
Każdy sojusz ma swoją cenę. Każde kłamstwo swoje konsekwencje. Zoya miała umrzeć jako bohaterka. Zamiast tego budzi się w sercu gór w Azgedur, mieście wykutym w skale, gdzie wróg okazuje się jej jedynym sprzymierzeńcem. Pozbawiona mocy wiatru i ognia, ranna i zdana na łaskę Dragana . Tego samego, który miał porywać dzieci i siać śmierć. Tego, który teraz mówi o ratunku, o głodzie i o Zaporze, która skazuje jego lud na powolne wymieranie. Miał być potworem. Jest wybawcą. A może jednym i drugim. Bo to, co Zoya straciła, może być niczym w porównaniu z tym, co dopiero nadchodzi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Fabryka Słów sp. z o.o., Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki (PL), adres e-mail: sekretariat@dressler.com.pl"
| Autor | Paulina Hendel |
| Wydawnictwo | Fabryka Słów |
| Seria wydawnicza | Szepty rodu Eld Veriani |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | półtwarda |
| Liczba stron | 422 |
| Format | 14.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8375-300-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383753003 |
| Waga | 408 g |
| Data premiery | 2026.05.14 |
| Data pojawienia się | 2026.05.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 345 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 8 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Na rynku wydawniczym są takie książki i tacy autorzy, że nie potrafię przejść obojętnie obok nowych książek. Właśnie tak jest z Pauliną Hendel. Uwielbiam jej twórczość, od dnia, gdy mój szwagier polecił mi jej książki. Od tamtej pory wiele się zmieniło, szwagra już pożegnałam, jednak po książki Pauliny Hendel nadal sięgam. Niedawno polecałam wam drugi tom z cyklu Szeptu rodu Eld Veriani, a teraz przyszedł czas na tom trzeci. „Szept gór” od razu wciągnął mnie w swój magiczny świat, powodując, że zapomniałam o świecie. Zintegrowana oprawa, ilustracje i mapa tylko pogłębiają mój zachwyt. Pierwsze spojrzenie na książkę spowodowało u mnie szczęście. Mamy mapę i zapowiedź kolejnych tomów, a miała to być trylogia. Autorka potrafi nas przyjemnie zaskoczyć.
Koniec „Szeptu wiatru” był szybki, niebezpieczny dla głównej bohaterki i pozostawiający czytelnika w napięciu. Dlatego w tym tomie autorka postawiła na odrobinę spokoju i leczenie ran. Jednak niech was to nie zwiedzie. Nadal nie zwalniamy tempa akcji. Mimo że Zoya ma plan, by uciec z rąk Dragana, to jej umysł nawet na chwilę nie zwalniał. Szukała słabych punktów, dróg ucieczki i pochłaniała wszystkie istotne informacje, by przekazać wszystko przyjaciołom. Jednak nie wiedziała, że Dragan pokazuje jej inną twarz, niż ta, która została jej przedstawiona w innym klanie. Jaka jest prawda?
Zakończenie tego tomu to czyste złoto. Właśnie tak opisuje się najlepsze książki. Właśnie ten tom jest moim faworytem tego roku i wyczekuję informacji o kolejnym tomie. Kto wie, może przebije ten. Mogłam domyślić się, że to, co pokazuje Dragan, może być podstępem, jednak nie spodziewałam się tego, co przygotowała dla nas autorka. Tempo akcji jest przyjemne, zwolniliśmy, by pod koniec podkręcić akcję i przyspieszyć. Wszystko wydaje się idealnie wyważone.
Jeszcze sporo przed nami, wiele tajemnic nie zostało jeszcze ujawnionych, a to, co już wiemy, może tak wiele namieszać w historii, że spodziewam się samych wspaniałych tomów. Emocje, jakie wzbudziła ta książka we mnie, są tak skrajne, jednak zarazem pozytywne. Dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów za możliwość towarzyszenia Zoi w jej przygodzie.
Zoyi przygód ciąg dalszy. Spodziewałem się, że będzie to trylogia, a okazało się, że "Szepty rodu Eld Veriani" otrzymają łącznie aż 5 tomów, zatem "Szept gór" to dopiero połowa tego ciekawego cyklu fantasy.
"Szept gór" jest jak dla mnie książką inną niż poprzednie tomy. Przede wszystkim jest to powieść stateczniejsza i mniej dynamiczna niż wcześniejsze części, ale wcale nie gorsza. "Szept ognia" i "Szept wiatru" były bardziej powieściami drogi, do tego było w nich więcej akcji, walki i magii, ale i Zoya miała towarzyszy swoich przygód, Kaela i Solena. Tutaj mamy jedynie Zoyę, która musi przetrwać za Zaporą wśród Ludzi Gór. Pierwsza połowa książki to głównie opisy zwyczajów Ludzi Gór i życia wśród nich, a także przyzwyczajanie się, że są tylko ludźmi, a nie potworami, natomiast potwory, z którymi do tej pory Zoya walczyła, wcale nie są takie straszne, przynajmniej nie cały czas.
Więcej akcji i przede wszystkim zwrotów akcji pojawia się w drugiej części książki. Niektóre przewidziałem, inne mnie zaskoczyły, więc zdecydowanie się nie nudziłem. Końcówka sugeruje, że ostatnie dwa tomy serii będą obfitowały w mocną akcję i walkę z użyciem magii.
Mam wrażenie, że "Szept gór" jest takim wytchnieniem po dwóch pierwszych powieściach z serii, a jednocześnie ostatnim momentem spokoju dla Zoyi i innych bohaterów. Liczę na mocną akcję w kolejnej powieści. Dobrze czytało się tę spokojniejszą książkę, ale mam nadzieję, że kolejna będzie dynamiczniejsza, zwłaszcza że szykuje się walka na dwa fronty.
Czasami bywa tak, że coś, co miało być końcem..., staje się jedynie wstępem do czegoś zupełnie nowego... Taki los spotkał główną bohaterkę znakomitej serii fantasy âSzepty rodu Eld Verianiâ - Zoyę. To właśnie jej dane będzie zmierzyć się z zupełnie nową rolą, nową sytuacją i nowymi wyzwaniami, jakie to zostały przedstawione na kartach powieści Pauliny Hendel pt. âSzept górâ, która to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. Zapraszam was do poznania recenzji tej znakomitej książki.
Jako słowo się rzekło, Zoya miała umrzeć na wskutek upadku z góry, ale stało się inaczej. Oto obudziła się ona w górskim mieście Azgedur, będąc z jednej strony kimś na kształt więźnia, ale z drugiej też i gościa władcy żyjących tu skalnych ludzi - Dragana. Kłopot w tym, że on widzi w niej wyjątkową osobę, dzięki której będzie mógł pokonać moc Zapory, a tym samym doprowadzić do uratowania mieszkańców tej części świata. Tyle tylko, że Zoya nie może pozwolić na to, by ci wraz z obecnymi tu potwornymi stworzeniami dotarli do jej domu...
Paulina Hendel oddała w nasze ręce czwartą odsłonę swojej świetnej opowieści, która to każdym kolejnym tomem potrafiła nas nie tylko zaintrygować, ale też i zaskoczyć. I nie inaczej jest i tym razem, gdy oto mamy przed sobą historią o swego rodzaju zniewoleniu głównej bohaterki, która musi walczyć o przetrwanie, która musi grać rolę kogoś, kim nie jest, jak i która musi zrobić wszystko, by nie dopuścić do zniszczenia Zapory, a tym samym sprowadzenia chaosu na tych, których kocha. I to jest coś ciekawego, innego, otwierającego wiele fabularnych furtek, ale też i rzucającego nieco inne spojrzenie na to, czym jest ten cały powieściowy świat.
Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku poprzednich części, tak i tym razem Zoya jest naszą pierwszoosobową narratorką, która dzieli się swoimi losami w Azgedur. A są to oczywiście trudne rozmowy z Draganem, próby poznania i zrozumienia tego miejsca i jego mieszkańców, ale też i oczywiście starania, by wydostać się z tej górskiej pułapki. Oczywiście w pewnym momencie następuje przełom, który zmieni wiele, jeśli nie wszystko. I jest to być może nieco mniej dynamiczna relacja, ale za to niezwykle klimatyczna, emocjonująca, a nawet powiedziałabym, że refleksyjna.
Mamy tu wiele nowości - nowe miejsce akcji, które ma swój urok, ale które też okazuje się być niezwykle surowym i niebezpiecznym...; kolejno nowych bohaterów w osobach mieszkańców Azgedur i ich osobistych historii...; jak i wreszcie nowe informacje o tym, czym jest tak naprawdę Zapora, jak powstała i skąd wzięły się potworne stworzenia po tej stronie świata. To rzeczy interesujące, zmieniające wiele w naszym spojrzeniu na tę całą opowieść i jednocześnie wyznaczające nie tylko nową przyszłość dla Zoyi i innych bohaterów, ale też i jej przeznaczenie. I można powiedzieć o tej książce, że stanowi sobą przełomową część tej serii fantasy.
Oczywiście nie zabrakło tu rzeczy charakterystycznych dla tego cyklu - ukazania głównej bohaterki jako osoby bliższej w rozumieniu świata nam, aniżeli innym mieszkańcom tej książkowej rzeczywistościâŚ, fascynującej wizji zwierzęco kształtnych potworów po drugiej stronie Zapory, gdzie pojawią się nawet całkiem urokliwe âkociakiââŚ, jak i rzecz jasna świetnego humoru, który chwilami jest z lekka czarnym, ale przez to też i tak udanym. Bo to taki rodzaj literackiego fantasy, który czerpie wiele z klasyki gatunku, ale który jednocześnie ma w sobie wiele ze współczesności, co też stanowi jeden z największych atutów tego cyklu.
Powieść ta liczy sobie nieco ponad 420 stron i każda z nich jest intrygującą, ciekawą, mającą wiele dobrego do pokazania. To akcja, przygoda, niespieszne ukazywanie życia skalnych ludzi i emocje, które niejednokrotnie nas dogłębnie poruszają. I to wszystko przekłada się na doskonałą rozrywkę i bardzo przyjemnie spędzony czas na lekturze tej książki, w czym swój niemały udział mają również klimatyczne ilustracje Roberta Łakuty. Oczywiście trzeba znać poprzednie tomy serii, gdyż tylko wtedy będziemy mogli cieszyć się pełnią literackiego dobra fantasy, jakie niesie sobą ten tytuł.
Słowem podsumowania â powieść Pauliny Hendel pt. âSzept górâ, to literackie fantasy z wysokiej półki, które intryguje, zaskakuje i sprawia, że chcemy więcej i więcej. Jednocześnie jest to odsłona tej serii, która de facto zmienia wszystko. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł â naprawdę warto.
Zoya, po wydarzeniach z poprzednich części trafia do Azgedur — miasta wykutego w górach. Tracie moc wiatru i ognia. Jest ranna i zdana łaskę Dragana. Ale to co utraciła to jeszcze nic w porównaniu z tym co nadchodzi.
Trzeci tom, podobnie jak dwa poprzednie skradł cały mój wolny czas. Od początku książka ta wciągnęła mnie. Byłam ciekawa jak rozwinie się relacja pomiędzy Zoya i Draganem.
Zoya to bohaterka, która zostaje poniekąd zmuszona do współpracy. Jest silna i odważna. Jej teksty od początku mnie bawiły i tak jest i tym razem. Dragan to postać niejednoznaczna. Autorka bardzo długo nie pokazuje czy jest to dobra postać czy zła. Jego decyzje wydawały mi się okrutne. Ale czy na pewno takie były? Jest to zdecydowanie postać, która potrafi dostarczyć wielu emocji.
Książka posiada mroczny, górski klimat. Potrafi dostarczyć wielu emocji. Głownie jest to napięcie, ale też ciekawość jaki jest naprawdę Dragan. Autorka posiada lekki styl pisania, ale jednocześnie dość bogaty w szczegóły. Opisy miejsc i postaci są tutaj szczegółowe, ale nie nudzą, lecz świetnie ukazują wykreowany świat. Jest też tutaj dużo opisów emocji i relacji pomiędzy bohaterami. Nie jest to fantastyka z zbyt dynamiczną akcją, ale wciąga tak samo.
Jeśli jeszcze nie czytaliście „Szeptu ognia” i „Szeptu wiatru” to koniecznie musicie je nadrobić.
Okej, słuchajcie, muszę Wam o czymś opowiedzieć, bo moje książkoholikowe serducho właśnie eksplodowało. Jeśli tak jak ja kochacie fantastykę, potwory, masę akcji i bohaterów, którzy nie są idealni, to cała seria „Szepty rodu Eld Veriani” od Pauliny Hendel musi wjechać na Wasze półki. Kilka dni temu skończyłam czytać na przemian słuchając najnowszy, trzeci tom, czyli „Szept gór”, i przysięgam, do teraz zbieram szczękę z podłogi. Ta książka to totalny emocjonalny rollercoaster. Jeśli myśleliście, że pierwsze dwa tomy (Szept ognia i Szept wiatru) dały Wam popalić, to przygotujcie się, bo autorka w trzeciej części podkręciła atmosferę do maksimum. Jeśli ktoś z Was nie zna jeszcze tej serii, to macie „grzech” :p żarcik, ale przysięgam, warta zarwania każdej nocy.
O co tu w ogóle chodzi? (I od razu piszę, że bez trudnych spoilerów!) Dla szybkiego przypomnienia to nasza główna bohaterka, Zoya, jest absolutną ikoną. Dziewczyna jest wygadana, sarkastyczna, potrafi przyłożyć i ma w głowie stuletniego, mega zrzędliwego maga, który utknął w wazie (ich rozmowy i docinki to złoto, przysięgam, śmiałam się na głos w samochodzie, słuchając audiobooka). Zoya potrafiła kontrolować ogień i wiatr, ale na końcu poprzedniego tomu stało się coś totalnie złego. I tutaj zaczyna się Szept gór. Zoya miała umrzeć jak prawdziwa bohaterka. Zamiast tego budzi się ranna, obolała i… całkowicie odcięta od swojej magii. Zero ognia, zero wiatru. Żeby było śmieszniej, budzi się w Azgedur, to mroczne, potężne miasto wykute prosto w skale, głęboko w górach. I zgadnijcie, kto ją ratuje? Dragan. Gość, o którym krążyły plotki, że jest najgorszym potworem, porywa dzieci i sieje śmierć.
Moim zdanie to jest ten moment, gdzie fabuła robi potężny fikołek. Dragan wcale nie zachowuje się jak potwór. Pokazuje Zoyi świat z zupełnie innej strony. Opowiada o głodzie, o wielkiej Zaporze, która odcina jego ludzi od świata i sprawia, że powoli umierają. Zoya nagle ląduje w świecie, gdzie wszystko, w co wierzyła, okazuje się jednym wielkim kłamstwem. Musi zaufać swojemu największemu wrogowi, bo tylko on może jej pomóc przetrwać. Dlaczego ta książka (i cała seria) to taki totalny sztos? Po pierwsze, styl autorki jest genialny, a po drugie, gwarantuję Wam, że nie dacie rady odłożyć tej książki na bok. Zoya to dziewczyna, z którą chcesz się kumplować: Nie znoszę w książkach bohaterek, które wiecznie płaczą i czekają, aż uratuje je jakiś książę na białym koniu. No hello, to może fajne było w czwartej klasie podstawówki :p. Zoya popełnia błędy, daje się ponieść emocjom, czasem pakuje się w mega kłopoty, ale jak trzeba, to bierze sprawy w swoje ręce i walczy do końca. Nawet bez swojej magii jest niesamowicie silna.
Pani Paulina pisze tak, że od razu widzisz to wszystko przed oczami. Te mroczne, lodowate góry, potężne kamienne miasto, sekrety schowane w jaskiniach… Normalnie czuć ten chłód bijący ze stron. Czytelnicy jej książek na pewno zgodzą się ze mną, więc jeśli lubicie mroczną, ale nie przerażającą fantastykę, to trafiliście idealnie.
Plusem, i tu pisze całkiem poważnie, jest to, że tutaj nikt nie jest tylko dobry albo tylko zły. Przyjaciele mogą skrywać sekrety, a wróg okazuje się jedynym ratunkiem. Autorka tak miesza w fabule, że co rozdział zmieniałam zdanie o bohaterach. Momentami mnie to denerwowało i chciałam walnąć książką, ale w ten pozytywny sposób :D. Warto też wspomnieć, że w tej serii są smoki! Kael i jego mały smoczy przyjaciel Onyks skradli moje serce już w pierwszym tomie, a tutaj historia robi się jeszcze głębsza. No i wątek romantyczny nie jest przesadzony, nie zasłania całej fabuły, ale rozwija się tak naturalnie, że ma się motylki w brzuchu.
Czytając opis wydawcy, cyt. „Każdy sojusz ma swoją cenę. Każde kłamstwo swoje konsekwencje.” idealnie podsumowują cały trzeci tom. Nic nie jest za darmo, a sekrety z przeszłości w końcu uderzają w bohaterów z podwójną siłą.
Brać i czytać! Szept gór to idealny półmetek serii (z tego, co wyczytałam w necie, to ma być aż pięć tomów, więc jeśli to prawda juuż zacieram ręce!). Książka ma ponad 400 stron, ale przez lekki i megaprzyjemny styl autorki przelatuje się przez nią w jeden, góra dwa wieczory. Nie ma tu nudnych ciągnących się opisów, od których chce się spać. Cały czas coś się dzieje, a zakończenie zostawia z tak wielkim pytaniem w głowie, że chce się natychmiast mieć kolejny tom.
Jeśli jeszcze nie znacie świata Eld Veriani, to musicie szybko nadrobić zaległości. Zacznijcie od Szeptu ognia, przejdźcie przez Szept wiatru i wpadajcie w góry. Ta seria to absolutny hit polskiej fantastyki młodzieżowej i ręczę za to moimi wszystkimi książkowymi poleceniami. Niejedna, a większość z was zgodzi się ze mną, że Fabryka Słów ma olbrzymie szczęście w wydawaniu książek, które za każdym razem powodują szybsze bicie serca. Kupujcie, słuchajcie, pożyczajcie od znajomych, czytajcie na czytnikach, po prostu musicie to poznać! Chylę czoła przed Panią Pauliną za to, co tutaj zrobiła.