
Gdzie się ukryjesz, gdy przykrywka zacznie się sypać?
Dwa lata temu powołano komisję Monochrome. Miała zbadać działanie brytyjskich służb specjalnych i wykryć wszelkie nieprawidłowości. Oddelegowani do niej urzędnicy, Griselda Fleet i Malcolm Kyle, otrzymali nieograniczony dostęp do poufnych archiwów.
Tyle że na każdym kroku ktoś torpeduje prace komisji. Monochrome zdaje się dogorywać… aż nagle pojawia się teczka z napisem OTIS.
Co mieści, skoro najwyraźniej z jej powodu ktoś ściga nocą odsuniętego od służby szpiega krętymi drogami Devonu? Co musiało wydarzyć się w Berlinie tuż po zjednoczeniu, skoro ktoś za wszelką cenę chce utrzymać to w tajemnicy? No i kto zwycięży w walce o duszę tajnych służb? A może jej wynik został przesądzony już dawno temu?
Szpiedzy i urzędasy, politycy i ich asystenci, karierowicze, wyrobnicy i wypaleni zawodowo… Za dnia wszyscy wykonują swoje obowiązki.
Dopiero to, co robią w tajnych godzinach, pokazuje, kim są naprawdę.
„Strzał w dziesiątkę”.
– Lee Child
„Porywająca. Czysta przyjemność. Wątpię, bym w tym roku przeczytała bardziej wciągającą powieść. Tajne godziny« mają wszystko.
– Paula Hawkins
„Tajne godziny to znakomita powieść. Mick Herron w szczytowej formie”.
– Michael Connelly
„Wielka Brytania, ojczyzna thrillera szpiegowskiego, zyskała godnego następcę Johna le Carrégo. Mick Herron serią Slough House szturmem zdobył rynek i zachwycił najbardziej wymagających krytyków gatunku. Wydział wyrzutków MI5 – absolutnie genialny pomysł! Proza Micka Herrona to intelektualna uczta nawet dla najbardziej wyrafinowanych fanów sensacji, bo to po prostu prawdziwa literatura”.
– Vincent V. Severski
„Herron to absolutny szczyt nowej złotej ery powieści szpiegowskiej”.
– „The Sunday Times”
„Najwybitniejszy współczesny autor powieści szpiegowskich piszący po angielsku”.
– „New Statesman”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: INSIGNIS MEDIA S.C. PAWEŁ BRZOZOWSKI, TOMASZ BRZOZOWSKI, Lubicz 17D/21-22, Kraków (PL), adres e-mail: kontakt@insignis.pl
| Autor | Mick Herron |
| Wydawnictwo | Insignis |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 450 |
| Format | 14.0 x 20.9 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68639-30-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368639308 |
| Data premiery | 2026.04.22 |
| Data pojawienia się | 2026.04.01 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2034 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 8 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Minęło dwa lata od powołania komisji Monochrome. Miała wykrywać nieprawidłowości, badać działanie brytyjskich służb specjalnych. Tylko wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał, aby prawda nie wyszła na jaw. Co prawda oddelegowani do niej urzędnicy, Griselda Fleet i Malcolm Kyle, otrzymali nieograniczony dostęp do poufnych archiwów, jednak to tylko pozory. Pewnego dnia pojawia się teczka z napisem OTIS, która wiele skrywa, wiele zmieni. Kim naprawdę są Szpiedzy i urzędasy, politycy i ich asystenci, karierowicze, wyrobnicy? Co robią, kiedy nikt nie widzi? Jakie tajemnice są chronione za wszelką cenę? Czy uda się je odkryć?
Książka z naprawdę ciekawym pomysłem na fabułę i dość dobrą realizacją. Zaciekawiła mnie praktycznie od samego początku i to na tyle, że pragnęłam poznać ciąg dalszy, bez odrywania się od niej. To opowieść pełna sekretów, tajemnic, które rozwiązywane są pomału.
Akcja sprawnie poprowadzona, momentami dość szybka, w innych momentach wolniejsza. Mamy trochę opisów, które ją zwalniają. Czy to wada? Moim zdaniem nie, dla mnie to była chwila oddechu, moment na przemyślenia. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi sporo emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani, różnorodni. Tym razem nie powiem Wam o nich nic więcej, ponieważ zdradziłabym zbyt dużo z fabuły.
„Tajne godziny” to książka z ciekawą fabułą, po którą moim zdaniem warto sięgnąć. Polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
To książka z fantastycznym pomysłem na fabułę. Ciekawa, nietypowa, a jednocześnie bardzo wciągająca, bo przecież mało co interesuje tak bardzo jak byli tajni agenci i sekrety brytyjskich służb specjalnych.
Komisja ma zbadać działania brytyjskiego wywiadu, jednak jej prace są nieustannie blokowane, a członkowie zajmują się kompletnymi błahostkami. Wszystko zmienia się w momencie, gdy w ich ręce w dość nietypowy sposób trafiają akta, które mogą namieszać naprawdę mocno. Nagle akcja przyspiesza, pojawia się presja, żeby sprawę jak najszybciej zamieść pod dywan, ale są też ludzie, którzy za wszelką cenę chcą poznać prawdę.
Muszę przyznać, że początek książki był znakomity. Od pierwszych stron chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Niestety później pojawiło się mnóstwo długich opisów i wątków, które kompletnie nic nie wnosiły do akcji. Bardzo nierówne tempo książki zaczęło mnie zwyczajnie frustrować. Mam wrażenie, że gdyby tę historię skrócić nawet do 1/3 objętości, byłaby naprawdę rewelacyjna. Zamiast tego dostajemy długie opisy ubrań, wyjść do barów czy scen, które bardziej spowalniały niż budowały klimat. Rozumiem, że być może chodziło o to byśmy byli sfrustrowani niczym komisja do której trafiają same nieciekawe sprawy.
Trochę szkoda, bo sam pomysł na książkę jest świetny. Opisy pościgu trzymają w napięciu, polityczna intryga została poprowadzona naprawdę mistrzowsko, a klimat tajnych służb wypada bardzo przekonująco. Niestety wszystko to zostało przytłoczone przez ogrom niepotrzebnych opisów, które odbierały radość z czytania.
Moja ocena 6/10
Ktoś dziś pisze najlepiej szpiegowskie powieści sensacji...? Oczywiście Mick Herron, czego najlepszym przykładem jest jego znakomita seria „Slough House”. Fakt ten potwierdza on również na kartach najnowszej premierowej pozycji - książki „Tajne godziny”, która tym razem nie skupia się wyłącznie na przygodach podwładnych Jacksona Lamba, ale daje nam spotkanie z zupełnie nowymi, równie barwnymi postaciami. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji, która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Insignis.
Brytyjskie władze powołały do życia przed dwoma lata komisję Monochromę - jej celem było zbadanie działalności brytyjskich służ specjalnych na przestrzeni wielu lat, celem wykrycia wszelkich nadużyć i nieprawidłowości. W skład komisji wchodzą urzędnicy w osobach Griseldy Fleet i Malcolma Kyle'a, którzy mimo dostępu do pełni akt, spotykają na każdym kroku opór z każdej strony. I gdy wydaje się już, że finalny efekt pracy komisji będzie dalekim od oczekiwanego, w ich ręce wpada tajemnicza teczka zatytułowana słowem „OTIS”. Od tej chwili zmieni się już wszystko...
Bardzo przyjemnie jest dostać od Micka Herrona coś nowego, no – prawie nowego. Oczywiście moje serce nadal należy do bohaterów „Slough House”, ale zawsze nowa historia, nowe postacie i nowe spojrzenie na działalność wywiadowczych służb jest czymś niezwykle intrygującym. Intrygującym tym bardziej, że opowieść ta dorównuje swoim poziomem wyżej wspomnianej serii, gdzie mamy zarówno mocną akcję, wiele dramatycznych scen i nagłe obroty zdarzeń..., ale gdzie też jest i ten niepowtarzalny, znakomity, lekko ironiczny i bardzo często czarny, humor. Poza tym książka ta ma też coś wspólnego z „Kulawym końmi”, ale o tym musicie przekonać się już sami...
Autor, jak to zdążył nas już do tego zresztą przyzwyczaić, zaskakuje nas z każdym kolejnym rozdziałem bardziej i bardziej. Początkowo mamy wątek komisji Monochromy i pracę oddelegowanych do niej dwojga urzędników..., ale potem mamy m.in. sprawę pewnego dawnego, zapomnianego szpiega, swoistą podróż w czasie do Berlina epoki upadku muru i zjednoczenia Niemiec, jak i wreszcie nawiązanie do skrywanych skrzętnie sekretów przez współczesne władze, która nie mogą pozwolić na to, by Fleet i Kyle dotarli do prawdy. Tu napięcie rośnie z każdą przeczytaną stroną bardziej i bardziej, byśmy w pewnym momencie mogli zdać sobie sprawę, że nic nie jest takim, jakim się nam wydaje. Ale to jest właśnie Mick Herron i jego twórczość.
Kolejny też raz - nawiązując do serii „Slough House”, bo jakże inaczej..., zachwyca nas niezwykła lekkość relacji tego autora, gdzie to ciekawe jest naprawdę wszystko - począwszy od szczegółowego opisu danego miejsca akcji, zachowania postaci, czy też wreszcie całej serii zdarzeń, które niczym lawina prowadzą do czegoś naprawdę mocnego, wielkiego, spektakularnego. I wcale nie mam tu na myśli scen walki, pościgów, ucieczek itd., ale chociażby spotkania twarzą w twarz i wymiany kilku zdań, po których to - mówiąc kolokwialnie, jesteśmy zazwyczaj wbici w fotel. Autor ten ma również niezwykły talent do toczenia opowieści w iście filmowy sposób, co aż prosi się o to, by i tę książkę przenieść na ekran.
Największą perełką jest tu możliwość spotkania znanych nam postaci ze „Slough House” w nieco innym wymiarze - w tym tę jedną najważniejszą, z czasów początków wolnej Europy. To coś niezwykle intrygującego, zaskakującego, ale też i poruszającego, co będzie mieć miejsce względem wiernych fanów serii. Ale jak wspominałam wielokrotnie, jest to osobna historia, po którą można sięgnąć śmiało bez znajomości wyżej wskazanej serii. Bo tu jest po prostu dobra fabuła, którą znaczą terrorystyczne zamachy, polityczne kłamstwa i szpiegowskie historie sprzed lat, które nagle i tak naprawdę za sprawą pewnego przypadkowego zbiegu okoliczności, ożywają na nowo. To czyta się z wielką przyjemnością.
Powieść Mick Herrona pt. „Tajne godziny”, to absolutny majstersztyk na polu współczesnej, niezwykle inteligentnej i przy tym spektakularnie widowiskowej literatury szpiegowskiej. Emocje, kreacja bohaterów, przekonująca prawda miejsca i czasu oraz lekkość pióra autora – wszystko to czyni tę historię fascynującą i porywającą od pierwszej do ostatniej strony. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto.