
Tragiczny wypadek i śmierć siostry burzą uporządkowane życie nastoletniej Beverly. Dziewczyna walczy nie tylko z poczuciem winy, ale i z traumą, która wywołuje u niej bezsenność. Gdy tylko zamyka nocą oczy, słyszy pisk opon i krzyki swojej siostry.
Cztery lata później Beverly rozpoczyna studia na Harvardzie. Bliscy wierzą, że zmiana otoczenia i nowe znajomości pozwolą jej wreszcie ruszyć naprzód. Ona wie jednak, że to nie wystarczy, by mogła spokojnie spać.
Wkrótce dziewczyna poznaje tajemniczego Viana, który oferuje jej pomoc. Beverly doświadcza przy nim rzeczy, których wcześniej nawet nie umiała sobie wyobrazić. Zaczyna też wierzyć, że dzięki chłopakowi uda jej się otrząsnąć z żałoby i odzyskać spokój ducha.
Beverly stopniowo angażuje się w znajomość z Vianem. Z czasem odkrywa jednak, że nowy przyjaciel nie jest osobą, za którą się podaje, a jego świat skrywa wiele zagrożeń. W pewnym momencie jest już jednak za późno na ucieczkę...
ZAMKNIJ OCZY.
TYLKO TAK UJRZYSZ PRAWDZIWEGO MNIE.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Marcel Moss |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-423-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383574233 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.05.31 |
| Data pojawienia się | 2024.05.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. (realizacja 2026.08.25) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Beverly po stracie siostry nie może dojść do siebie. Cały czas widzi swoją winę, przeżywa to jak najgorszą traumę, przez co zaczyna mieć bezsenne noce. Kiedy dostaje się na Harvard wraz z bliskimi ma nadzieję na nowy, świeży start. A do tego poznany jeszcze w sieci Vian przeprowadza ją przez tajniki świadomego snu, gdzie dziewczyna poznaje nie tylko inny świat, ale także może znów, chociaż na chwilę, być z siostrą. Czy ta znajomość może pozytywnie wpłynąć na dziewczynę? Czy w końcu poradzi sobie ze śmiercią siostry?
To całkowicie nowa odsłona Autora. Nie spodziewałam się takiej książki, co nie znaczy że mi się nie podobała. Po prostu uznałam, że muszę to odseparować, tzn. wcześniejsze powieści i tę.
Kiedyś się interesowałam tajnikami świadomego snu i jak to może wyglądać, dlatego temat mnie nie odstraszył jednak nie poczułam ponownego flow, jak wtedy kiedy miałam naście lat. Jednak Autor świetnie to rozpisał i wskazał drogę jak można do tego dojść. Bohaterowie sami w sobie jak zawsze trochę mroczni, trochę outsiderzy, którzy chcą jedynie odnaleźć ułamek szczęścia. Jak w każdej powieści Autora przeplatają się tematy trudne, które mogą się pojawiać w domu każdego z nas. Dlatego często jest tak realistycznie.
Chociaż to całkiem coś nowego, coś czego nie spodziewałam się po Autorze, to książka zrobiła na mnie wrażenie i świetnie, że mogłam przypomnieć sobie o świadomy śnie.
Czy mam tutaj fanów literatury młodzieżowej?
Marcel Moss ponownie zaskoczył mnie tworząc historię z kategorii Young Adult. Autor porusza temat żałoby, bezsenności, depresji, rozpoczęcia nowego etapu w życiu. Poznajemy Beverly Ewangeline Lowe, która cierpi na bezsenność odkąd jej siostra zginęła w tragicznym wypadku samochodowym. Beverly obwinia się o to i nie potrafi otrząsnąć się z żałoby. Cztery lata później rozpoczyna studia psychologiczne na Harvardzie. Wkrótce poznaje w sieci tajemniczego Księcia Astralnego, który oferuje jej pomoc w zwalczeniu bezsenności. Beverly ma nadzieję na to , że zmiana otoczenia i nowe znajomości pozwolą jej otrząsnąć się z żałoby i ruszyć naprzód. Vian okazuje się studentem filozofii, który chce nauczyć Beverly metod, które umożliwią jej kontrolowanie snu. Dziewczyna angażuje się w znajomość z Vianem.
Czy Beverly będzie bezpieczna w jego świecie? Czy Vian ma dobre intencje? Czy jego eksperymenty wpłyną destrukcyjnie na Beverly?
Odkryjecie to sami czytając tę fascynującą książkę. Fabuła powieści wciąga i intryguje już od pierwszej strony. Autor potrafi trzymać czytelnika w napięciu i dostarczyć atmosfery grozy. Podczas czytania odczuwałam strach i niepokój. Nieoczekiwane zwroty akcji dostarczyły mi wrażeń i emocji. Akcja jest totalnie nieprzewidywalna. Świetna kreacja bohaterów. Marcel Moss potrafi zmusić czytelnika do przemyśleń i pokazać problemy młodych ludzi oraz ludzką psychikę.
Idealna lektura dla czytelników, którzy chcą przeżyć niezapomniane chwile i przekonać się, że warto zaryzykować i zacząć wszystko od nowa. Spędziłam ciekawie czas jednak czekam na mroczniejsze historie spod pióra autora.
Jeśli chcecie poznać Marcela Mossa w innej odsłonie to przeczytajcie tę książkę.
Polecam!
BRUNETTE BOOKS
Czytam od zawsze i przechodziłam przez najróżniejsze fazy, z większości po prostu wyrastałam, po czym ostatecznie jasno sprecyzowałam swój gust. Lubię jednak czasami wracać do tego, co kręciło mnie w nastoletnich latach, trochę sentymentalnie, ale też zwyczajnie po to, by oderwać się od makarby, która literacko towarzyszy mi na co dzień.
"Gdy zamknę oczy" to kolejna propozycja Marcela Mossa skierowana do teoretycznie nieco młodszych czytelników. Lubię sprawdzać dzięki niemu kolejne gatunki, choćby dlatego, że naprawdę cenię jego twórczość jako całokształt. Jedne książki podobają mi się bardziej, inne mniej, ale ich przekaz zawsze jest dla mnie istotny.
Ostatnio miałam kontakt z new adult, kiedy ta nazwa u nas jeszcze nie funkcjonowała i była określana literaturą dla młodzieży starszej, przynajmniej w mojej ulubionej bibliotece. Czytałam powieści Marcela klasyfikowane jako young adult, ale poza nimi nie stykałam się z historiami dla młodszych, nie mam więc aktualnego punktu odniesienia.
Opowieść o Beverly początkowo naprawdę mnie zainteresowała. Styl Mossa zawsze mi odpowiadał i pozwalał na błyskawiczne kartkowanie. Sen to dość wdzięczny temat, podobał mi się bardziej niż astrologia, po którą ostatnio sięgnął inny znany polski autor. Marcel naprawdę solidnie opanował różne teorie i podzielił się nimi z nami w ciekawej formie.
Był ciekawy początek, był jakiś rodzaj napięcia czy tajemnicy, był świeży motyw wiodący, ale książka całościowo wypadła ostatecznie u mnie dość blado. Wszystko przez końcówkę, w której zabrakło mi logiki. Może nie zrozumiałam zamysłu autora, ale początek z końcem zupełnie mi się nie połączyły, nawet stylistycznie. Z drugiej strony prawdopodobnie jestem po prostu za stara, by takie rozwiązanie do mnie przemówiło.
"Gdy zamknę oczy" to powieść z dużym, ale nie w pełni wykorzystanym potencjałem i ciekawą fabułą. Jest w tej historii coś więcej, co czyni ją wyjątkową i wartą uwagi. Mnie zostawiła z lekkim rozczarowaniem i niedosytem, ale jestem pewna, że znajdą się fani właśnie takich rozwiązań, na jakie zdecydował się Marcel Moss.
Moje 7/10.
Ciekawa jestem, czy kiedykolwiek mieliście świadomy sen? Taki w którym wiecie, że śnicie i możecie robić co tylko chcecie? Ja przyznam się wam, że kiedyś miewałam je dosyć często, a teraz pojawiają się dużo rzadziej. I zawsze tam spotykam osoby zmarłe, przeważnie te za którymi tęskniłam lub chciałam je ponownie ujrzeć. Co ciekawe, trwają zawsze tyle, im na to pozwolę, czyli inaczej niż w książce. Tutaj główna bohaterka, kiedy tylko uświadomi sobie, że świadomie śni, to od razu się budzi. Pragnie w nim pozostać dłużej, gdyż to tam widzi swoją zmarłą siostrę za którą bardzo tęskni. Wciąż obwinia siebie za to, że do tego wypadku doszło. Z tego też powodu odwiedza pewne forum w którym ludzie piszą o swoich traumach. To tam poznaje Księcia Astralnego i rozwija z nim korespondencję. On jako jedyny, choć z początku miała go za zadufanego w sobie dziwaka, wydaje się być na tyle obeznany z tematem snu, że chce się z nim spotkać. Chciałaby dłużej pozostać w śnie świadomym i móc nacieszyć się siostrą, tylko czy to takie proste? Czy osoba, która zaproponowała jej pomoc na pewno ma czyste zamiary?
Może ktoś powie, że to książka dla młodzieży, ale niech mi odpowie dlaczego? Autor naprawdę poruszył tutaj temat, który niektórzy z nas znają. Świadomy sen jest doświadczeniem w którym bierze udział niewiele osób, więc podejrzewam, że ci, co go nie mają, biorą to za bajkę dla młodzieży. Nie widzą, że w historii zawarta jest trauma postaci, taka jak nie pogodzenie się z rozwodem rodziców, strata siostry, niepotrafienie przejścia przez żałobę, pomoc koleżeńska, zbytnia ufność dla osób z internetu i brak wysypiania się. Z tymi rzeczami zmaga się wielu z nas, a autor daje nam podpowiedzi, bądź sugeruje co powinniśmy zrobić z problemami, które nas dręczą. Przestrzega nas również przez zbytnią ufnością do nieznajomych oraz do zapoznania się z osobą, którą zamierzamy obdarzyć uczuciem. Historia bardzo wciąga, tylko musi natrafić na odpowiedniego odbiorcę. Rozdziały nie są długie, a druk jest średniej wielkości. Mi bardzo się podobała:-)
Beverly jest młodą dziewczyną, która zmaga się z traumą po śmierci siostry. To wszystko wywołuje u niej bezsenność. Gdy tylko zamyka oczy wszystko do niej wraca, pisk opok, oślepiające światło, widok siostry za kierownicą. Zupełnie nie wie jak ma sobie z tym poradzić. Cztery lata później dziewczyna rozpoczyna studia na Harvardzie, rodzice wierzą, że zmiana otoczenia tylko wszystko jej ułatwi. Ona jednak wie, że to nic nie zmieni, to nie sprawi, że będzie mogła spokojnie spać.
Przez internet poznaje Viana, który oferuje jej pomoc. Chce nauczyć ją kontrolowanego snu. Beverly chce za wszelką cenę móc spać, więc zostaje uczennicą chłopaka. Dodatkowo wierzy, że Vian pomoże jej uporać się z traumą i otrząsnąć z żałoby. Gdy dziewczyna zaczyna angażować się w tę znajomość stopniowo odkrywa, że nie wszystko jest takie jak mówił jej przyjaciel.
Czy nie jest już za późno na ucieczkę? Czy Beverly zazna spokoju ducha? Czy uda jej się w końcu normalnie spać?
Już na samym początku rzuciło mi się w oczy to, jaki ogrom pracy autora włożył w tę książkę. Marcel Moss głównie jest znany z kryminałów, jednak ta książka to jest zupełnie coś innego. Temat snu wydawać by się mogło, że to nic nadzwyczajnego, albo się śpi albo nie. Jednak są osoby, które zmagają się z bezsennością i mimo, że chciałaby spać, to zwyczajnie w świecie nie mogą.
Tak ma główna bohaterka, która po śmierci siostry ma wyrzuty sumienia i nie może sobie poradzić z traumą. Szuka pomocy w internecie i to właśnie tam poznaje Viana, który oferuje jej pomoc, pod warunkiem, że nie wyjawi nikomu tego czego on ją uczy.
Dziewczyna wierzy w to wszystko czego ją uczy internetowy przyjaciel. Zupełnie jej się nie dziwię, będąc w jej sytuacji podejrzewam, że też bym się chwytała każdej pomocy.
Jednak im Beverly bardziej poznawała Viana tym odkrywała, że nie do końca jest on z nią szczery.
Autor miał naprawdę rewelacyjny pomysł na tę książkę podejrzewam, że wśród was może się znaleźć wiele osób, które fascynuje ten temat. Mnie jakość świadomy sen nie zainteresował na tyle bym nie mogła się oderwać od tej historii.
Zabrakło mi w tej książce emocji i tego dreszczyku przy odkrywaniu tajemnic, co sprawiłoby, że nie mogłabym przestać czytać. Ciężko było mi się wczuć w tę historię, chyba po prostu to nie był mój klimat. Aczkolwiek nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę, przynajmniej wiem, że książki o tematyce snu, to nie do końca to co lubię.
Chciałabym również pochwalić autora, za to że nie boi się próbować nowych rzeczy. Większość jego książek to kryminały, a jednak próbuje nowych gatunków i sprawdza swoje możliwości. Ja z niecierpliwością czekam na kontynuację „The Candidates”.
Beverly Lowe ma za sobą bardzo trudne przeżycie.
Śmierć starszej siostry Mii odbiła się na zdrowiu dziewiętnastolatki, która teraz zmaga się z bezsennością i nieustannie obwinia o to co ją spotkało.
Cztery lata później dziewczyna rozpoczyna studia na wymarzonym Harvardzie i ma nadzieję, że zmiana otoczenia oraz nowi znajomi pomogą jej zamknąć za sobą drzwi do przeszłości.
Początkowo wszystko wydaje się iść zgodnie z planem , a świeżo upieczona studentka psychologii szybko mawiazuje nowe relację- w tym jedną zdecydowanie mającą potencjał na ciąg dalszy.
Wszystko w co wierzyła bierze jednak w łeb, gdy na forum dla osób walczących z depresją panna Lowe poznaje tajemniczego mężczyznę podpisującego się jako Książę Astralny.
Początkowo czyta jego kolejne wpisy i porady sceptycznie nastawiona - delikatnie mówiąc, lecz , gdy brak snu staje się przeszkodą dla normalnego życia bohaterka postanawia przełamać wewnętrzny opór i zwraca się do chłopaka,którego jeszcze niedawno nazywała świrem o pomoc.
Czy ta znajomość rzeczywiście pomoże nastolatce uporać się z demonami? Jakie tajemnice skrywa zagadkowy Vian i jaką rolę odegra w życiu Beverly?
Tego musicie się dowiedzieć.
Są autorzy po których książki sięgam z niezachwianą pewnością, wiedząc, że otrzymam ciekawą i wciągającą opowieść, z którą miło spędzę czas.
Muszę przyznać, że bardzo zaciekawiła mnie poruszona przez autora tematyka świadomego śnienia umiejętnie połączona z wątkami o problemach młodych ludzi, a i zakończenia nie przewidziałam.
Mam nadzieję, że doczekam się kontynuacji tej historii.
Serdecznie polecam
Jestem przyzwyczajona do mocniejszych historii napisanych przez Marcela Mossa. Widząc zapowiedź "Gdy zamknę oczy" zastanawiałam się, czym tym razem zaskoczy autor. New adult to kolejna nowa odsłona Mossa i nie mogło być inaczej - musiałam sprawdzić tę o to książkę.
Czytałam już kilka historii, które poruszały tematykę snu na wielu płaszczyznach. Świadomy sen, przemieszczanie się do świata nie będącym tym rzeczywistym i różne emocje z tym związane, to naprawdę interesująca sfera, jeśli chodzi o motyw w książce. Każda na swój sposób mnie zaintrygowała i, co ciekawe, dotyczyła młodych ludzi.
Historia Beverly i Viana nie różni się tak bardzo od innych. Młoda dziewczyna po traumatycznym przeżyciu, jakim było tragiczna śmierć siostry, idzie na studia i poznaje nowych znajomych. Kampus, wykłady, pierwsze studenckie imprezy, alkohol i młodzi mężczyźni, to totalna nowość dla głównej bohaterki. Jej życie (ponownie) całkowicie się zmienia, gdy na pewnym forum internetowym poznaje tajemniczego Księcia. Dziewczyna wkracza do świata, który odmieni postrzeganie tego, co dzieje się wokoło.
"Gdy zamknę oczy" zaskoczyło mnie przygotowaniem przez samego autora. To, w jaki sposób pisze o świadomym śnie i jeszcze kilku innych sprawach dotyczących tej sfery (nie zdradzę), pokazuje jak bardzo przyłożył się do tematu. Research godny prawdziwego autora.
Natomiast jeśli chodzi o styl, to nie zmienił się on wcale. Nie muszę mieć imienia i nazwiska na okładce, by wiedzieć, że autorem danej książki jest właśnie Marcel Moss. Czy jest to na plus? I tak i nie. Z jednej strony dobrze znany styl daje poczucie "bezpieczeństwa" czytelnikowi, natomiast z drugiej chciałabym poznać Mossa tak z totalnie innej strony, by także pod tym względem być zaskoczona.
Początek książki może nie jest oszałamiający, ponieważ rozwija się jak każda tego typu historia, ale gdy tylko nadchodzi wątek z tajemniczym Księciem, akcja nabiera tempa. Wyczekiwałam jakiegoś mocnego momentu, do czego zostałam przyzwyczajona, i miałam nadzieję, że właśnie to dostanę. Spodziewałam się innego zakończenia, może nawet trochę "odjechanego". Czy takie właśnie było? Pozostawiam to Wam do sprawdzenia ?
Podsumowując, jeśli lubicie tematykę snu i historie, które dotyczą młodych ludzi, to gorąco zachęcam Was do zapoznania się z najnowszą książką autora. "Gdy zamknę oczy" przeniesie Was do świata, który teoretycznie jest nam znany, ale to inny poziom śnienia.
Siostra Beverly ginie w wypadku. Dziewczyna walczy z poczuciem winy i traumą. Przez to wszystko cierpi na bezsenność. Cztery lata późnej Beverly, która nadal nie pogodziła się z tą stratą rozpoczyna studia na Harwardzie. Bliscy wierzą, że zmiana otoczenia i nowe znajomości pozwolą jej wreszcie ruszyć naprzód. Wkrótce poznaje tajemniczego Vina, który oferuje jej pomóc z walce z brakiem snu. Pokazuje jej tajniki świadomego snu. Beverly zaczyna wierzyć, że dzięki temu uda jej się otrząsnąć z traumy po wypadku i odzyskać spokój. Dziewczyna angażuje się w znajomość z Vianem. Z czasem odkrywa jednak, że nowy przyjaciel nie jest osobą, za którą się podaje, a jego świat skrywa wiele tajemnic.
"Gdy zamknę oczy" to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Marcela Mossa, która nie jest thrillerem. Niestety nie zachwyciła mnie, chociaż temat świadomego snu mocno mnie zaciekawił. Wszystko działo się zbyt szybko. Zabrakło mi głębi postaci i rozwinięcia. Nie polubiłam głównej bohaterki, odniosłam wrażenie że jej celem jest imprezowanie, tak jak i reszty młodzieży w tej książce. Zabrakło mi smutku i bólu Beverly po stracie siostry.
Podsumowując "Gdy zamknę oczy" to młodzieżówka o nietypowym temacie - świadomych snów. Niestety zabrakło mi tu rozwinięcia postaci i (chyba) przede wszystkim emocji. Tym samym ta książka jest pierwszą od Marcela Mossa, która nie przypadła mi do gustu (co oczywiście nie skreśla autora).
„Świat snu – w nim nie ogranicza nas nic prócz własnego mózgu. Kluczem jest wyobraźnia!”.
Beverly jest właściwie jeszcze nastolatką. Młodą kobietą na życiowym zakręcie. Świeżo upieczoną studentką psychologii na Harvardzie. Jej rodzice mocno wierzą w to, że ich córka właśnie rozpoczyna zupełnie nowy etap życia. Zmiana środowiska i nowe znajomości mają pomóc Beverly odnaleźć się w początkach dorosłości oraz zapomnieć o dramatycznych wydarzeniach z przeszłości..
Beverly jednak doskonale pamięta, co stało się cztery lata temu. Jak w tragicznym wypadku poniosła śmierć jej starsza siostra. Żałoba i poczucie winy stało się wtedy jej traumą. Do dziś, gdy Beverly zamyka oczy, wyobraźnia odtwarza drastyczne obrazy. Bezsenność i nocne koszmary to jej codzienność.
Beverly bardzo chce normalnie żyć i spokojnie spać. Szuka pomocy, bo sama sobie pomóc nie potrafi. Tym sposobem poznaje tajemniczego chłopaka - Viana, który oferuje jej odbycie kursu okultystycznego, dzięki któremu Beverly nauczy się świadomie przenikać do snu. Dziewczyna pragnie świętego spokoju, ale z drugiej strony, jej nowy przyjaciel wnosi w jej, do tej pory uporządkowane życie, nutkę ekscytacji.. Z czasem wciąga ją w praktyki, które powoli zastępują jej realny świat.. Wkrótce Beverly orientuje się, że w Vienie drzemie mrok.. Tylko, czy nie jest już za późno, by uciec..?
„Gdy zamknę oczy” to najnowsza powieść Marcela Mossa, tym razem z gatunku New Adult. Autor słynie z tego, że potrafi zaskakiwać. Tym razem nie było inaczej. Zaskoczył spokojem, ale poczęstował niepokojem, zaciekawił tematem i zaproponował nieco oderwaną od rzeczywistości opowieść o dość przyziemnych emocjach młodych ludzi zmuszonych radzić sobie metodą prób i błędów z zagrożeniami współczesnego świata.
New Adult to rodzaj literatury, której głównymi odbiorcami są młode osoby, dopiero wkraczające w dorosłe życie i myślę, że tej grupie czytelników „Gdy zamknę oczy” może się bardzo spodobać.
Polecam.
Może się wydawać, że literatura YOUNG ADULT jest przeznaczona tylko dla młodszej grupy wiekowej (12-18 lat). Owszem, zgodnie z terminologią słownikową autorzy nawiązują do wieku i doświadczeń nastolatków. Jestem jednak przekonana, że po teksty tego typu powinni sięgać także dorośli odbiorcy- rodzice, opiekunowie prawni. My, urodzeni ładnych kilka dekad temu, niemalże uczymy się współczesnego życia młodych ludzi. Dogłębnie poznajemy ich obyczaje, podejście do ważnych spraw, a także ich sposoby na spędzanie wolnego czasu. Są one naprawdę przeróżne, często słyszymy o nich pierwszy raz, co właśnie udowodnił nam Marcel Moss. Autor znany jest przede wszystkim z tego, że w sposób jasny i często mroczny potrafi przedstawić wiele zmartwień społecznych- pisał już na przykład
o uzależnieniach, przemocy, hejcie w sieci, samobójstwach czy depresji. Pisarz nie pozostawia też w tyle osób samotnych czy wstydliwych. Jego autorski profil ZWIERZENIE to niezwykle mądry, dosadny sposób na to, by pozbyć się swoich największych frustracji. Tak altruistyczna postawa autora zasługuje na podziw. Kto wie, może Marcel Moss uchronił choćby jedną osobę przed odebraniem sobie życia? Brzmi to brutalnie, ale dumnie zarazem.
„Gdy zamknę oczy” to opowieść, która nie została osadzona w Polsce, tylko ma korzenie angielsko-amerykańskie. Pierwszoplanową bohaterką powieści jest Beverly Evangeline Lowe (Bev). Dziewczyna jest jeszcze bardzo młoda, natomiast już doświadczyła ogromnej straty. Cały czas nie potrafi pogodzić się ze śmiercią swojej siostry, Mii. Ogólnie dziewczyny często się kłóciły i dogryzały sobie wzajemnie, jednak gdyby zaszła taka potrzeba, jedna za drugą mogłaby wskoczyć w ogień. Beverly ma okazję skierować swoje myśli na inne tory- czy studiowanie wymarzonej psychologii na elitarnym Harvardzie zmieni jej nastawienie? Czy nowo poznana grupa osób, a przede wszystkim współlokatorka Samantha, wszczepią w bohaterkę nowe życie? Czy czas rzeczywiście uleczy rany dziewczyny i pozwoli pozbyć się depresji i problemów z zasypianiem? Warto to sprawdzić.
Czas studiów to nie tylko nauka i egzaminy, ale też zabawa, zawieranie przyjaźni, może nawet odnajdywanie pierwszych miłości? Samantha poznaje bowiem tajemniczego Księcia Astralnego, który tak naprawdę ma na imię Vian. Jest on studentem filozofii i rzeczywiście posługuje się mało wyluzowanym słownictwem. Jakie są jego poglądy i czy zaimponuje nimi bardzo zranionej Bev? Sama mogę jedynie wspomnieć o bardzo tajemniczym świadomym śnieniu, o którym para bohaterów będzie nieustannie rozmawiać. Co to takiego- tego już nie opiszę, gdyż, jak na Marcela Mossa przystało, jest to kolejny bardzo dobrze rozwinięty przez niego temat młodzieżowy. Mnie samej, jako niemal stuprocentowej realistce, momentami było bardzo ciężko zrozumieć niektóre kwestie, ale nie krytykuję wyboru pisarza. Podkreślę jednak jedno: NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU.
Mogę stwierdzić, iż nie jest to najlepsza książka pisarza, miałam przyjemność czytać opowieści, które niemal od razu wbijały mnie w fotel. Tym razem było po prostu dobrze, choć najlepiej zapamiętam chyba postać Sam, najbliższej przyjaciółki Beverly. Miała ona w sobie mnóstwo charyzmy, a takich ludzi lubię najbardziej.
Jestem przekonana, że „Gdy zamknę oczy” będzie doskonałym wyborem dla fanów filozofii, psychologii i rzadko omawianego okultyzmu. Dzięki opiniom będziemy mogli się przekonać, czy nie brakuje ich wśród zwolenników słowa pisanego.