hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Wyszukaj „Pola makowe”
Książki
Zabawki
Gry
Puzzle
Papiernicze i szkolne
Muzyka
Audiobooki

Pola makowe

Udostępnij
Wydawnictwo:
Rok wydania:
Liczba stron:
376
Dostępny
Dostępność1388 szt.
(30 szt. w magazynie)
Dostępny
Wyślemy jeszcze dzisiaj
jeśli kupisz w ciągu 17 godz. 17 min. 52 sek.
45,99
Cena sugerowana przez wydawcę: 59,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja

Opis od wydawcy

Witaj w Polach Makowych, centrum eksperymentalnego leczenia żałoby

Wiemy, że jest ci ciężko. Śmierć kogoś bliskiego. Rozpad związku. Utrata marzeń, dawnego życia, poczucia sensu… Cokolwiek cię spotkało – jesteśmy tu, by ci pomóc. Za chwilę zaśniesz na wiele tygodni. A gdy się obudzisz, smutek i żal znikną. Tak po prostu. Czy to nie… cudowne?

Do pilnie strzeżonego ośrodka położonego pośród piasków kalifornijskiej pustyni zmierza kanarkowożółty samochód, a w nim grupka nieznajomych, których los postawił sobie na drodze. Ilustratorka Ava chce odnaleźć w Polach Makowych swoją starszą siostrę, strażak Ray szuka ukojenia po śmierci brata, Sasha pragnie dowiedzieć się, dlaczego odrzucono jej podanie o przyjęcie do ośrodka, a Sky…? Sky wplątała się w to wszystko zupełnym przypadkiem.

Choć być może to wcale nie był przypadek i ta czwórka życiowych rozbitków musiała się spotkać? Dlaczego tak naprawdę wyruszyli w drogę? Jaki sekret skrywa każde z nich? Do czego się posuną, żeby posklejać swoje pęknięte serca? I przede wszystkim: czy w tajemniczym ośrodku znajdą to, czego szukają?

Pola Makowe to pełna ciepła i poruszająca opowieść o stracie, miłości i sile ludzkich więzi. Nikki Erlick, autorka bestsellerowej Miary życia ponownie zachwyca emocjonalną głębią i zadaje pytanie: czy ból jest czymś, co należy wymazać – czy przeżyć?

Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl

AutorErlick Nikki
WydawnictwoZnak
Rok wydania2026
Oprawamiękka ze skrzydełkami
Liczba stron376
Format14.0 x 20.5 cm
Numer ISBN978-83-8367-628-9
Kod paskowy (EAN)9788383676289
Data premiery2026.04.20
Data pojawienia się2026.02.27
Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita1388 szt.
Dostępność w naszym magazynie30 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj)
Dostępność w punktach BonitoKsięgarnia internetowa Bonito
ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku)Zamów i odbierz już jutro
al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka")Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center)Zamów i odbierz już jutro
ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym)Zamów i odbierz już jutro

Darmowa dostawa już od 199,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej punkt, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a oraz e-mail od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu oraz kodem.
  • Pracownik punktu wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z punktu masz 3 dni.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie wybierając dostawę DPD Pickup i wskazujesz punkt lub automat (*), w którym odbierzesz paczkę.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość SMS od DPD z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego punktu Pickup lub automatu (*).
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru PIN, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki masz 3 dni.
  • (*) Aby odebrać przesyłkę z automatu DPD Pickup, konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu odpowiedniego dla Twojego modelu telefonu. Po pobraniu aplikacji będziesz miał możliwość krótkiej rejestracji numerem telefonu. Twoja paczka pojawi się w aplikacji automatycznie.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 5,00 zł
Średnia ocen:
4,8
Star2Star2Star2Star2Star2
Liczba opinii:
16
Dodaj opinięDodaj opinię
Opublikowane opinie o towarze nie zostały zweryfikowane pod kątem ich dodania przez osoby, które zakupiły towar lub go używały.
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.06.22 11:25
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Makowe Pola to miejsce, do którego ludzie przyjeżdżają z cichą nadzieją, że uda im się uśpić ból. Że kilka tygodni snu wystarczy, żeby obudzić się lżejszym — bez żałoby, bez tego ścisku w środku, który nie pozwala normalnie oddychać. Brzmi jak coś, co mogłoby uratować życie⌠a jednocześnie trudno pozbyć się wrażenia, że to ratunek z bardzo wysoką ceną. Bo emocje nie zawsze znikają bez śladu. Czasem po prostu zmieniają formę a największym skutkiem ubocznym bywa zobojętnienie.

I właśnie w tym świecie poznajemy bohaterów, którzy wcale nie są przypadkowi.

Każdy z nich jedzie tam z czymś, czego nie potrafi już dłużej unieść sam. Ava szuka siostry i odpowiedzi, Sasha nosi w sobie dużo żalu i rozczarowania, Ray próbuje poradzić sobie ze stratą, a Sky⌠od początku zostaje zagadką, której nie da się łatwo rozszyfrować.

Ta wspólna droga przez kilka stanów sprawia, że bohaterowie powoli zaczynają się otwierać. Przestają być przypadkowymi osobami w jednym samochodzie — zaczynają rozmawiać o tym, co ich boli i co w sobie tłumią. I momentami ma się wrażenie, że ta podróż daje im więcej niż jakakolwiek terapia, bo pozwala po prostu być obok siebie.

Z każdym kilometrem zaczynają inaczej patrzeć na siebie i na świat. Rodzi się między nimi coś delikatnego, ale ważnego — zrozumienie, bliskość i przyjaźń, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. I to właśnie te relacje najmocniej zostają w głowie po tej historii.

Styl autorki jest spokojny, subtelny i bardzo emocjonalny. Nie ma tu przesady ani dramatyzowania — są za to niedopowiedzenia, cisza i uczucia, które bardziej się czuje, niż o nich czyta. 

Pola makowe" to książka piękna i ciepła w swoim przekazie. Nie chciałabym, żeby została sprowadzona tylko do motywu śmierci i straty, bo dużo mocniej wybrzmiewa tu coś innego — miłość, przyjaźń i to, jak bardzo drugi człowiek potrafi zmienić sposób, w jaki patrzymy na własne życie.

Najważniejszą myślą po przeczytaniu wydaje się ta, że ból nie zawsze da się „wyłączyć” ani ominąć — ale można go przejść, jeśli nie jest się z nim samemu. Bohaterowie pokazują, że nawet jeśli każdy dźwiga coś innego, rozmowa i obecność drugiego człowieka potrafią zmienić więcej niż ucieczka czy zapomnienie.

Druga rzecz to to, że ucieczka od emocji nie zawsze jest rozwiązaniem. Nawet jeśli wydaje się kusząca i daje chwilową ulgę, to prędzej czy później trzeba się z nimi zmierzyć — tylko wtedy naprawdę coś się w nas zmienia.

I wreszcie coś bardziej subtelnego: największe zmiany często dzieją się nie w wielkich decyzjach, tylko w małych krokach — w relacjach, rozmowach i drobnych momentach bliskości.

Warto więc mieć obok osoby, które  sprawią, że ból będzie łatwiej unieść a nie walczyć z nim samemu.

Zdjęcie użytkownika
Polecam!
2026.06.05 15:27
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Debiutancka powieść Nikki Erlick „Miara życia” została wybrana przez Jennę Bush Hager do udziału w lipcowym programie „Today Show” w 2022 roku. Autorka była stażystką w „Redbook” oraz etatową autorką w „Harvard Crimson”. Ukończyła Uniwersytet Harvarda. „Pola makowe” to jej drugie dzieło.

Pola makoweNikki Erlick to poruszająca i skłaniająca do refleksji powieść o stracie, żałobie i ludzkiej potrzebie ukojenia cierpienia. Autorka przedstawia niezwykłą wizję świata, w którym istnieje eksperymentalny ośrodek oferujący możliwość „przespania” żałoby. Pacjenci zapadają w długi sen, a po przebudzeniu ich ból ma zostać złagodzony. Ten intrygujący pomysł staje się punktem wyjścia do rozważań nad tym, czy cierpienie po stracie można (i czy w ogóle powinno się) wymazać.

Największą siłą powieści są bohaterowie. Każdy z nich zmaga się z własną tragedią i wyrusza w podróż do tytułowych Pól Makowych z inną motywacją. Ich losy stopniowo splatają się, tworząc opowieść o samotności, nadziei i poszukiwaniu sensu po utracie bliskich osób. Autorka z dużą wrażliwością pokazuje różne oblicza żałoby, unikając prostych odpowiedzi i moralizowania.

Styl Nikki Erlick jest lekki, a jednocześnie pełen emocjonalnej głębi. Książkę czyta się płynnie, choć poruszane tematy należą do trudnych. Szczególnie interesujące są filozoficzne pytania, które pojawiają się podczas lektury: czy ból jest nieodłączną częścią miłości? Czy pozbywając się cierpienia, nie tracimy jednocześnie czegoś ważnego?

Niektórym czytelnikom może jednak zabraknąć bardziej szczegółowego rozwinięcia samej koncepcji ośrodka i mechanizmu leczenia żałoby. W drugiej części powieści autorka skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów, pozostawiając część pytań bez jednoznacznych odpowiedzi.

Pola makowe” to ciepła, wzruszająca i mądra powieść, która na długo pozostaje w pamięci. To książka dla osób ceniących literaturę obyczajową z elementami refleksji psychologicznej i filozoficznej. Nikki Erlick po raz kolejny udowadnia, że potrafi opowiadać o trudnych doświadczeniach w sposób pełen empatii i nadziei. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Oceniam ją 9/10 i polecam.

H.D.

Szkolny Klub Recenzenta

Zdjęcie użytkownika
Ciekawa pozycja
2026.06.03 14:43
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Czy według Was można przespać żałobę? Czy sen leczy rany, te na duszy?

Według Ellis jest to skuteczny i potrzebny sposób. kobieta otwiera ośrodek leczenia żałoby, gdzie to leczenie polega na kilkutygodniowym śnie. Całkowicie wierzy w sens tego co robi. Ma wielu przeciwników, ale się nie poddaje. Do ośrodka przybywają kolejni pacjenci, świadomi i niezrażeni tym, że niektórzy budzą się z pewnym skutkiem ubocznym.

W książce towarzyszymy kolejnym osobom, które pragną dostać się do Pól. Każda z nich ma inne doświadczenia, każda zmaga się z bólem. Czy otrzymają pomoc?

Pola makowe to książka, w której nie ma porywającej akcji. Czyta się raczej spokojnie, skupia na uczuciach, na przeżyciach, na cierpieniu ludzi, w której czytelnik razem z bohaterami zmaga się z ich wyrzutami sumienia i szuka ukojenia.

Zdjęcie użytkownika
Sen lekarstwem
2026.05.17 20:33
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Już od czasów starożytnych mak był symbolem snu, śmierci oraz pamięci. Rzec by można, że to również trzy główne powody powstania kliniki o nazwie „Pola makowe”. Założyciele podjęli się szczytnego, lecz i trudnego zamierzenia - uleczenia żałoby, a może raczej skrócenia jej najbardziej bolesnego etapu. Ich propozycją jest sen. Kontrolowany, pod wpływem środków farmakologicznych, trwający około miesiąca. Po nim człowiek budzi się pamiętając co się wydarzyło, lecz nie jest to już tak przejmująca strata, że odbiera ochotę do dalszego funkcjonowania. Niestety jest również efekt uboczny, któremu podlega mniej więcej jedna czwarta pacjentów. Z tego względu leczenie budzi spore kontrowersji i obawy. Do tej właśnie kliniki wybiera się troje podróżników. Ray, który chce dowiedzieć się co spotkało jego brata Johnny’ego, Sasha będzie próbowała ustalić dlaczego odrzucono jej podanie o leczenie, a Ava jedzie by spotkać siostrę. Niekorzystne warunki atmosferyczne sprawiają, że loty są odwołane. Bohaterowie decydują się wynająć samochód. Rozpoczyna się powieść drogi. I jak w klasyce gatunku – wiele się wydarzy, a nasi podróżnicy sporo dowiedzą się o sobie, a zarazem i o swoich towarzyszach wędrówki. Lecz historia młodych ludzi to tylko kanwa, na której narysowane są rozważania o staracie. Czym jest? Dlaczego kochamy? Co sprawia, że odejście niektórych aż tak boli? I jak sobie z tym bólem poradzić. Niekiedy poglądy autorki zbliżają się niebezpiecznie do truizmów, ale z reguły jest to do wybaczenia. Może ze względu na rytm opowieści, może na atmosferę. Książkę czyta się dobrze, co więcej zmusza do refleksji w sposób zdecydowanie nienachalny. Polecam.

Zdjęcie użytkownika
Pokrzepiające leczenie straty
2026.05.17 17:51
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Powieści obyczajowe to nie jest moja literatura pierwszego wyboru, ale od czasu do czasu lubię się zagłębiać w historię, która wydaje się odbiegać od ogólnie dostępnych na rynku. Już swoją pierwszą książką zatytułowaną „Miara życia” Nikki Erlick zafundowała mi hipnotyzującą podróż przez meandry ludzkich emocji, charakterów i zachowań. Dała potężny asumpt do rozmyślań na temat własnego życia i podjętych wyborów. Bez wahania więc sięgnęłam po jej najnowszą powieśćPola makowe”.

Sen. Nie od dziś wiadomo, że ma on ogromne znaczenie dla organizmu i funkcjonowania człowieka. Jest potrzebny do regeneracji, wypoczynku umysłu. Dla ciała w chorobie jest wręcz zbawienny, a przecież żałobę można uznać za rodzaj schorzenia, które trawi serce, duszę i umysł. Dlaczego więc nie spróbować leczyć ludzi, którzy doznali dotkliwej straty właśnie snem? Na taki pomysł wpadła Ellis Jones. Przedsiębiorcza, oddana pracy kobieta doprowadziła do powstania Pól Makowych, w których ludzie pod nadzorem lekarzy specjalistów mogli zasnąć na kilka tygodni, by w ten sposób przetrwać najgorsze momenty i najbardziej bolesne chwile. Innowacyjna metoda miała zarówno swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Właśnie w takie miejsce wybrali się Ava, Sasha i Ray. Przypadek sprawił, że musieli podróżować razem i byli zdani na swoje towarzystwo. Każdy z nich jechał do Pól załatwić osobistą sprawę, która ciążyła mu na sercu i nie była to tylko kwestia żałoby.

Byłam pełna nadziei na nieszablonową opowieść, która porwie mnie w swoje objęcia i będzie mnie w nich trzymała do ostatniego zdania. Otrzymałam ją, ale chwyciła nie tylko mój umysł, a zagrała też na czułych strunach i zaangażowała w taki sposób, że nawet po jej odłożeniu długo o niej myślałam. W tej powieści nawet tytuł ma symboliczne znaczenie, ponieważ mak jest rośliną, która ma zdolność do łatwej adaptacji do różnych warunków. Rośnie nawet w trudnych miejscach. Jest symbolem pamięci, marzeń i poświęcenia, więc idealnie wpisuje się w historię Nikki Erlick. Jej książka jest smutna, refleksyjna, poruszająca, mądra i mimo wszystko ciepła, dająca nadzieję na lepsze jutro. Jest to skomplikowana powieść o przeżywaniu żałoby, różnych odmianach samotności, miłości, bliskości, przyjaźni, postrzegania straty i radzenia sobie z nią. Traktuje o wartościach, które zawsze powinny być nadrzędne, o tym, że trzeba dbać o relacje międzyludzkie, by móc doceniać każdą wspólną chwilę. Żeby czytelnik mógł złapać oddech, autorka wprowadziła do fabuły urywki wywiadów i gazetowych artykułów o eksperymentalnym ośrodku leczenia żałoby. Mogliśmy zajrzeć do niektórych wywiadów poprzedzających odmowę lub przyjęcie na terapię, poczytać o historii tych, którzy na taką formę przepracowania żałoby się zdecydowali.

Nie raz i nie dwa mocno ścisnęło mnie za serce i miałam gulę w gardle, kilka razy przydała się chusteczka. Nie potrafiłam pozostać obojętna wobec losu bohaterów, a autorka nie oceniała ich postaw, pozostawiając to nam – czytelnikom.

Czy zdecydowałabym się na taką formę terapii? Trudno powiedzieć… nie wiem…

Zdjęcie użytkownika
Zasnąć, by nie czuć.
2026.05.17 16:06
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Zdanie, które pozostało w mojej głowie: żałoba, to kiedy twój świat gwałtownie staje w miejscu, kiedy to rękoma młócisz powietrze, a reszta świata po prostu kręci się dalej – pięknie napisała Nikki Erlick.

Pola Makowe to opowieść o przeszywającym smutku, który każdy z nas doświadczył lub doświadczy w przyszłości. Najbliżsi odchodzą, a my na to wpływu i nie każdy umie sobie poradzić z tą pozostawioną pustką. Autorka z empatią pochyliła się nad zranionym sercem, ale nie jest to poradnik z gotowymi rozwiązaniami. Otrzymujemy za to refleksje od bohaterów z analizą psychologiczną ich żałoby. Zasnąć i nie czuć smutku, czy to możliwe? Czy jest to recepta na zniwelowanie bólu po śmierci najbliższej osoby? A może należy się z nim zmierzyć, a nie odrzucać.

Powieść polecam osobom, które niedawno utraciły kogoś bliskiego i faktycznie nie musi to być ten ostateczny koniec, ale również odejście partnera, rozwód lub ogromna zmiana życiowa. Może pewne fragmenty, przemyślenia uczestników tej niezwykłej podróży pomogą odpowiedzieć na kilka pytań, spojrzeć z inne perspektywy na własny smutek. Historia pozwoli zaakceptować obecny stan ducha, ocalić wspomnienia, a może odkryjemy coś więcej. I za to lubię powieści Nikki Erlick.

Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.05.05 08:57
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

„Maki to rośliny ruderalne, co oznacza, że potrafią wyrosnąć nawet w najgorszych ruderach. Jeśli coś tak spektakularnego może zakwitnąć nawet w najstraszliwiej pokiereszowanej ziemi, czyż nie oznacza to, że nawet doszczętnie połamane serca mogą mieć nadzieję na zagojenie?” .A Wy jak uważacie? Czy czas, a biorąc pod uwagę powieść - sen, nieprzerywany sen, załagodzą ból? Sprawią, że żałoba, pamięć o straconych bliskich już nie będzie przysparzać tylko cierpienia? .„Pola makowe” autorstwa Nikki Erlick są o tym. O radzeniu sobie ze stratą. .Tytułowe Pola to klinika, w której ludzie zapadają w sen. Sen mający przynieść ukojenie, złagodzenie bólu po ś.mierci bliskich osób. Ilustratorka Ava właśnie w Polach Makowych chce odnaleźć swoją siostrę, strażak Ray pragnie znaleźć ukojenie po odejściu brata, Sasha nie może przeboleć odmowy przyjęcia ze strony ośrodka, ale chyba jeszcze bardziej straty narzeczonego, zaś Sky - wplątała się w to wszystko przez przypadek… Czwórka nieznajomych, których połączyła jedna podróż. Podróż zmierzająca tak naprawdę do odnalezienia spokoju ducha...„Pola makowe” to była inna lektura niż dotychczas. Mimo ciekawej, wciągającej fabuły, chciałam ją sobie dozować po trochu - nie mogłam jej pochłonąć na raz. Chciałam zrozumieć odczucia bohaterów, sens całego przedsięwzięcia jakim były Pola. Tematyka - oscylująca wokół kontrowersyjnego ośrodka mającego na celu „uzdrowienie duszy” po stracie, ale też i sama strata nie pozwalały na pośpiech. Tak jak z żałobą, którą należy odpowiednio przeżyć etapami, tak i tutaj - by dotrzeć do głębi, nie można było się zrobić tego na raz. .„Pola makowe” to poruszająca, ale i ciepła opowieść o stracie, sile miłości - nie tylko romantycznej, ale też i między rodzeństwem, czy też tej do innych bliskich, i ludzkich więzi. Naładowana emocjonalnie, momentami trudna. .Książka mnie zachwyciła, zmusiła do zadumy, zastanowienia się nad tematem.

Zdjęcie użytkownika
Sen
2026.05.04 14:35
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Bohaterowie: ilustratorka Ava, strażak Ray, terapeutka Sasha, podróżniczka Sky, założycielka kliniki Ellis Jones

Temat: strata, śmierć bliskiej osoby, miłość, siła ludzkiej więzi, leczenie ran, żałoba, nadzieja, uzdrowienie, przyjaźń, żal, podróż

Miejsce: Kalifornia

Cała powieść opiera się na historiach pięciu początkowo nieznanych sobie osób, których losy są ze sobą powiązane. Każda postać dostaje swój fragment w powieści i czytelnik może poznać jej niełatwą historię. Momentem przełomowym dla nich jest tornado, przez które odwołane zostają loty. Z powodu różnych zawirowań losu znajdują się razem w samochodzie. Obierają wspólny kierunek.

Zdecydowana większość książki to zapis podróży.

Miejscem wokół, którego rozgrywa się fabuła są Pola Makowe.

Pola Makowe - klinika usytuowana w południowej Kalifornii, wzbudzająca coraz większe zainteresowanie ; prowadzi bezprecedensową kurację opartą na śnie ; pacjenci są tu wprowadzani w stan podobny do śpiączki farmakologicznej na okres miesiąca, lub dwóch ; kuracja dotyczy pacjentów cierpiących z powodu straty.

Właściwa akcja powieści przeplatana jest informacjami na temat kliniki, wywiadami z pacjentami, artykułami w prasie, mediach.

Książkę czytałam z dużym zainteresowaniem. Zaintrygował mnie pomysł stworzonej przez autorki kliniki leczenia snem. Bohaterowie było różnorodni i ciekawi. Ich historie były wiarygodne. Mam jednak lekki niedosyt ze względu na to, że jednak książka opiera się w dużej mierze na zapisie podróży, a mniej na samym miejscu docelowym. Myślę, że śmiało mógłby powstać film na jej podstawie oraz kolejna część powieści.

„Maki, to rośliny ruderalne, co oznacza, że potrafią wyrosnąć nawet w najgorszych ruderach. Jeśli coś tak spektakularnego może zakwitnąć nawet w najstraszliwiej pokiereszowanej ziemi, czyż nie oznacza to, że nawet doszczętnie połamane serca mogą mieć nadzieję na zagojenie?”

Zdjęcie użytkownika
Pola Makowe
2026.04.28 21:12
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Podczas jednego z tornad pasażerowie samolotów są zmuszeni udać się do schronu i nieco zmodyfikować swoje plany. Troje nieznajomych decyduje się na wspólną podróż wynajętym samochodem. Łączy ich cel podróży - Pola Makowe, pełne kontrowersji ale i nadziei. Każde z nich oczekuje czegoś innego. Po drodze spotykają młodą dziewczynę, Sky pragnacą zasmakować życia, czerpiąc z niego ile się da. Bez planu, biorąc to co los przyniesie.

Temat żałoby i radzenia sobie z nią jest bardzo trudny. Każdy z nas jest inny, inaczej przechodzi stratę. Nie da się jednoznacznie stwierdzić - poczekaj, tydzień i już zapomnisz, będzie lżej. To nie jest recepta dla NIKOGO. Nawet dla tych najbardziej odpornych psychicznie, a jednak to takie rady najczęściej słyszymy lub dajemy...

Autorka stworzyła postaci różnorodne i naturalne, które z zupełnie innych pobudek chcą znaleźć się na pustyni w Polach Makowych.

Przespać ciężki i trudny czas...ile razy zdarza się i nam tak pomyśleć i o tym marzyć. Czy jednak sen, tak długi, przyniósłby nam ulgę. A może obudzilibyśmy się z nazwanym w książce "efektem ubocznym" nie czując nic.

Jest to niejako powieść drogi, podczas której bohaterzy nawiązują głębszą relacje, otwierają się przed sobą ale i zmieniają. Dopiero widząc nastawienie innych ludzi na konkretne sytuację, bliższe poznanie tematu sprawia,że bardzo często zmieniamy nastawienie i swój cel.

Powolna, budząca kontrowersje i pełna refleksji. Myślę,że nie da się jednoznacznie powiedzieć czy taka metoda radzenia sobie ze stratą jest zła czy dobra. Trzeba by było znaleźć się w takiej sytuacji by ocenić. Książkę polecam, porusza ważny temat, a fabuła jest bardzo dobrze prowadzona.

Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.04.28 20:13
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

" [...] Ludzie przychodzą do nas, gdy ból po stracie całkowicie przejmuje nad nimi kontrolę, bo chcą spróbować ją odzyskać. [...]"

Nie wiem jak was, ale mnie urzekła najnowsza powieść Nikki Erlick pod tytułem "Pola Makowe". Podobały mi się w niej emocje i nie dopowiedzenia, a także tajemnice skrywane przez główne postacie, które bardzo subtelnie są uwalniane.

Tytułowe Pola Makowe, to centrum snu, które skierowane jest głównie do osób pogrążonych w żałobie, z traumą i do ludzi cierpiących na zespół stresu pourazowego. Leczenie ma na celu złagodzenia bólu po stracie i przetrwanie w spokoju najgorszego okresu żałoby, traumy, czy stresu. Pacjenci zapadają w sen na miesiąc lub dwa. Budzą się zupełnie w innym stanie. Leczenie żałoby snem jest eksperymentalne i może wywołać skutki uboczne. Nie każdy może leczyć się w tym ośrodku. Żebyście nie myśleli nic złego, to leczenie jest całkowicie za darmo. Pola Makowe znajdują się na odludziu w Południowej Kalifornii.

Poznałam tutaj kilka wyjątkowych postaci, których na pozór nic nie łącz:

Ava — ma talent artystyczny. Jest utalentowaną ilustratorką. Podróżuje z ukochanym pieskiem, którego nazwała PJ. Ma swoje traumy, z którymi musi się zmierzyć.

Ray — strażak, który nie może pogodzić się ze śmiercią brata.

Sasha — świetna kobieta, która lekko w swoim życiu się pogubiła.

Sky — młoda dziewczyna z oryginalnym wyglądem i ubiorem. Ma świetną wizję na siebie. Dąży do wyznaczonego celu. Podobało mi się jej dążenie do spełnienia marzeń. Z miejsca ją polubiłam.

Jest jeszcze jedna postać godna waszej uwagi, ale ją odkryjecie sami.

Te cztery osoby na pozór nic nie łączy. Tylko czy na pewno?

Jedno tornado, jeden cel, jedna trasa i życie kilku osób diametralnie się zmieni. Czy na lepsze, czy raczej na gorsze?

Czasami bywa tak w życiu, że nie widzimy sensu istnienia, ale wystarczy jedna chwila, przypadkowo poznane osoby i nasze życie diametralnie się odmienia. Tak właśnie jest w tej powieści.

Autorka w idealny sposób pokazała, zmagania osób, które zmagają się z bólem istnienia po stracie. Jest to często problem zamiatany pod dywan. A niestety nie wolno tego zbagatelizować. Warto być przy osobie, która zmaga się z bólem po stracie najbliższego członka rodziny. Warto o tym pamiętać.

Czy po stracie ukochanej osoby, położylibyście się w eksperymentalnym ośrodku, który przez sen pomógłby wam przeżyć żałobę w najtrudniejszej chwili? Ja niestety nie. Panicznie bałabym się,  skutków ubocznych.

Książka "Pola Makowe" napisana jest w ciekawej formie. Spotkacie tutaj między innymi wywiady z kandydatami na pacjentów, a także rozmowę z samą założycielką.

Polecam.

Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.04.24 13:26
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Pola makowe” to powieść, która trafia w bardzo czuły punkt, czyli w ludzką potrzebę poradzenia sobie z bólem. Już sam pomysł intryguje: ośrodek, oferujący całkowite „wymazanie” żałoby, brzmi jak wybawienie, ale też budzi niepokój. Na tym napięciu autorka buduje historię, która jest jednocześnie kameralna i emocjonalnie intensywna. Autorka zadaje ważne pytania: czy cierpienie da się usunąć bez konsekwencji, i czy w ogóle powinniśmy próbować?

Największą siłą książki są bohaterowie. Ava, Ray, Sasha i Sky to osoby z różnych światów, które łączy doświadczenie straty. Ich historie odsłaniają się stopniowo, a relacje rozwijają się naturalnie, bez przesadnego dramatyzmu. To raczej cicha opowieść o bliskości i wsparciu, w której najważniejsze okazują się rozmowy, obecność i próba zrozumienia drugiego człowieka.

Powieść dotyka tematów pamięci, tożsamości i granic ingerencji w ludzką psychikę. Pokazuje, że żałoba, choć bolesna, jest procesem, który ma znaczenie. Styl autorki pozostaje lekki i przystępny, z nutą melancholii, dzięki czemu książkę czyta się szybko.

Choć momentami fabuła może wydawać się przewidywalna, nie odbiera to historii jej siły. „Pola makowe” to refleksyjna opowieść o tym, że bólu nie da się po prostu wyłączyć, i że być może nie powinniśmy tego robić, bo to właśnie on współtworzy naszą wrażliwość.

Zdjęcie użytkownika
Interesująca powieść
2026.04.22 15:44
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Do Pól Makowych trafiają osoby, które chciałyby uleczyć się ze straty bliskiej osoby. Do tej eksperymentalnej kliniki mają zamiar dotrzeć Ava, Ray oraz Sasha. Każdemu z nich przyświeca inny cel dotarcia do leczniczego miejsca, a także każde z nich mierzy się ze swoim własnym smutkiem.

"Pola makowe" to książka, w której nie brakuje miłości, bólu, straty, refleksji nad życiem oraz jego kruchością. Chociaż, uwaga, ta historia nie jest przepełniona smutkiem, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Jest to powieść z ciekawym pomysłem, subtelnością, mądrościami i poruszeniem serca. Niespieszna akcja pozwala wywołać przemyślenia, jak i dokonać rozważań nad zachowaniami bohaterów, ponieważ każdy z nich znalazł się we wspólnej podróży z innego powodu. Jednak łączy ich jedno - ból, strata oraz chęć zmierzenia się z własnym smutkiem.

Interesująca pozycja, dla tych co wymagają od książek czegoś więcej.

Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.04.22 13:55
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

„Miłość sama w sobie trwa. Miłość sama w sobie zawiera się w naszych wspomnieniach. To miłość spływa nam po policzkach, kiedy płaczemy, i to ona sprawia, że unoszą się nam kąciki ust, gdy się uśmiechamy. Miłość to ten ucisk tęsknoty w żołądku, to pragnienie, żeby bliscy byli z nas dumni. To świadomość, że doświadczyło się czegoś prawdziwego, czegoś, za co można być wdzięcznym". Zaczyna się od ciszy, od obecności czegoś niepokojącego, ciężkiego jak dojmujące wspomnienie, które uporczywie odmawia odejścia. „Pola Makowe” wślizgują się w świadomość niepostrzeżenie, jak sen, który najpierw koi, a potem uderza prawdą tak ostrą, że nie sposób jej zignorować i schować w odmęty podświadomości. Czyta się tę refleksyjną powieść balansującą na granicy kawy i snu palcami wyobraźni, jakby dotykało się kruchej, przejrzystej tafli szkła, wibrującej własnym, ukrytym rytmem. Fabuła splata losy czterech nieznajomych: ludzi pogrążonych w przytłaczającym żalu, którzy na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Ich spotkanie nie jest przypadkowe; podróż, w jaką wyruszają, staje się wspólnym poszukiwaniem sensu w bezsensie, ukojenia oraz odpowiedzi na kluczowe pytania, które każdy z nas zadaje sobie w obliczu niepowetowanej straty. Ava chce odnaleźć siostrę, Ray zmaga się z utratą i odpowiedzialnością, Sasha walczy z wewnętrzną pustką, a Sky dodaje drodze wymiar niepewności i nadziei na poprawę trudnego statusu. Razem wyruszają ku ośrodkowi, w którym sen ma moc kojenia chronicznego cierpienia, a obudzenie się po nim ma pozwolić stawić czoła światu z nową siłą. Ich podróż przez Środkowy Zachód to metaforyczna wędrówka przez serca i dusze ludzi, przez żal, utratę i elementarną, niezaspokojoną przez lata potrzebę bliskości. Historia w mojej ocenie opowiada przede wszystkim o sile ludzkich więzi, o determinacji i niezłomnej odwadze, by otworzyć drzwi do własnej wrażliwości. Pustynia, dodana do narracji, staje się stanem istnienia. Jest przestrzenią, w której wszystko zostało utracone, a przyszłość jeszcze nie zdążyła się narodzić. Jest ciszą, w której krok odbija echo braku, ale także kapsułą do odnalezienia resztek człowieczeństwa, do napotkania innych osób i ujrzenia w ich traumach odłamki własnego odbicia. Na jej krańcu majaczy obietnica odrodzenia. Jednak im bliżej, tym bardziej wyczuwalny jest chłód zmiany, która może wiele kosztować. Co pozostaje z miłości, gdy usuwa się z niej cierpienie? Erlick pyta, szepcze, pozwala emocjom osiadać pod skórą. Styl stosowany przez autorkę jest miękki, spokojny, pełen uwagi dla najmniejszych drgnień ludzkiego serca. Zamiast fal mamy rozciągnięte tafle wody, zamiast burzy, nieustanne zawieszenie. Narracja nie spieszy się; pozwala na odczuwanie każdego kroku postaci. Sky, najbardziej efemeryczna z bohaterów, dryfuje niemal równolegle, w innym wymiarze, przypominając, że część ludzkiego doświadczenia pozostaje niewidoczna, ledwie wyczuwalna dla reszty zajętego sobą społeczeństwa. W tej powieści bije człowieczeństwo w całej swojej wielości: moc więzi, determinacja, zdolność do odrodzenia, empatia, piękno współodczuwania. Historia eksploruje uniwersalne doświadczenia, przypominając, że egzystencjalną samotność można przezwyciężyć przez bliskość, a ból bywa też źródłem siły, która powstaje z popiołów. „Pola Makowe” to nie tylko opowieść o połaciach żałoby, lecz o tym, jak odradza się człowiek, jak kształtuje go doświadczenie straty, jak więzi z innymi nadają sens kolejnej karcie życia. Nawet momenty pozornie prozaiczne, przypadkowe spotkania, przystanki w podróży, stają się metaforą ludzkiego istnienia: pełnego niepewności, afirmacji małych cudów i momentów zrozumienia. Symbolika maków, powracająca niczym rytuał, nadaje historii duchowy, uzdrawiający wymiar. „Pola Maków” zostawiają ślad, jak odcisk dłoni na zaparowanym szkle. To powieść, która uczy patrzeć na ból, żal i stratę bez odwracania wzroku. Unaocznia, że człowiek, choć efemeryczny, potrafi odrodzić się w bliskości z innymi, że więzi są kotwicą w dniach mieniących się barwami nieszczęścia, a samotność może stanowić asumpt do spotkania samego siebie. To nostalgiczna powieść, urzekająca swoją delikatnością, pełna poetyckiej ciszy, a zarazem głębokiej refleksji nad dualizmem naszej natury. Polecam ją każdemu, kto choć raz był świadkiem przemijania bliskich sercu osób.

Zdjęcie użytkownika
Pola makowe
2026.04.15 16:13
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Życie bywa bardzo z upływającym czasem nieprzewidywalne, gdyż nie spodziewamy się tego, co jest przed nami, kto nam towarzyszy, ale wciąż nie wiemy, co nagle nastąpi. Pomijamy temat śmierci i co po niej następuje. Pozostaje wówczas zadać w skryciu ciąg pytań, jak dalej żyć i poradzić mamy sobie w tak trudnym czasie, jakim jest żałoba, po utracie najbliższej nam osoby, czy w pełni ją rozumie, czy jednak nie, a może wydaje się nam, że wiemy, czym ona jest, a może wystarczy żyć chwilą, czy wspomnieniami o tym kogo nagle i niespodziewanie utraciliśmy?

Postanowiłam się przekonać, jak to jest, poznając i przejść przez wspólną drogę wraz z głównymi bohaterami książki pt.'' Pola makowe'' należącej do gatunku powieści nieznanej mi do tej pory autorki Pani Nikki Erlick.

Nie da się ukryć tego faktu, że kiedy zaznajomiłam, się z opisem treści książki stwierdziłam, że mam chęć od razu odkrywać po kolei losy głównych bohaterów i wczuć się w ich sytuację.

Uważam, że każdy z bohaterów jest na swój sposób sympatyczny pomimo tego, że przeżywają osobiste dramaty, z którymi muszą się zmierzyć.

Wiele razy zastanawiałam się nad pytaniem, jak to jest nie zdążyć, pożegnać się z najbliższą osobą i nie zawsze otrzymywałam odpowiedź na to pytanie. Kilkakrotnie spotkałam się z takimi zachowaniami u osób mi bardziej znanych osobiście i liczył się wyłącznie czas, a na inne kwestie nie starczyło już czasu. Dlatego czytanie tej powieści było dla mnie niezwykłym spotkaniem z bohaterami i zetknięciem się z tym, co daje największe im indywidualne ukojenie, a może większe wyrażenie siebie na nowo siebie, co się dzieje wówczas z nimi, kiedy nie ma czasu na myślenie, lecz należy działać i spróbować podzielić się z kimś nieznanym swoim bólem i cierpieniem po utracie bliskiej osoby.

W trakcie czytania książki uświadomiłam sobie, któremu bohaterowi zaufałabym najbardziej, najmniej, wcale.

''Pola makowe'' moim zdaniem to nie tylko są ośrodkiem, w którym zostawia się cząstkę, jaką utraciło się kiedyś, lecz jest miejscem odnalezienia odpowiedzi, czym jest, walka zobaczenia kim ja naprawdę jestem i czy tak naprawdę potrafię wybaczyć osobom, które już nigdy się nie obudzą, a może nowy sen okaże się ostatnią szansą, aby zobaczyć siebie w innych odsłonach życia, które jest przed nami na czele wraz z bohaterami.

Polecam przeczytać tę książkę.

Zdjęcie użytkownika
POLA MAKOWE
2026.04.09 15:04
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Nikki Erlick to amerykańska pisarka i dziennikarka, której sławę przyniosła poprzednia, debiutancka powieść pt. „Miara życia”. Książka ta była nawet objęta patronatem największego portalu czytelniczego, jakim jest Lubimy Czytać. Jak się jednak okazuje, autorka nie boi się trudnych, smutnych, a jednocześnie melancholijnych tematów. W „Mierze życia” daje swoim bohaterom coś, co szokuje, bo chyba mało kto chciałby wiedzieć, ile życia mu jeszcze zostało. Z kolei „Pola makowe” nie odbiegają zbytnio od kontrowersji, smutku czy łzawych odczuć odbiorców. Tym razem Nikki Erlick skrupulatnie opisuje temat żałoby.

Ludzka natura, strata, a w konsekwencji żałoba, może być rozumiana wielorako, gdyż postaci opisane w książce zmagają się z różnym poziomem bólu psychicznego. Co więcej, smutny, depresyjny nastrój wcale nie musi łączyć się ze śmiercią kogoś ważnego. Autorka uwzględniła też takie dramaty, jak choćby rozpad związku, zawieszenie emocjonalne, utratę marzeń. Co zatem spotkało czworo bohaterów, którzy spotykają się razem przez przypadek. A może ich połączenie to jednak nie przypadek, tylko coś, co nazywa się przeznaczeniem? Warto to zweryfikować osobiście i poznać szczegóły o których ja nie mogę, ale też nie chcę napisać. Bardzo chciałabym pozostawić odbiorcom coś, co nazywa się ciekawością, chęcią odkrywania poszczególnych kart. Zapewniam, że książka nie jest nudna, a wszystkie opowieści, w swoim tempie, zaczną do siebie pasować niczym puzzle.

Wiem jedno- w książce naprawdę dużo się dzieje, już sam tytuł wcale nie jest przypadkowy czy wymyślony na siłę. Autorka bardzo emocjonalnie opowiada o tym, do czego można porównać piękne czerwone maki. Poza tym, umysły czytelników będą niemal parować od kłębiących się pytań, a też na pewno znajdą się osoby w podobnym położeniu, w identycznej fazie żałoby. Warto zatem pamiętać, że ten smutny, emocjonalny stan ma zawsze swoje konkretne etapy: szok, niedowierzanie, apatię, potem złość, aż w końcu stopniowe oswojenie się z daną sytuacją. Fabuła utworzona przez autorkę jednak nie nuży, a wszystkie problemy i ich rozwiązania poznajemy na przestrzeni 60 krótkich rozdziałów.

Przyznam szczerze, że bardzo bałam się tej książki. Mój niepokój wynikał z tego, że całkiem niedawno straciłam ważną dla mnie osobę. Krążę więc wobec tematu żałoby nieprzypadkowo, a na kartach powieści jeszcze bardziej zdaję sobie sprawę, że ludzki dramat dla każdego z nas oznacza zupełnie coś innego. Jak zatem czwórka głównych bohaterów- Ava, Ray, Sasha i Sky- rozumie swój obecny stan i co usiłuje zyskać, jadąc do tytułowych Pól Makowych? Warto to rozważyć, gdyż, jak twierdzą inny czytelnicy, fabuła zaprezentowana przez Nikki Erlick „to opowieść o najbardziej podstawowych zagadnieniach społeczeństwa, jest też pełna spostrzeżeń na temat uzdrawiającej mocy przyjaźni.” Pod tymi określeniami mogę śmiało się podpisać, gdyż jestem świeżo po lekturze i czuję dokładnie to samo.

Historia stworzona przez pisarkę zawiera nie tylko standardowe rozdziały, ale też zapisy fikcyjnych wywiadów z kandydatami chcącymi pozbyć się bólu psychicznego. To one zaciekawiły mnie chyba najbardziej, ponieważ, jak to w świecie dziennikarskim bywa, wywiady nie są tylko chwalone, ale i krytykowane. Czy wzięcie udziału w eksperymencie medycznym polegającym na głębokim, kilkutygodniowym śnie to dobry wybór? Czy w taki sposób można pokonać żałobę i funkcjonować dalej? A co ze skutkami ubocznymi, o których też jest tu mowa? Sami to wszystko oceńcie, ale ja osobiście jestem na NIE. Człowiek to nie miś, który zapada w sen zimowy. Człowiek, chcąc lub nie chcąc, musi pokonać wiele przeszkód, o różnym stopniu bólu. Według mnie sen to oznaka słabości, choć zdają sobie sprawę, że informacje podane przez pisarkę to czysty irrealizm. Ośrodek o nazwie Pola Makowe nie istnieje i niech słowa pisarki NIGDY nie staną się dla kogoś inspiracją. Proszę o to dosłownie każdego czytelnika z osobna.

Świeżo po lekturze mogę też podkreślić inną oczywistą, ale smutną rzecz: nie zatrzymam czasu poprzez swoje cierpienie. Po prostu, życie toczy się dalej, bez zważania na dramat osób trzecich. Jak słusznie podkreśliła jedna z bohaterek, żałoba miesza się zawsze z poczuciem winy. Oznacza też życie z ciągle powtarzanymi pytaniami: Czy to wszystko przeze mnie? Czy można było zrobić coś jeszcze? Ech, teraz rozumiem ten stan…

Reasumując, „Pola Makowe” na pewno nie są książką dla człowieka bardzo wrażliwego, który nie radzi sobie z emocjami. Mocno zdziwiło mnie też zakończenie, w ogóle nie spodziewałam się, że pisarska będzie miała akurat taki, a nie inny pomysł. Niespodziewane finały bardzo często zasługują na podwyższenie oceny książki, gdyż nic nie jest tu przewidywalne, banalne, powtarzalne.

Nie ujawniam wszystkiego, co możemy tu przeczytać- gorąco zachęcam do wnikliwej lektury, z całą pewnością nie będzie to czas stracony. Nie wstydzę się też wylanych łez podczas czytania- nie wszystko w życiu musi być piękne, kolorowe i beztroskie.

Zdjęcie użytkownika
Terapia snu
2026.04.07 21:26
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

,,Pole makowe" naprawdę interesująca książka. Skłania do refleksji i do zadania podstawowego pytania, jak sobie radzić ze śmiercią bliskich? Najlepsza jest terapia!

Wyżej wspomniana instytucja założona przez panią naukowiec Ellis Jones oferuje swoim pacjentom sen.

Teraz czas na długi sen! Moim zdaniem sen na miesiąc po lub dwa nie sprawi, że będzie lepiej, że będzie bolało mniej. Tracimy sześćdziesiąt dni z życia na leżeniu i braku kontaktu ze światem. To nie jest rozwiązanie. Śmierć ukochanej osoby to rozpacz, ale na każdego kiedyś przyjdzie czas i trzeba się z tym pogodzić. Życie przemija. Jestem zdania, że zmarła, bliska osoba nie chciałaby, aby ktokolwiek z nas popadł w depresję. Ważne są te dni, których jeszcze nie znamy, śpiewał Marek Grechuta. Jeśli ktoś cierpi z powodu śmierci bliskich, to idzie na terapię. Sen to ucieczka. Chowanie głowy w piasek.

Ellis chciała pomagać innym, bardzo ładnie, lecz spanie, jak niedźwiedź nikomu nic nie da. Najlepsze jest przepracowanie traumy.

Mamy tu też historie kilku bohaterów: Ray, Sky, Ava i Sasha, każdy z nich kogoś stracił, brata, narzeczonego albo babcię. Najważniejsze jest nie być samemu w tak trudnej chwili. Trzeba szukać wsparcia. Nie uciekać w sen.

Ośrodek sprawia, że ludzie obojętnieją. Jak sama pani prezes. Nie zawsze cel uświęca środki. Według mnie spanie dłużej niż człowiek potrzebuje, to zwykła ucieczka. Jeśli ma się problem, trzeba sprostać mu jak mężczyzna. Śmierć bliskiego boli i choć ich już nie ma, to wciąż żyją! Tak, bo dopóki będziemy o nich pamiętać, to nie ma szans, aby zniknęli z naszego serca na amen. Mam takie wspomnienia, które cały czas tętnią życiem -zupełnie, jakbym doświadczał tego wczoraj.

Taki ośrodek nikomu nie jest potrzebny. Przede wszystkim warto zadać sobie pytanie, gdy zaśniesz na tak długi okres, to nie ciekawi Cię co się z Tobą będzie działo, gdy będziesz w takiej  "hibernacji"? Każdy może Ci coś zrobić i nawet nie poczujesz.

Powieść oryginalna. Można sobie wyobrazić alternatywny świat w przyszłości, jak ludzkość chciałaby nas leczyć z utraty bliskich. Pomysł mi się podoba, ale Boże chroń nas przed ,,Polem makowym".

,,Miłość sama w sobie trwa. Miłość sama w sobie zawiera się w naszych wspomnieniach. To miłość spływa nam po policzkach, kiedy płaczemy, i to ona sprawia, że unoszą się nam kąciki ust, gdy się uśmiechamy. Miłość to ten ucisk tęsknoty w żołądku, to pragnienie, żeby bliscy byli z nas dumni. To świadomość, że doświadczyło się czegoś prawdziwego, czegoś, za co można być wdzięcznym".

Nasi bliscy umierają, my też kiedyś umrzemy, trzeba po prostu żyć. Terapeutyczny sen nikomu niepotrzebny. Po tej lekturze nasuwa się jeden wniosek: Ci, których kochamy, nigdy nas nie opuszczają, pozostają w naszych sercach i choć są pięknym, słodkim wspomnieniem, to miłość do nich będzie trwać wiecznie i śmierć tego nie zmieni.

Jak najbardziej polecam!

Dodaj swoją ocenę i opinię o „Pola makowe”

Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0

Klienci, którzy kupili „Pola makowe“ – wybrali również

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
40,39 zł
56 osób kupiło
Informacja
Co przyniesie jutro - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
36,39 zł
228 osób kupiło
Informacja
Odległe życie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 64,90 zł
47,59 zł
56 osób kupiło
Informacja
Mój mąż - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
47,19 zł
106 osób kupiło
Informacja
Święto Karkonoszy - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
38,89 zł
236 osób kupiło
Informacja
Spadek po mojemu - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 52,90 zł
31,59 zł
39 osób kupiło
Informacja
Bestseller. Szantaż - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
37,89 zł
124 osoby kupiły
Informacja
Czarne Morze - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,99 zł
36,99 zł
64 osoby kupiły
Informacja
Zamknięte w lodzie - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,90 zł
34,89 zł
40 osób kupiło
Informacja
Utracone córki. Tom 7. Córka z Norwegii - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,90 zł
38,29 zł
22 osoby kupiły
Informacja
Tam, gdzie rzeki wstrzymują swój bieg - zdjęcie
Schowek
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 31,49 zł
20,50 zł
34 osoby kupiły
Informacja
Rodzinna ruletka - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 49,99 zł
33,59 zł
21 osób kupiło
Informacja

Erlick Nikki – pozostałe pozycje

The Measure w. ukraińska - zdjęcie
Schowek
Cena sugerowana
przez wydawcę: 57,70 zł
46,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Miara życia - zdjęcie
Schowek
Miara życia
Dostępny
Dostępność 11 szt.
Cena sugerowana
przez wydawcę: 54,90 zł
35,99 zł
1 osoba kupiła
Informacja
Wróć do góry