
Darowanemu spa podobno nie zagląda się w jacuzzi…
Po przejściach z sąsiadem Tereska Trawna, jedyna w swoim rodzaju kombinacja kobiety i czołgu, jest gotowa na wiele, byle zaznać w końcu odrobiny świętego spokoju oraz błogich widoczków. Nawet na to, by wybrać się na babski wypad do spa w towarzystwie rodzonej córki, przysposobionej teściowej oraz – o zgrozo – niezmiernie osobistej mamusi. No i Pindzi, rzecz jasna! Niestety, skrupulatnie zaplanowane wellness i tour de bar szybko biorą w łeb, kiedy tuż za ścianą dochodzi do zbrodni, a mamusia haniebnie przegrywa starcie z Kleopatrą. W tych okolicznościach Tereska, Mira i Zoja muszą raz jeszcze zewrzeć szyki, żeby przydybać zbrodzienia. Lecz jak to zrobić, kiedy zbrodzień jest, za to nigdzie nie ma zwłok?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Marta Kisiel |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68371-54-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368371543 |
| Data premiery | 2025.06.26 |
| Data pojawienia się | 2025.06.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 20 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Każdy zasługuje na odpoczynek. A Tereska Trawna nawet potrójnie - ze względu na przeciągający się remont i trupa w dywanie. Jest tak złakniona (nie mylić z desperacją) świętego spokoju, że przystaje na propozycję własnej rodzicielki - babski wypad do spa! Jadą "mocną" ekipą - Tereska, jej rodzona córka, dawno nie widziana matka oraz teściowa z zacięciem sportowym. A na dokładką cudowna Pindzia.
Ale życie Tereski nie oszczędza. Lubi wyskoczyć z jakąś niespodzianką. I już na miejscu pojawiają się pierwsze problemy - awanturujący się mężczyzna żądający zamiany domków w kurorcie, nietrafiona maseczka krzyżująca wypoczynek mamusi i "zbrodzień". Jeszcze dokładnie nie wiadomo, co zrobił, bo zwłok nie widać, ale warto powęszyć.
Oto przed Wami druga część przygód Tereski Trawnej - kobiety pełnej werwy i wigoru, której nie straszny żaden przestępca. Ani trup. Choćby trudny do znalezienia. Wraz z rodziną tropi poczynania biznesmena, zwanego przez nią Żelingtonem. Jego nocne eskapady, dzienne wojaże, podstępne wypytywanie jego córki to tylko ułamek tego czym zaprzątają "wypełniają" sobie czas panie zamiast korzystać z nieocenionych uroków spa. Finał mozolnej pracy śledczej zaskakuje. Nie tylko bohaterki powieści, ale także czytelnika.
"Efekt pandy" to świetnie napisana komedia kryminalna, pełna zwrotów akcji, okraszona humorem, ciętymi acz błyskotliwymi dialogami. Intryga sensacyjna została bardzo dobrze poprowadzona - już nam się zdaje, że wiemy co się wydarzyło, znamy podejrzanego, a jednak na sam koniec Autorka robi nam psikusa.
Bohaterki stworzone przez Martę Kisiel są charakterne, silne i pełnowymiarowe. Z takimi kobietami, tylko konie kraść. Albo szukać trupów, co kto woli. Jednak postacią, która rozbrajała mnie najbardziej, oprócz Tereski oczywiście, jest jej matka Briżit. Ekscentryczna dama, która nałogowo przeplata ze sobą język francuski, rosyjski i polski wzbudzając tym niepokój wśród obsługi kurortu.
Na książce powinno widnieć ostrzeżenie - "Nie czytać w komunikacji miejskie". Niekontrolowane chichranie się w miejscach publicznych, bywa zaskakujące. Dla wszystkich.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki książki Marty Kisiel. Jak zwykle wyczuwacie moje potrzeby czytelnicze i idealnie trafiacie z książkami.
Tereska Trawna zapatrzona w te swoje cyferki daje się namówić na babski wypad do spa& wellness w dziwnie brzmiącej miejscowości. Towarzystwo ma wyborowe. Jedyna córka, kochana teściowa, dawno nie widziana mamusia i Pindzia, przecież suczce też się coś od tego psiego życia należy. Po ostatnich perypetiach z trupem w roli głównej Teresa wszędzie węszy zbrodnie. Dlatego zaczyna podejrzewać "wyjazdowego" sąsiada o bardzo poważny czyn. Tylko tym razem zna domniemanego zbrodzienia za to zwłok brak...
Do trio z poprzedniej części dołącza mamusia. Kobieta światowa, mieszająca języki jak żołnierz grochówkę, wymagająca, posiadająca swoje fanaberie, sprawczyni całego zamieszania.
Po przykrych doświadczeniach, Tereska w każdym widzi zbrodniarza, do tego jej mąż...czyżby znudziły go już ponętne i dość obszerne atuty własnej małżonki? W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego jak tylko się napić ..albo zacząć ćwiczyć boks.
Ponownie dobrze się bawiłam podczas lektury. Koniecznie trzeba czytać w odpowiedniej kolejności, bo stale wracają tu wątki z poprzedniej części.
Przyjemna, pełna humoru i zabawnych sytuacji. Czysto rozrywkowa książka, którą bardzo polecam.
"Efekt pandy" to już druga część zwariowanych przygód Tereski i jej rodziny, które potrafią człowieka doprowadzić do łez.. lecz rozbawienia.
Tereska i w tej części nie zawodzi swoim humorem oraz tekstami z rękawa. Do pakietu dostajemy jej matkę, kobietę opierującą trzema językami na raz, więc wkroczyła kolejna gwiazda kabaretu, która nie dość, że zaskakuje, to jeszcze uczy.
Muszę jeszcze wspomnieć o Pindzi, przy której pewnie większość pomyśli "no pies", ależ jaką tam robotę robił ten pies! Człowiek by nie podejrzewał, że swoim jestestwem i wyjściami na spacer tyle spraw wspomoże, rozwiąże czy załagodzi. Reasumując, Pindzie na główną bohaterkę!
Autorka super skonstruowała fabułę, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i cudnie z sobą współgrało. Nie spotkałam zbędnych opisów, bohaterki nie nudziły, a finał sprawy - jak przy pierwszej części - totalnie zaskoczył.
Gorąco polecam jeśli ma się ochotę na lekką lekturę z dobrym żartem, wciągającym na całe wieczory.
To druga książka autorki, jaką miałam okazję przeczytać i druga, która mi się spodobała. Muszę przyznać, że lepiej późno niż wcale odkryć pióro, które trafia w gust i które z pewnością będę dalej śledzić. Bo po „Dywanie z wkładką” i „Efekcie pandy” z całą pewnością sięgnę po kolejne publikacje.
Wracamy do naszej Tereski Trawnej, którą poznaliśmy już w pierwszej części. Tym razem wybrała się na zasłużony odpoczynek… na którym również nie zaznała spokoju. Otóż pojawia się podejrzenie, że za ścianą ośrodka doszło do potencjalnej zbrodni. Brzmi ciekawie? To dopiero początek, bo najważniejszego dowodu po tym feralnym wydarzeniu nie ma. Ciała. A dlaczego? No cóż, polecam przeczytać do końca!
Nie jest to typowy kryminał, bo znajdziemy tu sporo humoru, jak na komedię kryminalną przystało. Rozbawiła mnie, tak jak poprzednia część, umiliła czas i z pewnością zostanie w pamięci na dłużej. Nie wspominając jeszcze o Briżit, która na dobre rozgościła się w moim sercu. Uwielbiam tę kobietę! Ten językowy humor zdecydowanie sprawił, że stała się moją „idolką”. A raczej postacią, której nie da się zapomnieć.
Przy tej części bawiłam się jeszcze lepiej niż przy poprzedniej, choć tamta też była bardzo dobra. Słyszałam, że Tereska nie wzbudziła u wszystkich sympatii, jednak mnie bardzo się spodobała jej kreacja. Taka kobieta petarda, jeśli mogę tak ją nazwać. Podobało mi się również podejście autorki do relacji rodzinnych. Książkę czytało się szybko, nie była niepotrzebnie rozwleczona, a wręcz napisana tak, by czytelnik się nie nudził. Przynajmniej w moim przypadku.
Więc jeśli lubicie komedie kryminalne, przy których można się pośmiać, poczuć pozytywny chaos i przede wszystkim się zrelaksować, to ta pozycja jest dla was. Jednak jeśli nie czytaliście jeszcze pierwszej części z tego cyklu, zachęcam do nadrobienia!
„ Efekt pandy” to druga część „Komedii Rodzinnej z Udziałem Nieboszczyka” w której do duetu Trawna&Trawna ( ta druga trojga nazwisk) dołącza Briżit czyli ekscentryczna matka Tereski .
Briżit na stałe mieszkająca we Francji przybywa i zarządza wyjazd w góry dla pielęgnacji ciała i ducha. I tak trzy pokolenia kobiet, psica i teściowa trafiają do wysoce ekskluzywnego pensjonatu Angelique Dzierżążnia- Zdrój.
Długa lista oczekiwań wobec apartamentu jaką wyraziła Briżit podczas rezerwacji przewyższała dalece wysoki rozsądek, dodając, że kobieta to polka mieszkająca we Francji, a pracująca z kontrahentami z rynku wschodnioeuropejskiego więc jej oczekiwania wyrażone były w trzech językach i to jednocześnie z załączeniem wielu wykrzykników. Niemniej profesjonalizm kierowniczki, w umyśle której od razu zapaliła się lampka.. mafia.. pozwolił, aby kobiety cieszyły się swoim wallness tour w pełnej krasie.
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie podniesione głosy i dziwne hałasy dochodzące z apartamentu obok... Brak sąsiadki, dziwne zachowanie i nocne eskapady jej męża do lasu, nieubłaganie wskazywały, że w apartamencie „czternaście dziesięć a” doszło do zb*odni. Jednak nie w głowach bohaterek zawiadamianie policji, o co to to nie! Tereska, Mira i Zoja postanawiają przeprowadzić prywatne śledztwo na własnych zasadach.
Komedia, przy której nie sposób się nudzić, może nie tak zaskakująca jak pierwsza część. Jednak i ta historia bawi do łez, autorka w idealny sposób pokazuje jak można zagmatwać najprostszą sprawę, zwłaszcza jak się jest wulkanem emocji czyli Tereską.
Jeśli potrzebujesz resetu i relaksu to ta książka z pewnością Ci to zapewni i nie musisz jechać wcale do SPA jak bohaterki tej książki. To tak zabawna, pełna przepychanek słownych a przy tym z ciekawą akcją i naprawdę oryginalnymi bohaterkami powieść kryminalna, że nie sposób się nie uśmiechać czytając tę pozycję.
Zacznę od tego, że jest to wznowienie (więc istnieje szansa że kiedyś ten tytuł trafił w wasze ręce) na dodatek to druga część i faktycznie w kilku miejscach nawiązuje dość mocno do poprzedniej książki.
Ja poprzednią część czytałam ale dawno temu, jednak bohaterzy są tak specyficzni i uroczy, że nie sposób ich zapomnieć :)
Tym razem to kobiety grają główną rolę Teresa (kobieta torpeda z zamiłowaniem do księgowości i fobią dywanową - kłania się pierwszy tom),matka tejże (kobieta wielojęzyczna, przy czym używająca kilku języków w jednym zdaniu zazwyczaj),teściowa (kobieta nad wyraz wysportowana i zaradna),córka (najbardziej rozgarnięta z całego towarzystwa) oraz Pindzia (dość wiekowy pies).
Po tym jak ta zgraja kobiet wyrusza do SPA by wypocząć poznają swojego sąsiada zza ściany, którego żona po głośnej nocnej kłótni znika w niewyjaśnionych okolicznościach. I tu wchodzą one domorosłe detektywki, sprawce już mają czas więc odnaleźć zwłoki.
Tego czy uda się im odnaleźć zaginioną małżonkę wielkiego buca, co takiego kryje pobliski las, oraz czemu sklep zwany jest Żużlem dowiecie się czytając te książkę.
Muszę przyznać że to, tak pogodna lektura jakie lubię najbardziej, dzieje się sporo, cały czas jest zabawnie przez omyłkowo. To tak relaksująca książka że powinni ją zapisywać w gabinetach terapeutycznych.
A no i taka reklama kasztanków że Wawel chyba powinien autorce odpalić coś za reklamę, bo ja od razu mam ochotę zjeść z kilogram :)
Drugi tom kryminalnej komedii z Tereską Trawną w roli głównej
Po ostatnim trupie w dywanie i całym zamieszaniem z przeprowadzką, Tereska zdecydowanie potrzebuje odpoczynku. Jedzie więc na kilka dni do spa w góry. Ale nie sama! Razem z nią wybierają się - jej nastoletnia córka i pies - co jest do przeżycia oczywiście. ALE! Będzie tam również jej teściowa, miłośniczka znienawidzonej przez Tereskę aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, oraz uwaga - mama Tereski!
Jak to przystało na bohaterów tej serii, byłoby zbyt pięknie, gdyby w spa faktycznie odpoczywały. Już pierwszego dnia jeden z gości zabija swoją żonę. T A K! Wiem kto, wiemy kiedy, ba jesteśmy świadkami za ścianą. Sprawa wydawałaby się więc prosta.
Taaaak....
Wydawałaby się.
Rano okazuje się, że nie ma trupa. Tzn jest trup z pewnością, ale Tereska nigdzie nie może go znaleźć ?
A jak udowodnić, że ktoś zabił, jeśli nie ma zwłok?
Na tej części bawiłam się nawet lepiej niż na poprzednim 'Dywanie z wkładką'! Spa, góry, śnieg, wiele nowych ciekawych bohaterów - mama Tereski okazała się być wyjątkowo specyficzną kobietą ?
No i sam fakt, że od początku wiemy kto popełnił zbrodnie! Tym razem nawet nie musimy szukać sprawcy. Musimy szukać trupa. Osobiście nigdy nie czytałam książki, w której musiałabym szukać zwłok, bo inaczej nie udowodnię komuś zbrodni. Zdecydowanie ciekawe zagranie!
A zakończenie również z lekkim plot twistem
8/10 polecam! Z pewnością sięgnę po kolejna część
“Efekt pandy” Marty Kisiel to drugi tom serii komedii kryminalnych z Tereską Trawną w roli głównej. Raz pierwszy wydany był w 2021, w 2025 roku pojawił się ponownie w spójnej z pozostałymi dwoma tomami miętowej szacie graficznej. Sama wykorzystałam tę okazję, by wrócić do uniwersum Tereski, bo przecież dobrego humoru nigdy nie za wiele. A ten, który prezentuje Marta Kisiel, jest tak naprawdę więcej niż dobry. Jest to humor inteligentny, zawsze w punkt, który wynika z każdej możliwej sytuacji, z każdego ludzkiego zachowania czy przejęzyczenia. I właśnie w tej książce dostajemy pełny popis. To, co wyczynia autorka za pomocą języka, jest po prostu genialne. Język to tutaj plastelina rozciągana i ugniatana dokładnie tak, jak tego autorka chce, co wzbudza mój ogromny podziw, bo wymaga to nie tylko zrozumienia i miłości do słowa pisanego, ale niesamowitych umiejętności, talentu i wyczucia. Ale nie tylko trafny humor jest tutaj istotny. To komedia kryminalna, więc jest i intryga, tropienie zbrodni niebanalnej, bo zbrodni bez ciała… Akcja powieści jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje i to dzieje tak, że nie zauważamy nawet tych tropów, które są w powieści porozrzucane - dopiero przy rozwiązaniu łapiemy się na tym, że tak, faktycznie autorka wiodła nas do tego momentu od samego początku. Kreacje postaci, przede wszystkim kobiece, bo historia skupia się na Teresce, jej córce, matce, teściowej i psicy, które jadą na tygodniowy, zimowy wypoczynek w spa, również są barwne, bogate, różnorodne i przezabawne. I mądre, niosą sobą dobre wartości, fajny obraz relacji, związków i tej zwyczajnej wiary w siebie, tak, że po lekturze czytelnik czuje się naładowany pozytywną energią tak bardzo, że może góry przenosić. Jeśli chce, bo jeśli nie, to można po prostu sięgnąć po kolejną książkę Marty Kisiel. A czy wspominałam już, że “Efekt pandy” można czytać niezależnie od serii? Bo można, ale tak naprawdę po co odmawiać sobie przyjemności?
Tereska, córka Zoja, teściowa Mira i nieoczekiwanie matka Tereski - Briżit, wyruszają na babskie spa w górach. Wkrótce jednak zamiast błogiego relaksu, trafiają na sąsiada, który zachowuje się dziwnie. Kiedy jego żona znika, podejrzenia padają na niego i rusza śledztwo – w damskim stylu.
„Efekt pandy” to drugi tom przezabawnej komedii kryminalnej z Tereską Trawną w roli głównej.
Komedia kryminalna, pełna genialnego humoru, sytuacyjnych żartów i powiedzonek. Obok tego świetnie wykreowane barwne postaci, pełne kontrastów i temperamentu. Ich interakcje tworzą dynamiczną mieszankę. Cięty język i dialogi zapadające w pamięć. Nie ma tu postaci, której bym nie lubiła, każde spotkanie z nimi to świetna zabawa. Trzy pokolenia, pies i wielojęzykowość jednej postaci tworzy niesamowity klimat tej powieści. Wątek kryminalny jest tu dodatkiem, a główną rolę odgrywają relacje między bohaterkami i ich szalone perypetie. Mimo iż każda z nich jest w innym wieku, ma inne doświadczenia, bawią się dobrze w swoim towarzystwie. Śledztwo jest prowadzone po amatorsku, ale to w tym jest najwięcej zabawy, a jedno źle usłyszane słowo prowadzi do katastrofy. Pióro autorki jest niezwykle lekkie, barwnie opisuje swoje historie, dzięki czemu przez książkę się płynie. Styl jest jedyny i niepowtarzalny!
Marta Kisiel udowadnia, że wystarczy kilka temperamentnych kobiet, tajemnicze zniknięcie i saszetka z pandą, by weekend zamienił się w szaloną kryminalną przygodę. „Efekt Pandy” polecam wszystkim fanom humoru, rodzinnych awantur i detektywistycznych wpadek!