
Intymna powieść o miłości matczynej, zdrowiu psychicznym młodzieży i międzypokoleniowych traumach
Diane zawsze chciała prostego życia. Mąż, dwoje dzieci, praca, którą lubi – to i tak więcej, niż marzyła. Jej świat chwieje się w posadach, kiedy Seb ją opuszcza. Pochłonięta swoim cierpieniem nie zauważa, że dramat rozgrywa się gdzie indziej. Tuż obok, w pokoju jej nastoletniej córki, cichnie śmiech. Szesnastoletnia Lou przeżywa ból dorastania, a pierwszy zawód miłosny staje się początkiem tragedii. Kiedy do Diane wreszcie dociera powaga sytuacji, jest gotowa na wszystko, aby pomóc córce – nawet na powrót do przeszłości, od której uciekła.
Tytuł oryginalny: Les heures fragiles
Tłumaczenie: Bożena Sęk
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Sonia Draga Sp. z o.o., ul. Fitelberga 1, 40-588 Katowice (PL), numer telefonu: 327826037, adres e-mail: info@soniadraga.pl
| Autor | Virginie Grimaldi |
| Wydawnictwo | Sonia Draga |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 12.3 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68542-56-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368542561 |
| Wymiary | 123 x 195 mm |
| Data premiery | 2026.05.18 |
| Data pojawienia się | 2026.03.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 71 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"- Bardzo piękne momenty mają zawsze w sobie melancholię. Człowiek czuje, że są przelotne, chciałby je utrwalić, ale nie może".
André Maurois
"Klimaty"
Są takie książki, przy których życie na chwilę zwalnia bieg. Takie, przy których czas się wręcz zatrzymuje, a Ty zastanawiasz się, jak wiele z jego chwil może stać się tymi ulotnymi.
Dla mnie taką właśnie książką są „Ulotne chwile” Virginie Grimaldi, z Wydawnictwa Sonia Draga.
Autorka przedstawia nam życie, wydawałoby się zwyczajnej rodziny, tyle że ta zwyczajność zaczyna się mocno komplikować, gdy na jaw wychodzą problemy małżeńskie, a psychiczne zdrowie córki jest mocno nadszarpnięte. Próby odnalezienia siebie i sensu w tym wszystkim, posklejania i poukładania rzeczy na nowo, potrzebują podjęcia trudnych, czasem wręcz kategorycznych decyzji. Czy będą one wystarczające, by scementować to, co niemal legło w gruzach?
Odpowiedzi na to pytanie po części musimy udzielić sobie sami. Dopowiedzieć pewne rzeczy, by w pełni zrozumieć motywacje uczestników tej historii.
To nie jest łatwa lektura, którą czyta się dla przyjemności. To nie jest też książka, którą połyka się, bo jej rozdziały są krótkie. To powieść do zastanowienia i bez osądzania, bo łatwo osądza się, patrząc na czyjeś życie z boku. To również bolesna prawda w dużej mierze o nas samych, o naszych dzieciach, które są tak bardzo pogubione we współczesnym świecie.
Ja czytałam tę powieść jak lekarstwo... z wielką nadzieją na uleczenie. Czułam emocje rodziny i towarzyszącą im niepewność oraz zagubienie. Podejmowałam z nią decyzje, a z niedopowiedzeń wysnuwałam własne wnioski.
To ważna i wręcz obowiązkowa lektura dla każdego rodzica. Pozwala spojrzeć oczami dziecka na nurtujące je sprawy i problemy. Wprowadza w jego świat i daje możliwość poznania jego wrażliwości i psychicznej strony.
Sięgnijcie po nią proszę w najbliższej przyszłości. Pozwólcie sobie na uważność wobec młodego człowieka, bo czasem tak niewiele potrzeba, aby zaczął on znikać z życia.
Ja tę książkę oceniam na mocną „ósemkę”, za to wzruszenie, które mi dała, za poruszenie tak wrażliwego tematu, za prosty, a tak wymowny przekaz. Bardzo ją Wam polecam ❤️
PS. Z ciekawostek i smaczków, których mi dostarczyła, polecam również Waszej uwadze zwrot "przecknąć się" 😅 aż musiałam sprawdzić, czy aby na pewno takie słowo istnieje.
Ja go nigdy wcześniej nie słyszałam.
„Dziś oddałabym wszystko, żeby znowu być dzieckiem.”
Wielu z nas, podobnie jak Lou, nastoletnia bohaterka „Ulotnych chwil” Virginie Grimaldi, chciałoby wrócić do okresu nieskrępowanej radości i beztroski. Bo dorosłe życie czasem boleśnie przytłacza. Czasem bez wyraźnej przyczyny.
„Nigdzie nie czuję się dobrze. Czuję się pusta i wszędzie.”
Autorka kreśli obraz zwyczajnej rodziny, która mierzy się z kryzysem. Ale nie skupia się na relacji małżonków, rozmijających się w oczekiwaniach wobec siebie, a na cichym dramacie ich córki, który rozgrywa się tuż obok. Wydaje się, że relacja Diane i Lou jest naprawdę bliska, a jednak dziewczyna zostawia dla siebie to, co spycha ją w mrok. To, co skrywa pod maską uśmiechu. To, co z czasem przeradza się w ostre ataki paniki.
Autorka porusza w swojej powieści wiele ważnych i trudnych tematów, ale czyni to językiem lekkim, często humorystycznym, zamykając w krótkich rozdziałach maksimum emocji. I ten humor jest niebywale wymowny, bo w życiu też często staje się zasłoną, za którą skrywamy nasze lęki, problemy czy depresję. Zagłębiamy się tu nie tylko we wstrząsająco ukazane problemy psychiczne młodych ludzi, których przygniótł ciężar dorastania, ale również w pięknie opisaną przyjaźń, miłość pomiędzy rodzeństwem, pierwsze zawody miłosne, miłość dojrzałą, która staje na rozdrożu, i oczywiście tę najsilniejszą - rodzicielską.
Nie zabrakło tu też traum przekazywanych z pokolenia na pokolenie i próby pogodzenia się z bolesnymi wspomnieniami. To dla córki Diane zdobywa się na odwagę, by zmierzyć się z własnymi demonami.
Płakałam przy czytaniu, utożsamiając się z Diane całym matczynym sercem i czując jej lęk. Widząc w Lou wrażliwość i zagubienie, z jakimi w świecie dorosłych zmagają się moje własne dzieci. Bo ta historia pokazuje dobitnie, że w parze z rodzicielską miłością zawsze idzie lęk o własne dziecko. To nierozłączny pakiet dany każdemu rodzicowi. Wiem, że nie mogę przeżyć życia za nie i nie mogę przyjąć na siebie ich lęków, ale mogę starać się być dla nich wsparciem i osobą, do której zwrócą się w każdej sytuacji. I one o tym wiedzą.
Czasem trudno znaleźć słowa, by oddać, co niektóre powieści uczyniły z naszą głową i sercem. Tak jest właśnie z tą historią, która zakorzeniła się w moich myślach na stałe. Mam nadzieję, że udało mi się jednak na tyle, że zdecydujecie się sięgnąć po ten tytuł. Jestem pewna, że każdy rodzic odbierze go równie mocno, jak ja. Przeczytajcie, by nauczyć się patrzeć poza ten maskujący wszystko uśmiech, o którym pisałam wam na początku. Bo nigdy nie wiemy, czy ktoś z naszych bliskich właśnie w tej chwili nie toczy w ciszy swojej najtrudniejszej walki.
Czy można kochać swoje dziecko najmocniej na świecie, a jednocześnie nie zauważyć, że właśnie tonie w bólu?
Sięgając po tę książkę, spodziewałam się poruszającej historii rodzinnej, ale nie przypuszczałam, że autorka tak mocno dotknie tematów, które są mi jako matce szczególnie bliskie. To opowieść pełna emocji, bólu i życiowych prawd, od których trudno odwrócić wzrok.
Bardzo lubię sięgać po powieści, które dotykają trudnych, często przemilczanych tematów. Takich, które nie boją się mówić o bólu, samotności czy problemach psychicznych. Uważam, że właśnie takie książki uwrażliwiają czytelników, otwierają oczy na sprawy, które dzieją się wokół nas każdego dnia, a których często nie dostrzegamy. „Ulotne chwile” są dokładnie taką lekturą.
Autorka oddała głos dwóm bohaterkom – matce i córce. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy Diane oraz Lou, dzięki czemu mogłam zajrzeć do ich myśli, poznać ich lęki, rozczarowania i tęsknoty. Bardzo lubię taki sposób prowadzenia historii, bo pozwala zobaczyć tę samą sytuację z dwóch zupełnie różnych stron. Tutaj było to szczególnie ważne. Z jednej strony obserwujemy kobietę, której świat rozsypał się po odejściu męża, z drugiej nastolatkę przeżywającą własny dramat, który dla otoczenia pozostaje niemal niewidoczny.
To właśnie niewidoczne cierpienie uderzyło mnie najmocniej. Jak często skupieni na własnych problemach nie dostrzegamy, że ktoś obok woła o pomoc? Jak łatwo przeoczyć sygnały wysyłane przez najbliższe osoby? Virginie Grimaldi pokazuje ten problem niezwykle delikatnie, ale jednocześnie boleśnie prawdziwie. Nie ocenia swoich bohaterów. Pozwala im popełniać błędy, gubić się i szukać drogi do siebie nawzajem.
Ogromnie poruszył mnie również wątek międzypokoleniowych traum. Autorka przypomina, że przeszłość nie znika tylko dlatego, że próbujemy o niej zapomnieć. Niewypowiedziane słowa, stare rany i bolesne doświadczenia potrafią odbijać się echem przez wiele lat, wpływając nie tylko na nas, ale także na kolejne pokolenia. To temat trudny, ale przedstawiony z wielką wrażliwością i wyczuciem.
Najpiękniejsze w tej książce jest jednak to, że mimo bólu, smutku i ciężaru poruszanych tematów nie odbiera ona nadziei. Wręcz przeciwnie. Pokazuje, że nawet najbardziej popękane relacje można próbować naprawić, że warto rozmawiać, słuchać i być uważnym na drugiego człowieka. Czasami jedno dostrzeżone cierpienie może zmienić wszystko.
„Ulotne chwile” to jedna z tych powieści, które nie potrzebują spektakularnych zwrotów akcji, by poruszyć serce. To historia pełna emocji, prawdy i życiowej mądrości. Wzruszająca, momentami bolesna, ale niezwykle potrzebna. Po zamknięciu książki jeszcze długo myślałam o Diane i Lou, a to dla mnie zawsze znak, że trafiłam na lekturę wyjątkową. Jeśli cenicie powieści obyczajowe, które nie boją się poruszać ważnych tematów i zostawiają ślad w sercu, koniecznie sięgnijcie po tę historię.
Czy rodzice zawsze są w stanie zauważyć, że z ich dzieckiem dzieje się coś niepokojącego, że woła ono o pomoc?
Może pytanie wyda Wam się trudne, jednak uwierzcie mi, że po lekturze książki „Ulotne chwile” właśnie to pytanie nie raz zajmowało moje myśli…
„Ulotne chwile” to poruszająca powieść o miłości matki do córki, o samotności, której nie widać, i o ranach, które potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie.
Diane próbowała zbudować spokojne, zwyczajne życie. Kiedy odszedł jej mąż, świat nagle rozpadł się na miliony drobnych kawałków. W cieniu własnego bólu nie dostrzegła, że jeszcze większy dramat rozgrywa się blisko niej. Za drzwiami pokoju jej nastoletniej córki…
To powieść pełna emocji, bólu i czułości, która pokazuje, jak kruche mogą być relacje i jak łatwo można przeoczyć cierpienie najbliższych. Autorka w niezwykle subtelny sposób porusza temat zdrowia psychicznego młodzieży, samotności oraz traum.
To historia, która skłania do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia z uwagą na ludzi żyjących obok nas. Opowieść o matce próbującej poskładać swoje życie po rozstaniu i córce, która po cichu zmaga się z własnym bólem. O niedopowiedzeniach, utraconych chwilach i miłości, która czasem przychodzi za późno, ale jest…
W końcu ta książka przypomina czytelnikowi o tym, jak ważna jest rozmowa, obecność i dostrzeganie emocji, które często ukrywamy przed światem. To poruszająca, życiowa i niezwykle prawdziwa powieść. Taka, którą będę pamiętać długo… A spotkanie z twórczością autorki uważam za niezwykle owocne.
„Ulotne chwile” to kolejna piękna i refleksyjna historia, po którą warto sięgnąć.
Jest to opowieść o Dianie, która miała proste marzenia. Mąż, dwójka dzieci i praca, którą będzie lubić. Wszystko to miała, ale nic nie jest dane nam raz na zawsze. Jej życie zmienia się gdy Seb ją opuszcza. Tuż obok swój dramat związany z dorastaniem przeżywa jej córka. Diana jest zdolna zrobić wszystko by pomóc córce, która przezywa swój pierwszy zawód miłosny.
Książka dostarcza wielu emocji. Potrafi chwycić za serce, wzruszyć, ale momentami również rozbawić. Napisana jest lekkim i przyjemnym stylem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko. Narracja tutaj jest prowadzona z perspektywy Diany i Lou. Znajdziemy tutaj dużo dialogów i wewnętrznych przemyśleń bohaterek.
Autorka cudownie pokazała tutaj więzi rodzinne i kobiecą siłę. W bardzo autentyczny sposób ukazała codzienność bohaterów przez co czyta się przyjemnie.
W książce nie znajdziemy dynamicznej akcji, ani zaskakujących zwrotów akcji. Bywa różnie ona przewidywalna, ale pomimo to, nie jest ona nudna. A wręcz przeciwnie. Krótkie rozdziały i ciekawa relacja pomiędzy matką i córką sprawiają, że od książki nie można oderwać się.
Jeśli szukacie ciepłej, zabawnej, refleksyjnej i pełnej emocji powieści, która pokazuje jak ważna jest bliskość rodzinny to bardzo polecam „Ulotne chwile”.