
Zbrodnia, która dyskretnie wymknęła się z książki
Po ostatnich wstrząsających wydarzeniach życie w Nałęczowie toczy się znowu swoim rytmem. Ale niech sielski nastrój Was nie zmyli…
Gabriela – była policjantka, dziś recepcjonistka w rodzinnym pensjonacie – stara się odzyskać spokój. Żałoba po ukochanym mężu i ciąża to wystarczająco dużo wyzwań. Jednak kiedy w zagadkowym wypadku ginie miejscowa lekarka, instynkt śledczy popycha Gabi do działania. Trop prowadzi do niszowego kryminału omawianego na spotkaniu w lokalnej bibliotece. Wszystko wskazuje na to, że ktoś postanowił przenieść historię z kart książki do rzeczywistości. W miasteczku buzują emocje, narastają podejrzenia, a fikcja staje się niepokojąco realna. Tymczasem w Jaśminowym Dworze pojawia się tajemniczy gość o magnetycznym głosie, który sprawia, że serce Gabrieli zaczyna uderzać mocniej. Po co przyjechał do Nałęczowa? Co go łączyło z ofiarą? I czy dla Gabi nie jest za wcześnie na nowe uczucie?
Ciepły, pełen humoru kryminał, w którym mnożą się tajemnice, a prawda jest ukryta tam, gdzie nikt jej nie szuka.
Seria, którą pokochają fani Czwartkowego Klubu Zbrodni Richarda Osmana!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., Czerska 8/10, 00-732 Warszawa (PL), adres e-mail: wydawnictwo@agora.pl
| Autor | Katarzyna Gacek |
| Wydawnictwo | Agora |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8380-503-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383805030 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.05.29 |
| Data pojawienia się | 2026.04.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 252 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 29 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 1 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To druga część serii o Gabrieli, która jest świetną policjantka, jednak z powodów osobistych zajmuje się teraz pensjonatem. Jednak jak wiecie policyjny nos nie zaprzestaje działać nawet w tak sielskich okolicznościach. Gdy jej koleżanka ginie w wypadku intuicja Gabrieli mówi jej, że powinna poszukać głębiej.
Cudowny pomysł z włączeniem do historii niebanalnego kryminału. No i w sumie jest to jeden z ciekawszych sposobów na morderstwo. Uprzedzam, że jeśli ktoś nie przepada za pająkami może poczuć niepokój czytając tę książkę.
Bardzo dobrze zbudowani bohaterzy, wielowymiarowi, mierzący się z różnymi emocjami. Każdy z nich jest inny i charakterystyczny. Znakomicie pokazany ich świat wewnętrzny i myśli, nawet u bohaterów drugoplanowych. Czytając tę książkę możemy też przy okazji wyciągnąć między wierszami parę mądrych wniosków.
Choć okładka i tytuł przywodzą na myśl komedię kryminalną jest to raczej taki cozy kryminał. Będzie idealny na wakacyjny wyjazd.
Moja ocena: 8/10
Niewielka miejscowość uzdrowiskowa, przyjemny pensjonat, wątek literatury i zbrodnia? To części składowe drugiego tomu serii kryminałów cosy crime Jaśminowy Dwór Katarzyny Gacek pt. „Zbrodnia, której nie było”, który mimo wszystko da się też czytać jako powieść oddzielną - zagadka kryminalna zamknięta jest w jednym tomie, a relacje i emocje postaci odpowiednio przypomniane tak, by nikt nie czuł się zagubiony. No, zagubiony bardziej niż czuje się w swojej codzienności, choć i z tym ta powieść sobie radzi, sprawnie oswajając lęki, z jakimi na życiowej drodze przychodzi mierzyć się każdemu z nas. W tym wypadku jeden lęk, podświadomy, trudny do kontrolowania, wpleciony zostaje w wątek kryminalny, który prowadzony jest w starym, dobrym stylu, w skupieniu na zagadce, a równocześnie mocno opiera się na bardzo aktualnych potrzebach społecznych. Rodzina, wsparcie, potrzeba świadomości kogoś obok odgrywają ważną rolę, choć, jak wszystko tutaj, nie są przedstawione zerojedynkowo. Miłość wiąże się z obawą i lękiem, a samotność z nierozważnymi decyzjami. I właśnie to podoba mi się w prozie Katarzyny Gacek - autorka nie mydli czytelnikom oczu, że rzeczywistość toczy się w różowej bańce, a jasno opisuje cienie i szarości, jakie nieustannie towarzyszą małym radościom i blaskom. Równocześnie to odpowiada za określenie „cosy” - poczucie, że każdy z nas z czymś podobnym się mierzy, działa jak otulający, uspokajający kocyk. Sama zagadka kryminalna jest oczywiście bazą, która tym razem toczy się dwutorowo, która jest dobrze przemyślana i zakręcona tak, że niełatwo będzie czytelnikowi wpaść na jej rozwiązanie, choć oczywiście w teorii jest to możliwe. Niewielkie wątki humorystyczne łagodzą odbiór powieści, a wątki obyczajowe subtelnie wplecione są w kryminał. To coś dla tych, którzy cenią sobie dobre łamigłówki, motywy literatury w powieści i spokojną akcję podszytą solidną psychologią.
Długo czekałam na kolejny tom z nałęczowskiego cyklu, ale było warto!
Gabi Cybulska coraz bardziej przyzwyczaja się do leniwego życia w Nałęczowie i oswaja się z myślą, że wkrótce zostanie mamą. Ciągle jednak tęskni za zmarłym niedawno mężem i brakuje jej policyjnej roboty i partnera Tomka Leona. Gdy w tragicznym wypadku ginie jej ginekolożka i przyjaciółka, Gabi czuje, że coś tu nie gra. Szybko orientuje się, że śmierć Ewy jest kopią fabuły powieści, którą niedawno omawiały w bibliotecznym klubie książki. W ten sposób Cybulska wpada na trop nałęczowskiego Tulipana, a kolejne ślady wiodą do Lublina i łączą się ze sprawą, którą kiedyś Gabi prowadziła z Leonem.
Kasia Gacek stworzyła kolejną fabułę, która wciągnęła mnie w swoją zamotaną zagadkę. Ciekawie zaczyna się już na samym początku, kiedy to na spotkaniu klubu książkowego dochodzi do spięcia między uczestnikami, a potem autorka umiejętnie podtrzymuje to napięcie, gra plot twistami i podrzuca nowe tropy, by zmylić wcześniejsze założenia. Pozornie niezwiązane ze sobą wątki i postacie spotykają się na wspólnej płaszczyźnie, a sam finał oszałamia. No nie spodziewałam się i jestem zła, bo to nie ten, co chciałam i na którego stawiałam, a było tak blisko... ech, no trudno...
Świetna kryminalna intryga wciśnięta jest w fantastycznie odmalowany małomiasteczkowy klimat Nałęczowa, z całym dobrodziejstwem społeczno-obyczajowym tego uzdrowiska. Kocham książki zlokalizowane w małych miasteczkach, te wzajemne utajone żale i pretensje, lokalne waśnie i miejscowe układy i ten brak anonimowości. Idealne miejsce na brawurową zbrodnię!
Ta nuta obyczajowości daje głównej bohaterce przestrzeń na dalsze przeżywanie żałoby i tęsknoty za mężem, pozwala na rozterki i umożliwia powolne wychodzenie z życiowego kryzysu. Chciałabym może, żeby Gabi była bardziej stanowcza i kategoryczna wobec niektórych osób i więcej stawiała na swoim, bo ani się obejrzy, a inni umeblują jej życie i będzie "pachniało już nawet nie Ikeą, tylko Jyskiem".
Nadal mam ochotę przegryźć aortę Aldonie, a następnie przywalić Wiktorkowi. I nie wyobrażam sobie tego cyklu bez babki Florentyny i jej tekstów w stylu: "Ale córka jej się postawiła i zamiast na stomatologię poszła na medycynę" - padłam ze śmiechu! Ta mocno drugoplanowa staruszka, która prawie nie opuszcza swojego zadymionego papierosami pokoju, kradnie całe show.
No i cóż... Autorka znowu przerwała w takim momencie, że nic, tylko siąść i płakać...
Coraz bardziej czuję, że cosy crime to zaczyna być mój nowy kierunek czytelniczy, a Kasia Gacek sprawia, że chce mi się w tym kierunku podążać. "Zbrodnia, której nie było" to prowokująca do myślenia, porywająca, dynamiczna intryga ze szczyptą humoru, napisana lekkim, swobodnym stylem. To się czyta idealnie, a ja dobrze się czuję w tym środowisku bez makabry, morza krwi i innych plastycznych okropności.
Aha... bym zapomniała... jak ktoś cierpi na arachnofobię, to zalecam ostrożność przy "Zbrodni, której nie było". O pająkach tu sporo, a Fabian to wręcz specjalista w temacie tychże...
Gabriela była policjantką i szczęśliwą kobietą przez 20 lat, aż do wypadku, w którym zginął jej mąż.
Wtedy wszystko, łącznie z jej dalszym istnieniem, straciło dla niej sens.
Odeszła z policji, zgodziła się pomóc rodzicom w prowadzeniu rodzinnego pensjonatu ("ale tylko przez miesiąc i ani godziny dłużej!") i wyjechała z Lublina do Nałęczowa.
Trafiając dokładnie na początek afery kryminalnej, co, mówiąc mało delikatnie, dało jej "kopa" by jednak żyć dalej. A kropkę nad "i" postawiło odkrycie, że jest w ciąży ...
Teraz dobiegał końca drugi miesiąc jej pobytu w Nałęczowie i czwarty miesiąc ciąży; podjęcie decyzji w sprawie mieszkania i pracy oraz świadomość, że urodzi dziecko Tomasza dały jej spokój i poczucie, że rozpoczyna życie na nowo.
Pracowała, spotykała się z rodziną i przyjaciółką, zapisała się do Klubu Książki i nawet była na pierwszym spotkaniu.
Ale w duszy wciąż była "policjantką" - gdy w wypadku samochodowym zginęła jej przyjaciółka, kilka drobnych zdarzeń, wydawałoby się, że zupełnie ze sobą nie związanych i bez znaczenia, nasunęło jej myśl, że ktoś ten wypadek bardzo perfidnie i wymyślnie spowodował ...
Kocham książki Katarzyny Gacek!
Mają dynamiczną, wciągającą od pierwszych stron akcję, emocje buzujące jak lawa w wulkanie, różne wątki tworzące jedno - jak pasma włosów splecionych w warkocz.
I humor - delikatny, do uśmiechania się, a czasem i roześmiania w głos.
Napisane "gackiem" same wchodzą do głowy, wystarczy na literki popatrzeć i, jak dla mnie, są nieodkładalne, pochłaniam je za jednym podejściem.
Choć są one cosy crime, poruszają też sprawy poważne: ocenianie po pozorach, niezrozumienie, brak akceptacji i nawet hejt, brak samokrytyki, żałobę i, w tej książce najważniejsza z nich - sprawa łatwowierności kobiet, zwłaszcza samotnych.
Tych, które spragnione uczuć i uznania, wpadają w sidła uwodziciela jak muchy w sieć pająka. Przekonane, że kobieta samotna jest bez wartości, bojące się i tego, co ludzie powiedzą, i czy same dadzą sobie radę, wiążą się z mężczyznami, którzy kilkoma słowami i drobnymi gestami potrafią je tak oczarować, że nawet jak już zaczynają wątpić w szczerość swego wybranka nie potrafią, a czasem i nie chcą, wyjść z tego związku. Choć tracą w nim wszystko - pieniądze, wiarę w ludzi, a bywa, że i życie.
Chyba większość z nas słyszała o takich historiach ...
Summa summarum, czyli podsumowując - przez TAKĄ książkę leci się jak halny przez Tatry! A jeśli została zarwana noc to wcale jej nie żal ...