
To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień.
Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.
Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Paulina Hendel |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 528 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68371-09-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368371093 |
| Data premiery | 2025.03.06 |
| Data pojawienia się | 2025.02.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 16 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą intrygującą powieścią spod znaku naszej rodzimej fantastyki.
Nie będę opisywać ponownie fabuły, bo opis wydawcy już naprawdę wiele zdradza, a nie chciałabym odbierać Wam przyjemności z odkrywania tej historii. Od siebie dodam tylko tyle, żebyście byli przygotowani na prawdziwą jazdę bez trzymanki, bo dzieje się tu tyle, że głowa mała, nic tu nie jest oczywiste, a każdy kolejny szczegół, który mogłabym przez przypadek zdradzić, łączy się z innymi, tworząc zawiłą całość, którą trudno opisać w kilku zdaniach.
Paulina Hendel stworzyła wciągającą, bardzo klasyczną opowieść fantasy, w której nie zabrakło walki między dobrem a złem, magii i magicznych stworzeń, misternie utkanej intrygi, mnóstwa tajemnic, jak i rzeczy chyba w tym przypadku wydawałoby się najważniejszej - doskonałego podkreślenia, czym jest prawdziwa lojalność i przyjaźń, która pokonuje wszystkie przeszkody. Uwielbiam relację naczelnika Sztorma i jego zastępcy Gustawa.
Świat stworzony przez Autorkę jest mroczny, momentami przerażający, ale ma on swój specyficzny klimat, w którym nie każdy potrafi funkcjonować. Barwne opisy wpływają na wyobraźnię, pozwalają jej podsuwać bardzo realistyczne obrazy opisywanych stworzeń, roślin, miejsc.
Jest to historia, która autentycznie zachwyca, porywa i zaskakuje od pierwszych stron, a im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej staje się ona ciekawsza, bardziej intrygująca i podsycająca niepokój o dalsze losy postaci. Zmusza ona do refleksji nad tym jak bardzo jesteśmy podatni na manipulację, jak łatwo jest wmówić drugiemu człowiekowi, wszystko to, co chcemy, nie ponosząc za to odpowiedzialności, jak łatwo jest zniszczyć jego zdrowie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne.
Trudno jest również nie docenić tego, z jak wielkim rozmachem została ta historia napisana, tego jak bardzo jest epicka, tego, że mamy do czynienia tu z tak wieloma tajemnicami, które domagają się ujrzenia światła dziennego, intrygami, kłamstwami, gdzie pojawia się mnóstwo postaci, miejsc i spektakularnych wydarzeń.
Sam styl Autorki jest płynny i bardzo przyjemny. Fabuła to genialny splot wielu wątków, po mistrzowsku zostały rozmieszczone punkty zwrotne, są one momentami bardzo mroczne i tajemnicze, ciekawe i bardzo, bardzo zaskakujące.
Postacie są wybornie napisane, każda z nich to indywiduum, nie ma tu nikogo, kto jest nudny lub robi tylko za przysłowiowe tło. Każda z nich obdarzona jest unikatowymi cechami, przez co nie zlewa się z otoczeniem, jest wyrazista i niepowtarzalna. Każda pokazuje swój charakter, na swój sposób, ale zawsze podkreślając swą wyjątkowość, każda z nich nosi w sobie tajemnicę, a poznawanie jej sprawia, że staje się ona bardzo autentyczna i mocno wyrazista, pełna uczuć, emocji i motywów, które nie zawsze jest łatwo zrozumieć.
Autorka prowadzi nas przez tę historię za rękę, ale wskazuje delikatnie palcem, wydawałoby się początkowo nieistotne szczegóły, które sprawiają, że wyciągamy swoje wnioski, angażujemy się w tę historię całym sobą, a ona sama staje się intrygująca i niezwykle wciągająca. Zakończenie to totalny sztos! Przyznam, że zaskoczyło mnie bardzo.
Książka liczy ponad 520 stron, ale śmiało można napisać, że cechuje ją ład, porządek i dbałość o każdy szczegół, to też sprawia, że bardzo lekko i z wielką przyjemnością poznajemy tę historię, stając się tym samym jej częścią.
Tak jak napisałam wyżej, książka jest doskonała, chce się ją czytać bez końca, nie chce się jej odkładać. Ja jestem kupiona absolutnie i mam nadzieję, że trafi ona do bardzo szerokiego grona odbiorców, czego życzę Autorce z całego serca. Tym samym "Wzgarda" rozbudziła moją ciekawość, z wielką przyjemnością sięgnę po poprzednie książki Autorki.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak, to jedna z lepszych książek fantasy, które przeczytałam w tym roku. Niesie w sobie uniwersalne prawdy i wartości, dlatego tez każdy w niej się odnajdzie, każdy znajdzie coś dla siebie i gwarantuję, że dla każdego będzie to coś zupełnie innego. Genialna mieszanka gatunków, która sprawia, że chce się więcej i więcej.
Naczelnik Liberii Kilian Sztorm zostaje wezwany przez starszą kobietę, która słyszała niepokojące dźwięki w domu obok. Okazuje się,że doszło w nim do masakry, brakuje tylko dziecka. Trzyletniej dziewczynki, której ciała nigdzie nie znaleziono. Dwanaście lat później naczelnik nadal pełni swoją funkcję i tym razem musi odnaleźć pracownika Czarnej Kompanii. Bardzo błaha sprawa okazuje się zagmatwanym śledztwem, gdzie po drodze pojawiają się nowe ofiary. Czyżby bestia znowu się obudziła i siała postrach na całej wyspie?
Świat wielkich i niebezpiecznych ogrów, żyjących pod ziemią ziemowych, spragnionych krwi wampirów, nikomu niepotrzebnych hybryd w postaci półelfów i ludzi. Nie wiadomo kto z tych wszystkich stworzeń jest najniebezpieczniejszy.
Kryminalny wątek wpleciony w nierealny, mroczny, pełen trujących roślin, świat, w którym rządzi to co wszędzie. Chęć wzbogacenia się i wykorzystania innych do własnych celów.
Misternie utkana fabuła wyprowadzająca, przynajmniej w moim przypadku, czytelnika głęboko w las. Droga autorki, już dawno nikt mi tak na nosie nie zagrał. Cała historia jest nierealna ale paradoksalnie,prawdziwa.
Inność spotykająca się z potępieniem i odrzuceniem i współczucie, tutaj, doprowadzające do jeszcze większych tragedii. Poza prowadzonym śledztwem, przez rozdziału przewija się postać Adeli, zamkniętej przed światem, która jest przekonana,że na zewnątrz nie spotka jej nic dobrego, a zło tylko na nią czyha.
Spędziłam z tą książką bardzo przyjemny czas. Oderwałam się od codzienności i szybko zaaklimatyzowałam w świecie tak różnorodnym, fantastycznym i nawet jeśli naczelnik w to nie wierzy, magicznym.
Czy jest taki gatunek jak crimetasy?
Jeśli nie, to dzięki tej książce mógłby powstać bez trudu!
Kryminał w świecie fantastycznym, gdzie zastępcą naczelnika jest ogr a różne gatunki próbują żyć na wyspie w symbiozie.
Jednak dla naszego naczelnika, Kiliana Sztorma, nie ma rzeczy niemożliwych.
Z wyjątkiem jednej, nierozwiązanej sprawy, która męczy go od lat.
Gdy na wyspie pojawiają się nowe zb*odnie, Sztorm chce znaleźć winnego za wszelką cenę.
I okazuje się, że może kluczem do rozwiązania zagadki jest zbr*dnia sprzed lat, jedyna, której sprawcy nie znalazł.
Ależ to była ekscytująca lektura!
Od samego początku do końca fabuła była dynamiczna, tajemnicza i pełna zwrotów akcji.
Genialna kreacja świata przedstawionego i bohaterów w nim występujących.
Odnalazłam też nieco inspiracji Roszpunką czy baśniami braci Grimm (tymi oryginalnymi, które nie kończyły się dobrze), które świetnie autorka wplotła w swoją opowieść.
Odnajdziemy tu humor, także ten czarny, kryminał, fantastykę (nie tylko ogry ale też m.in. magia) i bardzo subtelnie zaczepimy o romans ale to naprawdę delikatnie, jakby go nie było.
To nie jest pierwsza moja książka autorki i niezmiennie uwielbiam czytać jej pióro, które zawsze ma w sobie wiele z fantastycznego świata.
Magia, różne stworzenia jakich człowiek by nie wyśnił, ciekawe pomysły i zwodzenie czytelnika by myślał, że wszystko wie a na końcu się okazuje, że jednak nie.
Uwielbiam to!
Nie mogłam się oderwać od książki, chłonęłam słowa niczym gąbka wodę na pustyni a ja sama bardzo chciałam znaleźć rozwiązanie ale jak to w życiu bywa, nie zawsze jest to rozwiązanie szczęśliwe.
Niekiedy życie nie pozostawia wyboru i trzeba podjąć trudne decyzje, tak jak Kilian Sztorm.
A musicie wiedzieć, że to człowiek bardzo honorowy i u niego obietnica to rzecz święta.
Książka idealna zarówno dla fanów kryminałów jak i fantastyki, każdy się w niej odnajdzie i nie połamiecie sobie języka próbując odczytać tekst.
Jest pisany łatwym, przyjemnym stylem i nie ma chyba w nim trudnych słów jak w przypadku niektórych książek high fantasy.
Przepadłam dla tej książki totalnie i dostała ode mnie bardzo wysoką notę.
Zacznę od przyciągającej wzrok okładki, uwielbiam połączenie granatu z miętą, więc ta okładka od razu mnie zahipnotyzowała. Co prawda chyba tak zapatrzona w okładkę nie do końca doczytałam, myślałam, że będzie zaginięcie i śledztwo, a kiedy nagle pojawił się tam ogr byłam zaskoczona :)
To historia, którą mogłabym określić jako połączenie gotyckiej, mrocznej baśni z klimatem kryminału. Wciąga, ale też momentami niepokoi. Mamy tu postaci tak różnorodne, że nie sposób ich nie zapamiętać i nie czuć do nich sympatii. Są wielowymiarowe, sporo przeszły i wspólnie znakomicie się uzupełniają. Moją faworytką jest zdecydowanie złodziejka, która ma się wrażenie że poradzi sobie w każdej sytuacji.
Sam wykreowany świat też jest ciekawy, taka wyspa na której mieszkają różne stwory i nigdy nie wiadomo co i kiedy może cię zabić. Coś jak Australia ;) Jednak nie jest to klasyczny styl fantasy, raczej pokazanie tego jak różnorodnie na świat patrzą inne gatunki. Bez machania czarodziejską różdżką.
Autorka świetnie prowadzi fabułę, z każdą stroną gęstnieje klimat, a zakończenie zaskakuje i wywraca wszystko do góry nogami. Co prawda ja jestem zwolenniczką happy endów, tu mamy mocny zwrot akcji, który jednak zostaje w głowie na długo.
Jeśli lubicie historie z baśniowym, ale mrocznym klimatem, w których bohaterowie mają wady, zalety i całe walizki sekretów, a różne wykreowane gatunki was nie przerażają, to będzie coś dla was.
Znacie Paulinę Hendel?
Uwielbiam książki autorki, a zaczęło się niewinnie od prezentu na święta Bożego Narodzenia. Rozmawiając ze szwagrem, dowiedziałam się, że jego córka zna osobiście autorkę i udało mu się załatwić dwa tomy serii Zapomniana księga z dedykacją od autorki. Nie tylko ze względu na sentyment do tych książek, ale też z powodu, że uwielbiam historie, które pisze Paulina Hendel.
Tym razem padło na “Wzgardę”, najnowszą książkę autorki wydaną nakładem wydawnictwa Mięta. Jak tylko sięgnęłam po książkę i zaczęłam czytać, miałam przeczucie, że skądś już znam tę historię, a jak tylko pokazał się zastępca ogr, wiedziałam już co i gdzie mi świta. Otóż autorka napisała opowiadanie, które trafiło do antologii “Awaria prądu”, było to dość długie i zarazem wciągające opowiadanie, nie tylko fantastyczne, ale również zagadka kryminalna trzymała w napięciu do samego końca,
Spotykałam się, z tym że autorzy piszą opowiadania do już istniejącej książki, ale stworzyć książkę dzięki napisanemu opowiadaniu? Chyba nie słyszałam jeszcze o takim zabiegu wydawniczym.
Więc jeśli znacie opowiadanie Zaciemnienie w antologii “Awaria prądu”, to polecam wam całym sercem “Wzgardę”.
Wezwanie do hałasów u szanowanych sąsiadów, odkryta zbrodnia, która wstrząsnęła sąsiedztwem, lecz również życiem Naczelnika Kiliana Sztorm. Niby prosta sprawa, jednak tak naprawdę spędzająca sen z powiek, przez dni, tygodnie, miesiące, a nawet lata. U boku Naczelnika, jak zawsze stoi ogr Gustaw Gunderberg, on również nie może zapomnieć widoku porzuconych ciał w posiadłości i tego pustego łóżka dziecięcego. Co stało się z dzieckiem, które mieszkało w tym domu?
Zagadka zbrodni i zaginięcia dziecka jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, im głębiej drążą, tym więcej się dowiadują i w coraz to większe niebezpieczeństwo się zagłębiają.
Wolicie, gdy świat w książce jest rozbudowany, czy raczej prosty?
Osobiście uwielbiam rozbudowane światy, ale muszą być również dobrze opisane, a niejednokrotnie spotkałam się z tak pokręconymi światami, że gubiłam się praktycznie od początku. Stworzenie świata w książce nie jest prostą sprawą, oprócz przygotowania, autor powinien pilnować tego, o czym pisze i samemu się nie gubić w tym co stworzył. Właśnie to jest mocna strona Pauliny Hendel. Tworzy skomplikowane światy w swoich książkach, każdy z nich wydaje się dopracowany w każdym szczególe, ale też wszystko wydaje się przemyślane i co najważniejsze, o niczym nie zapomina autorka i nigdzie się nie gubi.
Wątek kryminalny jest dobry, ale dość szybko go rozgryzłam, kto jest mordercą. Jednak jak się tak zastanawiałam, autorka nie ukrywała za bardzo prawdy, jakby chciała, by czytelnik szybko sam do tego doszedł.
Końcowe wydarzenia mną wstrząsnęły. Nie spodziewałam się, że świetna fantastyczna historia, z magicznymi postaciami, tak bardzo mnie wciągnie i tak bardzo zżyję się z bohaterami tej książki.
“Wzgarda” nie jest tylko książką fantastyczną, ale przede wszystkim jest kryminałem. I właśnie to on mnie, tak wciągnął w swoje odmęty. Dynamika między bohaterami jest genialna, kibicowałam im, chciałam dla nich jak najlepiej, chciałam poznać ich tajemnice, lęki i pragnienia. Autorka genialnie ich napisała, dzięki czemu książkę pochłaniało się w zastraszającym tempie. Jak tylko odłożyłam książkę, chciałam więcej.
Wątek wyspy, na którą były zsyłane różne osoby, jest bardzo ciekawy i autorka dobrze poradziła sobie, we wplataniu historii Kolonii w wątek kryminalny. Sama tajemnicza Wzgarda jest również bardzo ciekawa i chciałabym jeszcze kiedyś o niej więcej poczytać i znów spotkać Kiliana Sztorm i orka Gustawa.
Jest to książka dość brutalna, surowa i krwawa, dzięki czemu ma swój własny urok. Osobiście polecam wam “Wzgardę”, tak samo jak polecam wam książki Pauliny Hendel. A wydawnictwu Mięta dziękuję za możliwość poznania tej historii.
Mroczna, budząca grozę, groźna, zapadająca w pamięć, bajeczna …”Wzgarda” Pauliny Hendel.
Od razu skojarzyła mi się z baśniami braci Grimm, w których świat bywa też zły i nieprzyjazny, a ludzie nie są kryształowi.
Akcja rozgrywa się na wyspie, która jest kolonią karną. Kilkanaście lat wcześniej w starym domu popełniono morderstwo. Ktoś zabił całą rodzinę, a malutkie dziecko zaginęło. Teraz po latach ginie pracownik Czarnej Kompanii. Śledztwo prowadzi naczelnik Kilian Sztorm. Jego jedyną nierozwiązaną sprawą jest makabryczna zbrodnia sprzed lat. Teraz wszystkie tropy znowu prowadzą do tego domu.
Śledztwo, trupy, porwania są jak najbardziej prawdziwe, ale pojawiają się też ogry i ziemowi, jest bestia z mroku. Połączenie kryminału z fantasy. I wyszło świetnie.
Sztorm to nie pierwszej młodości samotnik, pełen cynizmu, patrzący na każdego z dużą podejrzliwością, nieufający ludziom. Obsesyjnie usiłuje rozwiązać zagadkę sprzed lat. Naczelnikowi pomaga pokojowa warta złożona z niesamowitych typów, którzy się wzajemnie uzupełniają: podstarzały ziemowy, syn magnaterii i zatrudniona na czas próbny złodziejka. Jest jeszcze zastępca naczelnika ogr Gustaw Gunderberg jest służbistą, dla którego przepisy prawa są najważniejsze. Każdy doskonale scharakteryzowany. Czytelnik od razu ich lubi i kibicuje śledztwu.
Opowieść snuta jest z punktu widzenia naczelnika z jednej strony i uwięzionej pod ziemią dziewczyny z drugiej. Okazuje się, że obie historie mają wiele wspólnego.
Krwawe opisy, brutalne zbrodnie, mnóstwo krwi, straszliwych bestii, a jednocześnie książka napisana lekko i błyskotliwie. Wciąga i trudno się od niej oderwać, bo przecież koniecznie trzeba poznać rozwiązanie spraw z przeszłości i teraźniejszości. A nie jest ono wcale takie oczywiste.
Czytając, pomyślałam sobie, że przecież wokoło nas też są ogry, ziemowi, półelfy, ale też bestie. Rozejrzyjcie się!
W wydawnictwie Mięta ostatnio ukazała się nowość od Pauliny Hendel. Mianowicie pięknie wydana „Wzgarda”. Jest to kryminał osadzony w świecie fanatasy. Czy przypadł mi do gustu?
Na wyspie będącej kiedyś kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm oraz jego zastępca ogr Gustaw Gunderberg postanawiają przeprowadzić śledztwo. Przy gromadzeniu wszystkich tropów okazuje się, że to wierzchołek góry lodowej. Ślady prowadzą ich do opuszczonego domu w którym przed laty popełniono morderstwo. Wszyscy są poddenerwowani, po mieście krążą podejrzani ludzie, a w buszu można znaleźć okaleczone zwierzęta. Jak to się wszystko skończy?
Na początku zacznę od pozytywów. To był fajnie wykreowany świat. Fantastyczne postacie czyli ogry, ziemowi czy elfy znalazły w tej opowieści swoje miejsce. Akcja nie dzieje się w czasach współczesnych co dodaje jej tylko uroku. Makabryczne morderstwo opisane na początku książki intryguje i sprawia, że pojawia się apetyt na więcej. Teraz niestety muszę wskazać co mi się nie podobało. Przede wszystkim książkę przesłuchałam w audiobooku. Lektor czytający tę powieść był w moim odczuciu średni co mocno wpłynęło na mój odbiór tej historii. Bardzo ciężko było mi utrzymać uwagę podczas słuchania. Jestem świadoma, że wiele szczegółów mi przez to umknęło. Poza tym mam wrażenie, że ta książka była po prostu przegadana. Najbardziej przyciągała mnie historia Adeli. Tutaj potrafiłam się wsłuchać i czekałam na dalszy rozwój wydarzeń. Podsumowując, książka na pewno jest warta poznania. Myślę, że lepiej wypadłaby w moich oczach gdybym czytała ją w papierze. Miłośnikom gatunku też powinna przypaść do gustu. Mnie pozostało nadrobić tylko inne książki autorki przez co będę miała pełny obraz jej twórczości.