
POZORNIE PRZYPADKOWE SPOTKANIE, KTÓRE ZMIENIA WSZYSTKO.
Podczas spotkania autorskiego Patrycja Prus, popularna pisarka kryminałów, poznaje tajemniczego Borysa, który szybko znika bez śladu. Gdy mężczyzna niespodziewanie wraca, między nimi rodzi się fascynacja, choć życie Patrycji zaczynają zakłócać niepokojące wydarzenia i tajemnicze telefony. Zauroczona pisarka przyjmuje zaproszenie do jego domu, nie wiedząc, że wpada w śmiertelną pułapkę. Romantyczna znajomość przeradza się w brutalną walkę o życie — a koszmar dopiero się zaczyna.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Sonia Rosa |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8441-039-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384410394 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.02.20 |
| Data pojawienia się | 2026.02.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 953 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 32 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czasem jedno spotkanie może okazać się początkiem koszmaru, o którym czyta się wyłącznie w książkach albo słyszy w wiadomościach.
Patrycja Prus właściwie powinna wiedzieć o tym najlepiej — od kilku lat tworzy bowiem naprawdę poczytne i świetnie się sprzedające kryminały.
Tworzy postaci ludzi dziwnych, często zaburzonych i obsesyjnych, przy czym, jak sama mówi, bawi się przy tym naprawdę wyśmienicie.
Dla osób postronnych Pati sprawia wrażenie kobiety sukcesu — piękna, majętna i nieco tajemnicza, co tylko podsyca ciekawość otoczenia.
Nikt jednak nie zna jej tak naprawdę, w tych momentach, gdy pozbywa się maski pani idealnej.
Skrywa ona wiele traum — wyniesionych z różnych okresów życia, zarówno z dzieciństwa, jak i z dorosłości.
Ta największa niezabliźniona rana wiąże się z tragicznie zmarłym narzeczonym pisarki — Dawidem.
Mimo upływu czasu ukochany wciąż do niej wraca i to w wielu chwilach.
Promykiem nadziei wydaje się dla autorki pewne spotkanie w Szklarskiej Porębie i czytelnik o imieniu Borys.
To jednak, co miało zadatki na promienny romans... no właśnie...
Przyznam szczerze, że pomimo wielu skrajnie różnych opinii książki Pani Soni Rosy do tej pory w większości mi się podobały — lubiłam „Mroczną obsesję”, „Terapię” czy „To, co nie nasze”.
I do tej pory serdecznie polecam te tytuły bez mrugnięcia okiem.
Tu również liczyłam na dreszcze na plecach, gęsią skórkę i atmosferę pełną psychologicznego napięcia.
I zapowiadało się naprawdę dobrze, początek powieści naprawdę mnie zaciekawił, czytałam szybko i czekałam na nieoczekiwane wejście Borysa.
Tajemnicze incydenty, ślady na śniegu, pocztówka i telefon od kogoś podającego się za Dawida były serio mówiąc naprawdę wiarygodne i zajmujące.
Im jednak dalej zagłębiałam się w fabułę, tym większa była moja irytacja — głównie skupiająca się na głównej bohaterce.
Kobieta przede wszystkim powinna zadbać o swoje zdrowie psychiczne po tym, co przeżyła. Zamiast tego albo mizdrzy się do kolejnych mężczyzn, układa w głowie scenariusze, albo w innym wypadku bierze ich za niezrównoważonych, delikatnie mówiąc.
Nie polubiłam jej, czasem miałam ochotę rzucić książką albo zakląć.
Rozumiem, że stalking się zdarza i jest to naprawdę poważny problem, ale w tej historii czegoś mi zabrakło, coś zwyczajnie nie zagrało.
Chcę też podkreślić, że jest to wyłącznie moja opinia, nie krytyka całego dorobku Pani Rosy i że ktoś może ją odebrać inaczej.
Mnie po prostu się nie spodobała, ale chętnie sięgnę po nowe powieści autorki i spędzę z nimi czas.
W świecie współczesnych thrillerów psychologicznych coraz trudniej o historię, która zaskoczy nas na każdym kroku. Sonia Rosa w swojej najnowszej powieści pt. „Stalker” stawia na klasyczne rozwiązania, serwując czytelnikom opowieść o tym, jak cienka granica dzieli przypadkowe zauroczenie od śmiertelnego niebezpieczeństwa. To propozycja dla tych, którzy w literaturze szukają przede wszystkim wciągającej intrygi i emocji, podanych w przystępnej formie.
Główna bohaterka, Patrycja Prus, to odnosząca sukcesy autorka kryminałów. Los przewrotnie sprawia, że sama staje się częścią scenariusza, którego nie powstydziłaby się żadna z jej książek. Spotkanie z tajemniczym Borysem, jego nagłe zniknięcie i równie niespodziewany powrót, stają się zapalnikiem dla lawiny zdarzeń. Autorka sprawnie kreśli relację tej dwójki – jest tu miejsce na fascynację, niedopowiedzenia i rosnące napięcie. Gdy Patrycja zaczyna otrzymywać niepokojące telefony, a poczucie bycia obserwowaną staje się jej codziennością, wiemy już, że spokój pisarki został bezpowrotnie naruszony.
Styl Soni Rosy jest bardzo poprawny i płynny, co sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. To typowa lektura „na raz”, przy której czas upływa niepostrzeżenie. Autorka ma oko do szczegółów – choć momentami można odnieść wrażenie, że opisy są nieco zbyt rozbudowane, to jednak tworzą one spójny obraz świata przedstawionego i pozwalają lepiej wczuć się w codzienność bohaterki. Fabuła jest prowadzona rzetelnie, a napięcie, mimo pewnych wahań tempa, towarzyszy nam właściwie do samego finału.
Dla kogoś, kto spodziewa się mrocznego, brutalnego studium stalkingu, lektura może być pewnym zaskoczeniem. Sonia Rosa podeszła do tematu w sposób bardziej subtelny, kładąc większy nacisk na emocjonalne przeżycia bohaterki niż na drastyczne aspekty osaczenia. Choć momentami narracja może wydawać się nieco zbyt przewidywalna czy bezpieczna, to wciąż pozostaje solidną rozrywką. To thriller w wersji nieco bardziej stonowanej, pozbawiony ekstremalnego mroku, co dla wielu czytelników może być zaletą – pozwala bowiem cieszyć się historią bez nadmiernego przytłoczenia ciężką atmosferą.
„Stalker” to poprawnie skonstruowany thriller, który zapewnia udaną przygodę literacką. Choć nie wywołuje on rewolucji w gatunku i być może nie zostaje w pamięci na długie miesiące, to jako pozycja umilająca wieczór sprawdza się bardzo dobrze. To solidna, rzemieślnicza praca, która udowadnia, że Sonia Rosa ma lekkie pióro i potrafi zainteresować czytelnika losem swoich bohaterów. Dobry wybór na relaks z dreszczykiem w tle.
Sonia Rosa jest dość tajemniczą autorką, która tworzy znakomite thrillery. Jej najnowsza powieść pod tytułem "Stalker" przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń. Dosłownie jest się czego bać.
Główna bohaterka - Patrycja Prus jest popularną pisarką kryminałów. Jeździ na spotkania autorskie do różnych miast i miasteczek. Rozmawia ze swoimi fanami. Rozdaje autografy i pozwala się ze sobą fotografować. Na jednym z takich spotkań wpada jej w oko pewien mężczyzna. Jest nim zafascynowana. Wywołuje w niej skrajne emocje. Niestety na kolejnych spotkaniach się nie pojawia. Nasza bohaterka dosłownie odchodzi od zmysłów. Bez pamięci się zakochała. Co się stanie, gdy tajemniczy mężczyzna ponownie pojawi się w jej życiu? Czy da się ponieść chwili? Powiem wam jedno, nie warto ufać nieznajomym. To, co ją spotka, odmieni ją do końca jej życia.
Autorka tworząc to dzieło, pokazuje nam, że nie zawsze warto myśleć tym, co ma się między nogami, bo można wpaść szybko w niezłe bagno.
Jej bohatera w swoim życiu przeżyła pewną tragedię, przez którą nie potrafi ułożyć sobie życia. Trauma po stracie u niej jest tak wielka, że aż boli. Liczyłam na to, że Sonia Rosa będzie dla niej łaskawa. I niestety mocno się przeliczyłam.
Jak każdy popularny pisarz Patrycja ma sporo fanów i psychofanów. Jeden z nich do niej wydzwania. Zostawia ślady na śniegu na jej posesji. Do czego jeszcze się posunie? Patrycja stanie do walki o swoje życie. Czy to przetrwa? Czy poradzi sobie z kolejną traumą?
Cieszę się, że Sonia Rosa poruszyła temat związany z traumami i tym, co może się stać, gdy nie przepracujemy ich ze specjalistami.
Do czego może doprowadzić silny strach przed stalkerem i ciągłe oglądanie się za siebie? Ja już to wiem. A was zachęcam do przeczytania tego mrocznego i pełnego bólu thrillera.
Zakończenie jest otwarte, także kto wie, może powstanie kontynuacja. Z przyjemnością po nią sięgnę.
Patrycja Prus to autorka kryminałów, która na jednym ze spotkań autorskich poznaje Borysa. Ich znajomość nie jest normalna. Szybko zamienia się w zauroczenie, które zaślepia. Zgadza się jechać z mężczyzną do jego domu i odtąd zaczyna się walka o przetrwanie.
Patrycja to dość ciekawa postać, chociaż niestety podatna na kłopoty. Jest samotna, boi się związków. I właśnie ta samotność doprowadza ją do podejmowania tragicznych dla niej decyzji. W książce znajduje się wiele przemyśleń bohaterki, co może dla niektórych być nużące, ale dla mnie przemyślenia te sprawiły, że bardziej poczułam klimat tej historii i bardziej mogłam zrozumieć Patrycję.
Książka zastała napisana lekkim stylem, dzięki czemu jest łatwa w odbiorze. Znajdziemy tutaj wiele zaskakujących zwitków akcji. Sama akcja natomiast jest dość dynamiczna, a napięcie rośnie z każdą stroną.
Jeśli lubicie książki dostarczają niemałych emocji to bardzo polecam „Stalker”.
W ostatnim czasie Sonia Rosa jest bardzo niesłusznie krytykowana za mnogość pseudonimów. Czytelnikom nie podoba się kilka odsłon literackich pisarki, a to ogromny nietakt, sposób na szukanie dziury w całym. Jako Katarzyna Misiołek (prawdziwe personalia) dała nam ogrom powieści obyczajowych, wcielając się w Olgę Haber zahaczyła nieco o fantastykę i dowiodła, że nie wszystko da się racjonalnie wytłumaczyć. Z kolei jako Daria Orlicz i Sonia Rosa zapędza odbiorców w brutalny, nasączony zbrodnią świat, a my możemy delektować się jedną z najbardziej modnych i ciekawych mieszanek gatunkowych, jaką jest sensacja/kryminał/thriller. Widzicie tu, Drodzy Czytelnicy, jakiś bałagan? Pamiętajcie też o tym, że często zmiana danych osobowych może być zamysłem wydawniczym, a nie fanaberią pisarza- w końcu to rodzaj pracy, a nie hobby, ale o tym potem.
Sonia Rosa wyznała mi niegdyś, że jej powieści wyciskam jak cytrynę, a zatem teraz postąpię tak samo. Jest o czym pisać, ponieważ autorka „Stalkera”, na przestrzeni 33 rozdziałów, stworzyła coś na wzór arcyważnego apelu społecznego. Wszystkie elementy fabuły dowodzą, że stalking, czyli uporczywe nękanie, śledzenie, podglądanie lub podszywanie się pod inną osobę to światowy problem, od którego coraz trudniej się uwolnić. Cóż, wpadliśmy poniekąd we własne sidła, gdyż obecnie dostęp do wybranej osoby, a raczej ofiary, jest niezwykle prosty. Wystarczy wgląd w prężnie działające social media, a wszelkie potrzebne stalkerowi dane zostaną mu podane niemal na złotej tacy. Sonia Rosa zmusza więc nas do refleksji nad wzmożoną kontrolą swojej prywatności- nawet, jeśli jesteśmy zwykłymi śmiertelnikami, a nie postaciami z pierwszych stron gazet. Czy cały świat musi wiedzieć, że akurat wyjechaliśmy? Czy wszyscy muszą oglądać wnętrza naszego domu? Chyba nie…
Od razu, bo już na pierwszych stronach książki, Sonia Rosa ukazuje, jak mroczne, niebezpieczne i podszyte osobistym szaleństwem stało się życie Patrycji Prus (Prusakowskiej)- znanej i cenionej pisarki kryminałów. To, co autorka poczytnych książek grozy potrafi wymyślić w fikcyjnej opowieści, wcale nie wyzbyło w niej samej uczucia strachu. Zastanówmy się też, czy popularność i ciągłe bycie na topie bestsellerów ma tylko zalety? Okazuje się, że jest to kwestia sporna. Doceniany człowiek pióra żyje trochę jak piosenkarz, bo jego kalendarz wypełniony jest spotkaniami/wieczorami autorskimi, targami książki czy wywiadami. Za tym wszystkim wpisuje się niezdrowa dieta, brak snu czy potworne bóle migrenowe. Wszystkim odbiorcom się jednak nie dogodzi, ale czy to zazdrość o sławę? A może brak umiejętności czekania na kolejny tom? Oto jest pytanie, którego odpowiedź znajdziemy na kartach „Stalkera”.
Niemniej jednak, pomimo sławy autorskiej, fikcyjnej czy też prawdziwej, praca pisarza to NIE wakacje! Sonia Rosa nie mówi tylko o cenie bycia kimś popularnym. Zawód człowieka pióra jest do dziś wyśmiewany, uważany za mało męczący. Czas, by nareszcie zaprzeczyć tym oszczerstwom. Drogi Czytelniku- usiądź więc i pisz, przez kilka godzin dziennie, nieustannie i w maksymalnym skupieniu. Zrezygnuj też ze spotkań z przyjaciółmi, ponieważ wena raz jest, a raz jej nie ma. A co najważniejsze- jedna jaskółka wiosny nie czyni, po pierwszym udanym (bądź mocno krytykowanym) tekście napisz drugi, trzeci, dwudziesty…
Kluczowe okazuje się spotkanie Patrycji Prus z przystojnym blondynem, Borysem. Fikcyjna pisarka zauważa go niemal natychmiast, a on sam uważa się za jej ogromnego fana. Pamiętajmy jednak, że słowo fan może mieć różne oblicza. Nie chcę zdradzać żadnych szczegółów, bo, jak podkreśliła sama Sonia Rosa, romantyczna znajomość przeradza się w brutalną walkę o życie- a koszmar dopiero się zaczyna. W słowach tych nie ma żadnej przesady.
Istotna staje się też młodość Patrycji, która, jak się okazuje, nie była usłana różami. Zauważmy w końcu, że sławni ludzie także mogli mieć wcześniej mnóstwo kłopotów, mogli oni płakać i tęsknić za tym, czego już nie odzyskają. Autorka „Stalkera” świetnie udowodniła też, że nie tylko mężczyźni niszczą związki- niektóre kobiety także potrafią popaść w skrajny narcyzm, a za ważne uznają tylko swoje sprawy, emocje i życie. O kogo chodzi? Zapraszam do lektury.
Pisarka bardzo umiejętnie opisała też miłość do zwierząt, która dla mnie jest szalenie ważna i mocno działa na mą podświadomość. Psy czy koty także czują i należy im się szacunek i empatia. To one niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla samotnego człowieka. Kto się o tym przekonał, na pewno to potwierdzi. Sonia Rosa uważa, że zwierzęta umierają, a nie zdychają- jest to stuprocentowa racja!
To, co autorka serwuje nam w kolejnych rozdziałach, jest coraz bardziej ciekawe, a zakończenie- oryginalne i odważne. Ale taka właśnie jest Sonia Rosa- nieważne, pod jakim pseudonimem pisze. Nigdy nie pozwala sobie na banał czy tak zwanego odgrzewanego kotleta. Tak trzymać! A Ty, Drogi Czytelniku, w sposób wyważony traktuj słowo: zaufanie. Jak widać na kartach książki, otwieranie się przed kimś powinno mieć charakter etapowy, a nie być formą maratonu.
Ostatnio skończyłam czytać „Stalker” Soni Rosy i nadal nie mogę otrząsnąć się z tego mrocznego klimatu. Ta książka wciąga jak bagno – powoli, po cichu, a potem nagle jesteś w niej po uszy i nie możesz się wyrwać.
To nie jest cukierkowy romans. To opowieść, która trzyma w nieustannym napięciu, balansując na granicy obsesji, strachu i zakazanych uczuć. Już od pierwszych stron poczułam ten niepokojący dreszczyk emocji, który nie opuszczał mnie aż do samego końca.
Fabuła wciąga bez reszty! Autorka umiejętnie dawkuje napięcie i podsycając ciekawość czytelnika, serwuje zwroty akcji w momentach, kiedy najmniej się ich spodziewamy. Nie brakuje tu tajemnic, niedopowiedzeń i gry psychologicznej, która sprawia, że człowiek zaczyna zastanawiać się, komu tak naprawdę można ufać.
A bohaterowie? Są tak skomplikowani i niejednoznaczni, że momentami ich nienawidzisz, by za chwilę… no właśnie, zrozumieć ich motywacje? Sonia Rosa świetnie buduje portrety psychologiczne, zwłaszcza głównej bohaterki. Kibicowałam jej, bałam się o nią i momentami miałam ochotę potrząsnąć. Emocje tętnią tu na każdej stronie, a chemia między postaciami jest wręcz wyczuwalna – gorąca, niebezpieczna i uzależniająca.
Tempo akcji jest świetnie wyważone. Nie ma tu przestojów, ale też nie czuć chaosu. Sonia Rosa ma lekki, ale bardzo sugestywny styl. Potrafi jednym zdaniem wywołać ciarki na plecach, a kolejnym złamać serce. Strony wciąga się praktynie same, a zakończenie sprawiło, że przez dobrych kilka minut siedziałam tylko z rozdziawioną buzią.
Dla kogo jest „Stalker”? Jeśli lubicie historie, które są mroczne, intensywne i trzymają w niepewności – to must-read. Fani thrillerów psychologicznych z wątkiem romantycznym lub książek, które nie dają o sobie zapomnieć po odłożeniu na półkę, będą w siódmym niebie. To książka, przy której serce bije szybciej.
Moja ocena: 9/10
BRUNETTE BOOKS