
Debiutujący w Czarnej Owcy Adrian Ksycki, zaprasza do brutalnego i pełnego tajemnic Poznania.
Z placu zabaw w Poznaniu bez śladu znika mała dziewczynka. Policja próbuje ustalić, czy dziecko zostało porwane, ale niespodziewanie, dowody doprowadzają śledczych do morderstwa sprzed lat. W tym czasie w mieście zaś dochodzi do kolejnego zaginięcia.
Bezsilna policja postanawia zaangażować w sprawę znanego jasnowidza. Jego pomoc może być jedyną szansą na rozwiązanie tajemniczej zbrodni sprzed lat i uratowanie zaginionych dzieci.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Adrian Ksycki |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 9788382520781 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382520781 |
| Data premiery | 2022.02.23 |
| Data pojawienia się | 2022.01.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Poznań - plac zabaw - dziecięcy azyl. Jednak coś poszło nie tak, bo właśnie z miejsca, uwielbianego przez dzieci w biały dzień zostaje uprowadzona dziewczynka. W poszukiwania zostaje włączony jasnowidz. Jednak nie wszyscy wierzą w jego moc sprawczą. Tymczasem w oczach porywacza staje się on jak najbardziej godnym przeciwnikiem. Cała sprawa okazuje się bardziej skomplikowane niż wydawało się na początku, a dowody doprowadzając śledczych do morderstwa sprzed lat. Gdy oni próbują rozwikłać zagadkę i znaleźć sprawcę, on nie próżnuje, zostaje uprowadzone kolejne dziecko.
.
Zaczynając czytać "Telepatę", już po pierwszych stronach wiedziałam, że to będzie coś dobrego. I powiem nieskromnie - miałam rację - bo dostałam do ręki świetnie napisaną powieść, która wciągnęła mnie w poznański klimat i już nie wypuściła, aż do ostatniego zdania na ostatniej stronie. Tu nie ma miejsca na nudę. Autor postarał się on to, aby zahipnotyzować czytelnika. Barwni bohaterowie, zawiła fabuła, pojęcie telepatii i hipnozy sprawiają, że książkę czyta się z ekscytacja, czując dreszczyk emocji. Kolejnym plusem są krótkie rozdziały, które sprawiają, że strony uciekają bardzo szybko i ma się ochotę na więcej.
.
Słowem zakończenia "Telepata" to kawał dobrego kryminału który pochłania bez reszty. Czytajcie i dajcie się porwać. Nie pożałujecie. Polecam
Uważam, że super byłoby przenieść to na wielki ekran ;)
„Największa kara spotyka nas ze strony tych, których kochamy. Spojrzenie w oczy bliskim, którzy wiedzą, co zrobiłeś, jest gorsze od śmierci. Jest gorsze, bo musisz nauczyć się żyć, z tym że inni poznali mroczne zakamarki twojego serca. Tym sposobem ukarzesz ich najbardziej, przyjacielu”.
W dzisiejszych czasach nasze dzieci od małego są narażone na wszelkie niebezpieczeństwa i tragedię. Z każdej strony cos na nie czyha. Internet, telewizja robią dzieciom sieczkę z mózgu. Rodzice zapracowani i może zbyt mało czasu poświęcają swoim dzieciom. Najgorsi są jednak dorośli ludzie, którzy spełniają swoje chore fantazje za pomocą małych dzieci. Porwania i zaginięcia małych dzieci to ostatnio częste i nagminne tragedie.
Z placu zabaw w Poznaniu bez śladu znika mała dziewczynka. Policja próbuje ustalić, czy dziecko zostało porwane, ale niespodziewanie, dowody doprowadzają śledczych do morderstwa sprzed lat. W tym czasie w mieście zaś dochodzi do kolejnego zaginięcia. Bezsilna policja postanawia zaangażować w sprawę znanego jasnowidza. Jego pomoc może być jedyną szansą na rozwiązanie tajemniczej zbrodni sprzed lat i uratowanie zaginionych dzieci
Adrian Ksycki w swojej debiutującej powieści w wydawnictwie Czarna Owca ?Telepata? porusza trudny temat zaginięcia małych dzieci. Autor stworzył historię, jakiej jeszcze nie było na rynku wydawniczym. W swojej książce porusza temat jasnowidztwa i telepatii. Jedni traktują dar jasnowidzenia i telepatii jak coś normalnego, nadzwyczajnego a inni uważają, że to zwykła bujda hochsztaplerstwo. Zwykłe naciąganie i kpienie z ludzi. „Telepata” to dobrze skrojony thriller psychologiczny. Autor bardzo dokładnie zapoznał się z terminami takimi jak telepatia, reinkarnacja czy rozmowy ze zmarłymi. Swoją historię przemyślał i dopracował w najdrobniejszym szczególe. Chłonęłam tę powieść niczym gąbka wodę. Akcja tej historii toczy się powoli i w swoim tempie. Chociaż na początku nic do siebie nie pasuje, tak dużo pytań a tak bardzo mało odpowiedzi. Wiele, poruszanych wątków. Wydaje się, że już złapią tego porywacza, ale jakimś cudem on im umyka. Dopiero po połowie książki wszystkie wydarzenia i wątki zaczynają do siebie pasować i składać się w logiczną całość. Świetna historia, trzymająca w napięciu od początku do samego końca. Zmusza czytelnika do myślenia. Autor nie pozostawia na czytelniku suchej nitki. Nie daje odpocząć od emocji i nie dawkuje wrażeń, wręcz ich dokłada. W życiu i w książce nic nie jest takie, jak nam się wydaje. Dla mnie to była ostra jazda bez trzymanki, mój czytelniczy umysł oszalał.
Nie czekajcie, łapcie za książkę i dajcie się porwać temu szaleństwu. Ulegnijcie hipnozie
"Zaginięcie dziecka to dla rodziców największy dramat. Jeśli nigdy się nie odnajdzie,
jest chyba nawet gorszy od jego śmierci".
Tysiące myśli krąży mi po głowie. Czary mary, hokus polus- te pokusy szczególnie.
Czasem się zastanawiam jak to jest, i czy jest?
Wszakże bardzo często kierujemy się lub powołujemy na intuicję. Może zatem telepatia jest jej siostrą, z wyższego levelu?
Przeczytanie książki o cierpieniu dzieci nie było dla mnie łatwe. Generalnie unikam takich tematów w literaturze. Dzieci są dla mnie dobrem i pozwalam sobie na bezgraniczną miłość wobec nich. Zatem czytanie o ich bólu jest nie dla mnie. Ale jak to ja, zawsze przemycę coś nowego; ta telepatia mnie skusiła.
Jestem pod ogromnym wrażeniem poznanej książki. Trafił do mnie przekaz, forma i treść. Dodatkowy plus za krótkie rozdziały, szeregujące całość w poukładany, logiczny ciąg zdarzeń.
Bardzo ułatwiały odbiór, i jednocześnie miałam odczucie, iż szybciej czytam. Co akurat nie było takie dobre, ponieważ zbyt prędko się rozstałyśmy.
Ciekawy temat, napięcie, nerwy.
Opisując książkę użyję słowa "petarda".
Tylko tyle, i aż tyle.
Gratuluję Autorowi.
W Poznaniu bez śladu znika dziewczynka. I to z placu zabaw, gdy w koło jest pełno ludzi. Policja próbuje ustalić czy to porwanie, a przy okazji znajdują dowody dotyczące morderstwa sprzed lat. Jakby tego było mało to w Poznaniu ginie kolejne dziecko. Do śledztwa zostaje zaproszony najsłynniejszy polski telepata, Michał Pakulski. Czy te sprawy są ze sobą powiązane? Czy uda się odnaleźć zaginione dzieci?
Już sam opis mnie zaintrygował. W książkach nie spotkałam się, aby do poszukiwań został zaangażowany jasnowidz. Dlatego nie wiedziałam czego się spodziewać. Troszkę się obawiałam, że już na początku zostanie podane rozwiązanie, a reszta książki będzie ciągnęła się bezsensownie.
Na szczęście nic takiego się nie stało. Autor przygotował dla nas wiele niespodzianek. Pojawia się dość sporo bohaterów, ale każdy z nich ma swoje tajemnice.
Ogólnie w całej książce dzieje się bardzo dużo. Nie tylko przy sprawie obecnie zaginionych dzieci, ale także w wydarzeniach z przeszłości.
No dla mnie ta książka jest genialna, wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć aż do ostatniego zdania.
Ale, ale... nie tylko fabuła tak mnie urzekła. Jeden z bohaterów bardzo mnie zaciekawił, zafascynował. Nie i mówię tutaj o telepacie Michale Pakulskim. Moim zdaniem bardziej fascynującą postacią jest osoba odpowiedzialna za zaginięcie dziewczynki z placu zabaw. Już sam sposób w jaki tego dokonał jest “niesamowity”, ale jego pobudki do dokonania takich rzeczy są interesujące. I z jednej strony rozumiem, co chciał dokonać przez to porwanie, ale czy aby na pewno dobrze się za to zabrał?
Z całego serca polecam Wam tę książkę, jedna za lepszych jakie czytałam w tym roku.
Znacie to uczucie, kiedy książka pochłania was bez reszty i nie pozwala o sobie zapomnieć nawet wtedy, gdy zmuszeni jesteście ją odłożyć? Jeśli nie, to serdecznie współczuję, a jeśli tak, to doskonale wiecie jak czułam się podczas lektury “Telepaty”.
Fabuła jest niezwykle wciągająca właściwie już od pierwszych stron. Do tego stopnia, że przeklinałam momenty, w których nie mogłam czytać, tym bardziej że nie miałam jej w wersji audio, więc nie mogłam kontynuować w trakcie sprzątania czy innych czynności wymagających odłożenia książki.
W ostatnich kilku tygodniach miałam spory kryzys czytelniczy i problemy z koncentracją, w efekcie czego kilka ostatnich książek skończyłam czytać nie mając pojęcia o co tak właściwie chodziło. I kiedy związana z tym frustracja powoli zaczynała wylewać mi się uszami – bach! Dostałam książkę, która pokonała wszelkie kryzysy i dała mi to, czego od tak dawna potrzebowałam. 🔥
Od czasu do czasu policja współpracuje z jasnowidzami, szczególnie w przypadku zaginięć. Również i tym razem, prowadząca sprawę zaginięcia małej Marysi policjantka, poprosiła o pomoc znanego telepatę. Wbrew opinii sceptyków, jego umiejętności nie raz pomogły odnaleźć zaginioną osobę. Atmosfera się zagęszcza, gdy podczas poszukiwań śledczy natrafiają na ludzkie szczątki sprzed lat i znika kolejne dziecko.
Motyw zaginięć jest ostatnio dość popularny w literaturze, nie ma jednak powodu do obaw – nie spotkacie się tutaj z bezmyślnym powielaniem schematów. Adrian Ksycki starannie zbudował fabułę nie szczędząc napięcia. Akcja jest dynamiczna, jak lubię. Nie ma miejsca na nudę, nie ma czasu na odbieganie myślami od fabuły. Zdarzenia opisane są w taki sposób, że nie od razu wiemy kto jest tym dobrym, a kto złym, ale bez wątpienia wyczekujemy rozwiązania zagadki próbując samodzielnie wpaść na dobry trop.
Jeśli chodzi o finał, to częściowo się go domyśliłam, co jednak nie zepsuło mi przyjemności - okazało się bowiem, że ma on jeszcze drugie dno, którego nie brałam pod uwagę. Jestem jak najbardziej na tak i czekam na kolejne spotkania z twórczością autora, bo tego, że do nich dojdzie jestem pewna!
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i uważam je za bardzo udane.
„Telepata” to bardzo dobra książka, pełna tajemnic, zagadek i stopniowego odkrywania kart. Akcja wciągnęła mnie od początku, a towarzyszące mi napięcie nie odpuszczało aż do ostatnich stron. Niektórzy bohaterowie wzbudzili moją sympatię, a niektórzy nie, co uważam za dobre, ponieważ to budziło we mnie więcej emocji. A tych nie zabrakło, gdyż w książce dochodzi to tajemniczych uprowadzeń dzieci. Krótkie i treściwe rozdziały sprawiły, że książkę wręcz pochłonęłam.
Jeśli szukacie dobrego kryminału, przy którym nie będziecie się nudzić, to polecam Wam tę książkę.
Większość ludzi jest nastawiona sceptycznie do kwestii jasnowidztwa, czy telepatii. Ja również. Gdy jednak ginie dziecko, czy nie jest zrozumiałe, że rodzice wykorzystają każdą możliwość, by trafić na jego ślad?
"A więc potrafi znajdować pan ludzi"
Właśnie sprawy zaginięć dzieci porusza w najnowszej powieści „Telepata” Adrian Ksycki i choć już sama tematyka budzi ogromne emocje, autor umiejętnie je podsyca dynamiką akcji, której rytm nadają krótkie rozdziały. Wiadomo, że są one pułapką na czytelnika, bo chcąc przeczytać tylko jeszcze jeden rozdział, ani się spostrzeże jak dociera do mety.
Książka staje się praktycznie nieodkładalna również dzięki duetowi śledczej Wiktorii Wyki i telepaty Michała Pakulskiego, których ścieżki łączą się przy nie do końca formalnie prowadzonym śledztwie. A powiązanie popartego dowodami racjonalizmu ze strefą duchową, podświadomą, niemożliwą do pojęcia i jednoznacznego określenia to prawdziwy majstersztyk!
Tropy nieoczekiwanie kierują ich do zdarzeń z przeszłości, a nasi bohaterowie są zmuszeni zmierzyć się i z własnymi demonami. Przeszłość każdego z nich sprawia, że poszukiwania porywacza wykraczają daleko poza ramy zwykłego śledztwa, angażując ich emocjonalnie i nadając sprawie osobistego charakteru.
Autor umiejętnie podrzuca nam drobiazgi, które zapalają w głowie lampkę ostrzegawczą, pozwalając na snucie domysłów i tworzenie własnej hipotezy. Prawda jednak okazuje się bardziej skomplikowana i nieoczywista, niż się początkowo wydaje. Przyglądamy się również roli mediów przy sprawach zaginięć. Bardziej pomagają, czy szkodzą? Wydawnictwu Czarna owca z pewnością nie zaszkodzi danie szansy mało znanemu na naszym rynku autorowi. Jestem pewna, że będzie o nim głośno!
33 dzieci zaginionych na terenie Wielkopolski na przestrzeni lat 1997 - 2017. Telepata, porywacz- hipnotyzer, neurolog, youtuber od spraw kryminalnych i zaangażowana (również emocjonalnie) policjantka. Każdy ma swoje tajemnice, każdy dąży do rozwiązania zagadki choć nie da się ukryć, że różnią się nie tylko metodami ale i powodami działania.
Dający lubić się bohaterowie, więcej w nich człowieczeństwa aniżeli służbistości co w kontekście powieści odbieram na plus. Charakterystyczni, intrygujący nie tylko swoimi profesjami. Poza postaciami z krwi i kości, mamy tu jeszcze jednego, specjalnego bohatera. Otóż miasto Poznań gra tu swoją ważną rolę. Jeżyce, Strzeszyn… gdy czytasz o miejscach, które znasz bardzo dobrze, historia nabiera rumieńców.
Fabuła nie należy do jakiś niesamowicie nieprzewidywalnych ale nie zmienia to faktu, że dla mnie to coś nowego, nie czytałam jeszcze takiego połączenia tematów w kryminale. W każdym razie, książka w typie tych "niedokładalnych". Akcja jest świetnie, wartko poprowadzona, przemyślana, zajmująca i ciekawa.
Ksycki ma lekkie pióro. Pisze ładnym, zwięzłym język. Jego styl można porównać do filmowej akcji, jest szybko, rozdziały są krótkie więc kadry się często zmieniają, krążą wokół wielu wątków. Jest bardzo realistycznie. Choć autor tu z niejednego tematu czerpał, choć wiele osób zostało w tę historię zaangażowanych to przecież ten scenariusz nie jest niemożliwy. Całość opiera się w głównej mierze na przebiegu śledztwa, nie ma tu ani jakiś szczególnych wulgaryzmów ani scen przemocy. Praca dochodzeniowa taka z "przymrużeniem oka", ale myślę, że spełni oczekiwania wielu czytelników bo czyta się to bardzo dobrze. Co dla mnie istotne, i co bardzo lubię w tego typu książkach, jest ona zakończona. Polecam! Świetna rozrywka.
Nie ma nic gorszego dla rodzica niż zniknięcie dziecka...
Zawsze kiedy sięgam po takie historie niejednokrotnie krew pulsuje w moich żyłach, a serce wyrywa się do wielkiego biegu...po czym ogarnia mnie niewyobrażalny smutek i melancholia.
~Pewnego dnia w Poznaniu spełnia się najstraszniejszy scenariusz rodzica - znika jego dziecko.
W środku dnia, z jednego z placu zabaw znika bez śladu kilkuletnia Marysia, niestety nikt z obecnych nie widział momentu "uprowadzenia" dziewczynki, nikt nic nie wie.
Wezwana na miejsce policja próbuje ustalić, czy dziewczynka została porwana.Niespodziewane znalezisko - zwłoki sprzed kilku lat, nieźle namieszają, sugerując iż mogą być powiązane z zniknięciem Marysi.
Niestety z upływem czasu znika kolejne dziecko.
Czy porwanie dziewczynki może mieć jakiś związek ze zbrodnia sprzed kilku lat?
Czy zaangażowany w sprawę znany jasnowidz zdoła odgadnąć kto stoi za porwaniem dziewczynki?Czy uratuje zaginione dzieci?
~"TELEPATA" to przede wszystkim debiut Adriana Ksyckiego w wydawnictwie Czarna Owca za co należą się ogromne brawa, gdyż książki od wspomnianego wydawcy, zawsze spełniają moje wymagania (zatem jeśli szukacie dobrych kryminałów to serdecznie zapraszam)
A zatem jest to tak naprawdę moje pierwsze spotkanie z autorem, więc debiut "Przysięga Pięciu" już znalazła się na mojej długiej liście.
~Do rzeczy! Będąc już jakiś czas po lekturze śmiało stwierdzam, iż "TELEPATA" to wyborny, paraliżujący kryminał, przeplatany elementami thrillera, sensacji, a nawet parapsychologi, czyli powieść z prawdziwego zdarzenia, ze świetnie przemyślaną fabułą, która trafia w "czeluści" naszego serca by móc zostać z nami na długo!
Do tego znakomita kreacja bohaterów, dynamiczna, wartka akcja, utrzymujące się napięcie, mroczny, wywołujący dreszcze klimat, to tak naprawdę podstawa świetnie skrojonej powieści, która nie pozwala odłożyć się chodź na chwilę.
~Historia uprowadzenia dzieci, którą przedstawił nam autor to niestety nadal współczesny temat, który porusza każdego czytelnika, a najbardziej rodzica.
Nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić tego co przeżywa rodzić, którego dziecko zostaje porwane.
Dlatego pomimo trudnej tematyki, ciekawych wątków min.telepatii i hipnozy, wnikliwego śledztwa oraz zadbania o szczegóły, książkę czyta się jednym tchem, gdyż przedstawione w niej zdarzenia to prawdziwa bomba emocjonalna.
~Bezapelacyjnie polecam i czekam na kontynuację gdyż zakończenie otwarte sugeruje kolejna część tej "tragicznej historii".
Polecam. J.K
Pozwólcie że zacznę od małej prywaty. Jestem mamą. Moje dzieci są już duże, a mimo to mój lęk o nie nie mija. Wystarczy że spóźniają się z wieczornych zajęć czy nocnej imprezy i nie odbiorą telefonu. Zawsze powtarzam, że rodzic najpierw nie śpi bo ma małe dzieci, a potem nie śpi bo ma duże. Przesadzam? Może. Ale uważam że lęk o dziecko jest najbardziej pierwotnym i najsilniejszym z lęków. Nigdy nie zdarzyło się Wam, choćby w sklepie, że na ułamek sekundy schyliliście się po jakiś towar i nagle nie widzicie dziecka. Panika paraliżuje serce. To pomyślcie, co czuje rodzic, którego dziecko faktycznie zniknęło, zostało porwane. Strach, niemoc, panika. Niewiedza czy dziecko żyje, czy ktoś je krzywdzi, czy cierpi i dlaczego akurat ono.
Z takimi sytuacjami mamy do czynienia w tej książce. Cała jest przesycona historiami o porwanych na przestrzeni kilku lat dzieciach. Każdy z bohaterów kogoś stracił, bądź miał do czynienia z takimi, najczęściej nie rozwiązanymi sprawami. To boli i siedzi jak zadra, której nie daje się wyjąć.
Z placu zabaw ginie siedmioletnia Marysia. Nikt nie widział jak wyszła ani z kim. Prowadząca sprawę Wiktoria Wyka zwraca się o pomoc do telepaty Michała Pakulskiego, człowieka który już kilkukrotnie pomógł policji w poszukiwaniu zaginionych. Mimo to, Michał nie ma dobrych "notowań", traktowany jest jak oszust. Szefostwo Wiktorii nie jest zachwycone tym faktem, tym bardziej że działania telepaty zostały nagrane i upublicznione w Internecie. Porywacz nie zgłasza się do rodziców o okup, a jego postępowanie jest dość dziwne. Wkrótce ginie kolejne dziecko. Czy uda się odnaleźć porywacza i odkryć jego motywy?
Można się spierać o wiarę we wszelkiej maści jasnowidzów, telepatów czy karty Tarota, o ich przydatność i skuteczność. Ja jestem raczej pragmatyczna, ale nie neguję faktu, że są osoby które widzą i wiedza więcej niż to, co my odbieramy podstawowymi zmysłami. A człowiek który stracił to, co dla niego najdroższe, jest może bardziej narażony na działanie oszustów, ale jednocześnie skłonny sięgnąć po wszystkie metody byle odzyskać nadzieję.
Trochę mnie wzięło na filozofowanie, ale ta książka porusza w człowieku takie właśnie nuty. A że do tego jest świetnie napisanym kryminałem, to chyba nie muszę mówić że polecam.
Uwielbiam powieści z dużą dawką emocji i napięcia. „Telepata” to znakomity thriller, w którym może zdarzyć się dosłownie wszystko. Czy wierzycie w istnienie nadprzyrodzonych zdolności?
Czy myślicie, że zaginięcia i zbrodnie sprzed lat mogą zostać rozwiązane? Czy bezkarni zbrodniarze odpowiedzą za swoje okrucieństwa?
Poznajemy tutaj kilkoro głównych bohaterów. Widzimy całą historię z ich perspektywy.
Muszę się wam do czegoś przyznać. Ta historia wywołała u mnie łzy. Zwłaszcza zakończenie. Nie mogłam tego przeżyć. Jak mogło do tego dojść? Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
Czy myślicie, że wasze dzieci są bezpieczne na placach zabaw? Jeżeli macie je cały czas na oku to tak. A co się może z nimi stać, jeżeli zagadacie się z innymi rodzicami? Pan Mazurkiewicz boleśnie się o tym przekonał. Zagadał się i stracił z oczu swoją ukochaną córeczkę. Pech chciał, że dziewczynka zaginęła. Czy samodzielnie się oddaliła, czy może została uprowadzona – to musi zbadać i wyjaśnić policja. Starszy aspirant Wiktoria Wyka postanowiła poprosić o pomoc w tej sprawie sławnego telepatę Michała Pakulskiego. Czy on będzie wstanie odnaleźć dziewczynkę? Nie wszystkim podoba się, że samodzielnie poprosiła o pomoc pana Pakulskiego. Przez niego Wiktoria będzie miała problemy, jednak czego nie robi się dla ocalenia dziecka.
Poza tą dwójką mamy jeszcze innych bohaterów, między innymi: Pana B. i Jakuba Markotnego, który tropi zbrodnie sprzed lat.
Dziękuję autorowi, że poruszył tak ważny, trudny i bolesny temat: zaginięcia nieletnich.
Czy znacie numer Telefonu w Sprawie Zaginionego Dziecka i Nastolatka? Nie martwcie się, ja też niestety nie znałam tego numeru. Dzięki autorowi już wiem, że warto zapamiętać numer 116000. Polskim operatorem jest Fundacja ITAKA. Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli jego używać. Na końcu powieści możecie dowiedzieć się w jakich dokładnie sprawach można dzwonić pod podany numer.
Pamiętajcie, każda zbrodnia prędzej czy później zostanie wyjaśniona, a winni będą ukarani.
Moimi ulubionymi bohaterami z tej powieści są: Pan B. i Wiktoria.
Wiktoria w swoim życiu przeżyła prawdziwą tragedię. Jej siostrzyczka zaginęła. Do tej pory nie odnaleziono jej ani żywej, ani martwej. Dziewczyna ma nadzieję, że kiedyś ją odnajdzie. Czy ktoś pomoże jej odszukać siostrę? Historię jej zaginięcia poznacie czytając „Telepatę”. Wiktoria mocno przeżywa zaginięcia zwłaszcza dzieci. Wtedy wszystko do niej wraca. Mimo wszystko jest silną kobietą, która wie czego chce. W odnalezienia dzieci wkłada 200% siebie. Czy to dobrze czy nie dobrze ocenicie po przeczytaniu. Czy uda jej się odnaleźć zaginione dzieci?
Pan B. to bardzo tajemnicza osoba, która po kolei odsłania nam swoją historię. Ja wam nic nie powiem na jego temat. Dodam tylko, że byłam w głębokim szoku poznając całą prawdę.
Bardzo mocna powieść, która na długo zostanie ze mną. Jestem nią tak zachwycona, że trafi na moją listę top20 2022r..
Mam cichą nadzieję, że autor napisze dalszą część tej porywającej historii.
Na koniec zadam wam pytanie: Czy wierzycie, że telepaci mogą odnaleźć zaginione osoby?
Czytając „Telepatę” ani przez chwilę się nie nudziłam. Cały czas byłam w napięciu. Nie mogłam odłożyć tej powieści nie poznając zakończenia. Uwielbiam to. Bardzo dobrze rozrysowane postacie, które otwierają się przed nami z biegiem stron. Fabuła niezwykła, mocna i bardzo trudna. Tutaj bez śladu znikają dzieci. Czy jest szansa, że wyjdą z tego żywe? Wartka akcja i mnóstwo zwrotów akcji – tego się nie spodziewałam. Bardzo emocjonalna historia. Po tym thrillerze mogę śmiało zaapelować – nie oceniajcie człowieka po okładce, bo się możecie bardzo mocno zawieść.
Rada dla rodziców – wychodząc z domu nie spuszczajcie z oczu waszych dzieci – dla ich bezpieczeństwa i waszego spokoju ducha.
„Telepatę” polecam wszystkim czytelnikom.
Mam nadzieję, że kiedyś „Telepatę” zobaczymy na dużym ekranie.
Jeżeli lubicie mocne thrillery psychologiczne to śmiało sięgnijcie po tą powieść. Nie zawiedziecie się. Można śmiało stwierdzić, że to jest arcydzieło.
Zachęcam do przeczytania „Telepaty”.
„Zło istnieje w każdym z nas, jest na wyciągnięcie ręki i kiełkuje, kiedy na to pozwalamy”.
Poznań. Z placu zabaw znika mała dziewczynka, Marysia. Przepada bez śladu, jak kamień w wodę. Policja próbuje ustalić co się stało z dzieckiem. W toku śledztwa niespodziewanie natrafia na ślady morderstwa sprzed lat..
Do sprawy zaginionej dziewczynki zostaje zaangażowany jeden z najsłynniejszych jasnowidzów ostatnich lat, Michał Pakulski, człowiek który za pomocą swojego umysłu rozwiązał już nie jedną zagadkę zaginięcia człowieka. W jego talencie upatrywana jest szansa na szybkie rozwiązanie i zamknięcie sprawy. Wkrótce w mieście znika kolejne dziecko..
Porywacz umiejętnie kreuje okoliczności, oszukuje świadków, mami oczy.
Czy telepatia, dar, trauma, „szarpanina między dwoma światami”, zwał jak zwał, pomoże w odkryciu prawdy, czymkolwiek ona jest? Czy jednak ta prawda jak „milcząca sierota” nie będzie w stanie przemówić do racjonalnych umysłów śledczych?
Czy w sytuacji, gdy czas stanowi „ulotną walutę”, ludzie wyszkoleni, by w swojej pracy trzymać się zasad prawa i kryminalistyki, regulaminów i procedur, będą mieli odwagę zaufać intuicji?
„Telepata” to nieszablonowy, klimatyczny kryminał o największym koszmarze jaki może spotkać rodzica. O zaginięciu dziecka i lawinie czarnych myśli, bodźców i zdarzeń temu towarzyszących. O bezsilności i niemocy. O ostatnich deskach ratunku. Oraz o prawdzie, która czasami jest wręcz nieprawdopodobna.
Świetna książka, warta uwagi.
Polecam.
„Telepata” to wybitny kryminał autorstwa debiutującego w Wydawnictwie Czarna Owca Adriana Ksyckiego.
Nie spodziewałam się, przyrzekam. Takie pozycje, jak ta, spotyka się ekstremalnie rzadko. Nie byłam więc przygotowana na to, że oto w moje ręce trafi taka kryminalna petarda. Od dziś poznańskie Jeżyce nie będą kojarzyły mi się z przezabawną Jeżycjadą Małgorzaty Musierowicz, a z misiem i tajemniczym zniknięciem dziecka, pierwszą kostką domina, która wywołała lawinę tragedii.
Powiedzieć, że jestem zachwycona, to w zasadzie nie powiedzieć nic. Użyję tu mało literackiego określenia, ale "Telepata" to jakiś absolutny obłęd. Thriller kryminalny w zasadzie bezbłędny, totalny, elektryzujący, czerpiący z tego, co we wspomnianym gatunku najlepsze, z mocnym psychologicznym sznytem. Ekstremalnie zaskakujący.
To również, a może przede wszystkim, pozycja o głębokiej traumie, o zawiłościach ludzkiego, niezwykle kruchego umysłu.
Pozycja piekielnie angażująca, może właśnie z racji niezwykłej tematyki.
Z ręką na sercu: czegoś tak wybitnie dobrego nie czytałam od lat. Jeśli więc kryminał to gatunek, po który wyjątkowo lubicie sięgać, a teraz potrzebujecie czegoś, co oderwie Was od rzeczywistości, czytajcie. Czytajcie, moi Drodzy, i poznajcie autora, który wywróci rodzimy kryminalny rynek wydawniczy do góry nogami.
Adrian Ksycki jest kolejnym „kryminalistą” z Poznania. I choć nie dokonał żadnego przestępstwa z Art. 148, to wykonał kawał solidnej pisarskiej roboty. A jej efektem jest „Telepata” kryminał mocno czerpiący z definicji tego gatunku.
Autor dotyka delikatnego tematu związanego z porwaniem dzieci. Adrian Ksycki nie tylko napisał kryminalną historię, która przywołuje o szybsze bicie serca, lecz poruszył kwestie bezpieczeństwa dzieci, które powinno leżeć w sercach każdego z nas.
„Telepata” z ogromną mocą przyciągania skupił moją uwagę na rozwiązaniu zagadki zaginięć dzieci. Do pierwszego doszło w poznańskich Jeżycach. Tuż po 17:30 „skuszona” misiem znika mała dziewczynka. Zatrważającym jest fakt, że doszło do tego „pod okiem” ojca, który zaabsorbowany był rozmową z innym tatą.
Już na samym początku Adrian Ksycki elektryzuje nasze emocje, sprawiając, że obawa o życie małej dziewczynki nie pozwala oderwać się od lektury, dopóki nie poznamy personaliów porywacza/porywaczki. Dodatkowym plusem konstrukcji fabuły są krótkie rozdziały, które tworzą w naszym umyśle obraz niczym filmowe kadry. Co ważne, nie ma tutaj zbędnej „paplaniny”, nie znajdziemy niepotrzebnych słów pompujących tę książkę, lecz każdy wyraz rysuje w naszym umyśle wciągającą historię. A ta już od samego początku mrozi krew w żyłach.
Dlatego też wraz z policją włączamy się w sprawę odnalezienia małej dziewczynki. Emocje nabierają na sile, gdy w toku prowadzonego śledztwa natrafiamy na morderstwa sprzed lat. Każdy trop otwiera przed nami kolejne makabryczne fakty. Jednym z wielu elementów świadczących o sile tego kryminału jest wprowadzenie jasnowidza, który może być szansą na rozwiązanie tajemniczej zagadki. I tutaj słowa uznania kieruję w stronę Adriana Ksyckiego, który wykreował nowego bohatera w polskiej literaturze kryminalnej. Oto przed państwem Michał Pakulski, specjalista od spraw nieoczywistych, których nie sposób dojrzeć gołym okiem. Jednak to, co niewidoczne dla organów ścigana, dla Pakulskiego jest widoczne jak na dłoni.
Jeśli w swe dłonie weźmiecie tę książkę, to nie odłożycie jej do ostatniej strony. A jest ich czterysta dwadzieścia dziewięć. Każda z nich to zadatek na bestseller, o którym tak marzy autor „Telepaty”. Panie Adrianie, po przeczytaniu książki, myślę, że marzenie jest w zasięgu ręki. Wydawca zapewnia nas, że Adrian Ksycki, to nowy głos polskiego kryminału. Coś mi mówi, że jeszcze nie raz usłyszymy o twórczości poznańskiego pisarza.