych w kłębki włóczek, z których babcia lub mama robi na drutach sweter, ciepłą czapkę czy szalik. I… nagle do pokoju wpada złotooki, rudy Egon, czyli nasz siedmiomiesięczny kotek, a wraz z nim dwóch pomocników: Konstanty i Lesio (tak, ten imiennik bohatera komedii Joanny Chmielewskiej). Po otwarciu oczu już wiesz, co się stało. Widzisz „piorun” w swoich oczach i iskierki w ślepiach trzech czortów…
Dlaczego o tym piszę? Książka Bianki Kunickiej wcale nie jest wesoła, by opatrywać ją takim wstępem, ale bez wątpienia jest zaplątana niczym te motki wełny w kocich pazurach. Czy to zarzut? Skądże. Zastanawiam się jednak, jak wiele można pomieścić w jednej, wcale nie obszernej książce i to wszystko z sensem – tak, by dało się to „poegonowe” kłębowisko ostatecznie rozplątać. Choć kłębki po tej operacji będą już inne, to zakończą się dziwnym i niespodziewanym happy endem.
Czego tu nie ma! Wojna i obóz koncentracyjny, losy Żydówki i przyobozowy dom publiczny. Czasy współczesne, w których główna bohaterka chce dociec swoich korzeni i odkryć, kim była wspomniana Zuzanna. Pojawia się mnóstwo postaci historycznych, żydowskie i germańskie tajemnice, zwidy, zmory, dybuki oraz tajemnica Kluczy Salomona. Mamy Lebensborn, gdzie „uszlachetniano” niemiecką rasę, miłość homoseksualną w czasach hitlerowskich Niemiec, pogardę dla kobiet i ich cierpienie. Do tego sobowtóry, morderstwa, niebinarność syna i tajemniczy Zygfryd.
I co wy na to? Ja usiadłem w kąciku i powoli, nitka po nitce, zwijałem te kłębki. Czasami trzeba było się natrudzić i mocno je między sobą przeplatać, ale Bianka Kunicka tak zgrabnie prowadzi fabułę, że ze spokojem można za nią podążać w tym procesie. A kiedy wszystko jest już rozplątane, nadchodzi zakończenie – tak bardzo zaskakujące, że… po prostu zapraszam do lektury.
Obecnie. Marta jest nieszczęśliwa w małżeństwie, czuje że coś się wypaliło. Podejrzewa męża o zdradę. Jedyny syn wyznaje szokującą prawdę o sobie. Przypadkowe, nietypowe spotkania sprawiają, że zaczyna robić się dziwnie.
Kiedyś. Druga Wojna Światowa rozdzieliła dwie kochające się kobiety. Zuzanna, jako żydówka trafia do obozu i pragnie tylko przeżyć. Jednak cena jaką będzie musiała za to zapłacić jest wysoka. Rita, Niemka zostaje przymusowo wysłana na leczenie psychiatryczne, aby wybić "taką" miłość z głowy. Następnie rodzice zgadzają się na jej udział w programie Lebensborn. Jej życie diametralnie się zmienia.
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Podobała się mi jedynie historia i wątki związane z Zuzanną i Ritą. To co obecnie i losy Marty...cóż, są dla mnie zbyt przekombinowane i przeszkadzały mi w czytaniu.
Wątek miłości zakazanej, nie mającej prawa się dziać w "prawowitym i idealnym" państwie Niemieckim są rzadko brane na tapetę w powieściach z motywem wojennym. Autorka przedstawia losy tych dwóch kobiet w sposób ciekawy ale i nie boi się pokazać makabrycznej prawdy, jak traktowano ciało kobiety.
Poświęcenie, pogodzenie się z losem, byleby jakoś przeżyć, niegodziwość wobec bliźnich, brutalność żołnierzy, nadzieja i wielka miłość, która potrafi wiele znieść.
Natomiast mistycyzm żydowski i ta dziwaczna sytuacja z podmianą czy...nawet nie wiem jak nazwać, absolutnie mnie nie porwały i nadal nie wiem co się tam wydarzyło.
Dlatego nie umiem jednoznacznie ocenić tę powieść, bo jej połowa była świetna, a druga, dla mnie nawet i niepotrzebna...
„Czarny trójkąt” Blanki Kunickiej to lektura absolutnie nietuzinkowa – intensywna, poruszająca, momentami wręcz przytłaczająca. Prawdziwy rollercoaster emocji.
„Ty dajesz Bogu, On daje tobie. Jak życie i śmierć – dwa nałożone na siebie trójkąty oznaczają równowagę wszechświata, w którym najważniejsze są dobro i zło, miłość oraz strach.” Te słowa nieznajomej kobiety głęboko zapadają w pamięć Marcie – głównej bohaterce – i stają się początkiem jej wewnętrznej podróży. To właśnie one uruchamiają proces odkrywania historii żydowskiej rodziny i bolesnych sekretów Babci Zuzanny.
Autorka prowadzi narrację na dwóch płaszczyznach – współczesności i czasów II wojny światowej. Te dwa światy nieustannie się przenikają, tworząc wielowarstwową, niezwykle emocjonalną opowieść o kobietach – ich sile, cierpieniu i dziedzictwie, które noszą w sobie, często nieświadomie.
Najmocniej poruszył mnie motyw kobiet zagubionych „tu i teraz” – zmagających się z lękiem, ciężarem emocji, których źródła nie potrafią nazwać. I to powolne, czasem bolesne odkrywanie, że to, co w nich pęka, ma swoje korzenie w przemilczanej przeszłości. Równolegle poznajemy losy kobiet z czasów wojny – ich dramat, uprzedmiotowienie, przemoc, której doświadczały. To właśnie te historie stają się cieniem kładącym się na kolejnych pokoleniach. Motyw dziedziczenia traumy wybrzmiewa tutaj wyjątkowo mocno – i trudno się od niego uwolnić nawet po zamknięciu książki.
Duże wrażenie zrobiło na mnie także to, jak autorka pisze o kobiecym ciele – z jednej strony jako źródle życia, z drugiej jako przestrzeni bólu i przemocy. W tej książce cielesność nie jest tylko tłem – jest ważnym, przejmującym głosem.
Nie mogę też nie wspomnieć o języku – poetyckim, plastycznym, niezwykle obrazowym. Już po kilku stronach czułam, że obcuję z czymś wyjątkowym. I zupełnie mnie nie zdziwiło, kiedy odkryłam, że Blanka Kunicka jest również poetką – to widać i słychać każdym zdaniu.
„Czarny trójkąt” to książka wymagająca – emocjonalnie – ale jednocześnie bardzo potrzebna. Pełna wiedzy o żydowskiej kulturze, religii i historii, osadzona m.in. w wojennym Wrocławiu, a przy tym głęboko poruszająca na poziomie osobistym.
Zostaję z jedną myślą, która nie daje mi spokoju: dopóki nie zmierzymy się z przeszłością, ona będzie wracać. W nas. W naszych emocjach. W kolejnych pokoleniach.
Jestem naprawdę poruszona i zachwycona tym, jak pisze autorka. To było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością – i na pewno nie ostatnie. Jeśli czujecie, że jesteście gotowi na książkę, która zostawia ślad – bardzo polecam.
"Gdzieś w środku serca czuła, że więzi w sobie uczucia: smutek i złość, ale nie pozwoliła im wydostać się na wolność, bała się rozsypać na kawałki."
Ciało kobiety od wieków stanowi arenę walki, będąc jednocześnie symbolem życia i przedmiotem najgorszych okrucieństw. Czytając tę historię, nie mogłam wyjść z podziwu, jak autorka ubrała w słowa tę bolesną dwoistość – z jednej strony kobiecość jako świątynia, z drugiej jako trofeum wojenne, bezlitośnie składane na ołtarzu męskich ambicji i nienawiści. To jedna z tych lektur, które zostawiają w sercu głębokie bruzdy, zmuszając do refleksji nad tym, jak wiele potrafi znieść ludzka psychika i jak wielką cenę płacimy za błędy naszych przodków.
„Czarny Trójkąt” to absolutny majstersztyk, który dosłownie rozwalił mój wewnętrzny system wartości i emocji. Autorka w sposób mistrzowski połączyła płaszczyznę współczesną z bolesną retrospekcją do czasów nazizmu i Holocaustu, tworząc pomost między tym, co jest, a tym, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Ten splot czasowy sprawia, że od książki nie sposób się oderwać, a każde przejście do przeszłości wywoływało u mnie gęsią skórkę i przyspieszone bicie serca.
Dla mnie, jako osoby mocno związanej z regionem, ogromnym smaczkiem był fakt, że akcja częściowo toczy się we Wrocławiu. Spacerowanie literackimi ścieżkami po ulicach, które znam, dodawało całej historii niesamowitego realizmu i sprawiało, że czułam się niemal uczestniczką opisywanych wydarzeń. To miasto, ze swoją skomplikowaną historią, stało się idealnym tłem dla opowieści o odkrywaniu prawdy i walce o własną tożsamość, która bywa ukryta pod warstwami przemilczeń.
Wątek traumy międzypokoleniowej uderzył we mnie z ogromną siłą, pokazując, że wojna nie kończy się wraz z podpisaniem traktatów pokojowych. Ona trwa w nas, w nieprzepracowanych bólach naszych matek i babć, w lękach, których nie potrafimy nazwać, a które nosimy pod skórą niczym niewidzialne piętno. To niesamowicie aktualne podejście do historii, które uświadamia, jak bardzo przeszłość determinuje nasze dzisiejsze wybory i poczucie bezpieczeństwa.
W „Czarny Trójkąt” odnalazłam również elementy mistycyzmu, które nadają tej brutalnej momentami prozie unikalnego, niemal onirycznego charakteru. Tajemnica goni tutaj tajemnicę, a miłość ukazuje swoje najróżniejsze oblicza – od tej pięknej i uskrzydlającej, po toksyczną i niszczycielską. Autorka stawia przed nami niewygodne pytania o granice ludzkiej tolerancji wobec inności i o to, do jakich potworności zdolny jest człowiek, który nigdy nie zaznał miłości.
Muszę przyznać, że po raz kolejny przez dobrą książkę zarwałam noc, ale nie żałuję ani jednej minuty spędzonej z tą lekturą. Nawet gdy odłożyłam ją nad ranem, sen nie nadchodził, bo w mojej głowie kłębiły się setki myśli i obrazów, których nie dało się tak po prostu wyłączyć. To literatura, która boli, ale jest to ból oczyszczający, potrzebny do tego, by zrozumieć mechanizmy rządzące naszym światem i nami samymi.
Kwestia uprzedmiotowienia kobiet i traktowania ich ciał jako pola bitwy została tu nakreślona z niezwykłą wrażliwością, a jednocześnie bez zbędnego upiększania rzeczywistości. Bianka Kunicka stworzyła bohaterki z krwi i kości, które muszą ponieść największą ofiarę – ofiarę z samych siebie, by przetrwać w świecie, który odmawia im prawa do samostanowienia. To wołanie o prawdę brzmi w uszach jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony.
Gorąco polecam tę pozycję każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki. To głęboka, wielowarstwowa opowieść, która wstrząsa i zachwyca jednocześnie, udowadniając, że historia zawsze znajduje sposób, by o sobie przypomnieć. Jeśli jesteście gotowi na emocjonalny rollercoaster i lekturę, która zostanie z Wami na lata, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.
„Czarny trójkąt” Bianki Kunickiej to lektura jakże inna od tych, które czytam na co dzień. Z jednej strony przedstawia losy kobiet, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń i ich wewnętrzną siłę a z drugiej jest pełna mistycyzmu i judaistycznych wierzeń.
Książka ma dwie linie czasowe, które się ze sobą płynnie przeplatają. Akcja toczy się w dzisiejszych czasach oraz podczas II wojny światowej. Poznajemy współczesność z perspektywy głównej bohaterki Marty, która pochodzi z żydowskiej rodziny. Jest mieszkanką Wrocławia i wiedzie monotonne życie u boku męża, który uważa że żona służy do rodzenia dzieci i słuchania męża. Pewnego dnia pomaga ona obcej kobiecie a ta chcąc się odwdzięczyć proponuje że jej powróży i wpada w dziwny trans. Od tego momentu w życiu Marty zaczynają zachodzić zmiany i dziać się różne dziwne rzeczy, które trudno wytłumaczyć.
Druga linia czasowa przedstawia nam wydarzenia z okresu wojennego. Poznajemy tu losy Zuzanny, babci Marty, która trafiła do Auschwitz za to, że pokochała inną kobietę. Jako osoba aspołeczna została oznaczona czarnym trójkątem. W ramach resocjalizacji trafia do obozowego burdelu. Doświadcza tam najgorszych upokorzeń jakich może zaznać kobieta. Drugą bohaterką tego okresu jest Rita, ukochana Zuzanny, która również zostaje ukarana za swój występek i trafia do ośrodka Lebensborn. Ich historie łamią serce.
Powieść ma głęboką treść, niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny zmuszając czytelnika do refleksji. Mówi o cielesności kobiet, i traktowaniu ich jako jednostki niższej. Widzimy jak nieprzepracowane traumy wojenne zbierają swoje pokłosie w kolejnych pokoleniach. Jednocześnie książka nawiązuje do kultury żydowskiej, wierzeń i kabał. Jest pełna magii i mistycyzmu co zagęszcza atmosferę i dodaje jej tajemniczości. Autorka ciekawie opowiada o historii Wrocławia, który w czasie II wojny światowej był miastem niemieckim. Język powieści jest bardzo plastyczny, mimo trudnej tematyki czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Zachęcam do poznania tego tytułu.
„Czarny trójkąt” Bianki Kunickiej to lektura jakże inna od tych, które czytam na co dzień. Z jednej strony przedstawia losy kobiet, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń i ich wewnętrzną siłę a z drugiej jest pełna mistycyzmu i judaistycznych wierzeń.
Książka ma dwie linie czasowe, które się ze sobą płynnie przeplatają. Akcja toczy się w dzisiejszych czasach oraz podczas II wojny światowej. Poznajemy współczesność z perspektywy głównej bohaterki Marty, która pochodzi z żydowskiej rodziny. Jest mieszkanką Wrocławia i wiedzie monotonne życie u boku męża, który uważa że żona służy do rodzenia dzieci i słuchania męża. Pewnego dnia pomaga ona obcej kobiecie a ta chcąc się odwdzięczyć proponuje że jej powróży i wpada w dziwny trans. Od tego momentu w życiu Marty zaczynają zachodzić zmiany i dziać się różne dziwne rzeczy, które trudno wytłumaczyć.
Druga linia czasowa przedstawia nam wydarzenia z okresu wojennego. Poznajemy tu losy Zuzanny, babci Marty, która trafiła do Auschwitz za to, że pokochała inną kobietę. Jako osoba aspołeczna została oznaczona czarnym trójkątem. W ramach resocjalizacji trafia do obozowego burdelu. Doświadcza tam najgorszych upokorzeń jakich może zaznać kobieta. Drugą bohaterką tego okresu jest Rita, ukochana Zuzanny, która również zostaje ukarana za swój występek i trafia do ośrodka Lebensborn. Ich historie łamią serce.
Powieść ma głęboką treść, niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny zmuszając czytelnika do refleksji. Mówi o cielesności kobiet, i traktowaniu ich jako jednostki niższej. Widzimy jak nieprzepracowane traumy wojenne zbierają swoje pokłosie w kolejnych pokoleniach. Jednocześnie książka nawiązuje do kultury żydowskiej, wierzeń i kabał. Jest pełna magii i mistycyzmu co zagęszcza atmosferę i dodaje jej tajemniczości. Autorka ciekawie opowiada o historii Wrocławia, który w czasie II wojny światowej był miastem niemieckim. Język powieści jest bardzo plastyczny, mimo trudnej tematyki czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Zachęcam do poznania tego tytułu.
Marta mężatka lat 47. Jej życie to nuda i rutyna, schemat codzienny nic ciekawego. . Mąż Igor, z którym więcej ją dzieli niż łączy. Jedyna radość jej życia w tym związku to syn Kacper.
Spotkana przypadkiem kobieta o imieniu Gaja, mówiąca tak jak jej babka Zuzanna daje Marcie do myślenia. Od tego spotkania dzieją się zaskakujące rzeczy. Mężczyzna, którego Marta bierze za swojego męża, okazuje się pomyłką, podobieństwo jest zaskakujące. Czy Igor ma sobowtóra, brata bliźniaka. Marta zaprzyjaźnia się z Olafem, mężczyzna ma inny charakter niż jej mąż.
Wychowana w domu tak by milczeć o mężu złego słowa nie powiedzieć, dusiła się w związku. Olaf dodaje jej skrzydeł.
Marta chce poznać historie życia babki, w tym celu kontaktuję się z przyjacielem babki Zygfrydem.
Historia babki Zuzanny to życie trudne, walka i poświęcenie. Zesłana do obozu koncentracyjnego za miłość szczerą i prawdziwą, ale nie mieszczącą się w szablonach ludzkich. To miłość do kobiety zakazana i grzeszna. Kochanka Zuzanny Niemka została zmuszona do rodzenia dzieci dla Niemiec czystej rasy.
Czarny trójkąt to książka o ludziach, kulturze, wyznaniach wiary. Dyskryminacji i braku tolerancji. Nienawiść ludzka i bestialskie traktowanie drugiego człowieka, Zuzanna i Rita były traktowane przedmiotowo, pozbawione godności i człowieczeństwa.
Fabuła książki to opowieść o kulturze, religii Żydów. Autorka wszystko wyjaśnia, są to obszerne informację, dzięki temu, książka jest zrozumiała dla czytelnika, który nie ma wiedzy na temat życia Żydów ich kulturze i religii.
Czarny trójkąt to znak informacyjny był naszywany jeńcom na pasiakach w obozie określonej grupie.
Fabuła to czasy lata czterdziestce ubiegłego wieku i obecne. To trudna historia o kobietach silnych, ich poświęceniu i walce. Dyskryminacja związków lesbijek i gejów, konsekwencje z tym związane. Jakie ma znaczenie i wpływ narodowość, wiara na życie ludzkie. Polecam