
Zło ma wiele imion, jedno z nich to NIKT
Mroczna i brudna historia przesiąknięta tym, co w człowieku najniebezpieczniejsze – poczuciem bezkarności.
W łódzkiej kamienicy znaleziono ciało Moniki Maj. Choć młoda kobieta miała podcięte żyły, na brzegu wanny trudno było dostrzec ślady krwi. Sprawę prowadzi podkomisarz Kamila Szolc. Podejrzewa, że kobieta została zamordowana, a sprawca nieudolnie upozorował jej samobójstwo.
W tym samym mieszkaniu dokładnie rok wcześniej zginęła Karolina Gryz. Oficjalną przyczyną śmierci było także samobójstwo. Obecne wydarzenia rzucają jednak zupełnie nowe światło na sprawę sprzed roku. Czy doszło do fatalnej pomyłki śledczych? Jak naprawdę zginęła Karolina Gryz? A może Monika Maj została zamordowana, bo wiedziała zbyt wiele?
Śledczy, którzy pracują nad rozwiązaniem zagadki, wkrótce dostają kolejne zgłoszenie: w pobliskim lesie przypadkowy przechodzień znalazł na wpół powieszoną i nieprzytomną nastolatkę. Ślady wskazują, że była torturowana. Choć zbrodnia różni się od wcześniejszych, intuicja podpowiada Szolc, że sprawa tej dziewczyny może być kluczem do rozwiązania zagadki. Ma nadzieję, że jej zeznania pomogą skierować śledztwo na właściwe tory. Ale ofiara nie jest skora do współpracy, a na pytanie, kto ją skrzywdził, drżącą ręką zapisuje tylko jedno słowo: NIKT…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Maciej Kaźmierczak |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-287-2038-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328720381 |
| Data premiery | 2022.02.02 |
| Data pojawienia się | 2022.01.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 159 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Zło ma wiele imion, jedno z nich to nikt".
W jednej z łódzkich kamienic znaleziono zwłoki Moniki Maj.Najprawdopodobniej młoda kobieta popełniła samobójstwo podcinając sobie żyły, jednak na brzegu wanny nie znaleziono żadnych śladów krwi świadczących o popełnionej zbrodni. Sprawę prowadzi podkomisarz Kamila Szolc, która próbuje udowodnić iż Monika została zamordowana, a sam sprawca dokonanego morderstwa z wielką precyzją ukrył wszystkie ślady zbrodni.
W tym samym mieszkaniu dokładnie rok wcześniej, zginęła Karolina Gryz, a oficjalną przyczyną śmierci było również samobójstwo.Nowe wydarzenia rzucają zupełnie inne światło na sprawę sprzed roku.
Czy ktoś zataił prawdę, popełnił błąd, a może doszło do fatalnej pomyłki?Jak naprawdę zginęły obie denatki?Czy ofiar będzie więcej?
Czy podkomisarz Szulc dowie się prawdy?
~"NIKT" Macieja Kaźmierczaka to moje pierwsze spotkanie z autorem, które zaliczam do niezwykle ekscytującej, krwawej i okrutnej przygody, przygody, którą czytałam z zapartym tchem i nie chciałam kończyć.
~Dlatego będąc już jakiś czas po lekturze stwierdzam, że brakowało mi psychodelicznego, gęstego, brudnego, a zarazem tłoczonego klimatu, którym można delektować się w książce podczas czytania, fani kryminałów zrozumieją mój zachwyt.
~Prezentowany tytuł to kawał dobrego, rasowego, kryminału z mistrzowsko poprowadzoną fabułą, która wciąga nas w świat morderstw, tortur, gwałtów i narkotyków.To właśnie tam w akompaniamencie charakternych bohaterow, galopującej akcji, utrzymującego się napięcia oraz ciągłego wodzenia za nos, możemy krok po kroku sklejać kolejne elementy układanki. Gdzie nic nie jest tak oczywiste jak mogło by się wydawać na samym początku, wywołując w nas osłupienie i niedowierzanie, zwłaszcza kiedy chodzi o samo zakończenie, zakończenie, które wbija nas dosłownie w fotel.
~Uwielbiam takie historie w których główną rolę grają obrzydliwe, a zarazem przerażające wątki, dostarczając nam tym samym dużą dozę niezapomnianych emocji!
Naprawdę warto!Polecam J.K.
Cudownie było natrafić na książkę, która sama wręcz się czytała. Gdy tylko ją otworzyłam, wiedziałam, że to będzie coś dobrego, gdyż nawet pięknie pachniała! Taką świeżością i lekkością wiatru. Nic więc dziwnego, że nie byłam w stanie odłożyć jej nawet na chwilę. Do tego historia, która wciąż pozostawia po sobie niedosyt. Najgorszy był moment końcowy, kiedy chciałam już ją skończyć czytać i jednocześnie miałam nadzieję, że będzie nieskończenie długa;-)
Ma bardzo wyrazisty druczek, który bardzo dobrze mi się czytało. Jest przejrzysta z krótkimi rozdziałami i średnią ilością dialogów. Jest bardzo niepokojąca i praktycznie każda napotkana postać wyraziście odznacza się na tle innych. Tutaj każdy mógł być podejrzany, nawet matka córki, która w tajemniczych okolicznościach zaginęła. Niby czułam, że za nią tęskni, że nie wierzy w zwykły splot wydarzeń, aczkolwiek nie potrafiłam jej zaufać na tyle, by nie czuć tajemniczej winy.
Książka tyczy się dwóch osobnych przypadków śmierci. W jednym, kiedy to nie ma widocznych śladów krwi, a jednak powinny być z uwagi na doznaną ranę, władze traktują to jako upozorowanie samobójstwa. Tymczasem jak dalej czytamy, rok wcześniej w tej samej kamienicy również doszło do podobnego, by nie pisać identycznego, splotu wydarzeń. Czy zatem możliwe jest, by samobójstwa były na tyle identyczne, by móc je zlekceważyć? Czy komukolwiek zechce się przyjrzeć tym sprawom bliżej, by prawidłowo oszacować powód śmierci tych osób? A może komuś zależy na szybkim zamknięciu sprawy? Czy jest możliwe, by ofiary się znały?
Wspaniały kryminał z przeskokami wydarzeń. Wszystkie informacje poznajemy na bieżąco, więc spokojnie możemy spekulować nad nimi wraz podkomisarz Kamilą. Nieco wstrząsające mogą być opisy karygodnego zachowania traktowania przyszłych ofiar. Ciężko jest wytypować sprawcę, gdyż nie znajdziemy tutaj żadnych podpowiedzi. A jeśli nawet są, to na tyle ukryte, byśmy w ogóle nie zwrócili na nie uwagi. Taki prawdziwy majstersztyk, który warto poznać na własnej skórze podczas czytania:-)
W łódzkiej kamienicy znalezione jest ciało Moniki Maj, śledztwo prowadzi Kamila Szolc. Podejrzewa ona, że kobieta została zamordowana, a sprawca próbował upozorować samobójstwa. W tym samym mieszkaniu rok wcześniej również zginęła kobieta. Śledczy postanawiają dokładniej przyjrzeć się tej sprawie.
Wkrótce Szolc i jej współpracownicy dostają kolejne zgłoszenie: w lesie przechodzeń znajduje nieprzytomną nastolatkę. Podkomisarz przeczuwa, że młoda dziewczyna może coś wiedzieć o sprawy poprzednich zbrodni, który teraz również i ją skrzywdził. Kto jest mordercą? Dlaczego to robi?
Przyznaje, że rzadko czytam kryminały, moje ostatnie spotkania z tym gatunkiem należały do takich, które sprawiały, że włos się jeżył na głowie. "Nikt" jest książka dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach, przynajmniej według mnie, ponieważ jestem laikiem jeśli chodzi o ten gatunek.
Ta historia jest bardzo dobrze napisana, wszystko tutaj zostało niezwykle przemyślane, a fabuła książki wciąga czytelnika do brutalnego i mrocznego świata od pierwszych stron. Akcja tej książki jest bardzo dynamiczna, ma wiele intrygujących zwrotów akcji i zakończenie, którego się nie spodziewałam. Tytułowa postać, czyli "Nikt" niejednokrotnie sprawiał, że czułam ciarki na plecach, jestem w szoku, że ktoś taki w ogóle mógłby istnieć i robić takie straszne rzeczy, napawając się tym.
Na najbliższe dni odpuszczam sobie mocne historię, bo do tej pory nie mogę sobie tego co tutaj przsczytalam ułożyć w głowie. Moja ocena to 8/10.
“Lepsza jest śmierć szybka czy długa i bolesna?”
W łódzkiej kamienicy znaleziono ciało Moniki Maj. Kobieta miała podcięte żyły, jednak na brzegu wanny nie było śladów krwi. Podkomisarz Kamila Szolc uważa, że Monika została zamordowana, a sprawca upozorował samobójstwo. Rok wcześniej, w tym samym mieszkaniu zginęła Karolina Gryz. Oficjalnie jej śmierć została uznana jako samobójstwo, jednak obecne wydarzenia rzucają nieco inne światło na sprawę. Śledczy pracujący nad sprawą dostają kolejne zgłoszenie. W lesie zostaje znaleziona na wpół powieszona i nieprzytomna dziewczyna. Wszystko wskazuje na to, że była torturowana. Zbrodnia różni się od poprzednich ale wszystko wskazuje na to, że dziewczyna może być kluczem do rozwiązania zagadki, jednak ofiara nie chce współpracować. Na pytanie kto ją skrzywdził odpowiada Nikt.
Jakie to było dobre. Maciej Kaźmierczak stworzył brutalny, mroczny, zaskakujący i pełne zwrotów akcji kryminał. Autor tak namotał, że momentami gubiłam się w podejrzeniach kto jest sprawcą. Nie mogłam go odłożyć, pomimo tego, że chwilami miałam już dość, bo opisy były tak bardzo brutalne. Zakończenie poniekąd mnie zaskoczyło i zadziałało zdecydowanie na plus.
Jeśli uważacie, że jesteście gotowi na brutalną historię to jak najszybciej zabierajcie się za czytanie, bo każda książka Macieja Kaźmierczaka jest coraz lepsza i nie mogę się doczekać kolejnej.
W łódzkiej kamienicy odnalezione zostaje ciało kobiety, która leżała w wannie z podciętymi żyłami, brak śladów krwi wskazuje jednak na to, że nie było to samobójstwo. Dokładnie rok wcześniej w tym samym mieszkaniu powiesiła się inna kobieta. Nikt nie przywiązałby do tego większej wagi, gdyby nie zdarzenia rozgrywają się w czasie obecnym. Wkrótce policja dostaje zgłoszenie o na wpół powieszonej nastolatce, którą znalazł przypadkowy przechodzień. Czy ma ona coś wspólnego z ofiarami? Dziewczyna uparcie milczy, twierdząc, że nie zrobił jej tego NIKT.
Jest to mocna, brutalna, ociekająca krwią, używkami, przemocą powieść, w której króluje patologia i mrok. Od początku wiemy, kto jest zły i czym się zajmuje. Kreacja głównej męskiej postaci przyprawia o ciarki. Jest to chory, zdegenerowany, obrzydliwy człowiek, który wzbudzał we mnie silne emocje. Ciężko mi było czytać o jego sadystycznych zapędach. Zdecydowanie nie jest to lekka książka, więc nie polecam jej osobom o słabych nerwach.
Mamy tu kilka perspektyw, historię poznajemy między innymi oczami psychopaty, który czerpie satysfakcję ze strachu i bólu oraz funkcjonariuszki, która próbuje rozwikłać sprawę i znaleźć na niego haka. Język jest prosty, aczkolwiek wulgarny, a tłem jest szare, miejskie blokowisko, gdzie króluje alkohol, narkotyki i seks. Dużo się w tej pozycji dzieje, nie można narzekać na brak akcji, jednak zakończenie, choć mnie zaskoczyło, wydało mi się niedorzeczne oraz niewiarygodne. Zdecydowanie popsuło mi obraz całości. Myślę, że autor trochę przesadził. Gdy zbliżałam się do końca, wprost nie mogłam się oderwać, jednak kilka ostatnich stron mnie zawiodło. Choć na niektóre kwestie byłam w stanie przymknąć oko, to było to dla mnie już zbyt wiele.
Zabrakło mi również jakichś pozytywnych aspektów. Całość przepełniona jest samymi złymi rzeczami. Nie ma zupełnie żadnych pozytywów. Wszystko jest prostolinijne, złe, brudne, patologiczne, monotematyczne. Nie chciałabym funkcjonować w tym świecie, przypominającym grę rpg.
Uważam, że „Nikt” jest ciekawym, wartym uwagi kryminałem, lecz nie jest to pozycja, która zapadłaby mi na długo w pamięci, która mogłaby trafić na półkę z ulubionymi powieściami. Czytałam o wiele lepsze książki, ale też i gorsze, więc wieczory przy niej spędzone będę wspominać dobrze. Jestem ciekawa kolejnych dzieł autora.
Zaczęło się mocno, a z każdym kolejnym rozdziałem było tylko coraz bardziej dosadnie i złowieszczo…
Marta Grys dostaje na swoje urodziny kartkę z życzeniami od zmarłej rok wcześniej córki… i tu pierwszy raz przeszły mnie dreszcze…
Na dodatek w mieszkaniu, w którym urzędowała za życia Karolina, córka pani Grys zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, Moniki Maj. Wszystko wskazuje na to, że to samobójstwo, ale czy faktycznie tak jest? Czy należy powrócić do sprawy śmierci Karoliny Grys?
Śledczy mają pełne ręce roboty, dostają jeszcze jedno zgłoszenie o torturowanej i na wpół powieszonej nastolatce w lesie. Czy to wszystko łączy się ze sobą? Jak rozwikłać zagadkę skoro jedyny świadek, owa dziewczyna, która przeżyła atak nie chce współpracować…
Brutalna, mroczna, momentami obrzydliwa, bestialska - taka właśnie jest ta książka. To historia pełna strachu, grozy i manipulacji. Historia ofiar i prześladowcy, który przed niczym się nie zatrzyma, on musi osiągnąć swój cel.
Kreacja bohaterów bardzo realistyczna, choć zatrważająca.Przyznaję, że momentami sama bałam się poszczególnych postaci, ich okrucieństwa i zawiści. Zwłaszcza Szarego... gdybym spotkała go na ulicy, więdząc już o nim co nieco... o matko nawet nie chcę o tym myśleć...
Nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach. To co autor @maciej_kazmierczak_autor nam tu zafundował jest obdarte z człowieczeństwa… ale tę historię czyta się błyskawicznie. Napięcie jest tutaj utrzymane od pierwszego do ostatniego słowa, a samo zakończenie…. będziecie zdziwieni. Ja byłam i to bardzo! Epilog to jeszcze jeden dowód na to jaki człowiek potrafi być bezwzględny i jak może zniszczyć życie innych.
Jeśli sami chcecie doświadczyć grozy, niepokoju i napięcia ta lektura sprawdzi się idealnie.
Pamiętajcie, że: „zło ma wiele imion, a jedno z nich to NIKT”.
Nie czytałam poprzedniej książki autora, a do przeczytania tej skusił mnie opis i okładka, która zapowiada mrok pomieszany ze strachem. Nikt to thriller pełny brutalności, strachu, odwoływania się do pierwotnych instynktów oraz od samego początku towarzyszy czytaniu tej książki niepokój. Ze względu na brutalność nie jest to książka dla każdego. Spora dawka przemocy i różnego rodzaju parafilii nie zrazi tylko wytrawnych czytelników lubiących taki rodzaj literatury.
Jeden z głównych bohaterów, Szary, jest przedstawiony jak totalny świr, którego nie chciałabym spotkać w ciemnej bramie. To manipulant i jedna z najczarniejszych postaci jaką poznałam w książkach. Dużo rzeczy mnie nie rusza, ale perwersje jakich dopuszcza się ten bohater wywołują coś na kształt obrzydzenia i odrzucenia. Jeśli taki był zamysł autora to jak dla mnie spisał się celująco.
Zakończenie było mocne i do końca Nikt trzymał czytelnika w swego rodzaju napięciu. Chociaż był moment, że poczułam iż te emocje trochę opadły. Może gdybym się nie naczytała, że zakończenie wgniata w fotel podeszła bym do tego bez oczekiwań.
Podsumowując jestem baaaardzo zaskoczona tą książką. Jako, że swego czasu (rok? dwa? temu) był duży szum wokół książki Bartka Rojnego, dziwie się że o tej pozycji "znawcy" parafilii się nie wypowiadają że brutalna i że absolutnie takich rzeczy nie powinno się wydawać.
Dla mnie książka bardzo dobra, ale jak napisałam nie dla każdego. Zło i przemoc wylewa się spomiędzy kart.
Podkomisarz Kamila Szolc prowadzi śledztwo w sprawie upozorowanego samobójstwa Moniki Maj. Ciało kobiety znaleziono w łódzkiej kamienicy.
Okazuje się, że rok temu w tym samym mieszkaniu znaleziono ciało powieszonej Karoliny Gryc. Dwa samobójstwa w tym samym mieszkaniu wydają się mocno podejrzane.
Podkomisarz Kamila Szolc i starsza aspirantka Edyta Gawron pracują nad rozwiązaniem zagadki.
Wkrótce dostają kolejne zgłoszenie. W pobliskim lesie przypadkowy przechodzień znajduje nieprzytomną dziewczynę, która była torturowana.
Szolc czuje, że sprawa tej dziewczyny może być kluczem do rozwiązania śledztwa. Niestety ofiara nie jest chętna do współpracy. Na pytanie, kto ją skrzywdził, drżącą ręką zapisuje słowo: NIKT...
Wow! Co to jest za wstrząsający kryminał. Autor pokazuje nam brutalny świat pełen przemocy i okrucieństwa.
Wspaniale stopniuje napięcie, aż czułam ciarki i niepokój podczas czytania tej powieści.
Genialna i wciągająca fabuła. Nie mogłam od niej oderwać się od tej książki.
Świetnie wykreowani bohaterowie. Książka wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca.
Uwielbiam rozwiązywać zagadki, a tutaj jest pełno tajemnic.
Autor ma świetne pióro. Powieść jest dopracowana w każdym detalu. Ten kryminał dostarczył mi wiele emocji.
Bardzo podobała mi się ta książka.
Zakończenie to prawdziwa petarda.
Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki tego autora.
Polecam gorąco!
„Nikt” Macieja Kaźmierczaka to kryminał, który robi niewyobrażalne rzeczy z psychiką czytelnika. Autor w znakomity sposób ukazał brutalność, okrucieństwo i bezkarność w dzisiejszych czasach. Jest to naprawdę fascynująca książka z tajemnicą tak dobrze wymyśloną, że nawet doświadczeni czytelnicy kryminałów nie są w stanie zrozumieć głównych zwrotów akcji i ostatecznie zostaną oszukani i pozostawieni z zakończeniem, które trudno było w jakikolwiek sposób przewidzieć. Tytułowy Nikt to postać tak bezwzględna i okrutna, że wszyscy się go boją. Cała lektura ukazuje postać jednej chorej, sadystycznej i niebezpiecznej osoby, która jest zła do szpiku kości. „Nikt” to niezwykle makabryczny i mroczny kryminał, którego nie mogłam odłożyć. Niektóre sceny są niezwykle trudne do odczytania ze względu na ich niepokojący charakter i okrucieństwo, które pokazują. Autor nie powstrzymywał się, jeśli chodzi o dzielenie się z czytelnikami chorymi i pokręconymi szczegółami. Myślę, że nie będzie to książka dla osób bardzo wrażliwych.
W łódzkiej kamienicy zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny. Pierwsze oględziny miejsca zdarzenia wskazują na samobójstwo, jednak w dalszym toku śledztwa wychodzi na jaw morderstwo. Sprawa staje się jeszcze ciekawsza, gdy okazuje się, że rok wcześniej w tym samym mieszkaniu samobójstwo popełniła inna dziewczyna. Śledczy prowadzący obecną sprawę trafiają na inne dziwne przypadki zaginięć i ataków na młode kobiety. Czy wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane i kto stoi za tak makabrycznymi atakami?
Historia kryminalna jaką mamy okazję poznać jest skomplikowana, obskurna i dość ponura. Pokazuje jak jeden człowiek może siać spustoszenie i czuć się przy tym bezkarnie. Jest tak wiele warstw i nieprzewidywalnych zwrotów akcji, które pojawiają się znikąd, że czytelnicy poczują się, jakby zostali naprawdę mocno uderzeni nagle w twarz. Ale jest to dobre uderzenie i idealnie pasuje do nastroju i przepływu całej fabuły. Autor trzyma główne łamigłówki aż do kulminacji, która z pewnością zrzuci wielu z Was foteli, tak jak zrobiła to ze mną. Historię czyta się jak przejażdżkę kolejką górską wypełnioną pełnymi wyczekiwania chwilami i scenami wywołującymi adrenalinę. Tempo objawiania się prawdy jest płynne i następuje stopniowo poprzez rozwój fabuły.
Maciej Kaźmierczak ma sposób, aby każda z jego książek była oryginalna. Potrafi napisać historię, która szokuje i wciąga do ostatnie strony. Jestem pewna, że fani gatunku nie zawiodą się na tej lekturze.
Sięgając po książki autorów, których twórczości nie znam, zawsze towarzyszą mi lekkie obawy, czy lektura przypadnie mi do gustu. Tak też było w przypadku książki „Nikt” Macieja Kaźmierczaka. I stwierdzam, że moje obawy były niepotrzebne.
„Nikt” wciąga od samego początku. Niby od razu wiadomo, kto za co odpowiada, a jednak do końca niczego nie byłam absolutnie pewna. Autor utkał wszystko z taką precyzją, że przez cały czas czułam ogromne napięcie i chęć dalszego czytania. Ta książka budzi emocje, przeraża i przyprawia o ciarki. Dodatkowo całość daje poczucie dużego realizmu, co dodatkowo budzi większe napięcie. Myślę, że osoby znające Łódź poczują ten realizm jeszcze bardziej. Poruszone w książce wątki zbrodni są brutalne i nie oszczędzają czytelnika. Wyraźnie zarysowani bohaterowie, przemyślana fabuła i zaskakujące zakończenie sprawiają, że książkę bardzo dobrze i szybko się czyta.
Mimo pojawiających się scen, które odrzucają, książkę polecam i zachęcam do tego, abyście sami zobaczyli kim jest NIKT.
Powiem wam, jak zaczyna się ta historia, bo pierwszy rozdział jest świetny i naprawdę zachęca do lektury. Kobieta znajduje w skrzynce pocztowej kartkę urodzinową od córki. Bierze z domu klucze i jedzie ją odwiedzić. Wchodzi do jej mieszkania, przechodzi przez wszystkie pokoje, w końcu znajduje dziewczynę w łazience. Klęka przy wannie i zaczyna z nią rozmawiać. Wszystko się zgadza? Nie do końca, bo córka kobiety popełniła samobójstwo rok temu w tym samym miejscu, a w wannie leży jej współlokatorka... również martwa.
Ani śledczy, ani czytelnik nic z tego nie rozumieją, dlatego trzeba czytać dalej i dalej, nawet nie zauważymy, kiedy minie kolejnych 100 stron. Książka podzielona jest na dni tygodnia, w których prowadzone jest śledztwo, a te jeszcze dodatkowo na rozdziały z wydarzeniami przedstawianymi z różnych perspektyw. Lektura wciąga, mimo że akcja należy raczej do odpychających. Mamy ochotę uciekać z tego świata, gdzie pieprz rośnie, ale jednocześnie jesteśmy ciekawi, jak to się wszystko skończy.
Jest mrocznie, brutalnie, można poczuć gorycz życia stróżów prawa. Łódź w tej powieści jest strasznie nieprzyjemnym miejscem. Kojarzy mi się trochę z miastem z filmu "Siedem", gdzie na każdym kroku natykamy się na zło i patologię, jest ponuro i po prostu beznadziejnie. W takim mieście żyją policjanci, przygnieceni swoim doświadczeniem, z nałogami, którym na szczęście JESZCZE się chce dociekać prawdy. Tylko w przeciwieństwie do filmu, nie ma tutaj poetyckich metafor, a jest prosta brutalność, życie ulicy.
Nad tą sprawą trzeba będzie się trochę pogimnastykować, szczególnie, że zastraszone ofiary, którym udało się przeżyć, utrzymują, że NIC się nie stało, NIKT im nic nie zrobił. Warto poświęcić swój czas i doczytać książkę do końca, żeby poznać rozwiązanie tej zagadki. Poznamy tutaj fabułę z różnych stron, tj. oczami niebezpiecznego zboczeńca, a także realistycznie nieidealnych funkcjonariuszy. Polecam czytelnikom, którzy lubią takie gorzkie opowieści i nie boją się przemocy i obrzydliwości.
W pewnej kamienicy znaleziono zwłoki dziewczyny, która popełniła samobójstwo. Jednak podkomisarz Kamila Szolc ma co do tego duże wątpliwości. Na jaw wychodzą kolejne sprawy, które miały miejsce w tym samym mieszkaniu i nie tylko. Czy pani podkomisarz rozwikła te dziwne sprawy i dowie się, kto za tym wszystkim stoi?
🤯
Z pisarzem miałam do czynienia przy książce "Martwy ptak" 😁 Pamiętam, że to spotkanie było dość udane, a jak było tym razem? Przekonajcie się, czytając ową recenzję przedpremierową 😜
Autor @maciej_kazmierczak_autor zaserwował mi niezmiernie emocjonującą oraz szokującą lekturę, która momentami mroziła mi krew w żyłach i powodowała papkę z mózgu 😳 Ja się pytam Panie autorze - co to było? 😱 Czytałam wiele powieści, które miały popapranych bohaterów i powodowały szok oraz niedowierzanie, ale tutaj przeszło to moje najśmielsze oczekiwania 😳 Ta postać kojarzy mi się troszkę z Oskarem od pisarza @adrian_bednarek_autor, którego swoją drogą bardzo lubię i pozdrawiam go serdecznie! 😁 Pisarz Maciej wykreował mroczną, główną postać, która miała dziwne i zarazem obrzydliwe upodobania 😳 Powiem Wam, że czytając niektóre sceny, musiałam odłożyć książkę, bo po prostu nie mogłam już znieść tego popie*dolenia i po*ebania 😱 W głowie mi się nie mieści, że można czerpać przyjemność, radość, satysfakcję z wyrządzania komuś krzywdy 😕 Ale też przykre jest to, że osoby drugie bądź trzecie, widząc ludzką krzywdę, nie reagują. Dla mnie autor poruszył w tej książce ważny temat, który jest jako drugie dno, dlatego uważam, że każda osoba powinna przeczytać tę lekturę! Nawet się nie zastanawiajcie, tylko sięgajcie po nią. Ta powieść może otworzyć nam oczy na różne wypaczenia, które kierują tym zepsutym człowiekiem. Jeśli chodzi o język i styl ów lektury to, jak na taki ciężki kaliber, był dość lekki oraz przyjemny. Nie męczyłam się, czytając tę książkę, powiem Wam, że spędziłam z nią świetny czas. Czasem nużyły mnie zbyt przydługawe opisy, ale wiem, że one były potrzebne, dlatego uważam, że tematu nie było 😃 Aaa! Zakończenie! Ono zwaliło mnie z nóg, naprawdę! Spodziewałam się wszystkiego, naprawdę wszystkiego, ale nie tego! 😱 Pisarz poleciał "po bandzie" i stworzył intrygującą, mroczną i trzymającą w napięciu powieść, którą Wam polecam z całego serca!