
Kontynuacja Zapomnianego - zdobywcy tytułów THRILLER ROKU 2021 oraz ZŁOTY KOŚCIEJ 2021*
Patryk Kamiński nie jest już anonimowym ?Zapomnianym?. Mężczyzna, który spędził dziesięć lat w zamknięciu, przetrzymywany przez nieznanego sprawcę, robi teraz karierę medialną u boku youtuberki Diany Mazur. Nie podejrzewa, że ludzki odruch, jaki powstrzymał go przed zabiciem Jędrka Sokołowskiego, już wkrótce przyniesie opłakane skutki. Seryjny morderca ucieka bowiem z przygotowanego dla niego więzienia, a Patryk i Diana muszą go odnaleźć, zanim on odnajdzie ich. Nie wiedzą jednak kto i dlaczego pomógł mu uciec?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani Sp. z o. o., ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), numer telefonu: 660850200, adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Adrian Bednarek |
| Wydawnictwo | Zaczytani |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | brak |
| Liczba stron | 384 |
| Numer ISBN | 9788382197464 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382197464 |
| Data premiery | 2022.03.23 |
| Data pojawienia się | 2022.03.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Zapraszam wszystkich gorąco do przeczytania mocnego thrillera psychologicznego drugiego tomu cyklu „Zapomniany” pt. „Zapomniany w matni strachu” autorstwa Adriana Bednarka.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novaeres oraz Wydawnictwu Zaczytani.
UWAGA: książka przeznaczona dla osób dorosłych.
„Loch... Miejsce, które było najgorszym testem charakteru. Miejsce, które prawie zabrało mi pamięć i pozbawiło ludzkich odruchów.”
Główny bohater Patryk Kamiński nie jest już anonimowym „Zapomnianym”. Chłopak, który był przetrzymywany przez dziesięć lat w lochu przez nieznanego porywacza, teraz robi karierę u boku swojej narzeczonej i znanej YouTuberki Dianny Mazur. Nie ma pojęcia, że ludzki odruch, który powstrzymał go przed zabiciem Jędrka Sokołowskiego, może mieć poważne konsekwencje. Seryjny morderca, który jest podejrzany o zamordowanie i uprowadzenie dziesięciu młodych dziewczyn, ucieka z przygotowanego dla niego więzienia. Diana i Patryk muszą go odnaleźć, zanim on odnajdzie ich albo kogoś skrzywdzi. Czy im się uda? Nie mają pojęcia, kto i dlaczego pomógł uwolnić Jędrka... Rozpoczyna się niebezpieczna gra...
Czy Jędrek będzie szukał zemsty na swoich oprawcach? Czy związek Diany i Patryka przetrwa kłamstwa chłopaka? Czy Patryk stanie się taki jak Jędrek? Czy stara miłość nie rdzewieje?
„Twoja wolność kończy się w punkcie, w którym władza nie czerpie z niej zysków.”
Fabuła „Zapomnianego w matni strachu” jest niezwykle dynamiczna, pełna intryg, tajemnic i niebezpiecznego wiru zdarzeń, które przyprawiają o gęsią skórkę. Cały czas czujemy na plecach dreszczyk emocji. Bohaterowie są wyraziści i dobrze wykreowani. Każdy z nich wnosi do historii coś innego, a ich decyzje i emocje sprawiają, że trudno przejść obok nich obojętnie. Nie są idealni – mają swoje słabości, lęki i tajemnice, dzięki czemu wydają się bardziej prawdziwi. Z zainteresowaniem śledziłam ich losy i byłam ciekawa, dokąd zaprowadzą ich kolejne wydarzenia. A ich portrety psychologiczne są stworzone w niezwykle ciekawy sposób. Autor Adrian Bednarek ukazuje nam strach, kłamstwa, przemoc, niebezpiecznego psychopatę, intrygi, więź rodzeństwa i miłość. Thriller jest stworzony zdecydowanie z rozmachem. Emocje, jakie są podczas czytania książki, zostają z nami po odłożeniu lektury. Zakończenie zaskoczyło mnie i zaszokowało. W mojej głowie kłębiły się pytania. Ile jesteśmy w stanie zrobić dla miłości? Na jakie kroki decydujemy się w obliczu zagrożenia, by ochronić życie bliskich? Wielkie brawa dla autora Adriana Bednarka za to, że znów zafundował mi pełny wachlarz emocji podczas czytania. A Wam, kochani, polecam z całego serca cykl „Zapomniany” — z pewnością zostanie na dłużej w Waszych głowach. Subiektywna ocena książki 11/10
Powieści Adriana Bednarka są dla mnie odkryciem tego roku. Fascynujące, trzymające w napięciu, pochłaniają czytelnika bez reszty. Akcja toczy się w zawrotnym tempie, nie ma czasu na odpoczynek.
Kiedy widzę książki Adriana Bednarka, wiem, że w środku czeka na mnie niezły świr, tak było również w "Zapomnianym w matni strachu". Jest to druga część po "Zapomnianym" i muszę przyznać, że miałam lekkie wątpliwości sięgając po nią, bo w pierwszej części było trochę przepychanek między bohaterem pozytywnym i negatywnym i zakończyła się zemstą identyczną z tym, czym się zaczęła pierwsza część. Trochę bałam się, że kontynuacja będzie tylko o tym jak dwóch gości kopie się nawzajem aż do znudzenia. Jednak niepotrzebnie się martwiłam! Książka faktycznie jest pełna mściwych intryg, ale mocno wchodzimy z autorem w głowę mściciela. Śledzimy jego szalone plany i możemy wczuwać się w jego chore wizje. Na około ludzie cierpią, autor nie szczędzi nam opisów tortur -fizycznych i psychicznych. Z drugiej strony obserwujemy powolny rozpad psychiki śledzonych na każdym kroku ofiar, które mają świadomość, że nigdzie nie są bezpieczne. W rozdziałach przeplata się narracja pierwszoosobowa z trzecioosobową, dzięki czemu śledzimy akcje z różnych perspektyw i jeszcze lepiej możemy się w nią wczuć.
Ciężko mi cokolwiek napisać o treści by nie spoilerować i nie psuć niespodzianki czytelnikom, dość stwierdzić, że Zapomniany to seria, którą powinien przeczytać każdy fan mocnych wrażeń. Ja długo będę pod ich wrażeniem i jedyne co mnie zastanawia to skąd autor wiedział o tym, że Ola stała się na koniec ostra?
W idealnym świecie czytałabym serie tom po tomie, ale w praktyce to niemożliwe, a autorzy tego nie ułatwiają, bo najpierw zapowiadają trylogię, a potem nie mają oporów, by dopisywać kolejne części. Pewnie doskonale wiecie, kogo mam na myśli. Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to akurat fakt, że po latach powstała kontynuacja mojego naukochańszego cyklu z Kubą Sobańskim, wprawił mnie w euforię. I skoro doszliśmy w ten sposób do Adriana Bednarka, to muszę przyznać, że z lekturą "Zapomnianego" specjalnie czekałam na wydanie drugiego tomu, by móc przeczytać je razem, ale po pierwszym zwyczajnie wymiękłam. Potrzebowałam przerwy, sięgnęłam po dwie inne książki, a jedna była nawet zupełnie spoza kręgu moich "normalnych" zainteresowań, to pomogło mi uspokoić się po ekstremalnych emocjach, które zaserwował mi ulubiony autor za pośrednictwem Patryka Kamińskiego i przystąpić do poznawania jego dalszych losów z chłodną głową.
Żałuję, że nie mogę się odnieść do treści tej powieści, zwłaszcza że podobała mi się bardziej niż pierwsza część, ale nie chcę nikomu jej zaspojlerować, a nie dałoby się tego niestety uniknąć, skupiając się na wydarzeniach z tego tomu, co widać po opisie, w którym moim zdaniem zdradzono za dużo. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, by sięgnąć po tę książkę jako pierwszą, bo to zdecydowanie jedna z tych historii, które trzeba poznać od początku, by móc w pełni docenić to, co przygotował autor.
O ile pierwszy tom miał w sobie w moim odczuciu coś z horroru, zahaczał o naprawdę ekstremalne przeżycia bohaterów i momentami był zwyczajnie obrzydliwy, to ten przypominał mi te porywające thrillery, które sprawiły, że zachwyciłam się kiedyś twórczością Adriana Bednarka. Przyczepiłabym się jedynie do zakończenia, bo uważam je mimo wszystko za szczęśliwe i jak na mój gust zbyt otwarte. Z drugiej strony, świadczy to o tym, że autor ciągle się rozwija i próbuje nowych rozwiązań, a to zawsze jest warte docenienia, nawet jeśli nie jest to kierunek, który nam się podoba.
"Zapomniany. W matni strachu" to kolejna świetna książka w dorobku Adriana Bednarka. Nie będzie to moja ulubiona seria, bo Kuba Sobański jest nie do przebicia, ale będę ją dobrze wspominać, bo doświadczyłam dzięki niej nowych czytelniczych emocji.
Moje 9/10.
Po raz kolejny autor w ciągu kilkuset stron potrafi sprawić, że kilka razy zmienimy zdanie co do tego kto jest dobrym, a kto złym charakterem. Mimo że wydaje się to oczywiste, chwilami zaczynamy mieć co do niektórych osób wątpliwości. No cóż, czego oczekiwać od mistrza mieszania czytelnikom w głowach?
To był istny rollercoaster emocji. Z początku czujemy niepokój, jakbyśmy niedawno usłyszeli w wiadomościach, że na wolności jest seryjny morderca. Złapałam się nawet na tym, że częściej oglądałam się w ciągu dnia za siebie, dopóki nie dotarłam do pewnego etapu w książce. Niepokój nie zniknął wtedy jak rozbita bańka mydlana, nadal mi towarzyszył, ale tym razem był to niepokój o los bohaterów. Naprawdę trzymałam za nich kciuki i byłam ogromnie ciekawa, jak to wszystko się zakończy.
A jak się zakończyło... Muszę przyznać, wbiło mnie w fotel, od pewnego momentu sama nie wiedziałam, czy powinnam wierzyć w to, co czytam. Przemiana pewnych bohaterów tak mnie zaskoczyła, że aż szukałam jakiegoś podstępu. Bawiłam się przy tej książce świetnie, jeżeli jeszcze nie znacie "Zapomnianego", to koniecznie musicie poznać tę serię.
&Czy z ofiary można stać się mordercą? 🤔 Tego nie wie nikt. Piotr Kamiński nie jest już "Zapomnianym". Mężczyzna, który właśnie spędził ostatnie dziesięć lat w niewoli, robi karierę medialną. Piotr nie wie, co drzemie w nim i nie ma pojęcia, kiedy zło się obudzi. Jedynie może się tego domyślać. Diana, kobieta która mu towarzyszy, też nie wie do czego jest zdolny. Ta dwójka staje przed sytuacją, która może dla nich skończyć się dobrze bądź źle. Jak to wszystko się potoczy?
😱
"Zapomniany. W matni strachu" to drugi tom serii "Zapomniany". Cała fabuła jest kontynuacją z pierwszego tomu, dlatego najpierw trzeba przeczytać pierwszą część, żeby rozumieć o co chodzi w drugim. Adrian Bednarek ma dar lekkości pióra oraz świetny styl, który się ubóstwia i dzięki niemu nie czuć uciekających stron podczas czytania. Thriller, który może być lekki oraz przyjemny? Tak! To właśnie książki Adriana! Historie oraz postacie tworzone przez pisarza nie są normalne, nie są zwyczajne, ale wyróżniają się spośród innych bohaterów, wyróżniają się spośród innych książek wchodzących na rynek wydawniczy 😎 Mogę śmiało napisać, że autor umie tworzyć psychopatów, których można lubić i kibicować im, mimo ich dziwnych, popapranych czynów 🙊🙈 Kurde! Zaraz powiecie, że to ze mną jest coś nie tak 😅 No, ale właśnie w czytaniu lektur, chodzi o to, żeby się relaksować, spędzać świetny czas, lubić postacie i tutaj właśnie tak było 😝 Wydaje mi się, że jestem zupełnie normalna, czyż nie? 😅 Fabuła w książce troszkę zwolniła, w porównaniu do pierwszego tomu, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało 😉 Mniej makabry, mniej szoku, jednak autor utrzymał formę i akcja toczyła się swoim torem, a niektóre jej zwroty powodowały, że wdech zapierał się w piersi 🙈🙊 Czasem myślałam, że gałki oczne wyjdą mi z orbit 😳, a z mózgu zrobi się papka 🤯 No szok! 😁 Jeśli chodzi o zakończenie to powiem że takiej końcówki się nie spodziewałam 🙊
"Zapomniany. W matni strachu" jest kontynuacją historii człowieka postawionego w obliczu zniewolenia i śmierci głodowej. Otwarte zakończenie pierwszej części spowodowało u mnie głód, by poznać dalsze losy Patryka. To, co tym razem spotkałam na kartach powieści, tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że Adrian Bednarek jest jednym z tych autorów, który jak nikt inny potrafi wejść w głowę swojego bohatera i wydobyć z niej to, co siedzi najgłębiej ukryte.
Autor z niezwykłą precyzją kreśli portrety psychologiczne bohaterów. A ci w swoim szaleństwie, wręcz obłędzie, nie cofną się przed niczym, byleby tylko osiągnąć swoje cele. Pragnienie zemsty jest obsesyjne. Czytając, kolejny raz moje emocje poszybowały w górę. Postaci za nic mają drugiego człowieka, jego uczucia i dobro. Za wyrządzone krzywdy chcą dokonać odwetu i samemu wymierzyć karę. Są tak źli, iż wydaje się, że bardzuej się już nie da. Jednak czytelnik wbrew temu próbuje jakoś usprawiedliwiać ich postępki. Widzimy jak traumatyczne wydarzenia z przeszłości mają ogromny wpływ na przyszłe relacje międzyludzkie. Takie osoby z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie będą w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Strach, niepewność, stan permanentnego zagrożenia - czy da się tak żyć?
Nic w tej książce nie jest oczywiste. Zło przybiera najróżniejsze formy. Pełno tu kontrowersji. To, co moralne, niekoniecznie idzie w parze z tym, jak człowiek w danej sytuacji powinien się zachować.
W tym tomie doświadczymy mniej brutalności, a i sama akcja jest spokojniejsza, przynajmniej na początku, bo później nabiera tempa, jednak w żadnym stopniu nie rzutuje to na odbiór książki. Do tego momentu obserwujemy przemiany, jakie zachodzą o bohaterach.
"Zapomniany. W matni strachu" to szokujacy, mroczny thriller psychopatycznych umysłów, w którym prym wiedzie strach, chęć zemsty, intrygi, kłamstwa i tajemnica. To powieść o bólu, osamotnieniu, zbytniej ufności, naiwności, a może i uśpionej czujności, nienawiści, uzależnieniu, dewiacjach seksualnych. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie przebiega granica między dobrem a złem - sięgajcie śmiało! Ja ponownie mam mętlik głowie...
Autora chyba nie muszę przedstawiać. Dla tych którzy nie znają Adriana Bednarka (w co wątpię) przedstawiam jednego z moich ulubionych autorów, którzy sprawiają takie ciarki na plecach, że głowa mała. Kończąc książkę masz ochotę walnąć nią o ścianę krzycząc „kurka wodna Nieee, noooo” przy tym tytule było tak samo. Przed wami drugi tom serii „Zapomniany. W matni strachu „którego już teraz z całego serca polecam.
W pierwszym tomie poznałeś min. Patryka Kamińskiego, którego w jednej chwili całe życie zmieniło się o 180 stopni. Aby poznać szczegóły zachęcam po sięgniecie „Zapomniany „i lepiej nie czytaj tego, co właśnie piszę, bo dowiesz się więcej i koniec z niespodzianką jaką jest treść i zaskoczenie.
Wiele razy miałam w głowie to, ile trzeba siły i determinacji, aby pokonać strach, panikę będąc zamkniętym i poniżanym do niewyobrażalnej skali cierpienia, ale i wiary, że będzie się wolnym. Drugi tom w niczym nie jest gorszy od pierwszego i uważam, że jest lepszy, ponieważ autor doskonale mącił między bohaterami do takiego stopnia, że nie wiedziałam do samego końca kto i jak. Najgorsze jest to, że muszę czekać na trzeci tom i mam bardzo dużą nadzieję, że nie będę musiała długo czekać.
W tej części mocno intryguje mnie Hania coś mi w niej nie pasuje i uważam, że coś kombinuje oraz że jeszcze pokaże pazurki, ale mogę się mylić. Kolejną osobą, która mocno rozwaliła mi głowę to Diana. To co się stało to był sztos, ale w sensie zakończenia, lecz kochani nie mogę napisać co i jak. Jedno wiem po tym co się stało z Jędrkiem wiem jedno, że lepiej doprowadzić pewne sprawy do końca i nie mieć skrupułów, bo później może być za późno.
Intryga za intrygą, niepowodzenia, nieprzespane noce, odzyskanie ukochanej/nego ucieczka i wiele innych sytuacji, które nie pozwolą odłożyć książkę chodź na chwilę, ale to tylko na plus. Mój podziw i wielki szacunek za styl dla autora. Polecam i zachęcam, bo warto.
Atutem powieści są niewątpliwie starannie wykreowani bohaterowie, naturalni, a jednocześnie ułomni w swych poczynaniach. Źli do szpiku kości, ale mimo to szukamy usprawiedliwienia dla ich postępowania. Patryk i Jędrek dawni przyjaciele, a dziś najgorsi wrogowie. Jeden zły a drugi jeszcze gorszy. Hania i Daria dwie kobiety tak różne, ale czy na pewno, bo gdy ich mroczna strona się ujawnia, już nie są tak odmienne. A może każdy człowiek ma swoją ciemną stronę, tylko jeszcze o tym nie wie? Granica między dobrem a złem przesuwa się w głowie czytelnika, bo Adrian Bednarek umiejętnie miesza w naszych uczuciach i zmusza do zastanowienia się, czy to jest na pewno złe?
Język potoczny, plastyczny, którym posługuje się autor, sprawia, że książkę się połyka, a natężenie wydarzeń nie pozwala się od niej oderwać. Drastyczne sceny zadowolą miłośników takich wrażeń, dla mnie za mocne.
Kolejna książka Adriana Bednarka i jestem zachwycona fabułą i to, z jaką ciekawością przewracałam kolejne strony, choć to nie mój ulubiony gatunek. Okrutni bohaterowie w swych poczynaniach, pochłoną nas bez reszty, wciągną w swoje intrygi. Męczą się ze swoją psychiką, walczą między tym, co powinni zrobić, a tym, co jest moralne. Zło jest tu w kilku odcieniach czerni i nic nie jest takie oczywiste. Wyczuwalny strach i oglądanie się za siebie charakteryzuje tę historię. Trwoga towarzyszy postaciom aż do końca.
Bardzo dobry thriller psychologiczny, ta druga część równie dobra, ale polecam koniecznie w zestawieniu z pierwszą, będzie łatwiej zrozumieć motywy działania postaci i to jak ich postępowanie zmienia się pod wpływem wydarzeń. Człowieka umysł jest jednak nieodgadniony, tak bardzo chory, a jednoczesnej pełen determinacji, by przeżyć. Wciągająca fabuła, psychopatyczni i niezrównoważeni bohaterowie, strach, zemsta. Historia uwydatnia całą paletę nikczemnych emocji, które panoszą się, odsłaniając słabe umysły ludzkie.
„Zapomniany. W matni strachu”, czyli kontynuacja „Zapomnianego”, THRILLERA ROKU 2021 oraz zdobywcy ZŁOTEGO KOŚCIEJA 2021.
Znane towarzystwo: Patryk, Jędrek, Diana i Hania, nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, a ich historia przerwana w krytycznym momencie w końcu staje się kompletna..
„Pan Zapomniany” Patryk Kamiński, chłopak, który stał się „mentalnie uszkodzonym człowiekiem” przez to, że spędził dziesięć długich lat w zamknięciu, przeżył głód, odwodnienie, omamy, tkwił w całkowitej pustce czasowej przetrzymywany przez nieznanego sprawcę, dziś nie jest już anonimową osobą. Mężczyzna przeżył piekło i wrócił do żywych. Aktualnie wytrzymałość to jego drugie imię. Teraz życie Patryka to kariera „dziwaka celebryty”. Medialny grand prix u boku youtuberki Diany Mazur.
Dobra passa zaburzyła jednak jego czujność i osłabiła instynkt samozachowawczy. Ludzki odruch, słabość czy apatia, zwał jak zwał – w każdym razie strategiczny „błąd”, który powstrzymał go przed zabiciem Jędrka Sokołowskiego, wkrótce zbierze swoje żniwo.
Jędrzej, seryjny morderca, wielbiciel „Cukiereczków”, cudem ucieka z przygotowanego dla niego więzienia. Obdarty z człowieczeństwa mężczyzna, który sięgnął dna, teraz próbuje się od niego odbić i wrócić na szczyt. Poukładać sobie nową rzeczywistość. Jego oczy są pełne nieprzeniknionego mroku, a umysł żądny zemsty.
Patryk i Diana muszą go odnaleźć, zanim on odnajdzie ich. Nie wiedzą kto i dlaczego pomógł mu uciec. Wiedzą tylko, że ta gra na życie i śmierć musi mieć swój finał.
„Zapomniany. W matni strachu” to kolejna dawka uzależniających emocji w autorskim stylu Adriana Bednarka. Zakręcona, klimatyczna historia o bestiach na wolności i bestiach na smyczy. O strachu, który determinuje podejmowanie decyzji. Nie tyle spacer, co sprint po totalnie sfermentowanej ludzkiej psychice.
Ta książka to świetna „markowa” rozrywka dla wielbicieli gatunku.
Polecam.
Adrian Bednarek nie każe na siebie długo czekać, co jest jednym z jego wielu atutów. Cykl pt. ZAPOMNIANY składa się bowiem z dwóch książek. Pierwsza z nich ukazała się w październiku 2021 roku, a już w marcu 2022 roku doczekaliśmy się kontynuacji. Jest to cudowna wieść- sprawa tytułowego Zapomnianego jest bardzo świeża i na spokojnie możemy poznawać dalsze losy bohaterów. Muszę też zaznaczyć, że teksty Adriana Bednarka są bardzo specyficzne. W wywiadach autor uchodzi za kogoś niesamowicie spokojnego, statecznego. Tak pozytywną postawę potwierdzają także czułe dedykacje- miłe słowa kieruje on zawsze do swojej małżonki. Alter-ego Adriana Bednarka to fikcja literacka, w której zagłębia się on w psychikę postaci nieobliczalnych, demonicznych, pragnących mordu. Dla mnie to kolejny atut pisarski, gdyż autor wciela się w kogoś, kim zdecydowanie nie chciałby być. Jego wiedza na temat psychopatów i ich działań musi być zatem bardzo rozbudowana. Ma on też swoją utartą wizję i silnie się jej trzyma.
Bardzo ważne jest, by cykl ZAPOMNIANY zacząć czytać od początku, czyli od pierwszego tomu. Nie zdradzę oczywiście wszystkiego, ale w części pierwszej poznamy Patryka Kamińskiego i Jędrka Sokołowskiego. Jest to para znajomych ze szkoły- rozpieszczonych, zniszczonych przez wygodne życie młodych gniewnych. Urządzają oni tak zwane ŁOWY- zwabiają naiwne dziewczyny, obiecują złote góry, a tak naprawdę wykorzystują je seksualnie. Przy recenzji tej części pisałam, że w końcu karma dopada Patryka. W wyniku bardzo niefortunnych dla niego zdarzeń młody oszust trafia na dziesięć lat (!) do tak zwanego lochu głodowego. Kto go tam zamknął i jak Patryk funkcjonował bez podstawowych, współczesnych rzeczy? Jak czuł się po wydostaniu z lochu? O tym właśnie dowiecie się, gdy chronologicznie przeczytacie cały cykl.
„Zapomniany. W matni strachu” to dla czytelnika swoiste deja vu. Wszyscy przypomną sobie Patryka Kamińskiego, który po swoim dramacie odcina kupony od sławy. Diana Mazur, słynna youtuberka, pomaga mu być na szczycie, a dodatkowo jest w nim zakochana. Co więcej- Patryk i Jędrek Sokołowski, dawni kompani od ŁOWÓW, teraz są śmiertelnymi wrogami. Teraz Jędrek zaczyna rozumieć, co to znaczy być zamkniętym w lochu i głodzonym. Wszystko jednak zaczyna się sypać, kiedy ktoś pomógł Jędrkowi w ucieczce. Patryk i Diana czują strach, bo wiedzą, do czego po trudnych przejściach zdolny jest maltretowany człowiek. W pierwszej części to Patryk uchodził za najbardziej zepsutą moralnie osobę, ale jestem przekonana, że Jędrek „wskoczył” tym razem na podium. Dla niego samego nie liczą się już nudne ŁOWY. W części drugiej króluje sformułowanie CUKIERECZEK. Dawnego kompana Patryka interesują bowiem bardzo młode nastolatki, najlepiej dziewice. Czuje on do nich pożądanie i zrobi wszystko, by je wykorzystać. Staje się więc seryjnym mordercą i gwałcicielem. Pikanterii dodaje fakt, że Jędrek ma zarówno żonę, jak i córkę (!). Czy to nie bulwersujące, że z pozoru normalny mężczyzna może przeistaczać się w potwora? Niestety, to nie jest wybujała fantazja pisarza. Z niczym on nie przesadził, gdyż takie bestie istniały i istnieją w życiu realnym. Wystarczy znać choćby historię prawdziwego Joachima Knychały, który miał rodzinę, jednak z pasją mordował niewinnych ludzi…
Wracając do wątków lekturowych- czytelnicy z wypiekami na twarzy będą śledzić poczynania Patryka i Diany. Czy zdołają oni uciec przed Jędrkiem? Czy kłamstwa Patryka wobec youtuberki zostaną mu wybaczone? Czy Diana wie, czym jest prawdziwe uczucie, czy może traktuje znajomość z Patrykiem jak telewizyjny i internetowy biznes? Tego zdradzić nie mogę, ale znowu nasuwa mi się pewne przysłowie- kłamstwo ma krótkie nogi, i to dosłownie. Patryk boleśnie się o tym przekona.
Bardzo istotną rolę odgrywa tutaj Hania Sokołowska- siostra Jędrka, a na dodatek niegdyś największa miłość Patryka. Czy ma ona jakieś wieści na temat brata? Czy pomoże dawnej miłości? Co okaże się ważniejsze- miłość braterska czy niegasnące przez lata gorące uczucie? Znowu nie zdradzam zbyt wielu szczegółów. Thrillery z nutą kryminały, a nawet obyczaju (!), mają to do siebie, że należy je czytać bardzo, ale to bardzo uważnie. Każdy detal ma znaczenie, każda wzmianka wnosi coś do całości tekstu. Niczego zatem nie można pominąć, a nawet nie chce się tego robić, gdyż zainteresowanie fabułą nam na to nie pozwoli.
Książę przeczytałam z chęcią, uwagą, a mimo to lektura nie trwała długo. Nowiutką część, za którą bardzo dziękuję Wydawnictwu Zaczytani, otrzymałam w piątek, a dziś, w sobotę, mam już ją za sobą. Wniosek? Powieści Adriana Bednarka ciekawią, bo nie są przewidywalne i nudne. Niekiedy już, już myślimy, że trafiliśmy na odpowiedni trop, podczas gdy jedno zdanie zmienia całkowicie fabułę. Taki zabieg bardzo lubię, bo na nowo obmyślam plan działania bohaterów. Auto udowadnia też, że bestialskie zachowanie nie dotyczy tylko psychopatów. Można być w pełni władz umysłowych, a mimo to „lubować się” w dręczeniu innych. Sam oddech mordercy za naszymi plecami może nas wprawiać w osłupienie. Taki właśnie jest Jędrek Sokołowski- krąży, zabija, by ciągle mieć na celowniku wybrane przez siebie ofiary.
W moim przypadku po raz szósty czytam coś, co napisał Adrian Bednarek. Już wiem, że jego teksty są mocne, szokujące, ale taki jest zabieg literacki autora, by nas szokować i wprawiać w osłupienie. W książkach autora na próżno szukać słodkich, infantylnych dialogów, dlatego też nie są one zapewne dla każdego. Ja nie żałuję, że w dalszym ciągu zapoznaję się z książkami Adriana Bednarka. Czytanie ich nie jest straconym czasem i wiem, że zapoznam się z jeszcze innymi jego tytułami. Oby tak dalej! Nie porównam też ze sobą obu części- każda z nich interesowała mnie, dlatego nota będzie identyczna.
„Nie opuszczało jej drażniące uczucie paniki” – no, mnie niestety też. To dobre zdanie i dobrze ilustruje ogólny nastrój panujący w powieści.
Kiedy w moje ręce trafiła kontynuacja „Zaginionego” Adriana Bednarka, ucieszyłam się jak dziecko. Niedosyt jaki czułam po skończeniu części pierwszej wreszcie został zaspokojony. Ci, którzy czytali „jedynkę’ wiedzą w jakim punkcie kończy się jej fabuła, a kończy się tak, że ja chwyciłam się za głowę, jak można zostawiać czytelnika w ten sposób? „Zapomniany 2” zaczyna się w zasadzie w miejscu, w którym zatrzymuje się część pierwsza, z której wiadomo, że Hania odnalazła słoik ze swoim zdjęciem, a zaraz potem swojego uwięzionego brata, Jędrka.
Pewnie nietrudno się domyślić co zrobi zakonnica, a to będzie stanowić początek końca wszystkiego. Do góry nogami wywróci się nowe, z mozołem budowane życie Patryka Kamińskiego alias Pawła Radzikowskiego, ucierpi także Diana Mazur, ale tym akurat przejęłam się najmniej.
Od pierwszej strony podążamy krok w krok za bohaterami, śledzimy ich myśli, widzimy ich czyny. Chory, psychopatyczny, pełen przemocy i okrucieństwa świat bohaterów wciąga bez reszty nie pozostawiając miejsca na chociażby odrobinę niedopowiedzenia. Wszystko jest jasne. Realizm zdarzeń jest wręcz namacalny. Wystarczy przymknąć oczy i wpaść w tryby piekielnej maszyny szaleństwa uruchomionej przez Jędrka, Patryka i Dianę. Hania też dołoży swoją działkę do tego stosu przykrości.
Jestem porażona sposobem, w jaki autor opisuje najmroczniejsze myśli bohaterów, z jakim spokojem kreuje ich psychopatyczne umysły, z jaką łatwością popycha ich w objęcia obłędu.
To moje szóste spotkanie z powieściami Bednarka i uważam, że ani trochę nie wychodzi ze swojego modelu kreowania bohaterów. Czytając te fabuły można odnieść wrażenie, że nie ma na świecie ani jednego normalnego człowieka, a nawet jeśli gdzieś by był, to przegra w starciu z przyczajonym gdzieś w zakamarku jego serca i duszy mrokiem, wystarczy tylko stworzyć mu okoliczności by dał o sobie znać.
Ja poległam emocjonalnie, mimo że jestem wprawiona w czytaniu ponurych książek. Rozdział 30 stał się dla mojej psychiki bezwzględnym gwoździem do trumny… „Czułem się, jakby ktoś okradł mnie z duszy, zostawiając w jej miejscu całkowitą pustkę” – to zdanie wypowiedziane przez Patryka właśnie w rozdziale 30, dobrze ilustruje stan, jakiego można się spodziewać czytając „W matni strachu”.
Jak zwykle Bednarkowi bohaterowie, mimo swojej psychozy, to nieprzeciętnie inteligentne jednostki, na zimno i bez emocji kalkulujący kolejne etapy swoich szalonych planów, są doskonale zorganizowani i logiczni, przewidujący, o krok wyprzedzający swoich przeciwników.
Od pierwszej części sympatyzowałam z Patrykiem. Nie zmieniło się to również w kontynuacji powieści. Żeby nie było, nie pochwalam jego czynów, nie wystawię mu za nie laurki, jednak był on postacią, której nie potrafiłam znielubić. Mimo czynów, których się dopuścił, potrafił wykazać się skrupułami, odzywało się w nim sumienie, odczuwał żal…, jednym słowem pokazywał ludzkie oblicze, które powodowało, że starałam się zrozumieć i usprawiedliwić jego motywację.
Nie dostrzegłam jakichś znaczących różnic konstrukcyjnych w stosunku do „jedynki”, może poza tym, że akcja początkowo rozgrywa się nieco wolniej... jakby bohaterowie powoli przygotowywali się do zadania decydującego ciosu. Mimo że od początku towarzyszy uczucie niepokoju, niepewności i wyraźnie czuć gęstniejącą atmosferę, tak naprawdę znaczący wzrost emocji zaczyna się od rozdziału 28. Wtedy już jest równia pochyła, którą, razem z bohaterami, spadamy w odmęty szaleństwa. A lądowanie dla jednych będzie przykre, dla drugich ostateczne. Zakończenie jest totalnym szaleństwem, tyle że bardzo wykalkulowanym, wyrachowanym i metodycznym szaleństwem.
Nie wiem natomiast, co miał znaczyć ostatni akapit (ten po trzech gwiazdkach)… czyżby autor zostawiał sobie otwarte pole na ewentualną część trzecią?
Każda kolejna książka Bednarka wciąga mnie bez reszty w psychopatyczny świat bohaterów, tak było i tym razem. Szkoda, że te powieści nie są interaktywne, mogłabym wówczas liczyć, że bohater mi odpowie, a tak mówię tylko do kart książki...
Mrok, strach, przerażenie - POWRACAJĄ!!!
Patryk Kamiński pokazał swoją twarz, już nie jest anonimowy. Razem z Darią Mazur robi karierę w mediach. Wszyscy mogą teraz poznać historię „Zapomnianego”.
A co z Jędrkiem Sokołowskim, seryjnym mordercą? Ten wymyka się z „więzienia”, w którym tak naprawdę powinien zakończyć swój żywot. Czy przygotował zemstę? Czy odegra się na licealnym kumplu? I kto w ogóle ułatwił mu ucieczkę?
Po pierwszej części serii wiedziałam jakich emocji mogę się spodziewać podczas lektury… tutaj były one zwielokrotnione, kotłowały się we mnie nieustająco! Nie ma ani jednej chwili na oddech… czytelnik zostaje rzucony w wir tych najgorszych, najpodlejszych doznań bo taki właśnie jest wykreowany przez autora świat.
Czytasz, momentami aż przechodzą Cię dreszcze i w głębi duszy masz tylko nadzieję, że nigdy na Twojej drodze nie stanie taki zwyrodnialec jak Sokołowski… Boisz się?…
I słusznie. Nie tylko on jest okrutny… Tu każdy bohater walczy o to, żeby przetrać. Sposób w jaki tego dokona może być, co więcej taki będzie - bezlitosny, bezwzględny, potworny…
Jesteś gotowy na taką dawkę wrażeń?
Jeśli tak - nie zwlekaj… koniecznie wsiąknij w ich umysły.
Czy w finale postąpiłbyś podobnie? Czy byłbyś w stanie nosić na barkach do końca życia to co bohaterowie? Zakończenie zaskakuje i to mocno, ale nie odbiorę Ci tej przyjemności i nic nie zdradzę... Wiedz tylko, że w okolicach Częstochowy możesz natrafić na prawdziwe bestie…
To książka, od której trudno będzie Ci się oderwać. Pamiętaj tylko, że nie ma tu owijania w bawełnę, jest konkret i to brutalny. Sam autor zaznaczył, że podczas tworzenia historii najbardziej zapamiętał - strach- i Ty też będziesz go czuł…
„Zapomniany W matni strachu” to druga część historii Patryka Kamińskiego, który smaku groszku to chyba nie zapomni do końca życia. Jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części, to koniecznie musicie nadrobić, bo może być Wam ciężko w połapaniu się przy niektórych wątkach.
Adrian Bednarek swoimi książkami, nieraz pomieszał mi w głowie. Za każdym razem, sama jestem zaskoczona, że jego historie tak bardzo mi się podobają, pomimo tego, że główni bohaterowie do normalnych nie należą. I właśnie to wyróżnia autora, spośród wszystkich innych thrillerowców. Jego psychopatów nie sposób nie polubić, pomimo czynów jakich się dopuszczają. Tak samo było w przypadku „Zapomnianego”. Każda postać występująca w tej historii, ma zdecydowanie nie po kolei w głowie, przez co każda strona książki jest nie lada zagadką dla czytelnika. Tutaj nie wiadomo czego można się spodziewać, a każdy jest tu do tego stopnia nieobliczalny, że nieraz na moich plecach pojawiły się ciarki. Pierwszy tom wciągnął mnie całkowicie, było w nim masę wstrząsających i makabrycznych wydarzeń, a niektóre opisy do najsmaczniejszych nie należały. Tym razem, mam wrażenie, że akcja się trochę uspokoiła i było zdecydowanie mniej makabry, ale pomimo to niektóre wydarzenia doprowadzały mnie do wstrzymywania powietrza w płucach.
Jędrek Sokołowski ucieka ze swojego więzienia. Kto mu w tym pomaga, dobrze wiecie jeśli czytaliście pierwszą część (jesteście zdecydowanie krok dalej niż nasi główni bohaterowie :P ) O momentu jego ucieczki, życie Patryka i Diany staje pod znakiem zapytania. Oboje będą bali się o swoje życie, jednakże to nie zatrzyma ich przed odnalezieniem go i doprowadzeniem sprawy do końca. Bo przecież gdyby nie Patryk i jego „miękkie serce”, nie byłoby problemu w ogóle. Czy uda im się odnaleźć Jędrka – seryjnego zabójcę, zanim on znajdzie ich? I czy Diana będzie w stanie wybaczyć Patrykowi kłamstwo?
Myślę, że tytuł idealnie odwzorowuje zawartość tej książki. Autor w głównej mierze skupił się na emocjach głównych bohaterów. Strach, który im towarzyszy, odczuwany jest dosłownie na każdej stronie, przez co czytelnik również odczuwa niepokój i niepewność tego, co za chwilę się może wydarzyć. Jeśli o mnie chodzi, to szczerze… były momenty które mi się dłużyły i z niecierpliwością wyczekiwałam, aż zacznie się w końcu coś dziać :/ spodziewałam się czegoś podobnego do klimatu pierwszej części, gdzie wynaturzeń jest zdecydowanie więcej. Ale oczywiście nie mówię, że książka mi się nie podobała, bo autor w świetny sposób poprowadził całą fabułę, wprowadził fragmenty przerażające i szokujące (ale było ich mniej niż w jedynce), a zakończenie było ogromnie zaskakujące. Jednakże nie pogardziłabym, jeśli byłaby bardziej „obrzydliwa”, a poziom niedowierzania osiągnąłby punkt krytyczny :P Pomimo wszystko jestem usatysfakcjonowana z lektury i całą dylogię gorąco Wam polecam!