
Gniew przejmie kontrolę, bo zemsta nie może zaczekać!
Czy to możliwe, że w Skraju pojawiły wampiry? Aspirant Teodor Okrutny stara się myśleć racjonalnie, ale jedno jest pewne - ktoś właśnie rozpoczął polowanie.
Stojąca na odludziu, stara kapliczka, a na niej ukrzyżowane ciało nagiego mężczyzny to dopiero początek. Teodor Okrutny chce wrócić do spokojnego życia, ale tajemnicza zbrodnia nie pozwala mu wyjechać. Szczególnie, że ujawnione pod lasem ciało nie jest ani pierwsze, ani ostatnie. Ktoś nie tylko brutalnie pobił swoją ofiarę i przebił jej serce, jakby była legendarnym stworem, ale też pozostawił na ciele wypisaną krwią cyfrę.
Kto zabił i dlaczego w ten sposób ujawnił zwłoki? Okrutny chciałby odpowiedzieć na te pytania, ale kolejna tragedia wstrząsa jego własnym życiem. Z chwili na chwilę rodzi się w nim coraz większa złość i chęć odwetu. Będzie musiał wymierzyć sprawiedliwość zgodną wyłącznie z własnym sumieniem, lecz jeszcze nie wie, jak wiele krwawych niespodzianek czeka go w Skraju.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Maciej Kaźmierczak |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 14.8 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-137-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384301371 |
| Wymiary | 148 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.02.06 |
| Data pojawienia się | 2026.01.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 7 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kiedy na odludnej kapliczce staje się widoczna makabryczna instalacja z ludzkiego ciała, aspirant Teodor Okrutny wie, że spokojny powrót do domu właśnie przestał istnieć. Maciej Kaźmierczak wciąga nas w duszny, brutalny świat, w którym krew miesza się z szeptami o wampirach, a zorganizowana grupa „Zbawców” rozdaje własne karty. To nie jest kolejny grzeczny kryminał – to jazda bez trzymanki po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej psychiki.
Zapraszam Was na recenzję „Wściekłego” – książki, która udowadnia, że najgroźniejszy potwór to ten, który rodzi się w nas z bólu i rozpaczy.
Są takie miejsca, o których zapomnienie wydaje się jedynym sposobem na przetrwanie. Dla Teodora Okrutnego takim miejscem jest Skraj – duszna, lepka od tajemnic przestrzeń, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Maciej Kaźmierczak w swojej najnowszej powieści pt. „Wściekły” udowadnia, że powroty do przeszłości rzadko bywają kojące. Wręcz przeciwnie, bywają krwawe, bezwzględne i przesiąknięte tytułową wściekłością, która nie bierze jeńców.
Wszystko zaczyna się od obrazu, który wbija się pod powieki i nie pozwala zasnąć. Stara, samotna kapliczka na odludziu, a na niej – ukrzyżowane ciało nagiego mężczyzny. To nie jest „zwykłe” morderstwo. To makabryczna instalacja, która sugeruje coś znacznie mroczniejszego niż porachunki lokalnych rzezimieszków. Przebite serce ofiary i krwawe cyfry na skórze sprawiają, że w Skraju zaczyna szeleścić szept o wampirach. Choć Teodor Okrutny stara się zachować chłodny umysł i racjonalnie oceniać fakty, szybko orientuje się, że polowanie właśnie się rozpoczęło. I co najgorsze – on sam może stać się zwierzyną.
To, co w tej książce uderzyło mnie najmocniej, to fakt, że autor nie boi się iść „po bandzie”. Skraj w tej części staje się areną brutalnej gry, w której trupy pod lasem są tylko wierzchołkiem góry lodowej. Kaźmierczak nie łagodzi scen przemocy, nie ucieka wzrokiem tam, gdzie dzieje się krzywda. Dzięki temu czułam niemal fizyczny ciężar tej historii. To kryminał dla czytelników o mocnych nerwach – opisy są dosadne, a klimat gęstnieje z każdą stroną, budując napięcie, które momentami stawało się wręcz nie do zniesienia.
„Wściekły” to jednak coś więcej niż tylko krwawe śledztwo. To fascynujące studium upadku i walki o resztki człowieczeństwa. Sam Teodor Okrutny jest bohaterem, któremu daleko do ideału. Jest surowy, impulsywny, popełnia błędy i często działa na granicy (lub poza nią) prawa. Ale właśnie w tym tkwi jego siła – jest autentyczny. Jego ból po kolejnej tragedii, która uderza bezpośrednio w jego życie, jest namacalny. Widzimy człowieka, w którym pękają ostatnie tamy, a na ich miejsce wlewa się czysta, dzika chęć odwetu. Zemsta tutaj nie prosi o pozwolenie – ona po prostu przejmuje kontrolę.
Niezwykle mocnym punktem powieści jest wprowadzenie wątku zorganizowanej przestępczości i grupy „Zbawców”. To właśnie ten element nadał całości sensacyjnego pazura i sprawił, że zagrożenie przestało być abstrakcyjne. Zjawienie się Zbawców wprowadziło do historii dodatkową dynamikę i poczucie, że wszystko za chwilę może wymknąć się spod kontroli. To już nie jest tylko sprawa jednego mordercy, to systemowe zło, z którym Teodor musi zmierzyć się na własnych zasadach.
Bardzo doceniam też sposób, w jaki autor splata teraźniejszość z bolesną przeszłością aspiranta. Powracające demony dawnej ucieczki ze Skraju dodają opowieści psychologicznej głębi. To historia o ucieczce przed samym sobą, która ostatecznie kończy się bolesną konfrontacją. Zakończenie przyniosło mi ogromną satysfakcję – jest domknięte, spójne i zostawia czytelnika z poczuciem, że sprawiedliwość, choć krwawa, została wymierzona.
Jeśli szukacie kryminału, który jest bezkompromisowy, przesiąknięty beznadzieją, ale jednocześnie tak wciągający, że zapominacie o całym świecie – „Wściekły” jest dla Was. To opowieść o tym, jak cienka granica dzieli nas od szaleństwa, gdy gniew staje się naszym jedynym przewodnikiem. Polecam jednak zacząć od pierwszego tomu, by w pełni docenić ewolucję Teodora. Przygotujcie się na mocną przeprawę – Skraj to miejsce, z którego nie wraca się takim samym.
Dziś chcę Wam opowiedzieć o powieści, która mnie zaskoczyła, wciągnęła i… no dobrze, trochę przestraszyła. Mowa o „Wściekłym” Macieja Kaźmierczaka – drugim tomie przygód aspiranta Teodora Okrutnego.
Pierwsze wrażenie? Mroczny, duszny klimat małego miasteczka, które ma więcej tajemnic niż mieszkańców. To nie jest pogodna opowieść na leniwy wieczór. To opowieść o złu, które czai się za rogiem i o gniewie, który może stać się jedyną słuszną drogą.
Akcja powieści rozpoczyna się od makabrycznego odkrycia w leśnej kapliczce. Ktoś nie tylko morduje, ale urządza swoim ofiarom przerażające „przedstawienia”. Teodor Okrutny, który za wszelką cenę chce opuścić znienawidzony Skraj, zostaje wciągnięty w śledztwo. Wie, że to dopiero początek, zwłaszcza gdy na scenę wkracza lokalny gang „Zbawców”. Fabuła jest jak labirynt – prowadzi przez mroczne rodzinne tajemnice, dawne przewiny i współczesne zbrodnie. Nie zdradzając szczegółów, powiem tylko: finał jest intensywny i pozostawia w czytelniku mocne echo.
Teodor Okrutny to nie jest typowy, gładki bohater kryminału. Jest szorstki, cyniczny, przeżarty osobistymi demonami i… autentyczny. Jego narastająca wściekłość jest paliwem dla akcji i sprawia, że cały czas towarzyszy mu napięcie. To emocja, która tu nie szkodzi, a wręcz nadaje historii rawowego, surowego charakteru. Clarice, jego wierna suczka to świetny kontrapunkt dla jego trudnej natury. To mały promyk światła w tej mrocznej historii. Reszta obsady, od członków gangu po zwykłych mieszkańców Skraju – autor tworzy wyraźne, często bardzo niepokojące portrety psychologiczne. Czuć, że każda postać ma swoją historię i motywację.
Maciej Kaźmierczak pisze dynamicznie i obrazowo. Akcja momentami przyspiesza jak w thrillerze sensacyjnym, ale autor znajduje też miejsce na budowanie napięcia psychologicznego. Nie ma tu długich, opisowych przestojów. Język jest bezpośredni, czasem ostry, co idealnie pasuje do klimatu historii. Dzięki temu czyta się to jednym tchem – a te 384 strony mija naprawdę szybko.
Dla kogo jest „Wściekły”?
Ta książka na pewno się spodoba miłośnikom:
Mrocznych, polskich kryminałów z psychologiczną głębią.
Thrillerów sensacyjnych, w których akcja nie zwalnia.
Niedoskonałych, antypatycznych bohaterów, których mimo wszystko chce się obserwować.
Historii, w których małe miasteczko skrywa wielkie zło.
Jeśli wolicie lekkie, „parlamentarne” kryminały, to może nie być Wasz wybór. Tu jest brud, gniew i brutalność, ale podane w bardzo wciągający sposób.
Moja ocena: 9/10
„Wściekły” to mocna, dobrze skonstruowana i emocjonalnie zaangażowana lektura. Maciej Kaźmierczak nie boi się pokazywać ciemnych stron ludzkiej natury, a Teodor Okrutny to postać, której ślad zostaje w głowie na długo. To idealna propozycja na weekend, gdy chcecie się zaszyć z książką, która nie pozwoli Wam o sobie zapomnieć.
BRUNETTE BOOKS