
Po powrocie do Augustowa Edyta porządkuje swoje sprawy, Pruskowie szykują się na powiększenie rodziny i życie, jak się wydaje, zaczyna biec spokojnym rytmem. Jednak spokój nie jest pisany rodowi Prusków,a norma ma w odniesieniu do nich zupełnie inna definicje.
Spokojny obiad w Starej Stanicy niespodziewanie przerywa tajemniczy gość, a komisarz Lewczyński musi zająć się sprawa makabrycznej zbrodni.
Gdzie podział się siostrzeniec Wilczyńskiego? Czy Edyta rozwiedzie się z Rafałem? Kim jest Bioderko? Wszystko się wyjaśni, to jedynie kwestia czasu...
Ostatnia część perypetii rodziny Prusków zaskakuje, bawi i wzrusza, pozwalając delektować się poszukiwaniem rozwiązania kilku zagadek.
| Autor | Małgorzata Starosta |
| Wydawnictwo | Sedno |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 328 |
| Format | 19.3 x 12.3 cm |
| Kod paskowy (EAN) | 9788365950536 |
| Data premiery | 2020.11.20 |
| Data pojawienia się | 2020.11.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 88 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Znaczy ma związek ze zwłokami, chyba je znał. Jak jeszcze chodziły i nie były martwe."
Po powrocie na Podlasie Edyta przygotowuje się na przyjście bliźniaków. Mimo, że serce jej już nie bije dla nieporadnego męża to boi się że nie poradzi sobie z obecną sytuacją. Jednocześnie, znalezione zostały zwłoki mężczyzny, który jest znajomym Edyty. Tym razem komisarz Lewczyński musi rozwiązać zagadkę śmierci. Jednak i on ma wsparcie rodziny Prusków jak i ich przyjaciół.
Zakończenie różowej trylogii to zwieńczenie przygód Edyty Prusko, jej rodziny i przyjaciół. Pełna przezabawnych sytuacji powieść powoduje, że nie możemy przestać się uśmiechać, jednocześnie chcemy rozwiązać zagadkę kryminalną wraz z rodziną Prusków i komisarzem Lewczyńskim. Na szczęście nie brakuje także komisarza Wilczyńskiego, który jak zwykle ubarwia cała opowieść.
Naprawdę, świetna trylogia, przednia zabawa i zawsze ciekawa historia. Jak zwykle z nutką ciekawostek które są niesamowicie fascynujące. Serdecznie polecam!
Kiedy nieuchronnie zbliżałam się do ostatniego rozdziału “Kwestii czasu” Małgorzaty Starosty, towarzyszyły mi uczucia ambiwalentne. Z jednej strony chciałam jak najszybciej poznać zakończenie trzytomowej historii Edyty Prusko i jej niecodziennej rodziny, a z drugiej wiedziałam, że przewrócenie ostatniej kartki oznacza pożegnanie z bohaterami, do których tak się przywiązałam. Ale, jak to mówią, wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, to tylko kwestia czasu. Najważniejsze, że skończyło się tak, jak zaczęło: w dobrym stylu i na wysokim poziomie literackim.
Z radością po raz kolejny dałam się porwać do Augustowa, do rodzinnego domu Prusków, dokąd Edyta wróciła na dobre po rozstaniu z mężem, choć zabierając ze sobą pamiątkę w postaci rosnących pod sercem bliźniąt. Nie dla niej jednak spokojne życie w gronie najbliższych, bo Edyta zdaje się być magnesem na trupy. Generalnie fabułę można by opisać parafrazą cytatu Tytusa de Zoo: “W Augustowie sobie tuptam, świeży trup tu, stary trup tam”. Seria wysoce niepokojących zdarzeń ponownie doprowadzi do współpracy wrocławskiej i augustowskiej policji, choć i jedni i drudzy marzą, żeby już nigdy nie usłyszeć nazwiska Prusko - przynajmniej na drodze służbowej.
Autorka nie dała mi wyboru - znowu muszę chwalić. Pojawiłyby się jakieś niepotrzebne wątki, dziury fabularne, nachalna propaganda albo od biedy chociaż błędy językowe, to przynajmniej byłoby się do czego przyczepić, a tak? Znowu będę piać z zachwytu. Nuda! O ile jednak czytanie entuzjastycznych opinii może nudzić, tak czytanie “Kwestii czasu” z nudą nie miało nic wspólnego. Powieść wciąga od samego początku, wątki kryminalne zgrabnie przeplatają się z tymi rodzinnymi, a proporcje między humorem a tragedią są idealnie wyważone. Bardzo przypadły mi do gustu również wstawki z perspektywy mordercy - oczywiście nie zdradzające jego tożsamości.
Nie będę się rozwodzić nad bohaterami, bo już się nimi zachwycałam w recenzjach poprzednich części, więc tylko napiszę, że dalej żywię gorące uczucie do podkomisarza Bączka (zwłaszcza za tę jedną scenę pod koniec!), komisarz Lewczyński depcze mu po piętach, łajzy jednak szkoda, a Patinka i szef kuchni Emil dostarczyli mi mnóstwo rozrywki. O, właśnie - znalazłam jedną rzecz, do której mogę się przyczepić! Oni tam ciągle jedzą, przez co czytanie tej książki w trakcie diety powodowało u mnie niekontrolowane burczenie w brzuchu. Koniec żali.
Co tu dużo mówić - “Pruskie baby”, “Wesela nie będzie!” i “Kwestia czasu” to po prostu świetnie napisana trylogia, pełna inteligentnego humoru, ciekawych zagadek kryminalnych i wspaniałych bohaterów. Małgorzata Starosta udowadnia, że da się napisać dobrą komedię kryminalną (albo kryminał ironiczny - to określenie podoba mi się bardziej) nie uciekając się do żenujących gagów, wulgarnego języka i tworzenia głupkowatych postaci tylko po to, żeby czytelnik miał kogo wyśmiać. I choć ze smutkiem żegnam się z rodziną Prusków, to z niecierpliwością wyczekuję kolejnej powieści autorki, nowego grona bohaterów i nowych zbrodni. Jednego jestem pewna - z takim warsztatem i pomysłowością, Starosta na pewno nie popełni zbrodni na literaturze.
„Kwestia czasu” Małgorzaty Starosty to ostatnia już część trylogii o Pruskich babach. Na początku zaznaczę, że bez znajomości dwóch wcześniejszych tomów dużo kwestii będzie niezrozumiałych.
Po raz kolejny spędziłam miłe chwile w towarzystwie zwariowanej rodziny Prusków. W tej części zdecydowana większość akcji rozgrywa się na Podlasiu - w rodzinnych stronach Edyty. Wydawać by się mogło, że powrót do Augustowa przyniesie spokój i sielankę. Nic bardziej mylnego. Autorka ponownie serwuje nam mieszankę iście wybuchową – kryminalne łamigłówki, komizm i kobiety, których wszędzie jest pełno i nigdzie nie można ich złapać ;) Po początkowym spokoju wpadamy w wir zaskakujących wydarzeń, nieoczekiwanych zwrotów i nietuzinkowego poczucia humoru. Będziemy próbowali bawić się w detektywów, by znaleźć rozwiązania zagadek, a autorka będzie nas przy tym wodzić za nos. Ale spokojnie, wszystko się wyjaśni, to tylko kwestia czasu ;)
Jeśli macie ochotę na niebanalną komedię kryminalną, to polecam Wam całą serię „Pruskie Baby”.
Trzy tomy, trzy spotkania z Małgorzatą Starostą i trzy wnioski. Po pierwsze, autorka udowodniła nam, że o kobiecie można napisać wszystko, tylko nie to, że jest puchem marnym, a tym bardziej wietrzną istotą. Ten dość eteryczny wizerunek płci pięknej z pewnością nie pasuje do Edyty Prusko, głównej bohaterki książki „Pruskie baby”, którą prędzej można posądzać o to, że bez mrugnięcia okiem własną krwią podpisze diabelski cyrograf, niż, że jest osobą cierpliwą i spolegliwą. Po drugie, jeśli młoda dziewczyna zalewając się łzami, tupiąc nogami, czy wyrywając sobie włosy z głowy zarzeka się, że wesela nie będzie to nie należy przywiązywać się do tej wersji. Jak wiadomo kobieta zmienną jest i fakt ten został bardzo dobrze udokumentowany w drugiej części różowej serii, ”Wesela nie będzie”. I wreszcie przyszła kolej na trzeci tom komedii kryminalnej, na „Kwestię czasu”, i kolejny, tym razem nieco makabryczne podsumowanie. Mówi się, że „choćbyś uciekał przez góry, lasy – śmierć do ciebie zdąży na czas”. Małgorzata Starosta, nie obalając sensu tej tezy, swoją książką napisała jej nową wersję, która od teraz powinna brzmieć – choćbyś uciekał przez góry i lasy to jeśli na Twojej drodze pojawi się Edyta Prusko śmierć znajdzie Cię szybciej niżby sama chciała i planowała. Cóż więc takiego dzieję się w „Kwestii czasu”? Trup ściele się często i gęsto. Nie jednym, nie dwoma, a aż trzema nieboszczykami uraczyła nas tym razem autorka. Dodam, że jedna z uśmierconych osób była dla mnie sporym zaskoczeniem i, pomimo niezaprzeczalnych przewinień względem głównej bohaterki, ów nieborak nie zasłużył na tak marny koniec. Z drugiej strony, jeśli za Edytką trupy ciągną się tak jak „panny za mundurem” to nieszczęśnik niewielkie miał szanse na przeżycie. Ale o tym to już więcej przeczytacie sami w książce. Poza tym, że dzięki Edycie na cmentarzach przybywa nowych lokatorów to w „Kwestii czasu” nie jest aż tak źle i ponuro.
Rodzina Edyty rozrasta się i to w dość szybkim tempie. Nie mam na myśli tylko bliźniaków, o których pojawieniu mówiło się już w drugiej części trylogii. Otóż do drzwi pruskiego domostwa pewnego dnia zapukał cudem odnaleziony brat ojca Edyty. Choć nowy wujek pokrewieństwo z naszą zwariowaną rodziną wypisane miał na twarzy, to nie dało się nie zauważyć, że skrywa jakąś tajemnicę. Zgłębienie sekretów nowego członka rodziny tym razem wzięła na siebie babcia Krystyna wraz z Patinką, która niby to z wielkiej tęsknoty za Edytką, ale jednak w zupełnie innej intencji, zjechała do Augustowa. A cóż porabia sama Edytka, nie wypominając kroczącego za nią tłumu nieboszczyków? No cóż, nasz bohaterka w wolnych chwilach próbuje uporać się ze swoimi miłosnymi rozterkami. Kiedy dziewczyna wraca do Augustowa w ślad za nią przybywa jej prawie były mąż. Tylko czy skruszony i obiecujący poprawę „jedną nogą ex” ma szansę na odzyskanie Edyty skoro na miejscu o względy przyszłej mamy zabiega dobrze jej znane augustowskie ciacho, niebieskooki przystojniak i do tego policjant w jednym. Przed Edytą trudny wybór. A przed Wami świetna książka, jeśli, oczywiście, jeszcze jej nie przeczytaliście. I tak sobie pomyślałam, że jeśli nawet jesteście już po lekturze całej trylogii to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeczytać różowe kryminały od początku. Warto wszak stary rok zakończyć, a nowy powitać w szampańskich nastrojach, a takowe autorka w swojej różowej serii gwarantuje.
Książkę otrzymałam od samej autorki za co oczywiście bardzo dziękuję, nie mogłam się doczekać trzeciej części pruskich bab.
Wracamy do Augustowa, gdzie Edyta czeka na narodziny swoich bliźniaków, czekając też na rozwód z przeklętym przez nią Rafałem Surymem i marząc o związku z Andrzejem. Niestety gdzie jest przebywa młoda Prusko, tam i kłopoty, czyli kolejne morderstwo. Na miejscu zjawia się też Surym, Edyta widząc Rafała dostaje ataku szału, tym bardziej że chce on zacząć wszystko od początku, a dziewczyna raz na zawsze chce się uwolnić od nazwiska Surym.
Zjawia się jeszcze jeden mężczyzna, który okazuje się członkiem rodziny o której dopiero się dowiedział. Niestety mordowane są kolejne osoby a wszystkie są poniekąd związane z Edytą. Policja i Augustowie i we Wrocławiu próbują wszystkie ofiary połączyć w jedną całość.
Jak zwykle się nie zawiodłam tym kryminałem w różowej okładce. Oczywiście jak w poprzednich częściach i w tej dostaniemy dawkę dobrego humoru, nie zabraknie też kulinarnego kunsztu kucharza Emila, który w tej książkę ma swoje duże pięć minut. Zaskoczył mnie wątek Rafała Suryma ale chyba właśnie tak powinien się zakończyć.
Jeśli jeszcze nie czytaliście pruskich bab polecam po nie sięgnąć od części pierwszej. Ta część jest częścią ostatnią ale nie obrażę się jakby jednak kiedyś autorka wróciła do Augustowa żeby zobaczyć co słychać u Pań Prusko.
Małgorzata Starosta Kwestia czasu, przyszło również mi pożegnać Pruskie baby i przyznam, że tak szalonego, pełnego energii, niezwykle empatycznego i ciepłego klanu Prusków, będzie mi teraz brakowało. Zżyłam się przez te ponad pół roku z bohaterami, będę tęsknić nawet za tymi, którym przypadła w udziale rola świętej pamięci czarnych charakterów, bo postaciami wyrazistymi, a nie byle jakimi stworzyła je autorka.
W trzeciej części będzie znów dużo więcej Podlasia i leżącego pomiędzy Podlasiem i Suwalszczyzną Augustowa, bo Edyta postanawia wrócić w rodzinne strony. Czy rozwiedzie się z Rafałkiem? A może przyjechała, żeby być bliżej Andrzeja? I w jaką historię zostanie znowu wplątana? Jak zwykle nie zabraknie tajemniczych morderstw, niezidentyfikowanych ofiar, o których, snując przeróżne domysły, będą mogli z radością rozmawiać mieszkańcy Augustowa. Nie zabraknie też tajemnic i grzechów przeszłości, które zmaterializują się pod postacią nowego odnalezionego krewnego. Do akcji ponownie z werwą wkroczy sypiąca ploteczkami i uwielbiająca jeść Patinka, przyjaciółka i pracodawczyni Edytki. A w podaugustowskim zajeździe w Białobrzegach dowodzonym przez panią Krystynę i pierwszej klasy szefa kuchni Emila, stołować się chciałby prawdopodobnie każdy z nas.
Nie mogę też nie napisać nic o moim rodzinnym mieście. Białemustokowi, tak jak w pierwszej części, przypadła niewielka epizodyczna rola. W Pruskich babach na białostockiej onkologii leczyła się mama Edyty. W Kwestii czasu natomiast ważną rolę odegrają Zakład Medycyny Sądowej, goszczący w swoich progach między innymi ofiary morderstw, zabójstw lub nieszczęśliwych wypadków, a także Oddział Intensywnej Terapii USK.
Szanowna Autorko, czy jeśli w jakiejś kolejnej powieści pojawi się znów Białystok, na co oczywiście czekam z utęsknieniem, bo niewielu autorów literacko zagłębia się w moje rodzinne strony, to może być on też pokazany z przyjemniejszej niż tylko szpitale. Może rynek, na którym zawsze spotyka się kogoś znajomego albo Pałac Branickich z pięknym, przylegającym do niego parkiem? A może niezwykle klimatyczny podbiałostocki Supraśl lub stare puszcze i pełne zwierząt parki narodowe? Albo nawet disco polo.
Nie spodziewałam się, że będę mogła Kwestię czasu zaliczyć również do opowieści okołoświątecznych, a tu w epilogu, który z resztą ponownie przenosi akcję do Starej Stanicy w Białobrzegach i ma miejsce 24 grudnia, spotkała mnie przemiła niespodzianka i tak się na koniec świątecznie, wzruszająco, chociaż również smutno zrobiło. Ostatnie zdanie sugeruje jednak, że tylko kwestią czasu jest, iż o jakimś kolejnym trupie niedługo ponownie usłyszymy.
W każdym razie ja czekam już niecierpliwie na następną książkę, bo język, humor i perypetie bohaterów nakreślane przez Małgorzatę Starostę tworzą klimat komediowych powieści kryminalnych jakie lubię i których od lat poszukiwałam. Jeśli jeszcze nie mieliście do czynienia z Pruskimi babami, a macie ochotę poczytać o trupach z przymrużeniem oka, różowa seria jest lekturą do nadrobienia.