
Teodor Okrutny po piętnastu latach wraca do znienawidzonego Skraju. Musi się zmierzyć z trudną przeszłością i zbrodniami, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Okazuje się, że ktoś odnalazł ciała dawno zapomnianych osób, a świadkowie giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Skraj jest miejscowością, do której się nie wraca. Albo tutaj się rodzisz i tutaj umierasz, albo w przebłysku samoświadomości uciekasz, a rodzina i znajomi z dnia na dzień o tobie zapominają. Aspirant Teodor Okrutny miał nadzieję, że już zawsze będzie należeć do tej drugiej grupy. Okazuje się jednak, że musi wrócić, chociaż nie podoba się to nie tylko jemu, ale też nienawidzącej go społeczności.
Do kogo należy odnaleziony w lesie fragment ciała? Dlaczego po zabezpieczeniu go komendant posterunku zaginął, a pod lasem została zamordowana przypadkowa osoba?
Teodor Okrutny obawia się, że ktoś poznał jego sekret sprzed lat. Tym bardziej, że mogą się z nimi łączyć sprawy, przez które ucierpią kolejne osoby.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Maciej Kaźmierczak |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8329-768-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383297682 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.03.07 |
| Data pojawienia się | 2025.02.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 88 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 9 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jeśli lubicie czytać książki, które mają niebywałe napięcie od pierwszej strony, ogrom mroku i cień gdziekolwiek wasze myśli nie podążą, to ta pozycja powinna się znaleźć na waszej liście:-) Cała historia jest osadzona w wielkiej tajemnicy, gdyż jakikolwiek rozdział by się nie kończył, to mamy podane jak na tacy, że coś się stało, ale dopiero później dowiecie się co. W ten sposób mogę uznać ją jako idealną dla ludzi cierpliwych, gdyż napięcie z kolejną tajemnicą tylko wzrasta i wzrasta. Momentami miałam ochotę wybuchnąć, żeby ktoś odebrał ten ciężar, ale nie, musiałam zaczekać do końca. W ten sposób uzmysłowiłam sobie, że to książka z rodzaju tych nieodkładalnych. Zawiera w sobie nieco mroku jak z opowieści Kinga, gdzie sztywnością okazuje dramaturgię tego z czym się postacie zmagają. Bywa wulgarna dla podkreślenia emocji, które aż gotują się w ciałach zwykłych ludzi. Niektórych to, co tutaj się dzieje może nieco przestraszyć, gdyż autor ukazał nam konsekwencje mieszania się w nie swoje sprawy. Dla osób bardzo ciekawskich, którzy skupiają swoją uwagę na życiu innych, może być nieco krzywdząca, gdyż odbiorą ją jako atak. Wszystko przez to, że mamy gdzieś zatartą granicę między naszym życiem, a tym z książki. Tutaj jedynie przypadkowe osoby odkrywają dawną zbrodnię i płacą za to surową karę. Najwięcej treści mamy ukazanej za pomocą dialogów, gdzie ktoś przekazuje cenne informacje, albo gdybają tak długo, aż myśli nie dają im spokoju i wtedy działają nieco impulsywnie. Opisy skrawków ciała mogą wywoływać zniesmaczenie, a szukanie ich reszty niemałe zdziwienie. Tutaj nikt nie jest skory do mówienia o przeszłości i mają ku temu swoje powody. To takie ściśle zamknięte miasteczko, które póki milczy, może odczuwać niewielkie bezpieczeństwo. Nie chodzi o to, że ktoś tu się kimś przejmuje, czy też nie chce być paplą. Tutaj zwyczajnie pilnują swoich interesów i to mi się tutaj akurat podobało:-) Pozycję mamy podzieloną na cztery części ze średnim drukiem, ale maksymalną atmosferą niepewności i duchów przeszłości. Mega mnie wkręciła:-)
Jeśli lubicie czytać książki, które mają niebywałe napięcie od pierwszej strony, ogrom mroku i cień gdziekolwiek wasze myśli nie podążą, to ta pozycja powinna się znaleźć na waszej liście:-) Cała historia jest osadzona w wielkiej tajemnicy, gdyż jakikolwiek rozdział by się nie kończył, to mamy podane jak na tacy, że coś się stało, ale dopiero później dowiecie się co. W ten sposób mogę uznać ją jako idealną dla ludzi cierpliwych, gdyż napięcie z kolejną tajemnicą tylko wzrasta i wzrasta. Momentami miałam ochotę wybuchnąć, żeby ktoś odebrał ten ciężar, ale nie, musiałam zaczekać do końca. W ten sposób uzmysłowiłam sobie, że to książka z rodzaju tych nieodkładalnych. Zawiera w sobie nieco mroku jak z opowieści Kinga, gdzie sztywnością okazuje dramaturgię tego z czym się postacie zmagają. Bywa wulgarna dla podkreślenia emocji, które aż gotują się w ciałach zwykłych ludzi. Niektórych to, co tutaj się dzieje może nieco przestraszyć, gdyż autor ukazał nam konsekwencje mieszania się w nie swoje sprawy. Dla osób bardzo ciekawskich, którzy skupiają swoją uwagę na życiu innych, może być nieco krzywdząca, gdyż odbiorą ją jako atak. Wszystko przez to, że mamy gdzieś zatartą granicę między naszym życiem, a tym z książki. Tutaj jedynie przypadkowe osoby odkrywają dawną zbrodnię i płacą za to surową karę. Najwięcej treści mamy ukazanej za pomocą dialogów, gdzie ktoś przekazuje cenne informacje, albo gdybają tak długo, aż myśli nie dają im spokoju i wtedy działają nieco impulsywnie. Opisy skrawków ciała mogą wywoływać zniesmaczenie, a szukanie ich reszty niemałe zdziwienie. Tutaj nikt nie jest skory do mówienia o przeszłości i mają ku temu swoje powody. To takie ściśle zamknięte miasteczko, które póki milczy, może odczuwać niewielkie bezpieczeństwo. Nie chodzi o to, że ktoś tu się kimś przejmuje, czy też nie chce być paplą. Tutaj zwyczajnie pilnują swoich interesów i to mi się tutaj akurat podobało:-) Pozycję mamy podzieloną na cztery części ze średnim drukiem, ale maksymalną atmosferą niepewności i duchów przeszłości. Mega mnie wkręciła:-)
"Okrutny” Macieja Kaźmierczaka to powieść, która z przyciągnęła moją uwagę jako fankę literatury kryminalnej oraz thrillerów psychologicznych. Autor opowiada historię, która łączy w sobie elementy napięcia, tajemnicy i emocjonalnych zawirowań, wciągając czytelnika w wir intryg i moralnych dylematów. Fabuła skupia się na głównym bohaterze, który po piętnastu latach wraca do rodzinnej miejscowości. Aspirant Teodor Okrutny zmaga się z własnymi demonami przeszłości i trudnymi relacjami z otoczeniem. Społeczność tej miejscowości nienawidzi go.
Jesteście ciekawi, co ukrywa Teodor? Chcecie poznać jego sekret z przeszłości?
Autor umiejętnie buduje atmosferę niepokoju, wprowadzając liczne zwroty akcji, które utrzymują czytelnika w ciągłym napięciu. Maciej Kaźmierczak zdaje się doskonale rozumieć psychologię postaci, co sprawia, że ich motywacje i działania są przekonujące i autentyczne. Styl pisania autora jest przemyślany i dynamiczny, co sprawia, że powieść czyta się błyskawicznie i z ogromnąciekawością. Opisy są sugestywne, a dialogi naturalne, co pozwala na łatwe zanurzenie się w świat stworzony przez autora. Maciej Kaźmierczak nie boi się poruszać trudnych tematów, takich jak przemoc, zdrada czy moralność, co dodaje głębi fabule i skłania do refleksji nad ludzką naturą. Jednym z mocnych punktów książki jest również umiejętne wplecenie wątków społecznych i psychologicznych, które nadają historii dodatkowego wymiaru. Czytelnik zostaje zmuszony do zastanowienia się nad konsekwencjami działań bohaterów. To pasjonująca i emocjonująca lektura, która z pewnością przypadnie do gustu fanom gatunku. To książka, która zmusza do głębszej refleksji nad złożonością ludzkiej psychiki i moralności. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję, zwłaszcza jeśli szuka się czegoś, co wciągnie na długie godziny.
Zdecydowanie polecam!
BRUNETTE BOOKS
Skraj, malutka mieścinka, w której każdy doskonale zna każdego. Najlepiej od tej mrocznej strony, którą najchętniej każdy ukryłby najgłębiej, jak tylko się da. W okolicach lasu zostają odnalezione fragmenty ciała ofiar morderstw sprzed lat. Szybko po dokonaniu znaleziska znika bez śladu miejscowy komendant posterunku a w miasteczku dochodzi do kolejnego morderstwa.
Aspirant Teodor Okrutny miał nadzieję, by nigdy więcej nie znaleźć się nawet w okolicach Skraju. Mężczyzna znienawidzony przez ludność miasteczka powraca, by zająć miejsce zaginionego komendanta i rozwiązać sprawę tajemniczego morderstwa. Aby rozwiązać sprawę, Okrutny będzie musiał cofnąć się do przeszłości, o której dawno temu planował zapomnieć.
"Okrutny" nie jest moim pierwszym spotkaniem z piórem Macieja Kaźmierczaka. Miałem więc okazję przekonać się do czego zdolny jest autor i w jakie rejony rasowego kryminały może mnie zaprowadzić. Tym razem trafiamy do małego miasteczka, w którym panuje tak bardzo klaustrofobiczna i dosłownie duszna atmosfera, że najchętniej spakowalibyśmy walizki i uciekli najszybciej jak się da. Nie dziwi więc fakt, że główny bohater powraca do miasteczka i jego mieszkańców z tak wielką niechęcią. Skraj bowiem należy do miejscowości, które dosłownie połykają swoich mieszkańców. Każdy zna tutaj każdego również od taj najgorszej strony. Mroczna i duszna atmosfera będzie towarzyszyć nam podczas lektury całej powieści.
Autor przedstawia nam niezwykle wyraziste postaci. Główny bohater to człowiek z charakterem, którego stale męczą wydarzenia z przeszłości, od których stara się uciec jak najdalej. Autor z jednej strony stale podsyca naszą ciekawość tego, co wydarzyło się w Skraju piętnaście lat temu i dlaczego główny bohater tak bardzo nienawidzi tej miejscowości oraz jej mieszkańców. Oczywiście z wzajemnością. Podczas kiedy stale narasta nasza ciekawość przeszłości Okrutnego, autor pędzi z aktualnymi wydarzeniami, a my podobnie jak główny bohater powieści stoimy w rozkroku nad tajemniczą przeszłością oraz mroczną teraźniejszością miasteczka.
Świetnym pomysłem było również bardziej ludowe ujęcie tajemniczych zaginięć i morderstw. Podczas kiedy Okrutny stara się rozwiązać sprawę kryminalną obejmującą społeczność miasteczka, co pewien czas otrzymujemy wstawki na temat zmór i przerażających istot czających się gdzieś w mrokach lasu. To dodatkowo podsyca mroczną atmosferę całej powieści!
"Okrutny" to rewelacyjnie napisany kryminał, który wciąga czytelnika już od samego startu. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać naprawdę świetnie! Wyraziści bohaterowie, mroczna i niezwykle duszna atmosfera, miejscowe układy i układziki, opowieści o demonach czyhających w ciemności to jedne z zalet tej powieści. Maciej Kaźmierczak po raz kolejny oddaje w nasze ręce rasowy kryminał z zakończeniem, które zaskoczy każdego czytelnika! Dokładnie tak! Czytając zakończenie powieści będziecie zbierali szczękę z podłogi!
Maciej Kaźmierczak ponownie nie zawodzi i udowadnia, że w świecie mrocznych kryminałów jest prawdziwym mistrzem! Jestem bardzo ciekawy w jakim kierunku rozwinie się kontynuacja "Okrutnego"! Z pewnością po nią sięgnę!
Wybierzcie się do malutkiego Skraju i wspólnie z Okrutnym podejmijcie się rozwiązania tajemniczej sprawy kryminalnej! Sięgnijcie głęboko w przeszłość! Będziecie zachwyceni!
Teodor Okrutny to człowiek, który musiał uciekać. Chciał skończyć z dotychczasowym życiem, musiał zniknąć aby chronić innych. Nazwisko, które nosił ni jak się miało do tego kim był w swoim dawnym życiu. Popychadło, chłopieć do bicia, pośmiewisko. Można go było określać wieloma epitetami.
Skraj – miejscowość, z której pochodzi o nim zapomniała. On, choćby bardzo się starał, nie może zapomnieć. Dziwnym zrządzeniem losu wraca aby rozwiązać problem, z jakim zmagają się miejscowe służby. Komendant posterunku znika. Wcześniej, wydawać się może, wpada na trop, który najprawdopodobniej doprowadził go do zguby.
Okrutny, jako już dojrzały mężczyzna wraca i zajmuje chwilowo miejsce szefa lokalnej policji. Jest zdeterminowany aby rozwiązać sprawę odnalezienia zwłok i zaginięcia komendanta. Szybko uświadamia sobie, że dawne kłopoty wracają ze zdwojoną siłą, a Skraj to nie ta sama mieścina jaką opuścił w pośpiechu piętnaście lat temu.
Niewyjaśnione zaginięcia, zwłoki znajdywane na terenie wsi i układ, który jak się wydaje trzyma w szachu wszystkich wokół. W samym centrum Teodor i jego podopieczni, którzy będą musieli zastosować niestandardowe metody aby dojść do prawdy, która może okazać się mroczniejsza niż im się wydawało.
Zacznę od tego, że „Okrutny” to najlepsza książka autora jaką miałem przyjemność czytać. Teodor Okrutny to świetny bohater z trudna przeszłością, a jego metody pracy powodują, że przez fabułę książki można przebrnąć bez jej odłożenia.
Świetnie napisana intryga i niesamowicie zaskakujące zakończenie powoduje, że ta książka to idealna pozycja dla fanów dobrych kryminałów.
Można o fabule napisać jeszcze więcej, ale nie chcę Wam psuć zabawy z czytania. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęci Was do sięgnięcia po ten tytuł.
Gwarantuję! Naprawdę warto.
„Strachy miały to do siebie, że zrodzone w ludzkich umysłach, usilnie starały się zmaterializować w ciemnych zaułkach”
Zaginięcie miejscowego komisarza policja zmusza aspiranta Teodora Okrutnego do powrotu do miejsca, w którym się urodził i wychował. Skraj nie wita go entuzjastycznie. Mieszkańcy traktują go jak wroga i utrudniają śledztwo. Fragmenty ciał znalezione w okolicznym lesie budzą demony. Kto stoi za mordami, człowiek czy zjawa?
Leniwy początek tej powieści nie wskazywał na mroczny, szokujący i przerażający finał. Przyznam szczerze, że miałam nawet moment gdy chciałam odłożyć tą książkę zmęczona początkowymi „pustymi” według mnie dialogami i nieprzekonującą mnie postacią Teodora. Im dalej jednak w las tym zrobiło się bardziej intrygująco i znaczenie bardziej niepokojąco. Narastające napięcie zaczęło kołatać w mojej głowie, skradający się strach polizał mnie zimny jęzorem po szyi, rodzące się podejrzenia zagęściły moją krew do konsystencji zamarzającej wody.
Autor wyciągnął na światło dzienne bezwzględnego potwora ukrytego w ciele człowieka, uwolnił skrajne, niepojmowalne i całkowicie wynaturzone zachowania. Zatarł granicę pomiędzy tym co ludzkie a tym co kłębi się w mroku i zwane jest zmorami.
Wygląda na to, że szykuje nam się mocna, krwawa i igrająca z ludzkimi emocjami seria. To co nieco mnie zniechęciło na początku powieści szybko zniknęło gdzieś w gęstwinach leśnych Skraju. Będę z wielką ciekawością wyglądać kolejnego tomu.
Okładka tej powieści zapowiada mrok, niepokój, samotnego bohatera… i morderstwo. I rzeczywiście, atmosfera wprowadzona przez szatę graficzną, sprawdza się stuprocentowo.
Teodor Okrutny to trzydziestopięcioletni aspirant, który wraca do rodzinnego miasteczka. Nie z własnej woli, zmuszają go do tego sprawy zawodowe – jego zadaniem jest odnalezienie zaginionego komendanta policji. Piętnaście lat w Lublinie nie zabiło w nim niechęci do tej specyficznej, przygnębiającej, pełnej złych wspomnień miejscowości.
Prawie nikt go nie wita z radością, on sam również marzy o szybkim załatwieniu sprawy i powrocie do dotychczasowego życia. Nie może zapomnieć gnębienia, wyśmiewania i innych przykrych incydentów. Cały czas odnosimy wrażenie, że ukrywa jakąś tajemnicę, że jest coś, co go gnębi i o czym nie może zapomnieć.
Sympatię okazuje mu jedynie Lili – właścicielka baru i dawna koleżanka. Długo nie wiemy z jakiej przyczyny traktowany jest z taką niechęcią, wręcz nienawiścią przez dawnych znajomych. Nie są również jasne motywacje Teodora, dzięki czemu z zaciekawieniem śledzimy jego kolejne posunięcia, próbując wraz z nim rozwikłać śledztwo. A sytuacja staje się coraz bardziej zawikłana, pojawiają się kolejne ofiary, mnożą intrygi i szantaże, rośnie napięcie. Kilka fabularnych rozwiązań naprawdę mnie zaskoczyło, do końca nie zdołałam rozszyfrować komu naraził się komendant Myśliwski.
Tytułowy bohater to bardzo ciekawa postać. Z jednej strony często podkreśla, że z niepewnego nastolatka szybko zmienił się w twardego, bezwzględnego funkcjonariusza, z drugiej – potrafi być empatyczny, wrażliwy, nie godzi się z krzywdzeniem innych, z oddaniem traktuje psa. Niekiedy do głosu dochodzi ogromna gorycz, nie może opanować wściekłości. Dręczące go moralne dylematy sprawiają, że myślimy o jego wyborach, próbujemy postawić się w podobnej sytuacji. Rozumiemy jego potrzebę stawienia czoła traumatycznym wydarzeniom sprzed lat.
Powieść czyta się szybko, akcja nieustannie przyśpiesza, kolejne wątki są coraz bardziej intrygujące. Mroczna historia z przeszłości to pomysł, który sprawdził się kolejny raz…
Główna postać historii, to Teodor Okrutny postać o równie burzliwej co trudnej przeszłości. Bohater wraca do Skraju, który niemal sam w sobie tworzy klimat opowieści poprzez to jak kreowany jest w narracji. Cały powrót Teodora ma znacznie szerszy wymiar niż fizyczny powrót, to bardziej psychiczna konfrontacja z przeszłością i tajemnicami, które zdefiniowały niejako jego życie.
Autor bardzo dobrze budował napięcie, to jak pojawiały się kolejne ślady i poszlaki, tylko całą atmosferę podkręcały, a że zdarzeń było sporo to i akcja dość szybko gnała coraz bardziej, wciągając mnie do swojego świata. Z każdym kolejnym wątkiem historia wydawała się jeszcze bardziej komplikować. W zasadzie chyba każdy element fabuły i każda kwestia niemal mówi o tym, że prawda jest zdecydowanie bardziej złożona i skomplikowana, niż jawi się na pierwszy rzut oka i przyznaje, że mi taki rozwój fabuły zawsze imponuje.
Spodobało mi się, jak pisarz tworzył ten wewnętrzny przepełniony emocjami chaos Okrutnego, który idealnie wpasował się w mroczny klimat miasteczka. Przyznaje, że te kreacje w połączniku z zarysowaniem detali historii i dynamicznymi opisami sporo dobrego tej książce dodały.
Mnie ta powieść usatysfakcjonowała, dostarczyła mi tego czego od kryminałów oczekuje i ukazała także nieco wrażliwsze strony człowieka i to jak przeszłość można na niego oddziaływać, a wręcz definiować. Historia ukazuje, jak przeszłość jest bezwzględna i jak z całą brutalnością może zweryfikować ludzkie plany czy pragnienia.
Po tej lekturze kolejny raz można zadać sobie pytanie „czy od przeszłości można uciec?”.
Dlaczego Teodor po 15 latach nieobecności zdecydował się wrócić do znienawidzonego Skraju i zastąpić zaginionego w niewyjaśnionych okolicznościach komendanta? Do kogo należy odnaleziony w lesie fragment ciała? Co skrywa społeczność i dlaczego z taką niechęcią odnosi się do swojego byłego mieszkańca?
Dajcie się przenieść do maleńkiego, owianego mgłą skrywanych tajemnic i splamionego krwią Skraju, w którym hermetyczna społeczność nie jest skłonna do ujawniania sekretów i nadal wierzy w leśne demony, takie jak Bies.
„Żyjemy tu na skraju – powiedziała. – Na skraju załamania, nędzy, na skraju zdrowia psychicznego i obcujemy ze skrajnymi emocjami. Nic dziwnego, że wierzymy w takie rzeczy. Tutaj wszystko jest możliwe”.
Przez całą książkę nieustannie zastanawiałam się co skrywa Okrutny, co wydarzyło się w przeszłości i co skłoniło go do opuszczenia rodzinnego miasteczka. Pytania te napędzały moje zainteresowanie bardziej niż tocząca się sprawa kryminalna. Stworzona przez autora postać Okrutnego jest złożona, oryginalna i ciekawa jak jego imię i nazwisko. ? Łączy w sobie dużo sprzeczności. Jest on typem bohatera, którego poznajemy po przemianie, jednak nie wiemy co na tę zmianę wpłynęło.
Sam klimat dusznego, małego miasteczka, w którym dochodzi do wielu niepokojących, tajemniczych zdarzeń, bardzo mi się podobał. Do tego uśmiechnęłam się, gdy natknęłam się ponownie na osobliwą relację komisarza z jego psem, z którym gada. ?
Może napięcie w książce mogłoby być większe, akcja bardziej dynamiczna, ale i tak czuję się usatysfakcjonowana tą lekturą i chętnie sięgnę po kolejne części cyklu, kiedy się ukażą.