
Na zalesionym zboczu wzgórza Tibidabo, które niczym wieża strażnicza góruje nad Barceloną, zostają znalezione zwłoki młodej studentki prawa.
Jednocześnie miastem wstrząsa seria makabrycznych ataków – w miejskich parkach ktoś w bestialski sposób zabija psy. Czy to krzyk rozpaczy ofiary systemu czy działanie wyrachowanego psychopaty?
Gdy dochodzi do kolejnej zbrodni, inspektor Milo Malart zdaje sobie sprawę, że wszystkie te wydarzenia łączy mroczny wspólny mianownik, którego nikt nie chce dostrzec. Nękany przez własne demony i lęk przed dziedzicznym szaleństwem, Malart musi zmierzyć się z prawdą ukrytą w cieniu barcelońskich wzgórz.
Martwy punkt to brutalny thriller noir, ukazujący portret Barcelony, w której nędza staje się paliwem dla zbrodni, a najmroczniejsze instynkty budzą się wraz z zapadającym nad miastem zmrokiem.
BIOGRAM
Aro Sáinz de la Maza
Urodzony w Barcelonie autor mrocznych kryminałów z inspektorem Milo Malartem w roli głównej. Z wykształcenia dziennikarz, z pasji obserwator miasta, które w jego książkach staje się żywym, niebezpiecznym organizmem – pełnym kontrastów, piękna i przemocy.
Zadebiutował powieścią Kat Gaudiego, która rozpoczęła serię Morderstwa w Barcelonie i zdobyła uznanie krytyków za połączenie stylu noir z refleksją społeczną. Kolejne tytuły umocniły jego pozycję jednego z najważniejszych współczesnych autorów hiszpańskiego kryminału.
Twórczość Sainza de la Mazy to literatura kryminalna o gęstej atmosferze, z psychologiczną głębią i krytycznym spojrzeniem na współczesną Europę.
Tytuł oryginalny: El ángulo muerto
Tłumaczenie: Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO SQN ROMAŃSKI, KUŚNIERZ, RĘDZIAK SPÓŁKA KOMANDYTOWA, Huculska 17, 30-413 Kraków (PL), numer telefonu: 668120773, adres e-mail: biuro@wsqn.pl
| Autor | Aro Sainz de la Maza |
| Wydawnictwo | Sine Qua Non |
| Seria wydawnicza | Morderstwa w Barcelonie |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8406-209-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384062098 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.16 |
| Data pojawienia się | 2026.04.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 175 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kto się stęsknił za Milo Malartem?
Zwłoki pracownicy znanego biura prawnego zostają odnalezione na barcelońskim wzgórzu Tibidabo. Kim naprawdę była młoda kobieta i dlaczego stała się ofiarą? Kto podrzuca do miejskich parków martwe szczeniaki nabite na pale? Morderca jest jeden czy jest ich kilku?
Mroczna Barcelona ponownie ożywa na kartach powieści de la Mazy. Tym razem jednak jej splendor zostały zdominowany przez drążący kraj kryzys i pogłębiające się ubóstwo jego mieszkańców. Bieda zabiera ludziom domy i godność, niszczy rodziny, zmusza do naruszania prawa. Rosnące różnice społeczne budzą konflikty, wywołują protesty, są zapowiedzią ognia, który obejmie miasto.
Śledztwo prowadzone przez Milo Malarta jest mozolne, trudne, drobiazgowe. Ociera się mocno o bolączki Barcelony. Śledczy trafia w miejsca, które przerażają, które przytłaczają emocjonalnym ładunkiem, które rodzą niewygodne pytania i przynoszą niejednoznaczne odpowiedzi.
Inspektor Milo mocno odczuwa to co dzieje się w mieście. Dręczy go też strach przed wiszącą nad nim chorobą. Jest odpychający, cierpki, pełen gniewu, rozżalenia. Trudno jest się z nim „dogadać”, sprawia wrażenie jakby egzystował we własnym niespokojnym, pełnym cierpienia świecie. Jedynie Koleś – pies „podrzucony” mu na chwilę – znajduje drogę do jego serca i pokazuje jego cieplejsze oblicze.
„Martwy punkt” nie jest tak dynamiczny jak pierwszy tom serii. Śledztwo często schodzi na drugi plan ustępujące miejsca dywagacjom społecznym. Finał doskonale wszystko spina, zaskakuje i pozostawia niesmak moralny i społeczny.
Pomimo, że nie polubiłam się za bardzo z Milo w tym tomie ciekawa jestem jednak jego dalszych losów i niecierpliwie będę wyglądać kolejnego tomu.
Kryminał, który nie tyle opowiada historię, co wciąga czytelnika w sam środek miasta powoli rozpadającego się od środka. Barcelona w wydaniu Autora nie ma nic wspólnego z pocztówkowym obrazem pełnym słońca i turystów. Tutaj ulice pachną wilgocią, zmęczeniem i gniewem ludzi, którzy od dawna walczą jedynie o przetrwanie. Już od pierwszych stron czuć ciężar tej opowieści — duszny klimat kryzysu społecznego miesza się z brutalnością zbrodni, tworząc historię niepokojącą i zaskakująco emocjonalną.
W intrygujący sposób Autor pokazuje siłę przemocy. Nie jako coś spektakularnego, lecz brudnego, chaotycznego i desperackiego. Śledztwo prowadzi przez świat ludzi złamanych przez biedę, frustrację i poczucie całkowitej bezsilności. Zabójca jest symbolem człowieka zepchniętego do granic wytrzymałości, który dawno przestał odróżniać rozpacz od furii. Właśnie to chwyta najbardziej, bo Autor pokazuje, jak cienka bywa granica między zwyczajnym człowiekiem a kimś zdolnym do potwornych czynów.
Główny bohater nie jest typowym nieomylnym śledczym. To człowiek zmęczony, wewnętrznie poraniony i nieustannie walczący z własnymi demonami. Autor świetnie pokazuje, że długotrwały kontakt ze złem zostawia ślad, powoli wypaczając sposób myślenia i odbierając poczucie bezpieczeństwa. Relacje międzyludzkie, strach przed utratą kontroli i narastające poczucie izolacji sprawiają, że ta historia działa nie tylko jako kryminał, ale też jako bardzo gorzki obraz psychicznego rozpadu.
„Martwy punkt” to opowieść o mieście, które ignoruje własne rany i o ludziach próbujących przetrwać w rzeczywistości, która dawno przestała być sprawiedliwa. Mroczna, emocjonalna i boleśnie aktualna książka, która zamiast prostych odpowiedzi zostawia czytelnika z poczuciem chłodu i pytaniem, ile w człowieku potrzeba desperacji, by przestał widzieć granice.
„Martwy punkt” mroczny, wymagający thriller w stylu noire, który łączy kryminalną zagadkę z mrocznym klimatem, psychologiczną głębią postaci oraz bogatym tłem miasta.
Miastem wstrząsa seria makabrycznych ataków ktoś w bestialski sposób morduje psy, a wkrótce zostają znalezione zwłoki młodej studentki prawa. Co łączy te wydarzenia? Inspektor Malart, dręczony własnymi demonami i lękiem przed dziedzictwem, musi zmierzyć się z prawdą ukrytą w cieniu Barcelony.
Autor prowadzi historię w charakterystycznym, ciężkim stylu - momentami surowym, melancholijnym i pełnym napięcia. Narracja jest niespieszna; dominuje tu refleksja, analiza bohaterów i konsekwentne budowanie atmosfery. To także obraz miasta innego niż ten znany turystom - dusznego, przytłaczającego swoją mroczną stroną, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Autor pokazuje codzienność mieszkańców, ich problemy, podziały klasowe i zmagania z biedą. Ponownie spotykamy duet śledczych. Malart jest rozgoryczony rzeczywistością, co odbija się na jego relacjach z partnerką - między nimi nie brakuje napięć. Dochodzą do tego problemy rodzinne, które wpływają na prowadzone śledztwo i prowadzą do niebezpiecznego incydentu. Mimo to bohater oddaje się sprawie bez reszty. Balansując na granicy intuicji i racjonalności, próbuje wejść w tok myślenia sprawcy, łącząc fakty i detale, które innym umykają. Autor z dużą precyzją oddaje psychikę postaci i ich wewnętrzne konflikty. Intryga kryminalna rozwija się wnikliwie i z wyczuciem - napięcie narasta stopniowo, a pozornie niepasujące wątki splatają się w spójną, angażującą całość. Finał pozostawia z refleksją - choć w pewnym momencie zaczęłam coś podejrzewać, zakończenie i tak potrafi zaskoczyć. Tym bardziej, że podobne historie zdarzają się również w rzeczywistości.
„Martwy punkt” to mroczny, refleksyjny kryminał, który wyróżnia się klimatem i psychologiczną głębią postaci. Mocno osadzony w Barcelonie - mieście kontrastów, piękna i ukrytej przemocy
Milo Malart powraca i to w powieści jeszcze bardziej ponurej, jeszcze bardziej niejednoznacznie i jeszcze bardziej rzeczywistej.
De la Maza od początku stawia na niepokoju i tym właśnie od pierwszych stron powieść uderza, znane dla większości turystyczne oblicze Barcelony staje tutaj w opozycji z jej mrocznym obliczem. Autor przyzwyczaił mnie do niedopowiedzeń i stosowania ukrytej symboliki i właśnie taką rolę odgrywa wzgórze Tibidabo, ponieważ symbolizuje różnice między tym, co widoczne a tym, co ukryte.
Zabójstwo studentki i ataki na zwierzęta oprócz niosącej za sobą zagadki kryminalnej, prowokują też do analiz społecznych. Autor kolejny już dopieszcza aspekt psychologiczny historii, co mnie we mnie zawsze wzbudza liczne pytania co do fabuły.
Milo Malart nadal jest sobą, ja go lubię, bo nie wpisuje się w klasyczne schematy, a do tego jego obawa przed szaleństwem mnie rozczula. Prowadzone przez Milo śledztwa są równie ciekawe co jego wewnętrzna walka z samym sobą, która nie ustępuję intensywnością wątkom kryminalnym.
Lubię tę serię, która oprócz brutalności zachwyca mnie wspomnianymi aspektami psychologicznymi, które są dopieszczone i ukrytą symboliką de la Maza bardzo zręcznie buduje napięcie i co najważniejsze sprawią, że zawsze muszę się konfrontować z prawdą nawet wtedy, gdy ta jest bardzo niewygodna.
„Martwy punkt” nie jest książką jednoznaczną, pokazuje też bardzo bezpośredni, że zło nie zawsze czai się ukryte w cieniu, a często jest na widoku, tylko my po prostu nie chcemy tam patrzeć.?
Polecajka i już wypatruje kolejnych części.