
Doktor Honorata Hill to ceniona terapeutka specjalizująca się w leczeniu traum. Choć dziś pomaga innym zmagać się z przeszłością, sama nosi w sobie bolesne wspomnienia. Jako nastolatka została zwabiona do opuszczonego domu i brutalnie wykorzystana przez trzech kolegów swojego starszego brata.
Wydawało jej się, że ten rozdział ma już zamknięty. Do czasu. Gdy w jej gabinecie pojawia się nowa pacjentka — Agnieszka, zgwałcona podczas wakacyjnej wizyty u ojca w USA — w Honoracie odżywają koszmary sprzed lat. W jej głowie rodzi się myśl, o której sądziła, że już nigdy się nie pojawi: zemsta. Aby ją zrealizować, postanawia zmanipulować jednego ze swoich pacjentów — cichego, zakochanego w niej młodego mężczyznę — i wykorzystać go jako narzędzie sprawiedliwości. Ale nic nie idzie zgodnie z planem.
Czy pacjent, którego uznała za nieszkodliwego ciamajdę, naprawdę jest tak naiwny, jak myślała? I co się dzieje, gdy ci, którym powierzamy swoje sekrety, sami mają coś do ukrycia? Doktor Hill przekroczyła granicę, zza której nie ma już powrotu. Ale zemsta nie zawsze smakuje tak słodko, jak się tego oczekuje...
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Sonia Rosa |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 312 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-688-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384026885 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.26 |
| Data pojawienia się | 2025.09.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 316 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Terapeuta jest kimś komu się ufa. Kimś kto pomaga w chwilach bezsilności.
A jednak i on kryje lęki ,których nie potrafi przepracować.
„Granica między pomocą a obsesją jest cienka jak szept.”
„Czasem najgroźniejsze tajemnice kryją się w gabinecie terapeuty.
Ta terapia boli bardziej niż prawda.”
Pewnego lipcowego dnia czternastoletnia dziewczynka wsiadła do samochodu kolegów jej starszego brata.
Przecież ich znała. Może ją ignorowali, lecz nigdy nie zrobili by jej krzywdy prawda?
Ta sama nastolatka wraca do domu kilka godzin później i już nic nie jest takie samo.
Kilkanaście lat później Honorata Hill jest obrazem kobiety sukcesu- piękna, w drogich markowych ubraniach z własną prywatną praktyką.
Do szczęścia brakuje jej jedynie przystojnego partnera u boku , lecz dotychczas relacje kobiety z mężczyznami opierały się głównie na fizyczności.
Przynajmniej do chwili , gdy na jej drodze zarówno zawodowej jak i prywatnej pojawia się psycholog kliniczny Robert Roszak.
Demony przeszłości jednak nadal żyją. Zostały jedynie uśpione , lecz czekają na chwilę triumfu.
A jak dokonać zemsty i nie stracić wszystkiego?
Wykorzystać do tego tych, których traumy zna się najlepiej i wie jak nimi manipulować.
Pytanie tylko jaka jest cena zemsty?
Siedziałam przy tej książce dosłownie wciśnięta w fotel nie mogąc oderwać się od fabuły, która z każdą kolejną stroną stawała się coraz bardziej duszna myśląc sobie Boże jak bardzo ta rodzina jest dysfunkcyjna..
Wciągnęłam się w mgnieniu oka.
Terapia’ to mroczna i poruszająca opowieść o konsekwencjach przemilczanych traum. Sonia Rosa pokazuje, że nie da się leczyć innych, jeśli samemu nosi się w sobie niezaleczone rany.
To książka, która nie tylko wciąga, ale też zostawia po sobie niepokój – bo uświadamia, jak łatwo granice zawodowe mogą się rozmyć, gdy emocje przejmują kontrolę.
W wydanym ostatnio thrillerze psychologicznym Terapia Sonia Rosa zaprasza nas do gabinetu terapeutycznego. Za drzwiami spotykamy trzydziestokilkuletnią psychiatrę –Honoratę Hill.
Prolog cofa nas w czasie do pewnego popołudnia, które pozostawiało w Honoracie głęboką traumę. Została wtedy jako nastolatka brutalnie zgwałcona przez trzech kolegów jej brata. To wydarzenie w znacznym stopniu zdecydowało o jej przyszłości. W tym o wyborze zawodu psychiatry. A może na tę decyzję wpłynęła atmosfera jej domu? Do tej pory ojciec nie akceptuje wybranej przez nią specjalizacji, matka bardziej niż swoje dzieci kocha koty, a z bratem utrzymują luźną relację. Była jeszcze młodsza siostra. No właśnie, była. Mimo upływu lat i przebytej terapii Honorata nadal odczuwa emocjonalne skutki gwałtu. Pewnego dnia budzi się w niej pragnienie zemsty. Czy posłużenie się do jej wykonania pacjentami jest dobrym pomysłem? Przekonajcie się sami.
Sonia Rosa podobnie jak w innych swoich thrillerach psychologicznych wykorzystuje temat mrocznych sekretów i traum życiowych. W Terapii pokazuje jak przeżyte w dzieciństwie traumy mają wpływ na dorosłe życie jej bohaterki, jak je kształtują nie dając o sobie zapomnieć. Jest to także powieść o manipulacji, w której manipulant sam staje się ofiarą swoich gierek coraz bardziej wikłając się w zależności pogrążające go psychicznie i upodlające. To także opowieść o tym, że czasem konsekwencje rozwiązania problemu są gorsze od samego problemu. W tej historii Sonia Rosa przedstawia nam także pewien społeczny problem współczesnego świata, jakim jest uzależnienie dorosłych dzieci od rodziców, niechęć do usamodzielniania i rozpoczęcia życia na własny rachunek. A także zagrożenie jakim jest nadmierna fascynacja pacjenta terapeutą. Zachęca nas do refleksji nad moralnością, etyką zawodu terapeuty, odpowiedzialnością oraz granicą między dobrem a złem. Pokazuje, dokąd może nas zaprowadzić pragnienie zemsty.
Fabuła Terapii jest nieoczywista, pełna zwrotów akcji i gierek interpersonalnych, które utrzymują stały poziom napięcia. Na koniec otrzymujemy interesujący i nie przewidywalny, przynajmniej dla mnie, zwrot akcji. Ta historia wciąga i oplata swoją duszną atmosferą.
Główna bohaterka jest postacią niejednoznaczną, skomplikowaną i budzącą mieszane uczucia. Jej przeszłość i doświadczenia rodzinne budzą współczucie, ale już życiowy cynizm i oschłość wyrosłe na gruncie tych traum są odrzucające. Honorata w roli terapeutki jest mało profesjonalna i osobiście na pewno z jej pomocy bym nie skorzystała. Autorka sugestywnie i umiejętne prowadzi nas przez świat jej emocji i myśli. Ale wiele jej decyzji było dla mnie kontrowersyjnych mimo pokazania motywacji ich podjęcia. Postacie drugoplanowe są ciekawie pokazane. Damian i Hanna od początku nie budzą sympatii, są odpychający i trudno zrozumieć, że doświadczony psychiatra, za jakiego uważa się Honorata, nie potrafi dokonać właściwej ich oceny.
Akcja powieści toczy się z umiarkowanym dynamizmem, ale z uwagi na nieprzewidywalność trzyma nas w napięciu i przykuwa uwagę. Kontrowersyjność zachowań Honoraty niesie spore, często sprzeczne emocje.
Powieść jest poprawna stylistycznie i dobrze skomponowana na poziomie językowym
Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, wydarzenia opowiadane są z perspektywy głównej bohaterki. Styl pisarki jest emocjonalny i bezpośredni, z łatwością buduje w Terapii napięcie i gęstą, niepokojącą atmosferę. Język dopasowywany jest do postaci, a w narracjach pojawiają się opisy scen erotycznych uzasadnione fabułą.
Dla mnie Terapia jest thrillerem, który pokazuje, że świat nie jest czarno-biały a ocena ludzkich charakterów nawet dla profesjonalisty może być trudna. To historia kobiety, której chęć zemsty przysłoniła realną ocenę rzeczywistości. To też przestroga dla terapeutów pokazująca jak ważne są granice w pracy z pacjentem. Być może lekcja jaką Wy wyniesiecie z gabinetu doktor Hill będzie jeszcze inna. Osobiście zachęcam do Terapii, bo każdy kontakt z psychiatrą to okazja by dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i o świecie.
Główną bohaterką jest doktor Honorata. Wszyscy jej pacjenci cenią ją za podejście do pacjentów. Sama w młodości jako nastolatka doświadczyła zbiorowego gw@łtu. Czas nie uleczył ran pani doktor. Wtedy była zastraszona, ale teraz po latach wspomnienia wracają. Nigdy nie zapłacili za to co jej zrobili. Jednym z gwałcicieli jest lekarz, który właśnie otwiera prywatną klinikę. Drugi nie żyje od lat, a trzeci żył byle jak ale to nie tych dwóch chciała ukarać. W jej myślach i wspomnieniach o tym co się stało zawsze pojawia się Artur Madej i to jego chce ukarać. Bohaterka postanawia już nigdy nie być ofiarą. Honorata zaczyna planować zemstę, którą ma wykonać zakochany w niej pacjent Dominik. Terapeutka zaczyna manipulować nim, używając do tego nieetycznych metod. W międzyczasie nawiązując romans z psychologiem Robertem, który ma gabinet w tej samej kamienicy co ona.
Terapeuta kojarzy się nam z osobami pomagającymi załamanym pacjentom. Nie mogą mieć kłopotów, zmartwień i nie popełniają błędów. Stworzona przez autorkę doktor Honorata łamie te przekonania. Bohaterka jest postacią silną i wrażliwą, ale bardzo zranioną. Z początku wzbudza współczucie, ale jej działania i decyzje mogą irytować. Jej zachowanie jest sprzeczne z etyką zawodu. Interesująco został przedstawiony zakochany w niej pacjent Dominik.
Autorka porusza trudne tematy: trauma po gw@łcie, stalking. To bardzo mroczna mieszanka kryminału, sensacji i thrillera. Książka jest dynamiczna i trzymająca w napięciu. Niektóre elementy mogą wzbudzać wątpliwości.
To historia nie tylko o zemście, ale także o ludzkiej psychice, o granicy moralności i o tym jak trudno uleczyć samego siebie. To portret kobiety zniszczonej przez przeszłość, próbującej odzyskać poczucie sprawiedliwości.
Jeśli lubicie historie, w których nic nie jest oczywiste, a zemsta ma gorzki smak, sięgnijcie po tę książkę.
Dzisiejsza recenzja to taki lekki spojler który dotyczy książki „Terapia” To przejmujący thriller psychologiczny, który bada granice ludzkiej wytrzymałości, siłę traumy oraz pragnienie sprawiedliwości, które może przerodzić się w obsesję. To było moje pierwsze spotkanie z autorką, ale zdecydowanie nie ostatnie.
Przedstawiam wam Honoratę Hill, doświadczoną terapeutkę, która od lat pomaga innym zmierzyć się z przeszłością. Dla swoich pacjentów stanowi oparcie i autorytet, jednak sama nosi w sobie potężną ranę. W młodości została brutalnie skrzywdzona i to tak jak w obecnym świecie najbardziej skrzywdzić potrafi rodzina lub ich znajomi. Wiadomo, że jedni potrafią lub starają się jakoś żyć dalej, lecz nie każdemu udaje się wyjść na prostą (jaka by nie była) dla innych tak jak dla naszej bohaterki nie ma znaczenia, ile czasu minęło, wspomnienia tamtego dnia wciąż do niej wracają. Honorata nauczyła się żyć z bólem, ukrywając go pod maską profesjonalizmu i spokoju, ale wewnętrznie toczy od dawna walkę z samą sobą. Przełomowym momentem okazuje się spotkanie z nową pacjentką, Agnieszką, kobietą po dramatycznym gwałcie. Jej historia staje się dla Honoraty lustrem przeszłości, budząc w niej nie tylko empatię, lecz także gniew i chęć odwetu. To tylko początek tego co was czeka a uwieźcie tego jest tyle że głowa mała. Gdzie są granice etyki zawodowej i czy może być przekroczona przez terapeutę? Czy terapeuta nie powinien być przykładem dla swoich pacjentów? Czy może angażować w swoje życie pacjentów? To, co miało być terapią, powoli zamienia się w niebezpieczną grę emocji, manipulacji i zacierających się granic między dobrem a złem. W pewnym momencie nie mogłam ogarnąć co jest prawdą, manipulacja itp.
Według mnie autorka w niezwykle sugestywny sposób ukazuje, jak cienka bywa linia między ofiarą a katem. Mega plusem według mnie jest to, że autorka nie boi się trudnych tematów, opisując m. in. gwałt, poczucie winy, bezradność oraz desperackie próby odzyskania kontroli nad własnym życiem. To historia, która boli, ale także zmusza do refleksji nad tym, jak trauma potrafi kształtować człowieka i jak bardzo może wpłynąć na jego decyzje. „Terapia” wyróżnia się psychologiczną głębią i emocjonalnym napięciem. Każdy rozdział to krok w stronę prawdy, która nie zawsze przynosi ukojenie. Honorata Hill jest postacią niejednoznaczną silną i wrażliwą zarazem, zranioną, ale zdolną do współczucia. To bohaterka, którą łatwo zrozumieć, choć trudno całkowicie usprawiedliwić.
Polecam sięgnąć po tę książkę, ponieważ to nie tylko historia o zemście, ale przede wszystkim opowieść o ludzkiej psychice, granicach moralności i o tym, jak trudno uleczyć samego siebie. Sonia Rosa tworzy fabułę pełną napięcia, w której nic nie jest oczywiste, a każdy bohater skrywa własne demony. Zdecydowanie lektura, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To emocjonalny, momentami wstrząsający portret kobiety zniszczonej przez przeszłość, próbującej odzyskać poczucie sprawiedliwości w świecie, który dawno przestał być sprawiedliwy. Autorka udowadnia, że największe dramaty nie zawsze rozgrywają się na sali sądowej czy w ciemnych zaułkach czasem toczą się w ciszy gabinetu terapeutycznego i w umyśle człowieka, który nie potrafi zapomnieć, porusza, skłania do refleksji i pozostaje w czytelniku na długo po zakończeniu lektury. Mocna, niepokojąca i prawdziwa, idealna dla tych, którzy w literaturze szukają nie tylko emocji, ale i prawdy o ludzkich słabościach.
Zapowiadało się bardzo dobrze! Osoba, która tyle przeszła w swoim życiu, została teraz terapeutą, by wysłuchiwać i pomagać ludziom, prawda? Trafiają jej się pacjenci, którzy przeszli to samo, lub podobne sytuacje, kto zrozumie ich lepiej jak nie ona? No i do tej pory nie miałam żadnych zastrzeżeń, ale czym dalej tym gorzej…
Główna bohaterka to jedna wielka masakra. Jest wykreowana w taki sposób, że nie da się jej lubić, a tym bardziej współczuć jej- patrząc na to, co się dzieje w jej życiu. Bo jedyne co się nasuwa na usta to słowo KARMA. Nie powiem, na początku miałam takie „biedna dziewczyna, tyle przeszła w życiu”, ale czym dalej w las… tym moje zadowolenie i sympatia malały.
Bardzo, ale to bardzo razi w oczy sposób w jaki odnosi się do swoich pacjentów. Przede wszystkim nieprofesjonalne. Już grubo przekroczona została bariera pacjent-terapeuta. Bezczelna, poniżająca, manipulująca… bardzo źle się to czytało. Zakrzywia to obraz prawdziwej terapii, przez co ktoś czytając tę książkę może pomyśleć, że prawdziwe sesje tak właśnie wyglądają i zrezygnować z pomocy dla siebie. Wyzywanie mężczyzny od maminsynka czy nieudacznika bo mieszka z mamą… i wiele, wiele, innych podobnych rzeczy. No nie mieściło mi się to w głowie.
Plus za to, że książkę czyta się szybko. Styl pisania jest prosty, rozdziały są krótkie, szkoda tylko, że finalnie tak wyszło bo potencjał był mocny.
*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
Dziewczyno ogarnij się! Pakujesz się w bagno, z którego nie ma odwrotu! - chciałam krzyknąć do bohaterki „Terapii” Soni Rosy.
Autorka w luźniej rozmowie potwierdziła, że jej bohaterka „lekko się odkleiła”. Ale kto lubi nudne i przewidywalne postaci, zwłaszcza w thrillerach. I ostatecznie potwierdza się przysłowie, że kto z kim przestaje - takim się staje, a Honorata Hill jest przecież psychoterapeutką obcującą na co dzień z różnymi przypadkami. Może mieć znaczenie i to, że wybrała ten zawód bez przekonania - trochę na żądanie ojca, by została lekarzem, trochę mu na przekór - bo według zadufanego w sobie kardiologa sesje z pacjentami to w końcu „żałosne pierdo…enie o niczym”.
Czy może dziwić, że przestając w towarzystwie osób silnie zaburzonych, z toksycznymi relacjami rodzinnymi i traumą z dzieciństwa, która nie tyle rzuciła cień, a pogrążyła w mroku jej życie stanęła na równi pochyłej, z której można było jedynie stoczyć się w szybkim tempie?
Mówią, że szewc bez butów chodzi, ale jak dowodzi ta historia, terapeuta również, bo Honorata nieprzepracowaną traumę najpierw zamiata pod dywan własnych emocji, a później daje jej przejąć nad sobą totalną kontrolę. Już jako nastolatka „odkrywa, że na świecie żyją dwa rodzaje ludzi – drapieżcy i ofiary. A ona już nigdy nie zamierza być ofiarą. Nigdy więcej. Już nie.” Ale nie spodziewa się, że są drapieżniki bardziej przebiegłe i bezlitosne niż ona.
Czy ta historia mogła się zdarzyć? Życie potrafi zaskakiwać, a ludzie tym bardziej, ale nie da się ukryć, że jest nieco przerysowana. To jednak był dla mnie mało istotny element, bo tę powieść po prostu pochłonęłam żarłocznie niczym ulubioną chałwę po miesiącu postu. Jej dynamika, zwroty akcji i bezkompromisowe pióro Autorki trzymały mnie w napięciu i gorączkowym wyczekiwaniu do ostatniej strony. I ta powieść jest naprawdę mocna – pod względem wyrazistych obrazów, które zostają w głowie, zachowań bohaterów, które możemy uznać czasem za kontrowersyjne i języka dosadnego, prowokującego i dopasowanego do fabuły niczym rękawiczka do dłoni.
I zastanawiałam się, czy zdradzić, że zakończyłam czytać z uśmiechem na ustach, bo całość ewidentnie do radości nie skłania i mnie samej wydało się to trochę odklejone (kto z kim przestaje…), ale doszłam do wniosku, że uśmiech był wynikiem zadowolenia z fascynującego czasu, jaki spędziłam z powieścią i tego się trzymajmy.
Honorata miała czternaście lat, kiedy została bardzo skrzywdzona. Trójka chłopaków zaciągnęła ją do pustostanu i zgwałciła. Wśród nich był przyjaciel jej brata. To zdarzenie zostawiło w niej traumatyczny ślad. Po latach wciąż nie może się po tym pozbierać. Jest terapeutką, wciąż powtarza sobie, że nie da się złamać, lecz nie może znieść tego, że jej oprawca żyje sobie, jak gdyby nigdy nic. Pod wpływem spotkania z pacjentką, którą spotkała podobna sytuacja, zakiełkowała w niej chęć zemsty.
Wow, przeczytałam tę książkę w mgnieniu oka. Ostatnio mam szczęście do wciągających, mocnych polskich thrillerów. „Terapia” wstrząsnęła mną od pierwszych stron. Ciężko czytać mi taką tematykę. Choć wiem, że jest to fikcja literacka, to w świecie rzeczywistym mnóstwo kobiet musi radzić sobie z tym koszmarem w pojedynkę. Smutne jest to, że tak mało z nich decyduje się zawiadomić policję, a oprawcy chodzą po świecie, jak gdyby nigdy nic, często mając rodziny i wysokie stanowisko.
Czy polubiłam postać Honoraty? Nie. Jej zachowanie jest bardzo nieprofesjonalne i za nic nie chciałabym trafić do niej w roli pacjentki. Została wykreowana tak, że podoba się wszystkim mężczyznom, a nawet jedna kobieta robi wszystko, by się z nią zaprzyjaźnić, posuwając się nawet do stalkowania, z którym pani doktor nic nie robi. Sposób, w jaki na sesjach odzywa się ona, do zaburzonych osób jest niedopuszczalny i szczerze powiedziawszy, zamiast leczyć, sama powinna znaleźć się na drugim fotelu.
Dlaczego zatem podoba mi się ta książka, skoro tak krytycznie podchodzę do Honoraty? To proste. Wciągnęłam się. Nie jest długa, czyta się ją szybko, styl autorki jest lekki, a fabuła mnie zaskoczyła. Do tego akcja powieści rozgrywa się w okolicy mojego miejsca zamieszkania. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię, gdy na stronach powieści wpadam na swoją miejscowość. Doskonale znam miejsca, którymi spacerowała bohaterka, więc mogłam sobie wyobrazić tło tej historii.
Podsumowując, „Terapia” to książka, która wywołuje skrajne emocje. Z jednej strony trudno polubić główną bohaterkę, której postawa budzi sprzeciw i niejednoznaczne odczucia, a z drugiej trudno się od tej historii oderwać. Autorka umiejętnie gra na emocjach czytelnika, porusza bardzo trudny, społecznie ważny temat i ubiera go w formę thrillera psychologicznego, który wciąga i trzyma w napięciu.
To nie jest lekka lektura. Poleciłabym ją osobom, które cenią powieści z mocnym tłem obyczajowym i chcą zmierzyć się z niewygodną prawdą o ludzkiej krzywdzie, zemście i granicach etyki. Czy będę wracać do Honoraty? Raczej nie. Ale o samej książce na pewno jeszcze długo nie zapomnę.
„Terapia” to książka, która wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale mam problem z jej oceną. Niby jest tutaj wszystko co powinno być w dobrym thrillerze, ale wydaje mi się, ze jest tego aż za dużo. Za dużo dziwnych zwrotów akcji, na które kręciłam głową.
Zaczyna się od poznania przeszłości Honoraty Hill. I po przeczytaniu tego wstępu byłam bardzo zaintrygowana tym, jak osoba tak skrzywdzona w młodym wieku będzie potrafiła pomagać innym. Bowiem nasza bohaterka jest cenioną panią doktor, która pomaga pacjentom z różnymi traumami. I faktycznie, może wydawać się, że przeszłość ma już za sobą. Do czasu…
Do czasu, aż w jej gabinecie pojawia się Agnieszka, która została zgwałcona. Od tego dnia w Honoracie rośnie pragnienie zemsty.
Do gabinetu przychodzi również Dominik Korwin i Hanna Karska. Jedna z tych postacie jest zakochana w pani doktor, a druga naśladuje jej styl. Obie działają jej na nerwy, ale pomimo to właśnie z nimi wchodzi w dziwne układy.
Książka na początku trzymała mnie w napięciu. Później bywało różnie. Znajdują się tutaj zaskakujące zwroty akcje, ale miałam wrażenie, że są one nieco przekombinowane.
Ogólnie książkę czytało mi się dobrze i myślę, że znajdzie ona swoich fanów. To co najbardziej mi się w niej podobało to porter psychologiczny głównej bohaterki. Jest to na pewno ciekawa postać, chociaż w drugiej połowie straciła w moich oczach. Dlaczego? Musicie sami przeczytać.
Jeśli lubicie thriller psychologiczne, to „Sekret” jest idealną lekturą dla Was.
Książka "Terapia" Soni Rosa to mroczny thriller psychologiczny, który wbija w fotel i nie pozwala się odłożyć! Idealna propozycja dla fanów gatunku, którzy szukają emocjonującej lektury pełnej zwrotów akcji.
Główną bohaterką powieści jest dr Honorata Hill, ceniona terapeutka, specjalizująca się w leczeniu traum. Sama jednak skrywa mroczną tajemnicę z przeszłości??Jako nastolatka padła ofiarą brutalnego gwałtu. Kiedy w jej gabinecie pojawia się Agnieszka, która doświadczyła podobnej przemocy w USA w Honoracie odżywają demony i rodzi się pragnienie zemsty. Aby je zrealizować, postanawia zmanipulować jednego ze swoich pacjentów. Niepozornego, zakochanego w niej młodego mężczyzny. Jednak nic nie idzie zgodnie z planem, a bohaterka wkracza na drogę bez powrotu.
Autorka stworzyła bohaterów pełnych sprzeczności. Honorata Hill to postać niejednoznaczna. Z początku wzbudza współczucie, jednak jej decyzje i działania mogą irytować. Jej trudne doświadczenia z przeszłości wyraźnie odcisnęły piętno na dorosłym życiu, a książka świetnie pokazuje, że sama trauma nie została przez nią przepracowana.
Pacjenci Honoraty, którzy z pozoru wydają się drugoplanowi, zyskują na znaczeniu wraz z rozwojem fabuły. Szczególnie interesująco prezentuje się postać zakochanego w terapeutce mężczyzny. Pytanie, czy naprawdę jest tak bezbronny, jak się początkowo wydaje, stanowi jeden z kluczowych elementów napięcia.
Zalety. Książka jest dynamiczna i trzymająca w napięciu. Autorka serwuje prawdziwą jazdę bez trzymanki, a każdy rozdział kończy się w taki sposób, że chce się czytać dalej. To także opowieść z morałem, która pokazuje, że zemsta i manipulacja nigdy nie prowadzą do oczekiwanego celu i zawsze niosą ze sobą konsekwencje.
Wady. Niektóre elementy mogą wzbudzać wątpliwości. Pierwsze rozmowy Honoraty z pacjentem, Dominikiem, momentami wydają się zbyt bezpośrednie i niezgodne z etyką zawodową terapeuty. Pewne wątki są nieco przewidywalne.
"Terapia" to nie tylko thriller sensacyjny, ale także głęboka analiza ludzkiej psychiki. Autorka zagłębia się w temat traumy, granic etyki oraz demonów, które skrywają nawet Ci, którzy zawodowo pomagają innym. To mocna lektura, która skłania do refleksji nad moralnością i konsekwencjami naszych wyborów. Ta lektura wbija w fotel i szokuje.
"Terapia" Soni Rosa to porywający i mroczny thriller psychologiczny, który zaskakuje i zmusza do myślenia. Mimo drobnych potkięć w kwestii wiarygodności niektórych zachowań, oferuje świetną rozrywkę i psychologiczną głębię. Jeśli lubisz historie, w których nic nie jest oczywiste, a zemsta ma gorzki smak – sięgnij po tę książkę! Z pewnością nie będziesz się nudzić.
Moja ocena: 8/10
Polecam!
BRUNETTE BOOKS
Czy 4 nowe powieści w tym roku to dużo? Oczywiście, tym bardziej, że Sonia Rosa pisze też jako Daria Orlicz i Katarzyna Misiołek (ostatnie to prawdziwe personalia). Niedawno użytkownicy mediów społecznościowych mocno krytykowali taką liczbę pseudonimów, ale chyba trzeba to raz na zawsze wyjaśnić. Przede wszystkim, jest to zwykle pomysł wydawcy, a nie samego twórcy tekstu. Po drugie, odbiorcy mogą dokonać wręcz idealnej selekcji fabularnej. Podczas gdy Katarzyna Misiołek nierzadko uczyła nas empatii i pokazywała różnorakie rozumienie miłości, ze zdradą czy chorym szałem włącznie, Sonia Rosa czy Daria Orlicz odsłania bardzo mroczną stronę człowieka. Nie pomija tematu zbrodni, niemal po nitce do kłębka prowadzi nas do rozwiązania konkretnej sprawy. Autorka podkreśla, że człowiek to tak naprawdę chodząca tajemnica, ale czy oliwa zawsze jest sprawiedliwa i na wierzch wypływa? Czy wszystkie nasze złe uczynki można wytłumaczyć i dać sobie rozgrzeszenie? Drodzy Czytelnicy, sami się o tym przekonajcie i zrozumcie, że użycie kilku pseudonimów jest w pełni wytłumaczalne i sensowne.
„Terapia” to bardzo mocna mieszanka kryminału, sensacji i thrillera. W naszym mniemaniu terapeuci pomagający załamanym pacjentom są kryształowi, wręcz nie mogą mieć żadnych zmartwień, nie popełniają błędów i z całą pewnością nie posiadają mrocznych sekretów. Okazuje się jednak, że szewc bez butów chodzi… Wykreowana przez Sonię Rosę doktor Honorata Hill łamie powyższe przekonania w drobny mak. Wszyscy cenią ją za jej profesjonalne podejście do zawodu, indywidualnie podejście do każdego pacjenta. Niestety, sama jako nastolatka doświadczyła zbiorowego gwałtu, czyli jednej z najobrzydliwszych form przemocy. Czy czas naprawdę leczy rany? W przypadku pani doktor raczej nie, gdyż zdarzenie to nie jest ogrodowym chwastem- ot, wyrwać i wyrzucić. Wręcz przeciwnie- traumy to historie o mocnych korzeniach, mogących spowodować chęć zemsty. Wyrównanie rachunków wcale nie musi być też szybkie. Czasem potrzeba na to nawet kilku dekad. Tylko czy zemsta naprawdę jest tak słodka, jak powszechnie się uważa? Czy daje poczucie satysfakcji, spełnienia? Czy tak nabuzowana postawa pomoże doktor Honoracie Hill, gdy pewnego dnia spotka na swojej zawodowej drodze ofiarę gwałtu? Warto się o tym przekonać, natomiast ja celowo nie przybliżę żadnych działań bohaterów. Mogę jedynie podkreślić, że Sonia Rosa jak zawsze opisała wybrany temat w sposób precyzyjny, niejednoznaczny. Nic nie jest tu powtarzalne, dzięki czemu każdy następny rozdział wciąga jeszcze bardziej. Autorka dowiodła także, że przeszłość człowieka zawsze działa na jego późniejszą postawę, stąd niechęć terapeutki do mężczyzn i raczej przedmiotowa postawa do sfery miłosnej.
Sam początek tekstu pisany kursywą sprawia, że w czytelniku budzi się gorzka, ale niesamowicie ważna refleksja. Bo czy naprawdę dobrze znamy ludzi, z którymi zdarza nam się rozmawiać, bawić, spacerować czy jeść wspólnie posiłek? Okazuje się, że znajomość drugiego człowieka może być jedynie powierzchowna. To, co skrywa się za wystylizowaną skórą owieczki, to rasowy wilk, który nie cofnie się przed niczym. Drapieżcy kochają ofiary, ale czy ten duet może kiedyś zmienić swoją pozycję? Czy osoba zahukana i wystraszona też w końcu wyciągnie pazury i odetchnie po latach psychicznej męki? Sami to sprawdźcie, a zapewniam, że dla każdego czytelnika z osobna labirynt fabularny w wykonaniu Sonii Rosy okaże się niezapomnianym przeżyciem.
Bardzo ważnym wątkiem jest też relacja doktor Hill z jej najbliższą rodziną. Ojciec kobiety, ceniony kardiochirurg Simon Hill, nic sobie nie robi z zawodu córki, a wręcz wyśmiewa to, co Honorata jest w stanie zrobić dla swych pacjentów. Zastanówmy się więc, czy psychiatria to fanaberia, byle co? Bolesne słowa ofiar gwałtów, pobić, napaści czy innych agresji nie mogą zostać przecież pominięte, prawda? Autorka trafnie podkreśliła, że w medycynie leczy się ciało, ale także i duszę. Poza tym, pójście do psychiatry czy psychologa to żaden wstyd, a bardziej wołanie o pomoc, chęć powstania z dotkliwego upadku.
Sonia Rosa, poprzez swoją perfekcyjną powieść, przekonuje nas do jeszcze innych, bardzo głębokich przemyśleń. Czy można oceniać ludzi z góry? Czy każdy mężczyzna to łajdak, który bije swoją partnerkę lub wymusza na niej stosunek ? Pisarka użyła świetnych słów, które mogą stanowić celującą odpowiedź na powyższe pytania. Słusznie bowiem stwierdziła, że błędem jest katalogowanie ludzi po płci. Nie możemy generalizować, bo zło płci nie posiada. Dobrzy i źli potrafią być zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Jestem przekonana, że pogląd ten poprze większość czytelników. Co więcej, kobiety, nawet po trudnych przejściach, potrafią być silne, mądre, sprytne i bezpieczne. W te określenia trzeba wierzyć jak w mantrę!
Po raz kolejny nie przedstawiam wszystkich wątków i nie opisuję bohaterów, szczególnie drugoplanowych. Pragnę, by odbiorcy sami połączyli wszystkie kropki i dali sobie szansę na kawał dobrej lektury pełnej niespodziewanych zwrotów akcji. Osobiście nie znajduję żadnych wad w wykreowanej fabule. Okładka powieści jest idealnie dopasowana, a czcionka nie męczy oczu.
Polecam.